Dodaj do ulubionych

sigvaris odpisz proszę

06.09.05, 19:49
Sigvaris, dzięki że tu jesteś i jeszcze większe dzięki że dzielisz się swoją
wiedzą. Dzięki Tobie trafiłam do dr Mikołajewicz,potem do labolatorium na
Antalla. Wielkie , wielkie dzięki.
A przyznam szczerze , że nie zaglądałam wcześniej na forum alergie, bo mój
synek miał taką niewielką . Wysypki pod kolanami, czasem liszaje na nóżach i
buzi, zwłąszcza po mleku. Teraz żałuję, bo mogłam już wcześniej stosować
dietę, a tak mój synek chodzi do przedszkola na 9 tj po śniadaniu i odbieram
go o 12 -przed obiadem.Lubi jeść i zabierał dzieciom kanapki. Może jak się
zaadoptuje porozmawiam, aby robili chociaż obiady, zobaczymy
Ale wracając do tamatu:

Mój 3,5 letni synek ma candidę, co zresztą podejrzewałą pani doktor. Wykonałam
wszystkie testy na Antalla, wynik candida z dwoma +,innych osobników nie
wykryto. Do pani doktor idę za 2 tygodnie , synek jest na diecie p/grzybicznej.
Czy możesz mi coś więcej powiedzieć o tych grzybkach i naszym wyniku.

Po wizycie u p.doktor cała rodzina odrobaczała się. My rodzice 1 X, dziecko
powtórka po dwóch tygodniach. I co się okazało - dzień wcześniej synek znowu
łapał się za pupę. Wcześniej /tzn. przed wizytą/ też tak robił, myślałam że
owsiki.Pani doktor stwierdziła że będą grzybki, co się zresztą potwierdziło.
Rozmawiałam z Nią przez telefon /mały ma nasięki po ukąszeniu przez komary,
nie wiedziałam czy mogę podawać fenistil przy lekach zaaplikowanych przez p.
doktor/ ,powiedziałam o drapaniu pupy i o wynikach, mam zrobić bad. na owsiki.

I tu kolejne pytanie, czy na Antalla robią owsiki? Pytam sie , bo we
wcześniejszych postach podawałaś co badają, a ja oddając kupki do zbadania
dostałam od nich szkiełka na bad. owsików.
Niedługo jadę do nich, chcę zbadać siebie i męża, czy mamy jakieś pasożyty, no
i podam szkiełka z materiałem od dziecka.

I jeszce jedno , czy myślisz że ma sens powtórzyć badanie na grzybki przed
kolejną wizytą u p. doktor? Tak łudzę się, że jak trzymamy diete to już będą
wyniki, ale to chyba mrzonki ,prawda?
Aaaa i co myślisz o tym, że zazwyczaj są pary tzn candia + inny pasożyt? Czy
powinniśmy szukać dalej?

No i na koniec: wyczytałm ,że ze skierowaniem nie płaci się za badania na
Antalla? Czy to prawda i ewent. skierowanie powinno być od "państwowego" pediatry?

Pozdrawiam
misia
Obserwuj wątek
    • golden24 Re: sigvaris odpisz proszę 06.09.05, 20:44
      Na pewno czytalas juz na forum,ze labolatorium na Antalla zmienilo adres.Teraz
      jest na ul.Kinowej 10, tel ten sam.

      Czesto jak sa grzybki to moga byc rowniez inne pasozyty.Jak pojdziesz z
      wynikami do dr M, to na pewno przepisze cos na Candide i oczywiscie
      najwazniejsza jest dieta.
      Na temat Candidy mozesz poczytac na forum Candida
    • sigvaris Re: sigvaris odpisz proszę 07.09.05, 00:08
      Chcę Ci pomóc, ale potrzebuje Twojej pomocy...żeby do końca zrozumieć.
      1.Piszesz Candida na ++ - to rozumiem - dieta minimum 2 miesiące i będą
      efekty. Musisz pilnować, żeby synek z tymi kanapkami nie jadł masła (mleko!! -
      nie - NIE!!). W czasie tych dwóch miesięcy może się drapać tu i ówdzie, potem
      minie. Ale trzeba obserwować czy się nie nasila!
      2. Piszesz odrobaczanie... co braliście, bo jeśli odrobaczanie to juz owsików
      nie powinno być!! Plastry z Antalla/Kinowej super sprawa, super że Wam dali,
      ale o jakim odrobaczaniu piszesz. Jaki preparat braliście? Wszyscy?
      To ważne pytanie, żebym jakoś dalej mogła coś pomóc.
      3. Czy są inne pasożyty, pytasz? Daj mi odpowiedź głównie na pytanie 2. Potem
      pogłówkujemy wspólnie.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • misia_mama_ptysia Re: sigvaris odpisz proszę 07.09.05, 13:00
        To piszę dalej
        odrobaczanie:
        rodzice Zentel 2 tabl x 1 dzień/jednorazowa kuracja przez 3dni/
        synek Pyrantelum - 4ml 1x dzień/przez 3 dni/;powtórzyć za 14 dni, jeżeli
        wcześniej będzie się drapał można powtórzyc za tydzień

        Synkowi powtórzyliśmy kurację po 14 dniach, 13 dnia wieczorem już łapał się za
        pupę.Teraz widzę ,że ma "liszaje"-zaczerwienione wysuszone plamy- na buźce.

        Lekarstwa :
        citokhel 2x5 kropli przez całą kurację
        exmykehl 1x1/2 czopka na noc przez 10 dni
        potem na zmainę sankombi 2 x 3 krople prze 5 dni,a przez 2 kolejne czopki na noc
        do wyczerpania

        Na Antalla/dzięki za nowe namiary/ zrobiliśmy wszyskie badania za wyjątkiem
        owsików,pani dała nam szkiełka i kazała użyć taśmy bezbarwnej, raniutko po
        przebudzeniu - to chyba ważne-przyłożyć do pupinki i nakleić na szkiełko;odstęp
        2-3 dniowy;jesteśmy w trakcie zbierania materiału
        Teraz chcę przebadać nas dorosłych, jesteśmy po odrobaczaniu, materiał kończę
        zbierać,myślisz że warto , czy powinnam odczekać jakiś czas po odrobaczaniu?


        Synek jest na diecie p/grzybicznej;dostałam od pani doktor wytyczne + rozpiskę
        produktów dla dorosłych.
        Zero cukru, kwaśne owoce/kiwi,jabłka grejfruty/zero drożdzy, mleka,
        pszenicy,wieprzowiny
        Dużo warzyw,nasion,chleb żytni na zakwasie.
        A synek tak objadał się serkami,rano i wieczorem ,płatki na mleku,a dokładniej
        sinlacu/odstawiliśmy bo cukier/.Po mleku w kartonie liszaje na buźce, po krowim
        /a jakże myślałam samo zdrowie pyszne mleczko wiejskie tłuściutkie/ w kale
        pojawiła się krew,pani doktor uświadomiłą mnie że to od krowiego.
        Poza tym synek jest bardzo ruchliwy,u pani doktor odstawił koncert z wyciem pod
        drzwiami, ma problemy z zasypianiem/zapomniałam o tym powiedzieć pani doktor/.
        Wspomnę przy kolejnej wizycie. W ogóle to dobrze że sobie poczytałam Wasze posty
        przed wizytą, bo nie wiedziałabym że pewne zachowania to objawy typowe dla
        pasożytów. Dłubanie w nosie,butne zachowanie, bąki, wzdęty brzuszek, zapach z
        ust, problemy z kupką /jestco 2-3 dzień/. Hmmm, oj dobrze ,że tu jesteście...

        Z dietą niestety chyba zrobiłam błąd , bo na pocżątku podawałam mleko kozie
        granulowane do płatków/jest dopuszczlne w diecie dla dorosłych/i do wieczornej
        butli.Potem weszłam ponownie w skarbnicę wiedzy czyli forum edziecko i mleka od
        kopytnych NIE.
        W sklepach ze zdrową żywnościa kupiłam proszkowaNE NAPOJE owsiane,
        kukurydziane-te stosujemy. Znacie je, mam nadzieję że dobrze wymyśliłam. Są
        pysznym substytutem mleka,a synek uwielbia płatki na śniadanie/oczywiście już
        nie stosujemy Nestle, tylko zbożowe żytnie, płatki jaglane,suszone
        jabłka,otręby. Sklarowałam masło/za pozwolenie pani doktor i instrukcją z forum
        jak je zrobić/,chleba żytniego na zakwasie nie bardzo chce jeść, woli chrupki
        chleb Chabra, kupiłam też WASE żytnią z sezamem/w składzie mąka żytnia,sezam,
        sól, woda, a więc może jeść, prawda?/
        Robię placuszki z jabłkiem na mące kukurydzianej,z brązowego ryżu i
        amarantusa.Z tłuszczy przestawiłam się na oliwę z oliwek.
        Po przestwieniu diety mam wrażenie ,że synek jest głodny,czyżby te serki tak
        zamulały żołądek?Nie wspomnę o zachowaniu, płaczliwy, krzykliwy,obrażalski.

        Tak w ogóle to teraz oczy otwieraja mi się na to jedzenie i myślę ,że niektóre
        problemy zdrowotne synka wynikają z mojej diety przed ciążą. Margaryna ,bo
        lepiej się smaruje,płatki nie muesli bo smaczniejsze-chrupiące,dużo mąki białej,
        ech... Mam zamiar wybrać się do Vega Medica Chcę przestawić się na zdrowy model
        żywienia/teraz oczyszczam swój organizm wg dr Dąbrowskiej-post
        owocowo-warzywny/. Masz może jakieś wskazówki w tej materii?

        Pocieszyłaś mnie,że dieta może potrwać dwa miesiące. Musieliśmy ograniczyć czas
        pobytu dziecka w przedszkolu,idzie po śniadaniu,wraca przed obiadem-sugestia
        pani dyrektor.Może w przyszłym miesiącu będą gotować obiad, zobaczymy

        Tymczasem pozdrawiam, dzięki za odzew , proszę o więcej informacji/podobno
        rodzice po takiej kuracji nabierają doświadczenia,że wiedzą kiedy dziecko jest
        zainfekowane grzybkami itd-po zachowaniu, ?

        misia
        • idylla4 Re: 07.09.05, 15:08
          Też byłam z dzieckiem u dr Mikołajewicz, ale zapomniałam się spytać czy można w
          trakcie leczenia SANUM podawać probiotyki i w razie czego Zyrtec. Też dostałam
          listę produktów zakazanych i tam znajdują się ziarna słonecznika i dyni. Może
          mamy inne listy?


          pozdrawiam
          • sigvaris Re: 07.09.05, 15:10
            U autorki postu były robaki, dlatego pestki dyni i słonecznika ocalały, bo mają
            działanie wspomagające przy usuwaniu "robali". Tak sądzę.
            • misia_mama_ptysia dieta p/grzybiczna 07.09.05, 15:21
              Z p. doktor można się skontaktować przez Vega Medicę. Ja to zrobiłam, bo maluch
              ma straszne plamy-wysięki po komarach,możemy stosować fenistil w płynie ,a też
              nie byłm pewna
              Dostaliśmy rozpiskę z dietą dla dorosłych jako wzór pt. DIETA PRZECIWGRZYBICZA,
              gdzie wymienione są produkty zabronione i dozwolone , wśród tych drugich są
              wspomniane ziarna dyni , słonecznika, siemie lniane

