Dodaj do ulubionych

pytanie o lamblie

30.03.05, 10:25
"lamblie, lamblie, lamblie" - taki tytul ma moj horror wink ale do rzeczy:
jakie sa wskazania do wykonania badania na obecnosc tychze pasozytow? bo
chetnie zrobie mimo ich upierdliwosci (podobno trzeba badac kupe 10 dni pod
rzad!), tylko chcialabym wiedziec czy tluscioszek z wynikami na mineraly w
normie i zazwyczaj w miare normalnymi kupami (bez biegunki, bez sluzu, czasem
"napowietrzona" po jakims alergenie) kwalifikuje sie na liste podejrzanych?
wink dzieki.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 10:43
      Kał pobiera się (najczęściej)co dwa dni. Czyli np. ze środy, piątku i
      niedzieli. Trzyma się "towar" w lodówce.
      smile))
      Czy się kwalifikuje? No tu już prawie łzy mi lecą ze śmiechu!
      smile))
      Tego przez internet nikt nie stwierdzi.
      Pasożyty dają strasznei różne objawy. Ale powinno się je sprawdzić, jeśli
      dziecko "za czesto" zapada na różne infekcje, jeśli ktoś w rodzinie miał
      pasożyty, jeśli matka dziecka ma tzw. nawracające grzybice pochwy (przepraszam
      za dosłowność, ale do lamblii bardzo lubią podczepić sie grzyby), jeśli ma
      kontakt z dziecmi, które wychowuja sie w dużych skupiskach (przedszkola
      zwłaszcza), jeśli występuje alergia na mleko ...
      Możesz też dać do wyszukiwarki hasło lamblie i tam dopiero Cię zawala wiedzą!
      Pasożyty prawie nigdy nie dają takich samych objawów. Objawy występują
      osobniczo.
      smile)

      • puza1 Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 10:57
        Sigvaris, w innym wątku piszeż że trzeba zrobić 3 testy. Jakie 3 testy trzeba
        zrobić? czy sa płatne czy w ramach ubezpieczenia?
        Co robi się jesli okaże się że są pasożyty? jakie leczenia i ile trwało w
        Waszym przyopadku?
        • sigvaris Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:48
          pisałam o trzech różnych badaniach, które warto zrobić:
          1. standartowe badanie kału (nazywa sie to posiew kału i warto sprawdzić przy
          okazji czy nie ma glisty albo innych..
          2. posiew na grzyby (tego nie badają podczas badania z pkt.1)
          3.posiew na lamblie (tego też nie badają w ramach pkt.1).

          Na pewno wszystkie te badania są w ramach ubezpieczenia. Ja robiłam prywatnie.
          Sądzę jednak, że pediatra może dać na nie wszystkie skierowania, a dobry
          pediatra jeszcze doradzi w jakim laboratorium.
          • julamimi Re: pytanie o lamblie 07.04.05, 09:44
            sigvaris napisała:

            > 1. standartowe badanie kału (nazywa sie to posiew kału i warto sprawdzić przy
            > okazji czy nie ma glisty albo innych..
            > 2. posiew na grzyby (tego nie badają podczas badania z pkt.1)
            > 3.posiew na lamblie (tego też nie badają w ramach pkt.1).

            ja sie chce upewnic - czy to standardowe badanie kalu (p. 1) wykrywa i
            bakterie, i pasozyty? np i gronkowca, i gliste? czy na pasozyty jest jakies
            inne badanie? (na owsiki wiem, ze trzeba robic osobny wymaz)
      • patyska Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 11:28
        hmmm... nic procz uczulenia na mleko sie nie zgadza... no to robimy wink tylko ze
        ja czytalam, ze 8 do 10 probek jest potrzebnych a nie 3...
    • anetchen Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 11:51
      Mój kolega złapał to paskudztwo. U niego objawami były bóle brzucha i brak
      apetytu. Pozdrawiam
    • beciaw2 Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:31
      Lambioza występuje w 2 formach: objawowej i utajnionej tzn. można mieć objawy
      wskazujące że coś nie tak (bóle brzucha, bulgotanie w brzuchu, gazy,
      niestrawione resztki w kupie, zażółcenie skóry itp.) a można żyć wiele lat z
      pasozytami nic o nich nie wiedząc a innych przy okazji zarażać. Podobno opsoby
      o zdrowym systemie imunologicznym są w stanie tłumić inwazję tak by nie
      przynosiła szkody organizmowi, no ale alergicy to zwykle niestety nie..
      Jedno jest ważne badania powinno się zrobić w naprawdę dobrym laboratorium.
      Cysty lambii są bardzo podobne do niestrawionych resztek i można się przy barku
      wprawy pomylić (opinia laborantki z mojego szpitala).
      A mi osoboście raz badania wychodzą na tak raz na nie. Lekarz nie kazał leczyć
      póki nie ma ujemnych objawów. Podobno zarażonych jest gro naszej populacji
      Dodam, że p[odobno najczęstrzym źródłem zakażenia jest woda. Gotowanie i
      chlorowanie cholerstwa nie zabija, niestety.
      B.
      Mojej córci też chyba zrobię badania, tylko do dobrego laboratorium daleko.
      • patyska Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:39
        wiesz co Beciu, zastanawiam sie, co robic, jesli sie okaze, ze Jeremi ma te
        lamblie - niezla chemia to cholerstwo pewnie trzeba wyrzucac... no nic, w razie
        czego najpierw sprobujemy czegos z medycyny naturalnej wink bo nawet jesli sa te
        pasozyty, to niezbyt upierdliwe wink
        • sigvaris Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:58
          NOOO właśnie. Lekarze z automatu chcą dawać METRONIDAZOL. Nie zgadzajcie się.
          Uszkadza wątrobę i to strasznie silny antybiotyk.
          Jest inna metoda na podgraniczu medycyny zachodniej i izopatii. W Niemczech,
          Francji jest Flagel (czyt. flażel). Spokojnie po badaniach będziecie coś
          wiedzieć, a ja sprawdzam na nas i córce metodę dr. Mikołajczak. Jeśli będzie
          Was interesowało i będzie to potrzebne, podzielę się obserwacjami.
          Jedno jest pewne trzeba leczyć całą rodzinę, bo to jak łańcuszek... wraca.
      • xxxinkaxxx Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:43
        Beciaw,

        podasz moze namiary na to dobre laboratorium?

        pozdr
        • beciaw2 Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 07:54
          Niestety, kochana, ja mam te swoje wyniki raz takie raz siakie właśnie dlatego,
          że nie mam dobrego laboratorium!!
    • sigvaris Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:43
      Ja nie chcę wprowadzać jakiejś psychozy ! Przyrzekam!
      Moje dziecko przeszło taki horror, tyle cierpienia, że postanowiłam, że:

      1. po pierwsze powiadomię lekarzy, którzy rozpoznawali u nas wszystko: alergię,
      wzmożone napięcie, obniżone napiecie, porażenie mózgowe, refluks pokarmowy,
      refluks moczowy i onanizm (w wieku 4 miesięcy życia!!) ŻE TO NIE TE WSZYSTKIE
      CHOROBY tylko lambia i grzyby. A że byłam chyba u wszystkich "najlepszych"
      leklarzy w Warszawie... więc tym bardziej obejde ich teraz ale sama i z
      wynikami badań mojego dziecka. Może nie będą mącić w głowach innym rodzicom,
      tylko chwilę pomyślą... i chociaż jedno dziecko na tym skorzysta i nie będzie
      cierpieć.
      2. po drugie postanowiłam, że będę przestrzegać rodziców, ponieważ o pasożytach
      przeczytałam "tony" opracowań, wykładów i wszystkiego, co tylko udało mi się
      znaleźć (bałam się, że zaraziłam moja córkę przez łożysko, a lekarze nie za
      bardzo wiedzą, o jak to jest..) i z tego czytania wiem, że to bardzo popularne
      i łatwo się przenosi na innych. I warto co jakiś czas to kontrolować.
      3. po trzecie w wyszukiwarce różnych forów (forum, jak to się odmienia??)
      przejrzałam chyba wszystkie posty na ten temat i stwierdziłam, że pasożyty dają
      bardzo różne objawy. Ale najczęściej łączą się z alergiami.
      4. Po czwarte, lepiej wydać 45 zł za posiew raz na jakiś czas. A nie po 150 zł,
      czy 80 zł co trzy dni, tak jak wtedy gdy kiedy szukałam, szukałam i szukałam .
      I łaziłam po różnych "magikach" medycznych i nic!
      5. Po ostatnie. Jeżeli chociaż jedno dziecko nie będzie się tak mordowało jak
      moje to znaczy warto !!
      • patyska Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:46
        sigvaris wink)))))) za ten onanizm wink))
        • sigvaris co za ten onanizm!? Patyska? 30.03.05, 23:27
          kazali mi czekać aż dziecko z tego wyrośnie!!???
          Ja nawet myślę (chociaz to wbrew mojej naturze, słowo), czy ich nie skarżyć!
          Tylko nie wiem gdzie!?
          Bo w Polsce to chyba szkoda nerwów!
          • patyska Re: co za ten onanizm!? Patyska? 31.03.05, 11:27
            brawa i usmiechy wink zebys widziala jak spadlam z krzesla ze smiechu jak
            przeczytalam, ze Wam zdiagnozowali onanizm! wink)) buhahahahaha!!! pozdrow
            konowala ode mnie i powiedz ze bardzo mi humor poprawil! wink
    • mabarrt88 Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 14:59
      mały 2,5r. chorował na lamblie,ostatni wynik ujemny,byliśmy na szpitalnej w
      poznaniu na alergologi ostatnio przewlekłe pokrzywki gastroskopia celem
      pobrania wycinka w kierunku giardia lamblia,podobno jeżeli jest w małym
      nasileniu to z kału nie wyjdzie pozdrawiam
    • magia Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 21:05
      patyska napisała:

      > "lamblie, lamblie, lamblie" - taki tytul ma moj horror wink ale do rzeczy:
      > jakie sa wskazania do wykonania badania na obecnosc tychze pasozytow?

      Ja zrobilam malemu bo:
      - praktycznie od 3 tyg. zycia robi zielone o metalicznym polysku kupy
      - w kupie sa zawsze zolte kropki tak jakby niestrawionego mleka
      - ma od 4 tyg. zycia uczulenie na twarzy, ktorego nie moge dojsc przyczyny - sa
      dni, ze nie ma wcale, sa takie, ze cale poliki ma ogniscie czerwone

      Kupe zawiozlam w zeszla srode, a dzis mam wyniki - test na lamblie pozytywny sad
      grzybow i pasozytow nie ma.
      Badania oczywiscie powtorze w innym laboratorium, ale lampka mi sie juz
      zaswiecila.
      • sigvaris Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 23:28
        dzięki Magia, że tu wpadłaś.
        • beciaw2 Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 08:07
          Gdzieś pisano o badaniu na przeciwciała przeciw lambdi robionym z krwii. Czy
          ktoś wie coś na ten temat?
      • xxxinkaxxx Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 08:25
        Magia,


        Taki maluszek i ma lamblie? Mi sugerował to paskudztwo homeopata, ale myślałam,
        że maluszki to raczej nie.....
        no to łapię kupę i spieszę do laboratorium....

        dzięki dziewczyny za informacje!

        czy posiew na grzyby robiłyście jednocześnie z badaniem na lamblie? czy może
        jest jakieś inne wyspecjalizwane laboratorium?

        pozdr
      • patyska Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 09:47
        jejusiku, Jeremi ma wlasnie od czasu do czasu taki jasny maczek w kupie, ja
        myslalam, ze to moze resztki jaglanej... no dobra, bez zartow: zrobie ten test.
        tylko moze rzeczywiscie ktos cos wie o tym antygenie - czy to z krwi czy
        jednak z kupy sie bada? ale antygen z kupy to chyba nie bardzo... wink
        • bea-ta Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 10:54
          Na lamblie wykonujemy standardowo 3 badania kału na obecnośc cyst ( ale
          faktycznie nieraz zaleca sie nawet 8-10 prób i laboratorium musi być naprawde
          dobre! Często zdarzają sie pomyłki!!). Jest również badanie kału na obecność
          antygenu i badanie krwii na p/ ciała. Te ostatnie badania sa najpewniejsze i te
          polecam.
          Lamblioza w stanie ostrym daje przewaznie objawy, najczęściej jednak jest postać
          utajona, a to paskudztwo siedzi w dr. żółciowym i prz. trzustkowymsad
          Polecam link www.pfm.pl/u235/navi/199264. Pozdr., Beata.
          • bea-ta Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 10:56
            Hm... nie chce sie wyświetlić to inaczej - kpia artykułu:
            LAMBLIOZA

            Lambioza (giardiasis) to choroba pasożytnicza przewodu pokarmowego wywoływana
            inwazją pierwotniaków - wiciowców z gatunku Lamblia intestinalis /Giardia
            lamblia/. Około 12-64% ludności różnych regionów świata jest zarażonych tym
            pierwotniakiem.

            Gdzie bytują pierwotniaki?
            Lamblie osiedlają się najchętniej w dwunastnicy i jelicie cienkim człowieka, a
            także w przewodach żółciowych, przewodzie trzustkowym i w pęcherzyku żółciowym.

            Jak się zakażamy?

            Zarażenie człowieka następuje najczęściej drogą pokarmową, porzez wniknięcie
            przetrwalników lambii – cyst otoczonych trudną do zniszczenia otoczką. Możliwe
            jest też wniknięcie cyst wiciowców drogą kontaktów analnych seksualnych.
            Rozmnażają się przez podział. Wydalają z kałem cysty, powodując w ten sposób
            rozprzestrzenianie się choroby w środowisku człowieka.
            Objawy lambliozy

            1. U części osób zarażenie przebiega bezobjawowo. Jednak konsekwencją zarażenia
            lambiami może być uszkodzenie śluzówki jelit, co wywołuje biegunki. Może też
            pojawić się zapalenie dróg żółciowych lub podrażnienie trzustki oraz żółtaczka.

            2. Ostre objawy lambliozy: ból brzucha, ból głowy,nudności, wzdęcia, wymioty,
            nawracające biegunkami, brak łaknienia, zmęczenie, bezsenność.
            4. Mogą wystąpić reakcje uczuleniowe z wysypką skórną.

            Lamblioza u dzieci i osób o obniżonej odporności

            Wrażliwe na zarażenia są szczególnie małe dzieci oraz osoby z uszkodzonym
            układem odpornościowym przez różne choroby, używki czy leki. U dzieci lamblie
            powodują zaburzenia w trawieniu tłuszczów i węglowodanów, upośledza wchłanianie
            witaminy B12 i A, kwasu foliowego i laktozy. Niedobór witamin i utrata białka w
            czasie biegunek prowadzi do niedożywienia i upośledzenia rozwoju fizycznego. U
            niemowląt i małych dzieci lamblioza jest częstą przyczyną anemii.

            Rozpoznanie lambiozy

            Rozpoznanie choroby opiera się na wykryciu cyst w kale lub stwierdzeniu
            przeciwciał we krwi.

            Profilaktyka

            Zapobieganie lambliom opiera się na wysokiej higienie osobistej oraz higienie
            żywienia. Pamiętajmy, że muchy, szczury, myszy, a także prusaki mogą przenosić
            cysty pasożyta.

            Leczenie lambiozy

            Farmakoterapia lambliozy: Tindazolem lub Metronidazolem.

          • izado Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 21:03
            Nie ma metody pozwalającej stwierdzić to jednorazowo?
            Pytam, bo dzisiaj sama spytałam nasza pediatrę o lamblie (z ciekawości
            postanowiłam zrobić to badanie mojemu dziecku smile i powiedziała, że niektóre
            laboratoria wykonują badanie metodą enzymatyczną, która jest dużo dokładniejsza
            niż oglądanie próbki w mikroskopie - wtedy wystarczy raz.

            Iza.
            • izado testy immunoenzymatyczne 01.04.05, 16:06
              Już sobie sama znalazłam smile
              Cytuję:
              "Testy immunoenzymatyczne, wykrywające w kale specyficzny antygen produkowany
              przez trofozoity lamblii. Wyniki tego badania są zwykle zgodne z badaniem
              mikroskopowym. Czułość metody immunoenzymatycznej nie jest stuprocentowa
              (ocenia się ją na 89-96%)."

              Iza
              • kado1 Re: testy immunoenzymatyczne 01.04.05, 22:16
                Ciekawe ,czy to jest to samo co badanie antygenu w kale metodą Elisa????????
                Dzwoniłam do laboratorium i powiedzieli mi że tez dobrze by było powtórzyć 3
                razy,ale może dlatego że sama im to zasugerowałam? No i ciekawe jeszcze w jakich
                odstępach czasu powtórzyc, czy:
                "nie krótszych niż 7 dni"
                czy: "co 3dni". oto jest zagadkasmile
                A w mojej przychodni to nawet nie wiedzą jakie są pasożyty. Dziś jak dzwoniłam i
                pytałam czy badania są refundowane to pani powiedziała że na " lambrie" nie są,
                a na pasożyty są- i nie umiała mi wyjaśnić na jakię to pasożyty są te bad.
                refundowane. Więc na pewno od nich się nie dowiem jakie badania trzeba zrobić i
                ile, nie ma szans. Wszystkiego trzeba samemu szukać, czasami żałuję,że nie
                jestem lekarzem...
                • izado Re: testy immunoenzymatyczne 02.04.05, 11:35
                  kado1 napisała:

                  > Ciekawe ,czy to jest to samo co badanie antygenu w kale metodą Elisa????????

                  Tak. ELISA test to rodzaj metody. Stosuje się go do detekcji hormonów,
                  antygenów bakteryjnych i przeciwciał. Skrót jest od "enzyme-linked
                  immunosorbent assay". Właśnie badanie na lamblie wykonuje się tą metodą.

                  > Dzwoniłam do laboratorium i powiedzieli mi że tez dobrze by było powtórzyć 3
                  > razy,ale może dlatego że sama im to zasugerowałam? No i ciekawe jeszcze w
                  jakic
                  > h
                  > odstępach czasu powtórzyc, czy:
                  > "nie krótszych niż 7 dni"
                  > czy: "co 3dni". oto jest zagadkasmile

                  Tu podają, że kilka razy co 2-3 dni.
                  soils1.cses.vt.edu/ch/biol_4684/Microbes/giardia2.htm
                  Iza
                  • kado1 Re: testy immunoenzymatyczne 04.04.05, 14:43
                    Dzieki Iza. A dzis byłam u pediatry ,i powiedziała mi że tą metodą wystarczy raz..
                    I bądż tu mądrym!
                    • izado Re: testy immunoenzymatyczne 04.04.05, 22:32
                      Tu piszą, że test ELISA-GSA 65 jest super dokładny, 98%.
                      cmr.asm.org/cgi/content/full/13/1/35
                      W innych miejscach podają od 96-100%. Ale też pisza, że zdarza się mimo
                      wszystko, że takie badanie nie wykrywa lambli, a objawy są. Wtedy zaleca sie
                      wycinek z jelita.

                      Iza.
                      • nanibe Re: testy immunoenzymatyczne 06.04.05, 11:42
                        ja mam juz skierowanie u nas w Tarnowskich Gorach kosztuje to 25 zl i
                        powiedziano mi ze wystarczy raz , corka nie objawów tyle tylko że jest
                        nadpobudliwa no i czasem zgrzyta zębami ale robię bo nie daje mi to spokoju.
                        • kerstink Re: testy immunoenzymatyczne 06.04.05, 13:10
                          Napisz prosze, jak bediesz miala wynik. Moj syn rowniez zgrzyta zebami i jest
                          dosyc wybuchowy, a ostatnio tak czesto mu sie zdarza, ze mnie zaczyna to
                          martwic. Poza tym kiepksie wyniki krwi, cos zlego sie dzieje.
                          K.
    • magia Re: pytanie o lamblie 30.03.05, 21:06
      sigvaris napisała:

      > Nam w Wa-wie zrobiło to laboratorium weterynaryjne na Antalii 5 (Tarchomin),
      > - oni sami poprosili o trzy próby (z poszczególnych dni, nie z osmiu czy
      > dziesięciu, ale z trzech dni).

      Ale jak to zrobic technicznie jesli moje dziecko robi kupe raz na 3-4 doby?
    • lusia69 Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 13:09
      moja córka (4 i pół roku) jest właśnie po pierwszym leczeniu Metrinizadolem, wg
      zaleceń lekarki brała 7 dni i teraz po 7 dniach przerwy ma wziąść drugą dawkę
      też przez 7 dni.Zastanawiam się czy to nie za szybko bo w ulotce jest napisane
      że następna powinna być po 4-6 tygodniach. Mam jej podawać od soboty i nie wiem
      czy nie wstrzymać się i poczekać do 4 tyg. A zaczeło to się tak że córka miała
      częste infekcje, bóle brzuszka czasami zwłaszcza rano, niespokojnie spała i
      najgorsze te swędzenia skóry szczególnie na tułowiu.Badałyśmy kał w jednej
      próbce były nieliczne cysty w dwóch pozostałych brak. Badania robiłyśmy w
      weterynarii na ul Antalla na Tarchominie. Na razie nie widzę jakiS postępów w
      leczeniu dzisiaj obudziła się nad ranem i strasznie się drapała po całej klatce
      piersiowej i po plecach chociaż żadnej wysypki nie ma.Może któraś z mam ma
      podobne doświadczenie co do leczenia
      • sigvaris Re: pytanie o lamblie- NOWE INFO! 31.03.05, 14:49
        Patyska, Lusia69 i inne Mamy! maczek w kupie to moga być owsiki, a właściwie
        to co one wydalają! Owsiki bada się tylko z wymazu i wbrew obiegowej opini, NIE
        WIDAĆ owsików w kale (białe niteczki pojawiają sie podczas trucia tego
        paskudztwa). Dzisiaj to ustaliłam, bo mojej małej wrócił świąd skóry, więc znów
        szukamy....
        I chyba ten świąd u córki Lusi69 to mogą być owsiki (dają świąd wszędzie
        czasami),... no nie mogę tu ... bo nie jestem lekarzem. Ale są pewne
        podobieństwa. Moja córka skończyła pierwszy etap leczenia lamblii i świąd
        wrócił jak cholera!

        I tu kolejna uwaga!
        Lamblie prawie nigdy nie są same w organiźmie. Występują prawie zawsze z
        grzybami lub owsikami. Jeśli lambie są same nie dają żadnych objawów (w 95%
        przypadków). Pół dnia dzisiaj spędziłam w bibliotece (z moją małą NIE JEST
        DODRZE, więc nie mamy wyjścia, mąż został w domu a ja szukałam!) i na rozmowie
        z dr Mikołajewicz.

        METRONIDAZOL. Mój lekarz (pediatra, gastrolog i lekarz chorób zakaźnych w
        jednym, od 15 lat leczy lamblie) odradza używanie tego leku. Po pierwsze
        lamblie lubią wracać po tym, bo metronidazol osłabia organizm. To
        strasznie "ciężki" antybiotyk. Często uszkadza wątrobę. Nie chcę nikogo
        denerwować, ale nasz weterynarz nie podał metronidazolu naszemu kotu, bo sie
        bał, "że go wykończy". Kot ma 10 lat i jest słabego zdrowia.
        Mnie mój pediatra też wciskał metronidazol, ale nie zgodziliśmy sie z mężem.
        Trochę poczytaliśmy na forach o tym leku i obiegowa opinia też wśród osób,
        które się leczą jest taka, że lek jest mało skuteczny.


        Jeśli ktoś chce może (ze względu na odległość) chociażby zadzwonić do dr
        Jolanty Mikołajewicz (Vega Medica w Warszawie, 022 632 15 14) i dopytać:
        1) ona zna lekarzy w "terenie", którzy potrafią leczyć lamblie, bo pisząc
        doktorat zbierała dane i sie wtedy jakoś spiknęła... z pozostałymi, którzy
        specjalizują się w pasożytach. Nie znam szczegółów, ale wiem, ze ma kontakty
        w "terenie". Poprosić, żeby dała namiary.
        2) skonsultować leczenie, myślę, że się zgodzi, jeśli faktyczne odległość jest
        duża.

        I na koniec jeszcze jedno! Z lambliozy musi leczyć się cała rodzina. Leczenie 1
        osoby jest bez sensu. Bo nawrót u wyleczonego będzie NATYCHMIASTOWY. A leki
        lżejsze takie jak Macmiror (u nas dostali go dorośli) lub Furazolidon (dziecko)
        też są silne i nie można brać ich w koło-macieju. Oprócz wymienionych leków
        dostaliśmy jeszcze inne, wspomagające.

        I jeszcze jeden mit, że jak higiena jest OK, to nie ma pasożytów. Nic bardziej
        błędnego. Weterynarz z "tytułami" powiedział nam wczoraj tak: "przecież
        wystarczy zjeść schabowego i można mieć lamblie.... Podana w knajpie i
        obtoczona bułą - to pieczątki na niej nie widać!". A dr Mikołajewicz mi
        dołożyła dzisiaj... Powiedziała, że zrobiono badania kurzu w mieszkaniach w
        Warszawie. W 80 % tego kurzu znaleziono pasożyty (lub coś przez co
        się "multiplikują"). No to jest nieźle!
        • idylla4 Re: pytanie o lamblie- NOWE INFO! 31.03.05, 15:30
          Ja mam podobny kłopot, ale z candidą u mojej córeczki. Wraca jak bumerang, po
          wyleczeniu po około 1,5 miesiąca wraca ze zdwojoną mocą. Wystarczy,że mała ma
          gorączkę candida wraca, objawia się złym samopoczuciem, lękami, alergią
          kontaktową, klopotami ze spaniem. Zastanawiam sie nad leczeniem jej preparatami
          izopatycznymi, bo leki chemiczne działają chwilowo. W tej chwili mała dostaje
          Beneflorę, zaczęłam od bardzo małych dawek, bo po większej dawce dostała
          histerii.

          Szperając w sieci znalazłam informację lekarza homeopaty, o skutecznym leczeniu
          lambii preparatem Homeodose 18, ale tak dokładnie to nie wiem czy to działa.


          pozdrawiam
          • sigvaris Re:do Idylla4 31.03.05, 16:31
            Candidię też mamy sad(((
            Możesz mi powiedzieć, jak na to wpadliście? Kiedy? I jak długo to leczycie?
            Jak objawiała się ta alergia kontaktowa?
            Ja zdecydowałam się leczyć tego grzyba tylko izopatycznie.
            W chemię na grzyby (w przewodzie pokarmowym) nie wierzę i już.
            • idylla4 Re:do sigvaris 31.03.05, 22:21
              Długo by opisywać te grzybobranie, zaczęło sie od antybiotyków wyciskanych do
              oczu małej, oczywiscie podanych bez osłony. Po nich pojawiła się skaza
              białkowa,zaniepokoiły mnie zmiany na ciele małej, takie obrączki, półokręgi
              swędzące w nocy. Byliśmy u alergologa który rutynowo kazał smarować zmiany
              clotrimazolem i podziałało, wszystko zniknęło, ale nie na długo. W między
              czasie mała dostała Nystatynę.
              Później trafiliśmy do homeopaty, ten nam pomógł, mała dostała lekką biegunkę,
              która utrzymywała sie przez dłuższy czas, ale najwidoczniej oczyściła przewód
              pokarmowy. Mieliśmy spokój ponad pół roku, do momentu "wstrętnej" trzydniówki.

              Na twarzy małej, która była czysta, jest ślad w postaci liszaja po zawiązanym
              sznureczku od czapki, ten liszaj jest w postaci kokardki, więc wiem dokładnie
              skąd pochodzi. Kopki tez ma nieciekawe , zielone i kwaśne, przez około godzinę
              przed kopką mała strasznie marudzi.

              To tak po krótce, zrobię małej badanie na lambie, bo dzieci mojej siostry je
              mają, a kontakt z nimi ma częsty. No i spróbujemy izopatii, tylko nie wiem czy
              poprzez izopatię można zlikwidować grzybnię w jelitach.

              pozdrawiam
              trzymaj się
    • xxxinkaxxx Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 18:08
      hm... jakiś czas temu homeopata, do którego poszłam z małą stwierdził, że
      wszystkie dzieci, które się do niego zgłaszają z alergią on najpierw leczy na
      lamblie...
      według niego nie ma co robić badan, bo jedynym wiarygodnym badaniem jest
      gastroskopia..., natomiast większość ludzi to nosiciele...

      a o alergii ma takie zdanie, że w większości odczyn alergiczny powoduje
      pasożyt, a w zasadzie toksyny które wydziela....

      według jego teorii- dzieci mają alergie, ponieważ łożysko nie chroni dziecka
      przed tymi toksynami i dziecko nawet nie musi mieć lambli samych w sobie zeby
      cierpieć z powodu ich toksyn....

      troszkę nie wiedziałam jak podejść do tej teorii, wydawała mi się nieco
      naciągana, ale po przeczytaniu postow o lamblii zaczelam sie nad tym
      zastanawiac.....

      pozdr
      • sigvaris Re: homeopata ma 100 racji! 31.03.05, 18:19
        i dlatego uważam, że to forum powinno służyć TEŻ do wyjaśnienia, czy lekarz
        który niczym Pan Bóg orzekł "ALERGIA" faktycznie miał podstawy! Czy zrobił
        dziecku badania na pasozyty? Czy się nie douczył.
        Nasz lekarz się nie douczył
        Nigdy nie wyleczy się alergii, dokóki nie usunie się pasożytów z organizmu!
        Ślepe porady innym matkom wyeliminuj to, czy tamto niczemu nie służą!
        Trzeba je najpierw zapytać, czy lekarz miał PODSTAWY do wydania
        werdyktu "alergia"!?
        • jusiaz Badanie krwi na przeciwciała 31.03.05, 23:10
          U nas sprawa wygląda tak. U męza stwierdzono lamblie, leczył się metrodinazol,
          tinidazolum , cholestil (podczas brania leków czuł się żle i wytrzymał tylko 7
          dni). I to wszystko, ze strony lekarza nie było chęci przebadania całej
          rodziny, dopiero gdy ja wybrałam się do niej i w sumie to zażądałam
          skierowania dla mnie i córeczki (tylko jedna próbka) bo babka mówi, że nie ma
          sensu badać całej rodziny!!, skoro nie ma objawów. Ja do niej jakie są objawy
          u małego dziecka (1,5r), a ona niech ja pomyślę.. U córci lek. rodzinna (inna
          jest niestety dla mnie na macierzyńskim) już rok temu podejrzewała, że
          przyczyną alergi i jej skóry są lamblie, ale kazała poczekać leczyła ją
          sankombi i fortakehl (czerwone placki zeszły z czoła i baczków).
          Wyszłam czym prędzej od lekarza lekko podłamana i zadzwoniłam do laboratorium
          i okazało się , że robią badania z krwi (70 zł) i zdecyduję się dla córci
          zrobić to badanie bo kobietka z lab. powiedziała , że jest to 100% pewne.

          I mam pytanie, czy wiecie, jak u męża stwierdzono lamblie przeleczył się i
          przypuścmy, że wszystko jest w porządku to te przeciwciała u niego będą czy
          nie? Bo nie wiemy czy jest sens dla niego badać krew.
          Tak naprawdę mam mętlik w głowie, już nie wiem na co tą kupkę u niuni badać,
          lablie, owsiki, grzyby, coś jeszcze? Jak mam robić to zrobię kompleksowo.

          A jeszcze coś, ta lekarka powiedziała, że z ogólnego badania kału na pasożyty i
          lamblie w badaniu wyjdzie, że są brzyby i, że nie ma sensu robić tego badania.
          A w lab mówią, że jest to oddzielne badanie - posiew kału
          Pozdrwiam was poświątecznie
          Justyna
    • lusia69 Re: pytanie o lamblie 31.03.05, 19:57
      Jestem trochę przerażona nie wiem sama co robić czy podawać tą drugą dawkę
      metronidazolu czy nie...nie chciałabym zaszkodzić dziecku. Mieszkam w Warszawie
      na Woli i chyba spróbuje zadzwonić do tej pani dr Mikołajewicz.Mam pytanie do
      sigvaris gdzie dokładnie jest Vega Medica i ile kosztuje wizyta.A co do owsików
      to córka miała badanie kału na lambie i inne pasożyty których nie stwierdzono
      tylko te nieliczne lambie w jednej próbce. To skąd by teraz po leczeniu
      metronidazolem wzieły się owsiki?
      • sigvaris Re: pytanie o lamblie - do Lusia69 31.03.05, 21:24
        Lusiu69!
        Nie wiem. Skąd owsiki? NIE WIEM! Skąd u mojego 6-miesięcznego dziecka!! A są!
        Lamblie chyba wybiliśmy, ale to się jeszcze okaże. Mikołajewicz mówi, że lambia
        tak osłabia organizm, że czepia się go wszystko. "Alergia" też. Ale i inne
        pasożyty. Może jak byliśmy w szpitalu? Wyczytałam też, że lamblia jak
        pasożytuje, to te inne pasożyty już "jakby nie mają miejsca", bo cysty lamblii
        są wszechobecne. Często uaktywniają się dopiero jak dostaną miejsca!
        Mam takiego doła, że wyć mi się chce.
        A moje dziecko cierpi. Ale mam już leki. Tylko boję się ich podać na noc.

        Wizyta 80 zł. Miejsc prawie nie ma, ale może się wciśniesz na 3 min.
        konsultacji. Pewnie nie zapłacisz za to. Do Mikołajewicz przyjeżdzają ludzie z
        całej Polski.
        Vega Medica jest na rogu Kasprzaka i Bema. Jadąc od Centrum po prawej, w nowych
        budynkach.

        Co do owsików jeszcze. Nie widać ich w posiewach. Tylko w wymazach. No niech
        to jasna cholera! Też tego nie wiedziałam. Do dzisiaj! No wyć mi się chce !
    • bogusia344 Re: pytanie o lamblie 01.04.05, 09:26
      Byłam wczoraj u lekarza z córką - 4 latka, który na podstawie objawów, bez robienia żadnych badań i posiewów stwierdził u niej
      lamblię i owsiki. Nie jadła, brzydki zapach z ust, zgrzytała zębami, robiła twarde kupy, nie spała w nocy, była niespokojna i
      pobudliwa. Diagnozę postawił macając jej brzuch. Jak była mała-2 lata miała podniesione Eo. Teraz bierzemy po 1,5 łyżeczki trzy
      razy dziennie Furazolidonu przez 10 dni iVermox2 razy po tabletce przez 3 dni, nasrępnie 7 dni przerwy i znowu Vermox, przerwa i
      powtórka. Ja mieszkam w województwie podkarpackim i u nas tak łatwo nie dają ani skierowania do specjalisty, ani na badania nie
      wspominając już o wymazach i antybiogramach o tym można sobie pomarzyć. Lekarze leczą na zasadzie chybił trafił. Ale się
      rozpisałam. Pozdrawiam wszystkich
      • sigvaris Temu lekarzowi chwała!! 01.04.05, 09:59
        Że nie wpędził Cie w obłęd leczenia dziecka na wszystko tylko nie na powód jego
        cierpienia.
        • setia Re: Temu lekarzowi chwała!! 01.04.05, 10:15
          Polemizowalabym. Takie same objawy moze dawac alergia i wcale nie jest pewne,
          czy lekarz faktycznie leczy powod cierpienia dziecka. Tym bardziej ze robi
          to "zaocznie" bez zadnych testow. Jasne, ze mozna potraktowac dziecko lekami na
          wszystko: pasozyty, grzyby itp, a potem i tak okaze sie ze to jednak alergia...
          • sigvaris Re: Setia, przeczytaj caly wątek, nie ostatnie 01.04.05, 10:58
            posty, proszę. Potem mogę z Tobą polemizować. Jeśli tylko będziesz chciała.
            • setia Re: Setia, przeczytaj caly wątek, nie ostatnie 01.04.05, 11:28
              przeczytalam, ale odnosze sie do ostatniego postu; objawy, ktore opisuje
              bogusia "nie jadła, brzydki zapach z ust, zgrzytała zębami, robiła twarde kupy,
              nie spała w nocy, była niespokojna i pobudliwa." sa to typowe objawy alergii.
              Co prawda dopiero doczytalam, ze dziecko ma 4 lata, i tutaj moze faktycznie
              lamblioza jest prawdopodobna.
              Chcialam dodac jeszcze jedna rzecz, ze na lamblioze najczesciej choruja dzieci
              z obnizona odpornoscia i innymi chorobami jelit, mozna wiec sie zastanawiac,
              czy to, ze dziecko jest alergiczne nie jest przyczyna czestszych niz w
              przypadku zdrowych dzieci zakazen lamblia.
              • izado Re: Setia, przeczytaj caly wątek, nie ostatnie 01.04.05, 11:40
                setia napisała:
                > Chcialam dodac jeszcze jedna rzecz, ze na lamblioze najczesciej choruja
                dzieci
                > z obnizona odpornoscia i innymi chorobami jelit, mozna wiec sie zastanawiac,
                > czy to, ze dziecko jest alergiczne nie jest przyczyna czestszych niz w
                > przypadku zdrowych dzieci zakazen lamblia.

                To jeszcze i ja dodam co wczoraj "wyrozmawiałam" z nasza pediatrą smile
                Podobnie jest z drożdżycą - naturalnie występuje w przewodzie pokarmowym, ale
                zdrowy organizm radzi sobie z nią. Sprawdzenie obecności jeszcze o niczym nie
                świadczy i nie daje powodu do leczenia. Leczyć nalezy wtedy kedy grzyby dają
                objawy - biegunki, brzydki zapach z ust itd.
                Zgadzam sie wiec z tym, że dziecko alergiczne, z zachwianym systemem
                odpornościowym i do tego "fizjologicznie" niedożywione (w sensie niedoborów
                mikroelementów i inncyh ważnych składnikow odżywczych) dzięki restrykcyjnej
                diecie eliminacyjenj może przestać sobie z tym radzić. Jest to efekt raczej
                wtórny, a nie pierwotny.
                Co moim zdaniem nie zmienia jednak faktu, że warto przebadać dziecko.

                Iza.
              • sigvaris Re: Setia jest dokładnie odwrotnie. 01.04.05, 11:55
                Poczytaj o pasożytach. To one dają takie objawy.
                Pasożyty towarzyszą ludzkości od bardzo dawna, od zawsze. Alergia ..od zeszłego
                stulecia. Lamblie kiedyś sprawdzano przy pomocy sznurka z jakimś "czymś", co
                lamblie zaczynały jeść, który kazano połykać choremu. Po wyciągnięciu sznurka
                jak to coś było nadżarte, wiedomo było: lamblie. Teraz nikt nie używa sznurka
                tylko USG, tyle że w usg nie widac pasożytów.Alergii co prawda też. Ale objawy
                są jednoznaczne - takie objawy dawały pasożyty (nie alergia).

                To tak jak z migreną w XIX wieku. Teraz w większości przypadków to się kac
                nazywa. A kac towarzyszy ludzkości też od wieków (nie migrena).
                Chociaż zarówno i migrena i alergia są chorobami cywilizacyjnymi, tylko nie na
                taką skalę.
                Już nauczyliśmy sie odróżniać kaca od migreny.
                Nauczmy sie odróżniać alergię od zatrucia organizmu pasożytami. Zwłaszcza,ze
                takie zatrucie banalnie łatwo wykryć. I wielu dzieciom będzie lepiej
                Wystarczy CELOWY POSIEW KAŁU (nie zwykły, a ukierunkowany).

                Nie jest prawdą że tylko dzieci przedszkolne mają pasożyty. Ja miałam lamblię
                będąc w ciąży (przypuszczam). I zaraziłam moje dziecko (teraz 6 msc). Skąd ją
                miałam? Nie wiem. Może od czasów mojego przedszkola... przecież nikt mnie nie
                badał na lamblię. Tylko mi powiedzieli, że mam alergię na komosę i bylicę (już
                jak mialam dwadzieścia parę lat). A alergikó się nie leczy z przyczyn alergii,
                tylko eliminuje alergeny. No więc z lambli mnie nie wyleczyli!!
                A moje dziecko w wieku 4,5 miesiąca wrzucona do wora ALERGIK!
                Na szczęście już nam ta alergia przechodzi. Leki na lamblie i owsiki i inne
                dziadostwo w sposób niesłychanie szybki leczą, TĘ ALERGIĘ leczą, rzecz jasna.

                • setia Re: nie jest odwrotnie, jest podobnie 01.04.05, 13:21
                  jesli chodzi objawy alergii i obecnosci pasozytow w organizmie.
                  poczytaj troche o alergiach.
                  brak apetytu, brzydki zapach z ust (przy problemach jelitowych standard),
                  zatwardzenia i ogolny niepokoj - typowe objawy alergii pokarmowej.
                  utrudnione wchlanianie i niedokrwistosc, o ktorych gdzies pisalas to tez jak
                  najbardziej objawy/nastepstwa alergii.
                  nie badz wiec taka pewna w ferowaniu wynikow.
                  • sigvaris Re: nie jest odwrotnie, jest podobnie 01.04.05, 14:02
                    Ty cały czas piszesz o objawach występująsych przy pasożytach. Choć wyczytałaś
                    to pewnie z książki o alergiach.... Nie Twoja wina. Na nieszczęście dla
                    PACJENTÓW lekarze też wolą czytać o "modnej" alergii niż starej jak świat
                    chorobie odpasożytowej!

                    Jeszce raz powiem. Nie można leczyć alergii, nie wykluczając najpierw pasożytów
                    (choćby z tego powodu, że je łatwiej wykluczyć) . Wniosek jest oczywisty,
                    nawet z naszej polemiki: alergia czy pasożyty? Jednak mnie w tym wątku i innych
                    też, chodzi nie o wyższość alergii nad pasożytami, tylko o to ŻE LEKARZE TEGO
                    NIE SPRAWDZAJĄ!! Bo nie sprawdzają pasożytów i ich NIE LECZĄ.

                    Ja tu nie feruję wyroków, co jest gorsze albo lepsze. Ja się wycierpiałam i
                    moje dziecko się wycierpiało, bo kilku lekarzy NIE POTRAFIŁO DAĆ WŁAŚCIWEJ
                    DIAGNOZY. Mamy poprawę i uznałam, że ktoś może moją wiedzę wykorzysta i ulży
                    swojemu dziecku. I sobie.
                    Ja "lecząc" moje dziecko na alergię, nie miałam żadnych sukcesów.Ba drgnięcia
                    nawet w pozytywnym kierunku.
                    Lecząc na pasożyty jest - ! natychmiast lepiej! Jeśli będzie Ci się chciało
                    zajrzyj na wątek "alergia a wzmożone/obniżone napięcie mięśniowe". I potwierdzi
                    Ci się to co piszę tutaj.

                    Albo nie potwierdzi. Ty lecz swoje dziecko według swojego uznania.Powodzenia.
                    • setia Re: sigvaris, masz klapki na oczach 01.04.05, 14:16
                      ...a na nich napisane: LAMBIE
                      napisze wieczorem, bo teraz dziecko mi nie pozwala
                      • skarolina Re: sigvaris, masz klapki na oczach 01.04.05, 15:27
                        setia napisała:

                        > ...a na nich napisane: LAMBIE

                        Setia, a ile osób na tym forum ma klapki na oczach z napisem "ALERGIA"

                        Ile razy szlag mnie już trafiał, jak przy objawach trądziku niemowlęcego stado
                        nawiedzonych dawało rady typu "dieta głodowa"
                    • patyska nie chce... 01.04.05, 14:18
                      ... sie wtracac, ale skoro objawy chorob odpasozytniczych i alergicznych sa
                      identyczne, to uwazam, ze nie ma co tu deliberowac wink tylko badac w kierunku i
                      jednych, i drugich. a propos tejze dyskusji chcialam jeszcze dodac, ze istnieje
                      ogromny zwiazek miedzy awitaminoza a alergia - czasem sie okazuje, ze po
                      odrobince witaminek alergia "znika". o tym tez nie uslyszycie od lekarzy -
                      raczej, bo ja to wlasnie uslyszalam od lekarza wink, ale to juz inna historia wink
                      a poza tym aby ulatwic organizmowi unormowanie immunologii trzeba "naprostowac"
                      jego funcjonowanie maksymalnie jak sie da. jesli to oznacza usuniecie pasozytow
                      to super, usuwamy, jesli danie witaminek - super, dajemy, fajnie dziala rosolek
                      - rosolkujmy wink. nie klocmy sie, bo i po co wink lepiej walczmy z alergia wink
                      • izado Re: nie chce... 01.04.05, 15:52
                        patyska napisała:

                        > ... sie wtracac, ale skoro objawy chorob odpasozytniczych i alergicznych sa
                        > identyczne, to uwazam, ze nie ma co tu deliberowac wink tylko badac w kierunku
                        i
                        >
                        > jednych, i drugich.

                        Z tego co wyczytałam, nie chodzi o to, że objawy są identyczne tylko o to, że
                        lamblie ze zwględu na swoje własciwości i to gdzie moga się zagnieździć
                        powodują ujawnienie nasilonych odczynów alergicznych. Dzieje się tak ponieważ
                        między inymi powodują uszkodzenie śluzówki jelita cienkiego, zniszczenie
                        kosmków jelitowych - a to powoduje zwiększone przenikanie do krwi antygenów.
                        Myślę, że przebadanie pod kątem lambliozy dziecka, które ma silną alergię, jest
                        uczulone na wiele alergenów, mimo odstawienia wielu alergenów zmiany się
                        utrzymują itd., jest bardzo sensowne, wręcz wskazane.

                        Iza.
                        • setia Re: nie chce... 01.04.05, 21:06
                          > Myślę, że przebadanie pod kątem lambliozy dziecka, które ma silną alergię,
                          jest
                          >
                          > uczulone na wiele alergenów, mimo odstawienia wielu alergenów zmiany się
                          > utrzymują itd., jest bardzo sensowne, wręcz wskazane.

                          zgadzam sie z tym calkowicie i dobrze, ze sigvaris zwrocila na to uwage.
                          pewnie, ze nie wszystko jest alergia i nalezy rozwazyc wszelkie mozliwosci, ale
                          nie popadajmy w kolejna przesade - lambliofobie.
                          • izado Re: nie chce... 01.04.05, 21:25
                            Zgadzam się, nie można przesadzać smile
                            Ale sama jestem wręcz podekscytowana, bo to byłoby super gdybym ja miała
                            lamblie i Zosia. To można leczyć, a alergii i moich chorób z punktu widzenia
                            konwencjonalnej medycyny nie da sie.

                            Iza.
                            • setia Re: nie chce... 01.04.05, 21:41
                              > Ale sama jestem wręcz podekscytowana, bo to byłoby super gdybym ja miała
                              > lamblie i Zosia.

                              smile)))))) juz widze miny ludzi w przychodni kiedy odbierajac pozytywne wyniki
                              testu na lamblie wykrzykujesz "to super!"
                    • setia Re: nie jest odwrotnie, jest podobnie 01.04.05, 20:57
                      > Ty cały czas piszesz o objawach występująsych przy pasożytach.

                      no wlasnie dlatego stwierdzam, ze masz klapki na oczach; byc moze takie objawy
                      wystepuja i przy pasozytach, ale w wiekszosci przypadkow winna jest jednak
                      alergia np. na bialka mleka krowiego, ktora moze powodowac uszkodzenia blony
                      sluzowej jelita, czy zanik kosmkow jelitowych, a co za tym idzie zaburzenia
                      wchlaniania, niedozywienie.
                      poniewaz sadze, ze zarazenia grzybami czy pasozytami sa rzecza wtorna, nalezy
                      przede wszystkim leczyc chorobe podstawowa jaka jest alergia.
                      • izado Re: nie jest odwrotnie, jest podobnie 01.04.05, 21:21
                        A mnie się to jednak składa w pewną całość. Skoro alergię leczy się, a raczej
                        usuwa się jej objawy lekami uszczelniajacymi śluzówkę jelita to równie dobrze
                        można wywalić z niego lamlie jeśli takowe tam są, bo one też zwiekszają
                        przepuszczalność śluzówki jelita. Nie ma co się upierać kto ma klapki na
                        oczach, warto po prostu sprawdzić te pasozyty - może ktoś będzie miał szczęście
                        i to one będa winne smile

                        Ja, jak już pisałam, lece do laboratorium w przyszłym tygodniu i aktualnie
                        umieram z ciekawości. Przebadam sie od razu sama. U mnie dawno temu
                        zdiagnozowano niespecyficzne zapalenie jelita, do tego mam łuszczycę i
                        łuszczycowe zapalenie stawów - uważa się, że zapalenie jelita może byc winne
                        tym pozostałym, bo moga być one efektem zaburzenia wchłaniana w jelicie
                        (pisze "może", bo to jedna z wielu teorii). Nikt nigy spośród masy lekrzy nie
                        zlecił mi badania na lamblie - a może je mam i to one powodują zaburzenia
                        wchłaniania, uszkodzenie śłuzówki, i tym smay resztę chorób? Wiem na pewno, że
                        mój brat w dzieciństwie miał lamblie. Nikt z nas, oprócz niego nie był
                        leczony. Może i ja je mam, i może ma je moje dziecko.
                        Do tego dieta Chińczyka - pozbawiona węglowodanów prostych, którymi żywią się
                        pasożyty i grzyby - przy niej nie mam problemów z jelitem i ze stawami. I
                        jeszcze to, że równocześnie uwielbiam słodycze - czytałam, ze to może być objaw
                        lambliozy.
                        Trochę sie rozpisałam z tymi moimi przemyśleniami, ale dało mi to wszystko dużo
                        do myślenia. Nie wiem jeszcze czy mam lamblie i czy moje dziecko ma, ale to ma
                        dla mnie sens i na pewno sprawdzę.

                        Podaję tez link do dość szczegółowego tekstu, jaki znalazłam po polsku. Chyba
                        jeszcze nie był tu cytowany.
                        www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=mtxt&file=article&sid=1958&m=0
                        Iza
                        • sigvaris Re: Setia, myślę, ze ten artykuł cytowany przez 01.04.05, 22:14
                          Izado nas pogodzi. Czytałam ten artykuł wcześniej. Czytałam jeszcze
                          kilkadziesiąt innych opracowań o lamblii (i innych pierwotniakach), grzybach i
                          robakach.

                          Nie foruję tutaj zapalczywego "uczepienia się jak rzep ogona" pasożytów. To co
                          rusz naukowcy, i ludzie nauki doszukują się, że prawdopodobnie PASOŻYTY
                          powoduja alergie. Nie odwrotnie. Masz to napisane w artykule wyraźnie.

                          Ja tylko chciałabym, żeby tacy ludzie jak ja nie kołatali się z chorym
                          dzieckiem od "fachowca" do "fachowca". Czas dla takiego maleństwa ma wielkie
                          znaczenie.

                          Dzięki takim miejscom jak to forum niech matki wiedzą, że MOŻNA ZROBIĆ TAKI
                          POSIEW. ŻE COŚ TAKIEGO ISTNIEJE JAK LAMBLIA, CANDIDIA. I, że lekarz który nie
                          robi takich badań, nie zleca tych posiewów TO KONOWAŁ.
                          Bo jest związek ( na potrzeby tego forum, mniejsza o kolejność) pomiędzy
                          PASOŻYTAMI A ALERGIAMI.

                          O tym że te pasożyty wywołują nie tylko alergie napisałm w innym wątku. One
                          poprostu strasznie szkodzą. Zwłaszcza takim niemowlakom.

                          Powiem szczerze, że jeszcze kilka tygodni nie miałam pojęcia, że coś takiego
                          ISTNIEJE właśnie. Patrzyłam bezradnie na skórę swojego dziecka, walczyłam z
                          ciemieniuchą i czytałam to forum zastanawiajac się kiedy alergia wyskoczy w
                          postaci AZS... Czy oszpeci moja córkę.. Czytałam z przerażeniem wątek o decyzji
                          co do drugiego dziecka...

                          Dziś wiem, ze nie wyskoczy u mojej córki AZS, bo w porę udało mi się usunąć
                          (wg.m mnie) PRZYCZYNĘ ALERGII. I może Marta nie będzie musiała patrzeć jak inne
                          dzieci jedzą Danonki...

                          I tylko tym, że jest taka możliwość (jakaś szansa) chciałam sie podzielić na
                          tym forum. I nie chcę NIKOGO urazić. Jeśli tak się stało, przepraszam.
                          Ja może chciałm nawet prosić, żeby rozpropagować dalej taką wiedzę.
                          A nóż.. komuś pomoże. Kogoś nie oszpeci.
                          • setia Re: OK, OK 01.04.05, 22:34
                            ja naprawde nie chce sie klocic, nie wiem dlaczego tak jakos wychodzi, ze musze
                            narobic zadymy pod koniec niektorych watkowwink
                            ze wszystkim sie zgadzam, ale zwroc uwage jeszcze na fragment:
                            "Przewlekłemu zakażeniu lub nawrotom choroby sprzyja istnienie u dziecka innych
                            chorób żołądka i jelit, powodujących osłabienie zdolności obronnych przewodu
                            pokarmowego. Wśród takich chorób wymienia się: celiakię, zakażenie Helicobacter
                            pylori, niedobór immunoglobuliny IgA, błędy dietetyczne, zatrucia pokarmowe "
                            • sigvaris Re: OK, OK 01.04.05, 22:53
                              Ja to widzę tak, ze jak sobie ten pasożyt siedzi (to z innych opracowań
                              naukowych) to nic się nie dzieje latami. Tylko osłabi trochę organizm. Na taki
                              osłabiony organizm wpada jeszcze coś (np.grzyb, bo był kaszlek w osłabionym
                              organiżmie i lekarz podał antybiotyk). Jak siedzą już dwa pasożyciki to wtedy
                              zaczyna się rozróba. I wtedy Twój cytat: "Przewlekłemu zakażeniu lub nawrotom
                              choroby sprzyja istnienie u dziecka innych chorób żołądka i jelit,
                              powodujących osłabienie zdolności obronnych przewodu pokarmowego. Wśród takich
                              chorób wymienia się: celiakię, zakażenie Helicobacter pylori, niedobór
                              immunoglobuliny IgA, błędy dietetyczne, zatrucia pokarmowe ". Czyli mamy
                              alergię w początkowym stadium.
                              Dlatego wierzę, że gdzieś w fazie początkowej tych pasożytów (rok, dwa, NIE
                              WIEM niestety) można jeszcze wyciągnąć dziecko z alergii!

                              Dlatego proszę: pytajcie NOWE MATKI na forum, czy robiły posiewy? Na jakiej
                              podstawie mają wyrok: alergia! Zanim będziecie im radzić już TYLKO W TEMATACH
                              SAMEJ ALERGII.

                              Gdybym "zakorbowała się" (przepraszam , niechcę nikogo urazić, mam na myśli
                              tylko siebie) na alergię za pół roku Marta miałaby być może AZS.... Może. też
                              tego nie wiem, ale może..
                              Może dlatego warto wspomóc "konowałów" przez takie forum? I uzupełniać TO czego
                              oni nie robią.
                              Sama nie dam rady a i po tym tutaj nie wiem czy jest sens.
    • kasia9641 Re: pytanie o lamblie 01.04.05, 23:20
      Uważam, że jak najbardziej warto zrobić zawsze wszelkie badania wykluczające,
      bądź potwierdzjące daną rzecz, choćby te "nieszczęsne pasożyty". Tego akurat w
      styczniu nie wiedziałam (chodzi mi o te wredne lamblie) i latałam z kupą mojego
      dziecka, by wykonać badanie kału w kierunku grzybów, o których dowiedziałam się
      właśnie na tym forum. Badanie robiłam oczywiście prywatnie. Tonący brzytwy się
      chwyta, oj chwyta i wolałam dowiedzieć się o grzybach niż, potwierdzić że to
      alergia i azs. Grzybów nie wykryto, wtedy żałowałam, bo uznałam, że klamka
      zapadła...
      Jednak los się do nas uśmiechnął, bo jakoś tak pod koniec stycznia
      alergia "zelżała", nawet bez leków, jemy już całkiem sporo nowych rzeczy,
      wprowadzanych błyskawicznym tempem, a po azs nie ma praktycznie śladu, a
      problemy miałam z Julką naprawdę spore. Do tej pory nie umiem tego wyjaśnić, co
      się stało, że tak bardzo i tak szybko się poprawiło??? Ale tak profilaktycznie
      tfu, tfu, tfu na psa urok wink
      P.S. Jestem za badaniami!!!
    • aaniaaa Do sigvaris 02.04.05, 10:21
      Hejka! Mam pytanko. Jaki lek podawałaś swojemu niemowlaczkowi przeciw lamblii?
    • fabi1 czarne kropki w kupie-maczek 02.04.05, 10:53
      Mam do Was takie pytanko,kilka dni temu w kupce mojej córki były takie czarne
      malutkie kropki-maczek,czy to mogą być lambie?
      Prosze napiszcie doświadczone mamusie co o tym myślicie.Któraś z Was napisała
      właśnie o takim maczku(przepraszam,niepamiętam która).
      z góry dziękuję i pozdrawiam
      • bogusia344 Re: czarne kropki w kupie-maczek 02.04.05, 11:47
        U mojej coreczki jakiś czas temu też były takie kropeczki. Jeśli jadła banana to może być po nim.
        • bambusska troche dziwne 02.04.05, 14:46
          Witam was czytam czytam i sama sie zastanawiam nad badaniami moich synow.Bylam
          wczoraj w barze u mojej mamy mowilam o lambriach pan ktory tam siedzial
          powiedzial ze robił swojej corce badania i wyszło ze sa, ale zanim je zrobili
          wlali do kapieli żuru i podobno na ciele malej pojawily sie robaki takie
          biale...i nagle mnie oswiecilo pamietam jak bylam mala sasiadka przyszla do nas
          z woda z kiszonych ogorkow i chciala zobaczyc czy ja mam robaki bo ona robila
          to swoim dzieciom.
          Wiec polala mi plecy ta woda i okazalo sie ze wyszla jedna biala szczotka hmm
          az mnie dzisiaj ciarki biora jak sobie pomysle.Czyli widocznie musi byc cos
          kwasnego jezeli tak sie dzieje,ten pan powiedzial ze to wlasnie sa lambrie.
          I co powiecie na to?
          Uwierzyc sie nie chce czy ktos juz spotkał sie z tym?
          • bogusia344 Re: troche dziwne 03.04.05, 09:12
            Moim zdaniem to niemożliwe, żeby to były lamblie dlatego, że te pasożyty są mikroskopijnej wielkości. Przypuszczalnie to były owsiki. Lamblie to pierwotniaki.Pozdrawiam wszystkie przewrażliwione mamusie.
            • bogusia344 Re: troche dziwne 03.04.05, 09:13
              Sama też się do nich zaliczam
              • bambusska Re: troche dziwne 03.04.05, 18:48
                No wlasnie kiedys slyszalam ze to jest z slodkiego-czyli moga to byc owsiki.
                To jest to.papa
    • kerstink Re: pytanie o lamblie 06.04.05, 10:15
      Pierwszy raz zajrzalam do tego watku i troche mnie przeraza, ze trzeba sie uczyc
      coraz to nowych rzeczy.
      Powiedzcie mi tylko, jak to jest z tymi pasozytami: jesli dieta eliminacyjna
      dziala, czyli znika wysypka i swiad, czy wtedy mozna zalozyc, ze raczej nie ma
      tej lamblii ?
      K.
      • sigvaris Re: pytanie o lamblie 06.04.05, 23:10
        Odpowiem pytaniem na pytanie. Czy dieta eliminacyjna leczy dziecko? NIE,
        łagodzi objawy alergii. Ale nigdy nie wiesz kiedy znów cos trzeba będzie
        eliminować... Prawda?
        Wyeliminowanie pasożyta - leczy dziecko! A zdrowe dziecko to krok milowy w
        leczeniu alergii! Tak?
        • kerstink Re: pytanie o lamblie 07.04.05, 07:38
          No tak, zapomnialam dodac, jaka to dieta eliminacyjna, jest ona bardzo bogata bo
          dzieci moje moga jesc wszystkie owoce, warzywa, zboza, mieso; zabrania czy
          ogranicza im sie mleko i mleczne, jajko, kako, czekolade, miod, konserwanty,
          dodatki zywieniowe ...

          Doszlam dla siebie do wniosku, ze jednak powodem zmian bylo zywienie, a gdyby
          byly te lamblie, to nawet teraz dalyby o sobie znac. Na razie testu nie robie.

          Kerstin
    • abi_moon Re: pytanie o lamblie 07.04.05, 22:16

      we Wrocławiu jest do kupienia gotowa mieszanka ziół u Bonifratów dedykowana
      konkretnie do leczenia lamblii - może ta informacja komuś się przyda??
      • patyska Re: pytanie o lamblie 09.04.05, 15:08
        o tak, owszem bardzo dziekuje! bo jesli sie okaze, ze mamy lamblie, to na pewno
        nie bedziemy sie leczyc konwencjonalnie wink
        • aaniaaa Re: pytanie o lamblie 09.04.05, 17:56
          Jest też do kupienia w klasztorze u Kapucynów tzw. balsam kapucyński, rewelka
          na robactwo wszelakie.
          • lizbetka Re : krew na p/ ciała 09.04.05, 18:55
            Czy któraś z Was wie ile kosztuje to badanie . Wolałabym to badanie wykonać
            skoro daje 100% niż n=biegać 8 razy z kupą sad
            Pozdrawiam . Lizbetka
            • abi_moon Re: Re : krew na p/ ciała 09.04.05, 20:14
              we wrocławiu 22 zł
              • abi_moon Re: Re : krew na p/ ciała 09.04.05, 20:15
                abi_moon napisała:

                > we wrocławiu 22 zł

                przepraszam nie przeczytałam uważnie badanie kału tyle kosztuje
            • izado Re: Re : krew na p/ ciała 09.04.05, 20:45
              Badanie przeciwciał w krwi ma bardzo niską skuteczność. Najskuteczniejsze jest
              badanie immunoenzymatyczne kału. W Katowicach kosztuje 25 PLN.

              Iza.
              • lizbetka Re: Re : krew na p/ ciała 09.04.05, 22:25
                Wielkie dzięki .
              • aaniaaa Re: Re : krew na p/ ciała 10.04.05, 09:52
                Też tak myślę ,u mojej dwójki dzieciaczków wyszło za pierwszym razem.Badanie
                (woj. Slaskie) 25 zł.
                Ania
                • marioletka Re: Re : krew na p/ ciała 10.04.05, 15:56
                  jeżeli chodzi o diagnostykę lambliozy-zdarzają się UJEMNE wyniki badania krwi
                  na p-ciała w trakcie aktywnej inwazji.Zdarzają się także wysokie poziomy
                  przeciwciał długo po przechorowaniu lambliozy.Zeby było zabawniej-organizm nie
                  wytwarza odpornosci sensu stricte po przechorowaniu-nie powstają przeciwciała,
                  które miałyby funkcję protekcyjną, tak że mozliwe jest niemal natychmiastowe
                  powtórne zachorowanie.Jezeli chodzi o testy ELISA- cóż.Warto zapytać w
                  laboratorium, czy często zdarzają im się pozytywne wyniki.Jezeli powiedzą, że
                  nie- raczej trzeba poszukać innego laboratorium.Znam przypadek,że laboratorium
                  przez 13 lat(!) nie miało ani jednego dodatniego wyniku-pracowali z testem
                  ELISA, pomimo ewidentnych klinicznych objawów u pacjentów-było to CZD w
                  Międzylesiu.No comments.Po prostu na rynku jest kilka testów,niektóre lepsze,
                  niektóre gorsze.Wazne jest, czy w laboratorium ktoś sprawdza,czy testy działają
                  jak należy .W instrukcji obsługi niemal kazdego testu jest info,że raz na ileś
                  tam oznaczeń trzeba wziąc dodatnią próbkę, z cystami lamblii znalezionymi pod
                  mikroskopem, i sprawdzić , czy test działą prawidłowo-czy rzeczywiście 'widzi;
                  ten antygen. A mało które laboratorium to robi.winkWreszcie-nawet badania testem
                  ELISA nalezy przeprowadzić kilka razy(tak podają podręczniki
                  parazytologii)-zwłaszcza jesli chcemy lambliozę wykluczyć.Czasami jest wynik
                  dodatni już w pierwszej.Najlepiej zapytać lekarza prowadzacego, jaką technikę i
                  konkretnie jakie laboratorium poleci.
                  • jusiaz Jak robiłyście posiew kału? 11.04.05, 13:38
                    Ja zebrałam z pieluszki trochę kupy i wsadziłam do pojemnika (chyba
                    niejałowego). Dziś mija 5 dzien badania i nic nie wychodzi (w lab. mówiły, że
                    jest czysto). Czy to możliwe, że nic nie wyszło bo źle robiłam posiew? W lab.
                    pytałam to żadnych swoich pojemników nie dają i powiedziały, że z pieluszki
                    może być kupa. Odpiszcie!
                    Justyna
                    • sigvaris Re: Jak robiłyście posiew kału? 11.04.05, 21:19
                      W Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie "przewala" się mnóstwo dzieci, przez 13 lat
                      laboratorium nie stwierdziło ANI JEDNEGO dziecka z lamblią....

                      Aż trudno uwierzyć...Ewidentny obraz tego, że lamblie nie jest
                      łatwo "namierzyć", a inna sprawa ,że dokonali rzeczy nie możliwej (brak lamblii
                      w strefie jej bytowania NIEMOŻLIWE!)

                      Radzę iść do innego laboratorium. Może popytać weterynarzy? Paradoksalnie, ale
                      oni mają większe doświadczenie... bo to pasożyt odzwierzęcy. I ich "służba
                      zdrowia" zawsze była za pieniądze wprost z kieszeni, a nie z budżetu.. Oni
                      faktycznie walczą o pacjentów. I się im opłaca. Popytaj.
                      • matula22 Re: Jak robiłyście posiew kału? 11.04.05, 21:41
                        mam pytanko.córcia jak się urodziła to miała robione badanie na
                        toksoplazmoze.wynik był niski ale kazali kontrolować.myślicie że może to mieć
                        coś wspólnego z lambilią?w sumie toksoplazmoza też odzwierzęca.
                      • marioletka Re: Jak robiłyście posiew kału? 12.04.05, 07:34
                        wbrew pozorom, nie każdy lekarz weterynarii wie, co to jest lamblia.Badanie na
                        lamblie w diagnostyce weterynaryjnej jest obecne zaledwie od 3-4 lat, i nie
                        każde laboratorium weterynaryjne robi to badanie dobrze.Wiem z autopsjiwink moim
                        zdaniem, najlepiej zapytać swojego lekarza,który zna się na lambliach(!) do
                        którego konkretnie laboratorium ma zaufanie.
                        • ekiara Re: Jak robiłyście posiew kału? 12.04.05, 17:38
                          Witam
                          My jesteśmy po badaniu kału-wynik ujemny. Niestety Mateusz ma prawie pełny
                          obraz zakażenia lamblią (bóle brzucha, brak apetytu, niespokojny sen, kiepsko
                          rosnie, itp) do tego alergia i astma. Postanowiłam sama go (i resztę rodziny)
                          przeleczyć homeopatycznie, nie zaszkodzi a może pomoże. Znalazłam opis leku
                          może i Wam się przyda,
                          pozdrawiam
                          Monika
                          TERAPIA GARDIAZY przy zastosowaniu preparatu HOMEODOSE 18. 2002-01-24 16:46:57
                          Analizując efekty terapii Giardia lamblia przy zastosowaniu preparatów
                          homeopatycznych stwierdzić muszę wysoką skuteczność tego typu terapii,
                          połączonej ze stosunkowo małym ryzykiem nawrotów. Inaczej niż ma to miejsce w
                          terapii klasycznej, nie jest naszym celem toksyczne wyniszczanie pasożyta - to
                          uszkadza przy okazji wątrobę, lecz takie postępowanie terapeutyczne, które
                          doprowadzi do usunięcia inwazji przez własne siły odpornościowe organizmu.
                          Koncentrując się w poszukiwaniach na środkach leczniczych poprawiających stan
                          wątroby i dróg żółciowych zauważyliśmy, że terapia preparatem Homeodose 18
                          prowadzi zazwyczaj do usunięcia Giardia lamblia z organizmu, co daje się
                          potwierdzić badaniami dodatkowymi. Technika leczenia: 1. Wyjaśniamy pacjentowi,
                          że naszym celem jest poprawa stanu wątroby - pasożyty atakują tylko osłabiony
                          lub uszkodzony organ. Z tego względu terapia musi trwać od 4 do 6 tygodni. Lek
                          podajemy 3x dziennie 2. Następnie proponujemy 2-4 tyg. Przerwy i ponownie 2
                          tyg. leczenia 3. Wykonujemy badanie kontrolne. Zazwyczaj nie wykazuje inwazji
                          pasożytem. 4. Przedstawiamy spodziewane korzystne objawy pojawiające się w
                          trakcie terapii: po 2 tyg. leczenia poprawa apetytu, znika fetor ex ore,
                          złagodzeniu ulegają objawy alergiczne i ustępuja dolegliwości brzuszne i gorsze
                          samopoczucie. 5. W przypadku terapii masywnej uzupełniamy Fel tauri 5CH 2x
                          dziennie Uwagi: Wygodnie jest przyjąć objawy inwazji Giardia lamblia za bardzo
                          czułą próbę biologiczna mówiącą nam o złym stanie wątroby. Wówczas, nawet mimo
                          braku wszelkich dolegliwości ze strony jamy brzusznej przeprowadzamy miesięczną
                          kurację Homeodose 18. Dopiero po takiej kuracji przystępujemy do leczenia
                          takich schorzeń, jak: alergie, choroby skóry, nawracające infekcje itp.
                          • sigvaris Re: homeopatia i lamblie 12.04.05, 20:10
                            Masz rację w stanach ciągłych lambliozy (bo przy atakach, jak u nas, to raczej
                            nie) - można stosowac homeopatię. Tyle, że to długie leczenie i też dobrze
                            robić to pod okiem homeopaty. Lek który wskazałaś faktycznie jest polecany
                            przez homeopatów.
                            Czasami też warto przy negatywnych wynikach nawet zrobić leczenie np.
                            Furazolidonem (5 dni), jeśli objawy są bardzo wyraźne, a badania nie dają
                            rozpoznania. Lamblie trudno się bada, bardzo trudno. A wspomniany lek w
                            ostatecznym rozrachunku jest mniej szkodliwy niż pasożyt ... na stałe w
                            organiźmie. Tylko o tym też powinien zdecydowac mądry lekarz.
                          • ndowson Re: Jak robiłyście posiew kału? 12.04.05, 21:07
                            CZytam i nie moge uwierzyc. Moja coreczka tez ma lamblie ale wcale nie jset je
                            trudno wykryc, wystarczy zrobic badanie enzymatyczne. To jedno. Druga rzecz to
                            objawy ktore opisalas moga pasowac do tysiaca innych chorob, chociazby celiakia
                            ale i inne. A podawanie homeopatii bez znajomosci tego tematu (choc sama jestem
                            zwolenniczka tego sposobu leczenia) nie powinno, ba wrecz nie jest dozwolone u
                            dzieci.
                            Ja wszystko rozumiem, wiem , ze szukamy wyjscia z sytuacji, wiem ze walczymy o
                            to by alergia nie okazala sie alergia, aby nasze dzieci byly zadowolene
                            z "parowka" w reku. Sama to robie , tylko blagam o zdrowy rozsadek. Nie kazda
                            wysypka to glista, lamblia candida itd. Nie leczmy naszych dzieci na choroby
                            innych ddzieci.
                            Dawno juz nie bylam na tym forum, moze dlatego ze przedtem moje problemy byly
                            niczym w porownaniu z dniem dzisiejszym. Ale czytam i jestem przerazona. Ja
                            tylko prosze o zachowanie rozsadku i nie podawanie dzieciom lekow na chorobe
                            ktorej moze wcale nie miec. Homeopatia zle zastosowana szkodzi. Powie wam to
                            kazdy kto troche jej zasmakowal.....
                            • ekiara Re: Jak robiłyście posiew kału? 13.04.05, 09:51
                              Witam
                              Leczę dzieci u lekarza homeopaty od 9 lat i to on mi polecił ten lek. Piszę, że
                              zrobię to sama, gdyż zmieniłam miejsce zamieszkania, a moja pani doktor
                              niestety nie. Ale dobrze, że zwracacie na to uwagę. Również spotkałam się z
                              nadużywaniem homeopatii, próbami leczenia na własna rękę czystymi lekami o
                              wysokich potencjach. Ale w tym przypadku trzeba pamiętać, że te "kompleksy"
                              mają niskie potencje i nie wywołują skutków ubocznych. Przecież nie jedna z nas
                              używała syropów np. Stodal, Drosetux czy granulek osccillococilum. Są tak
                              przygotowane żeby nie szkodzić.
                              Nie szukam na siłę pasożytów u mojego dziecka ale jeśli widzę, że dzieciak
                              cierpi a lekarz oszczedza siebie i swoja kieszeń (badania zrobiłam prywatnie)
                              to nic innego nie zostaje. Jak pisałam konsultowałam tę metodę lecznia z
                              lekarzem homeopatą, sama też szukałam wiadomości na ten temat w internecie i
                              zdecydowałam sie na jej zastosowanie. Jak dla mnie wydaje się ona sensowna, w
                              każdym razie bardziej niż jak gdybym wyszła od pediatry daną na odczepnego
                              receptą na lek alopatyczny. Z tego co czytałam to bardzo silny antybiotyk
                              mogący uszkodzic wątrobę.
                              pozdrawiam
                              Monika
    • magia Re: pytanie o lamblie - gdzie w Warszawie 20.04.05, 11:55
      Witam,
      Gdzie jeszcze oprocz tego laboratorium na Tarchominie mozna wiarygodnie zbadac
      kał na obecność lamblii w Warszawie.
      Klinika na Tarchominie odmowila, tlumaczac ie brakiem skierowania od lekarza. I
      jakos malo ich interesuje, ze ja chce to odplatnie wykonac.
      • lusia69 Re: pytanie o lamblie - gdzie w Warszawie 20.04.05, 12:45
        ja tydzię temu robiłam w Sanepidzie na Żelaznej test ELISA badanie
        immunoenzematyczny i kontrola mikroskopowa razem 40zł. Ale czy to badanie jest
        wiarygodne trudno mi powiedzieć bo nie konsultowałam tego z innymi.
        • dominikams Re: pytanie o lamblie - gdzie w Warszawie 20.04.05, 18:55
          U nas lamblie u Zosi - potwierdzone wynikiem badania enzymatycznego, u Mai
          badanie trzeba powtórzyć, bo wynik jest niejasny. Ja robiłam w Medicoverze (W-
          wa), myślę, ze można tam zrobić odpłatnie bez konieczności posiadania
          skierowania (dla zainteresowanych podam nr tel: 9596).

          Teraz zastanawiam się, jak bedą nas chcieli leczyć, bo trochę sie boję
          tradycyjnych metod (lekarz, który dziś do mnie zadzwonił z wynikami powiedział,
          ze stosuje się 2 leki jednocześnie, ale nie dopytywałam się, co to za leki).

          Nawiasem mówiąc, lamblie u Zosi to dla mnie żadne zaskoczenie, domyślałam się,
          że musi mieć jakieś świństwo, bo po 2,5 letniej przerwie w alergii nagle
          nastapił nawrót.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka