17.03.05, 19:38
Dzieki dziewczyny.
Doszlam do wniosku ze rzeczywiscie przesadzilam.
Ot usprawiedliwie sie moze troche. Zobaczylam jakis tydzien temu roczna
dziewczynke ktora od smoka jest uzalezniona (ma go na sznureczku na szyji) i
widzialam w jakimstanie sa jej zabki - okrutnie krzywe, nachodza na siebie
itd.
I sie wystrzaszylam ze Kajtka tez czeka taki los jesli mu na tego smoka
pozwole sad i spanikowalam.

W kazdym razie smoka dostaje teraz tylko na wyrazne zadanie, a nie jak do tej
pory jako zapchaj buzie smile

Swoja droga to wczoraj wieczorem gdy juz chcialam mu dac tego smoka przed
snem, Kajtek mnie ubiegl i zasnal bez smile
Obserwuj wątek
    • magia Re: ssanie 17.03.05, 19:39
      Przepraszam za nowy watek, bylam przekonana, ze odpowiadam w juz istniejacym.
      • kado1 Re: ssanie 17.03.05, 20:12
        Tak myślałam, że coś Cię musiało natchnąć do tej zapobiegliwości- myślę, że
        trzeba bardziej zaufać instynktowi i potrzebom dziecka. ono w ten sposób
        zaspokaja swoją potrzebę bliskości- smoczek kojarzy mu się z mamą.
    • kruffa Re: ssanie 17.03.05, 22:09
      Mam wrażenie, że jeśli chodzi o krzywe zeby to jest to sprawa po częsci
      indywidualna. Moja córka ssie palce od 6 tygodnia życia - nie sposób było ją
      przyzwyczaić do smoczka. Wszyscy lekarze uprzedzali mnie, że wydam majątek ma
      ortodontę. Mała ma zeby jak "ta lala" - nic krzywego.
      Moja siostra - wychowana bez smoczka i palcow w buzi - miała tak krzywe zęby, że
      ho ho. Aż trudno było uwierzyć, ze można mieć tak krzywe.

      Kruffa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka