Dodaj do ulubionych

Zmiana mleka

05.12.04, 13:35
Witam wszystkich forumowiczów.
Proszę o pomoc w kwestii zmiany Nutramigenu na Prosobe.Od piątku za namową
pediatry podaję 8 miesięcznemu dziecku Prosobe.Synek ma AZS, jest uczulony na
wiele produktów. Do tej pory mial dietę, po której nie było większych objawów
skórnych.Okazało się jednak, że za mało przybiera na wadze i lekarz
postanowił o zmianie mleka, jak powiedział bardziej sycącego.Nie jestem o tym
do końca przekonana, ponieważ z etykiety na mleku wynika inaczej. Dodatkowo
dzisiejszej nocy synek dostał silnego kataru o charakterze alergicznym
(wodnisty, przezroczysty). Nie ma na szczęście wysypki. Czy przyczyną kataru
może być nowe mleko? Do tej pory żaden alergen nie wywoływał kataru tylko
reakcję skórną.
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Zmiana mleka 05.12.04, 15:38
      Moja Gabryśka na każdy alergen pokarmowy reagowała przede wszystkim wodnistym
      katarem.
    • rafagn Re: Zmiana mleka 05.12.04, 19:52
      Postanowiłam, że odstawiam Prosobe do czasu, aż ustąpi ten wstrętny i męczący
      katarsad( i dalej "jemy" Nutramigen. Trochę mi szkoda, ponieważ mleczko
      najwyraźniej o wiele bardziej zasmakowało synkowi. Gdy miną wszystkie objawy
      alergii spróbujemy jeszcze raz, aby była 100% pewność co do winowajcy.
      Dziękuję.
      Agnieszka
    • rafagn Choroby Arka 20.12.04, 12:17
      DZIEWCZYNY, JESTEM ZAŁAMANA!
      Już donoszę, co nastąpiło:
      Okrony, ochydny katar trwał prawie 2 tygodnie.
      Pleśniawki z którymi walczyłam przez tydzień Aphtinem, niestety bezskutecznie,
      pokonaliśmy w końcu Nystatyną. Były okropne! Cały język, podniebienie, policzki
      białe.
      W zeszłym tygodniu zrobiliśmy badania krwi i moczu. Martwi mnie słabe
      przybieranie na wadze. I co się okazuje??- ANEMIA!
      HGB 10,6
      Mały dostał Ferrum Lek 1,5ml dziennie. Martwi mnie jeszcze WBC 11,1 i limfocyty
      w moczu 78. Pediatra to zbagatelizował. I jeszcze wynik CRP-5,3.
      Sobota - biegunka. 4 olbrzymie, wylewające się z pampersa kupy.
      Niedziela - gorączka ok. 39 stopni i wymioty. Podaję 4 razy Apap w syropie 2,5
      ml.Mały wszystko co zje to zwróci i nie chce pic. Poję go strzykawką. Podaję
      gastrolit 200ml.
      Noc - Arek źle śpi, nie pije, ma odruchy wymiotne, nadal poję strzykawką. Ok.4
      rano gorączka 39,7! Podaję Apap, wypija 60 ml Nutramigenu. Szykujemy się do
      lekarza.
      Dzisiaj u lekarza - 7.00 wypija w poczekalni 150 ml wody. w końcu przyjmuje nas
      doktor i mówi, że dziecko jest ZDROWE! On nic nie stwierdza, karze poić, "wie
      pani, może to zęby". Zębów jest już 8 i nigdy nie było takich sensacji. "Gdyby
      dzisiaj wymiotował to proszę przyjść, dam skierowanie do SZPITALA"
      Wracamy do domu o 9, próbuję małemu podać troszkę kaszki. Nic nie zjada. Zasnął
      i śpi do tej pory. Jest bardzo rozpalony................
      • kruffa Re: Choroby Arka 20.12.04, 12:49
        A on przypadkiem nie załapał tzw. rotawirusa - czyli grypy żołądkowej?

        Kruffa
      • setia Re: Choroby Arka 20.12.04, 12:49
        Z taka goraczka od razu pojechalabym do szpitala. Slyszalam, ze dzieci zle
        toleruja ferrum, ale chyba nie az tak. Moze to reakcja na jakis inny lek albo
        zestaw lekow (niektorych lekow nie mozna podawac razem) albo jeszcze cos.
        Lekarza zmienilabym natychmiast. Anemia musiala sie skads wziac. Nie wiem czy
        jest to pora na takie rozwazania, ale co poza Nutramigenem dziecko je?
        Pozdrawiam, Kasia.
        • rafagn Re: Choroby Arka 20.12.04, 13:04
          Ja podejrzewam u syna zespół złego wchłaniania. Je naprawdę sporo, bo
          8.00 120ml Nutramigen
          10.00 kasza ryżowa na Nutramigenie 120 ml
          11.30 jabłko starte
          13.00 zupa jarzynowa z mięsem (królik, indyk)
          15.00 kończymy zupę, razem ok. 180-200 ml zupy
          17.00 marchew starta z jabłkiem
          19.30 kasza ryżowa na Nutramigenie 120 ml
          1.00 120 ml Nutramigenu

          Umówiłam się do innego pediatry, prywatnie.Synek wstał i zjadł 5 łyzeczek
          kaszki, Apap.Pojawły się odruchy wymiotne
          • setia Re: Choroby Arka 20.12.04, 13:15
            Apap w syropie zawiera rozne dodatki smakowe i inne, moze one wywoluja odruch
            wymiotny ale jak jest goraczka to trzeba ja zbijac. Jesli chodzi o jedzenie to
            faktycznie dziecko je calkiem sporo, moze trzeba zadbac zeby miesko (a zoltka
            nie probowalas?) podawane bylo razem z bogatymi w wit C warzywami, wtedy zelazo
            lepiej sie wchlania.
            Mysle, ze podejrzenie Kruffy, ze to rotawirus jest najbardziej prawdopodobne.
          • kruffa Re: Choroby Arka 20.12.04, 13:19
            Nie chcę dołować i się wymądrzać - ale w tym wieku (no trochę ponad 9 m-cy)moja
            córka jadła 5 x 200-210 Nutramigenu i 200 ml zupy i podobno było to niezbyt
            dużo i przetyta to ona nie była.
            W wieku 8 m-cy - było tego nawet do 1400 ml Nutramigenu na dobę.
            Nie ma ochoty jeść wiecej niż mu dajesz?
            Dajesz jabłko ze słoiczka, czy zwykłe tarte?

            A co do tych odruchów - dawaj na razie samo mleko - nic mu nie będzie. Objawy
            które opisujesz wskazują na rotawirusa - sam przechodzi, trzeba tylko dawać
            dużo do picia, żeby maluch sie nie odwodnił.

            Kruffa
            • gaga122 Re: Choroby Arka 20.12.04, 13:40
              Jeżeli chodzi o Prossobe, to może uczulać Twojego synka, to mleko sojowe,
              większość dzieci z AZS i alergią nie toleruje soi. Tak jest w przypadku moich
              dzieci.Katar też może być reakcją na alergizujący pokarm.
            • setia Re: Choroby Arka 20.12.04, 15:36
              E, to moja (10,5 mca) je jeszcze mniej niz Agnieszki. Ostatnio slabo przybiera,
              ale przybiera.
              Ale co do anemii: Agnieszka czy mozesz napisac od kiedy dziecko jest na
              Nutramigenie (podejrzewam ze nie od zawsze) i jak objawiala sie wtedy alergia
              (czy byly to b.luzne kupy).
              • rafagn Arek w szpitalu 21.12.04, 11:00
                Dziewczyny, jesteśmy w szpitalu.
                Wpadłam tylko na chwilkę do domu po rzeczy dziecka i wracam.
                Wszystko opiszę i odpowiem na wasze pytania po powrocie z synkiem do domu.
                Bardzo wam wszystkim dziękuję.


                Ponieważ my do Świąt pewnie nie wyjdziemy, to już teraz składam
                najserdeczniejsze Świąteczne i Noworoczne życzenia.
                Dużo zdrówka dla Was i Waszych dzieci.

                Agnieszka
                • rafagn Re: Nareszcie w domu 06.01.05, 16:44
                  Witajcie po długiej nieobecności. Mam poczucie, że wróciliśmy z dalekiej
                  podróży.
                  Tak jak pisałam wcześniej postaram się napisać o alergii synka i jego pobycie w
                  szpitalu. Postaram się, bo Arek nie odstępuje mnie na krok, non stop domaga się
                  noszenia na rękach, ma totalnie rozregulowany rytm posiłków i snu. Ale do
                  rzeczy.
                  Przyjęto nas do szpitala z wysoką gorączką i wymiotami. Przy próbie pobierania
                  krwi do analizy okazało się, że krew jest bardzo gęsta, jak to określiły
                  pielęgniarki "jest zakwaszony", co wskazywało na silne odwodnienie. Od razu
                  podłączono pompę infuzyjną z "witaminkami", następnie kroplówkę nawadniającą. i
                  tak upłynęły 2 pierwsze dni pobytu. Kroplówki, wymioty, gorączka. Trzeciego
                  dnia gorączka ustąpiła i pojawiła się plamista wysypka na buzi, plecach i
                  tułowiu. Diagnoza - gorączka trzydniowa. Miałam nadzieję, że już po wszystkim i
                  wkrótce opuścimy szpital.
                  Następnego dnia pojawiła się silna biegunka, do 8 luźnych stolców na dobę. W
                  dalszym ciągu kroplówki. Lekarka "pocieszała" mnie, że dziecko choruje całym
                  sobą i tak niestety musi być. Trzeba cierpliwie czekać. Arek pomału odzyskiwał
                  apetyt, ale biegunka trwała 7 dni. Cały czas dostawał kroplówki, które kapały
                  całe wieki - jedna ok 12 godz. W międzyczasie przyplątało się zapalenie
                  oskrzeli no i trzeba było podać antybiotyki. Zrobiono RTG płuc i jeszcze USG
                  brzucha.
                  W końcu po 15 dniach pobytu lekarka zdecydowała się wypuścić nas do domu, gdzie
                  mamy dokończyć leczenie.
                  Arek schudł, co i tak przy jego niskiej wadze bardzo mnie niepokoi. Zrobił się
                  bardzo płaczliwy, niespokojnie śpi, jak już wcześniej pisałam nie schodzi mi z
                  rąk. Mam nadzieję, że szybko zapomni i wszystko wróci do "normalności".
                  Podczas pobytu myślałam, że gdy wyjdziemy to pójdę leczyć się na poszpitalną
                  depresję. Choroba własnego dziecka wymagająca dyspozycjii 24g na dobę,
                  nieustanny płacz pozostawionych niemowląt, przywiązanych do łóżek, aby nie
                  wyrywały kroplówek. Ale to nie miejsce na opisywanie tych wszystkich okropności.

                  Dziękuję, że mogłam opisać te wszystkie choroby nie związane z tematyką forum i
                  nie zostałam wykasowana.

                  A teraz powracając do tematyki, odnośnie alergii synka.
                  Myślę, że standardowo, w 2 mies. życia suche placki na buzi, za uszami, na szyi
                  i klatce piersiowej, w zgięciach łokci i kolan. Ja przechodzę na bardzo
                  restrykcyjną dietę, odstawiam wszystko, co potencjalnie najsilniej uczula i
                  obserwuję dziecko. W międzyczasie odstawiam jeszcze kilka produktów. Mam mało
                  urozmaiconą dietę, szybko gubię kilogramy po ciąży. Skóra Arka raz lepiej raz
                  gorzej, już naprawdę nie wiem co jest przyczyną uczulenia, pranie tylko w
                  Jelpie, 3 razy płukane, całej garderoby wszystkich domowników. Zaczynam
                  podejrzewać alergen wziewny. W końcu po 6 mies. kończę karmienie i przechodzimy
                  na Nutramigen. Ja wracam do pracy. Gdy karmiłam piersią mały świetnie
                  przybierał na wadze, odkąd karmię sztucznie mamy z tym problemy. Przybór masy
                  ciała to ok. 200g miesięcznie, no i oczywiście spadki na siatce centylowej.
                  Udało sie dotychczas wprowadzić do diety: jabłko, marchew, ziemniak, brokuły,
                  kasza kukurydziana, chrupki kukurydziane, kleik ryżowy, ryż, kasza jaglana,
                  królik, indyk. Z kosmetyków mydło i emulsja Oilatum, krem do buzi Topialyse, do
                  pupy Penaten.
                  Jeździliśmy z dzieckiem do alergologa w Karpaczu, do prof. L, bodajże
                  kierownika Centrum Alergologii. Dostawaliśmy receptę na maść robioną w aptece,
                  oczywiście sterydową i mało konkretnych informacji. Prof. miał zastrzeżenia co
                  do mojej diety, że jest zbyt uboga i nie będzie mleka i kazał jeść kiełbasy.
                  Słyszałam, że jest b. dobrym specjalistą, ale chyba nad takim maluszkiem nie
                  chciało mu się łamać głowy. Gdy użalałam się, że nie mogę odkryć winnego
                  alergenu, powiedział, że to jest możliwe tylko w warunkach szpitalnych, pod
                  okiem dietetyka, który będzie wszystko skrupulatnie monitował a sama nie dam
                  rady i mam się tak bardzo nie przejmować. Trochę mnie to zniechęciło. może
                  umówimy się ponownie na wizytę gdy Arek podrośnie, może na testy, jeszcze nie
                  wiem.
                  Jakoś nie mam szczęścia do lekarzy sad
                  Na forum trafiłam niedawno i znajduję tu kopalnię wiedzy na nurtujace mnie
                  problemy. W chwili obecnej nie poszukuję alergologów dla mojego synka.

                  Pozdrawiam serdecznie!
                  Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka