irr
03.12.04, 12:37
Witam
Nasz 4,5-letni synek jest alergikiem, ma laergię pokarmową i wziewną, chociaż
ostatnio nic takiego się nie działo, przez 1,5 roku prawie wogóle nie
chorował, je wszystko poza kakaem i orzechami i jedynie dawała nam się we
znaki alergia wziewna (roztocza, czasem jakieś zapachy, farby), no i jeszcze
przewinął się w tym czasie królik, którego szybciutko się pozbyliśmy z
wiadomych powodów. Otóż chodzi mi o to, że moja teściowa zafundowała sobie
kilka miesięcy temu kota (jakiegoś persa kalifornijskiego) i zaczął się
problem, jakiś miesiąc temu syn spał u niej całą noc, po czym u nas już w
domu w nocy zaczął się dusić i kaszleć (mieliśmy już kilka takich sytuacji),
no i nazajutrz kilkugodzinne rozmowy co było przyczyną, czy możliwe że kot to
spowodował?? Od tamtej pory nie odwiedziliśmy teściów, wczoraj był u teściów
godzinę, ale moja teściowa posprzątała cały dom bardzo dokładnie i wywiozła
kota do swojej mamy, no i w nocy syn znowu kaszlał, wprawdzie nie dusił się,
ale nie było ok, dodam że teściowie byli z nim do wieczora u nas w domu i
tylko jedną godzinkę u nich, i tak myślałam, i znowu pytanie; czy to może
mieć związek z kotem, czy kot jest bardzo alergizujący, co mamy zrobić? Jakoś
ciężko nam podjąć decyzję z pozbyciem się kota, no i wiem że teściowej będzie
ciężko i nie mamy żadnej pewności że po tym będzie ok. Uffff popisałam
trochę, ale musze się coś dowiedzieć, zanim podejmę decyzję.
Pozdrawiam cieplutko