              Pozdrawiam
              misia
          • ewasoko do misia... 22.09.05, 08:08
            napisalam da priva
        • sigvaris Re: sigvaris odpisz proszę 07.09.05, 15:23
          OK. Myślę, że macie TYPOWE pogorszenie przy leczeniu robali. Sądzę, że M. dała
          Wam kurację, bo była pewna, że coś się do Was przyplątało. I miała rację - te
          objawy to jak dowód w sprawie.
          Pisząc robale mam na myśli robaki, chociaż przy leczeniu grzybicy (ona zawsze
          jest wredniejsza przy towarzystwie robaków) - też może wystąpić pogorszenie.
          Skąd pogorszenie? Wybijane pasożyty (wszystkie) wydzielają taką ilość toksyn
          (swoich odchodów), że zatruwają cały organizm. Na szczęście robią to na
          pożegnanie. Dawaj dziecku dużo pić wody, pomożesz mu w ten sposób wypłukać to
          z organizmu. Sami też dużo pijcie teraz. Stan pogorszenia może się utrzymywać
          do 4 tygodni. Czasami nawet dłużej. Ale wiedz, że to koniec "zabawy" i warto
          dotrwać do końca.
          Co do szkiełek.
          Trzymaj dietę. Daj sobie i dziecku 3 tygodnie od ostatniej dawki Pyrantelum.
          Wtedy zrób poranną "wyklejkę" wokół odbytu. Na razie szkoda kasy i ambarasu.

          Co do diety. I grzybów. One też dają świąd. Także w czasie likwidacji ich
          namnożonych kolonii. Możesz trochę ulżyć dziecku, smarując mu pupę
          clotrimazolem. Ale nie dłużej niż 7 -10 dni. Jednak clotrimazolu nie używaj
          wtedy kiedy podajesz czopki. Izopatia nie lubi być łączona z medycyną zachodnią.
          I jedno jest pewne: unikaj wszystkiego co ma mleko. Te toksyny w połaczeniu z
          mlekiem to nie jest dobre dla organizmu!

          Dotrwaj do poprawy. Powinnaś ją "zobaczyć" w ciągu 3 tygodni...Synek się
          uspokoi. Sama będziesz zdziwiona...
          • misia_mama_ptysia Re: sigvaris odpisz proszę 07.09.05, 18:58
            Och , dzięki ...
            Czyli czekam jeszcze tydzień z badaniami, a ja rozpędzona już goniłam męża do
            pojemniczków, ha ha ha. Zastanawiałam się czy nie za wcześnie po odrobaczaniu,
            no ale chciałabym już wiedzieć na czym stoimy, albo lepiej kto jeszcze dołączył
            do naszej rodziny.
            A powiedz sigvaris, czy z uwagi na swoją wiedzę i doświadczenie zmieniłaś
            troszkę kuchnię,tzn. czy gotujesz troszkę inaczej, np. częściej zupy ogórkowe
            czy kapuśniaki, bo robale nie lubią kwaśnego.
            Może to trochę śmieszne , ale w tym moim poście jest dużo kiszonek i to ma chyba
            znaczenie dla oczyszczania organizmu
            pozdrawiam
            misia
            • sigvaris Re: sigvaris odpisz proszę 07.09.05, 20:05
              Cóż.... moja kuchnia i moje umiejętności to moja czarna rozpacz. Ale uczę się.
              Pomału. Z pomocą paru osób, także z tego forum...
              U mnie była inna sytuacja. Marta zachorowała jak miała ok . 4 miesiące! Jak
              miała ok. 6 miesięcy wpadliśmy dzięki dr M na to, że to TO! Ale powiem
              szczerze, że juz od 7 miesiąca starałam sie coś zrobić z dodatkiem kiszonych
              ogórków. Marta ma teraz prawie roczek. Na razie wprowadzam jej bardzo powoli
              nowe rzeczy.
              Nie jestem więc dobrym adresem do porad kulinarnych, jak widzisz.
              Natomiast wiedza o "robalach" nie wzięła się z lat praktyki. Ponieważ u mojego
              dziecka wchodził w grę błąd lekarski, nikt z lekarzy nie chciał się "dotykać"
              do naszego leczenia, a na doktor M nie mogłam wisieć dzień i noc. A kaliber
              błędu był tym większy, że chodzi o CZD. Musiałam sama dużo się douczyć, żeby
              umieć pomóc mojemu dziecku. I miałam trochę czasu, bo prawie 2 miesiące
              spędziłam przy Martusi łóżeczku, w szpitalu. A tam było trochę książek...
              Siedziałam nocami i czytałam. Ot i cała tajemnica "sigvaris tej od robali".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka