Dodaj do ulubionych

Naderwane uszka

22.06.16, 09:17
Synek lat 5, od zawsze pod opieką alergologa. Od 2 rż. wprowadzany b.powoli nabiał, teraz zgodnie z zaleceniami alergolog, mógłby jeść wszystko, gdyby chciał, ale nie chce i je bardzo mało i monotonnie (zero warzyw poza marchewką, zero owoców). Od tygodnia ma bolące naderwane uszko; wczoraj drugie, szorstkie policzki- jakby wysypka. Smaruję maścią robioną (cholesterol, wit A i E), odkażam octreniseptem, ale nic się nie goi. Co radzicie? Odrobaczyć wiem, ale jak mu wcisnąć leki??? Wyeliminować zupełnie nabiał, ok. ale zostaje nam suchy chleb (gluten) i ziemniaki. Tracę grunt...
Obserwuj wątek
    • kinga_z1 Re: Naderwane uszka 22.06.16, 14:01
      Co prawda mój synek nie miał buzi szorstkiej ale pamiętam ze naderwane uszko miał chyba ponad rok, nic nie pomagało. Az wreszcie spróbowałem maści Maxibiotic (w ulotce niestety nie pozwalają stosować u dzieci ale juz nie miałam wyjścia bo uszko ciągle mu się mazało a Mały miał 2 latka) po kilku użyciach nie ma śladu już od prawie 2 lat.
    • lidek0 Re: Naderwane uszka 22.06.16, 18:04
      u nas naderwane uszka to objaw alergii na białko mleka krowiego. Testy robiliście?
    • e-kasia27 Re: Naderwane uszka 22.06.16, 22:09
      Akurat marchewka, ziemniaki i nabiał, to 3 wielkie gwoździe do trumny dla alergika.
      Marnego musicie mieć tego alergologa, skoro krowę dziecku na siłę wciska, choć dziecko na nią uczulone.
      Jak dziecko cały czas je tylko alergeny, to nic dziwnego, że nic nie chce jeść, bo cały czas ma stan zapalny w przewodzie pokarmowym i nie tylko tam.

      Co radzimy?
      Odstawić wszystkie alergeny, a szczególnie krowę.
      Testy jakieś kiedyś były, wyszło w nich coś?
      Napisz, co to dziecko lubi jeść i w jakiej postaci.
      Co np.wczoraj, dzisiaj zjadło?

      • belsonka Re: Naderwane uszka 22.06.16, 22:37
        Testy miał 2 razy robione- nic nie wyszło. Lekarka twierdzi, że trzeba stopniowo podawać nabiał, po to by organizm nabywał odporności na alergeny w nim zawarte. Taka teoria.
        Jedzenie to masakra; dziś było:
        śniadanie - ok. 100 ml mleka +kromka chleba z masłem; przedszkolne śniad.-nie wiem, pewnie podobnie
        obiad przedszkolny - suche ziemniaki, dom- ziemniaki polane odrobiną śmietany
        marchewka surowa, kanapka z masłem
        kolacja - chleb z masłem i odrobiną ketchupu. Podobno jeszcze wymarudził loda od cioci. Tyle i tak niemal codziennie. Czasami jakieś ciasteczko - herbatniki, chrupki albo wafle, nie chce żadnych pieczonych przeze mnie. Od czasu do czasu jakieś frytki, pierogi, żadnego mięsa, makaronu, kaszy, ryżu. Jogurty i serki tylko gdyby były z dodatkiem czekolady- nie kupujemy. Czasami wcisnę sok Karotkę (banan, marchew jabłko bez cukru i konserwantów). Najlepiej żyłby tylko na suchych, jasnych bułkach, a i oczywiście słodycze- wyuczone u niani, ale tu po prostu skrupulatnie chowamy.
        Mam w domu zentel i tynidazol, ale nie mam pomysłu na podanie.
        • e-kasia27 Re: Naderwane uszka 22.06.16, 23:20
          Marnie to widzę. Właściwie nie wiem, co ci napisać, bo to co piszesz to jakiś kosmos.
          Nie wiem, dlaczego chcesz mu dawać te leki(ma robaki?), ale zupełnie nie rozumiem o co chodzi z tym pomysłem na podanie? Przecież to 5-latek! To powinno już dawno być rozumne i kumate dziecko(nie jest?) - można pertraktować, można wytłumaczyć, można przekupić - otwiera buzię i zjada lekarstwo, bo tak trzeba.
          Co do diety, to jest fatalna. Z czego to dziecko ma rosnąć, z czego ma czerpać witaminy, składniki mineralne? I na dodatek je same najsilniejsze alergeny, które należałoby natychmiast z diety wyrzucić. Ale czy będziesz miała tyle siły i pomysłów, żeby wprowadzić inną zupełnie dietę, żeby poszukać zamienników, które dziecko zje, albo samemu je zrobić?
          No i co z przedszkolem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka