mamaleonka
14.10.15, 14:50
Syn, alergik, 5 lat. Jest na diecie bez mleka, jaj, glutenu - głównie. Nigdy za bardzo nie chorował, nawet jak starszy brat co chwilę przynosił choroby ze szkoły. Poszedł do szkoły i się zaczęło: kaszel prawie non stop, katar. Ostatnio 3 tygodnie leczyliśmy lekkie zapalenie oskrzeli (berodual),poszedł do szkoły, po dwóch dniach dostał kaszlu. Jest to bardzo męczący kaszel, wybudza go w nocy, nad ranem również, a w dzień kaszlenie tylko po wysiłku. Wczoraj wieczorem miał stan podgorączkowy. Nos ma zawsze zapchany.
W testach,które miał niegdyś robione,wyszły również pleśnie i grzyby.Czy to one mogą powodować aktualnie ten kaszel? Czy raczej nowe środowisko szkolne - bakterie,wirusy.Nie wiem, co mam zrobić. Diety przestrzegamy, czy coś możemy jeszcze zrobić, żeby nie faszerować go sterydami?
Jeszcze chciałam dodać, że bardzo szybko się męczy, a od czasu pójścia do szkoły to już naprawdę szybko pada.