rybcia001
03.04.05, 08:02
Z Waszych postow wynika, ze wiekszosc z Was karmi piersia i stosuje diete
(dosc czesto bardzo restrykcyjna). I na dodatek z powodzeniem. Wiecie, co
uczula Wasze dzieci, wprowadzacie nowe pokarmy, zmieniacie kosmetyki itd.
Gdy moj synek mial sie urodzic zaplanowalam sobie karmienie wylacznie piersia
do 6 miesiaca zycia. Pozniej mialam wrocic do pracy i wprowadzic karmienie
mieszane. Sztuczne mleko + piers rano i wieczorem. Wszystko sobie
zaplanowalam, nie przewidzialam tylko, ze dziecko bedzie alergikiem.
Eliminowalam kolejne pokarmy. Obecnie jem tylko ziemniaki, chleb zytni i
wieprzowine. I z tego zestawu znowu powinnam cos wywalic, bo cos jeszcze
uczula.Postawilam na ziemniaki, ale to chyba zly trop. Wiem na pewno, ze
malego uczula ryz i jablko oraz prawdopodobnie indyk, drozdze lub pszenica
oraz Jelp i krem Oilatum. Synek jest marudny, rozdrazniony, robi brzydkie
kupy (albo luzne, biegunkowe, cuchnace albo ze sluzem), duzo ulewa (a po
niektorych pokarmach wymiotuje), stale ma katar albo sapke no i oczywiscie
zmiany skorne na calym ciele. Ja z kolei jestem ciagle glodna i rozdrazniona,
ze nie moge zjesc tego co pozostali domownicy. Nie mowie juz o tym, ze pomimo
stosowania preparatow witaminowych zaczely mi wypadac wlosy i fizycznie
kiepsko sie czuje. I efekt jest taki, ze i dziecko sie meczy, i ja sie mecze.
Poza tym odnosze wrazenie, ze jedzac w kolko to samo uczulam go na kolejne
pokarmy.
Synek za tydzien skonczy 4 miesiace, rozwija sie bardzo dobrze, ladnie
przybiera na wadze. Myslalam o tym, zeby zrezygnowac z karmienia piersia i
przejsc na Nutramigen. Ale wiem, ze to mleko jest niedobre w smaku i ze
powinno sie karmic piersia dziecko do co najmniej 6 miesiaca zycia. Czuje sie
winna, bo z jednej strony chcialabym jesc juz normalnie i zeby dziecko nie
mialo tych wszystkich dolegliwosci, a z drugiej strony chcialabym karmic
piersia, bo wiem, ze to dla niego dobre i ja to lubie. Ja sama od urodzenia
bylam karmiona sztucznie (mama nie miala w ogole pokarmu). Znam wiele dzieci,
ktore byly karmione piersia bardzo krotko, a swietnie sie rozwijaja. Tyle
tylko, ze teraz jest kladziony bardzo duzy nacisk na naturalne karmienie.
Podziwiam, ze niektore z Was karmia piersia tak dlugo i nigdy nie zdarzylo im
sie zlamac stosowanej diety. I tak sobie mysle, ze jestem wyrodna matka
(chyba mam chandre), bo chce zrezygnowac z karmienia piersia.
Czy u dzieci tych mam, ktore karmia Nutramigenem jest jakas znaczaca
poprawa?