toffi102
06.11.04, 23:09
Piszę bo jestem pod sporym wrażeniem. Jeżeli ktoś czytał jakieś moje
wcześniejsze posty to wie że sporo nam alergia nerwów napsuła. Moja córeczka
jutro kończy rok, muchomorka przypomina juz pewnie z 10 m-cy. Stosuję dietę
eliminacyjną już dłuuugo, bardzo długo. Jem dosłownie parę produktów ale co
gorsza nie widziałam jakiś rewelacyjnych efektów tych starań. Do lekarzy
alergologów też, jak wiele z Was, mocno się rozczarowałam. W pewnym momencie,
jak pani doktor skończyły się pomysły, to zaczęła swoje wysiłki ograniczać do
wypisania Nutramigenu dla mnie i Zaditenu dla małej ( dodam że były to
prywatne wizyty ). Próbowaliśmy i Zyrtec i Cropoz G niestety u naszej
córeczki to nie działało. Mówią, że tonący brzytwy się chwyta, w naszym
wypadku była to homeopatia. Malutka już od ponad miesiąca jest pod opieką
pani doktor homeopatki i szczerze ,naprawdę szczerze Wam powiem, że jestem
pod wrażeniem. Pierwszym wyraźnym znakiem, że idzie ku lepszemu było to, że
mała przestała się drapać. Teraz drapie się tylko jak coś ją zdenerwuję, albo
jest bardzo śpiąca, wcześniej drapała się bardzo często w ciągu dnia bez
wyraźnej przyczyny. Najbardziej widać to w kąpieli. Wcześniej wystarczyło ją
rozebrać i natychmiast łapki szły w ruch a o jakiejkolwiek zabawie w wanience
nie mogło być mowy. Kąpiele były błyskawiczne i bardzo przykre. Teraz mała
siedzi w wanience i polewa się z lubością wodą z kubeczka lub z gąbki,
różnica jest kolosalna a zmieniać się to zaczęło ze 3 dni po wprowadzeniu
homeopatu. Udało się też dodać do naszej diety tapiokę, wiem że to niewiele
ale dla mnie ma to ogromne znaczenie że po tylu miesiącach nieudanych prób
wreszcie coś trafiłam. Skóra też wygląda lepiej choć nikt chyba nie miałby
wątpliwości, że to dziecko z AZS-em, ale na to potrzeba czasu. Ciekawa jestem
bardzo czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z tą bądź co bądź dość
kontrowresyjną metodą leczenia. Napiszcie bo może to jest jakiś sposób na tę
wredną chorobę.
Pozdrawiam serdecznie - pełna optymizmu. Toffi