cukier w diecie dziecka

19.10.05, 12:56
Mój syn, po kilkudniowym jedzeniu ciastka na podwieczorek jest nie do
zniesienia.gdyby nie notatnik nigdy bym na to nie wpadła.............niby
czytałam na forum candida tekst dr Janusa o nadpobudliwości wywołanej
nadmiernym spozyciem cukru, ale....czytać to jedno, stosować się to
drugie..........tak czy siak.od jutra żadnych ciastek...............
    • patyska Re: cukier w diecie dziecka 19.10.05, 14:11
      moje dziecie wlasciwie nie zna cukru, nawet do glowy by mi nie przyszlo zeby go karmic ciastkami! jak
      dostawal syrop z cebuli bo byl chory, to ewidentnie widzialam, ze zle mu w brzuszku i mysle, ze to od
      cukru (odbijanie, niesmak) bo go nie wysypalo, wiec nie od cebuli raczej. cukier to syf okropny. ale
      czasem trzeba do czegos dodac cukru, wtedy moze lepiej trzcinowego?
    • julamimi Re: cukier w diecie dziecka 19.10.05, 14:16
      nowajulka, Ty leczysz dziecko z candidy, prawda? przeciez cukier to pozywka dla
      tego grzyba. Przypuszczam, ze u zdrowego czlowieka cukier nie wywola zadnej
      nadpobudliwosci, ale jesli jest przerost candidy, to cukier tylko ją dozywia,
      wiec rosnie go wiecej, wydziela wiecej toksyn itd itp.
      Wiec moim zdaniem cukier (rowniez weglowodany zawarte w bialej mace, ze juz o
      cukrze-cukrze nie wspomne) nie jest dobry wlasnie w kontekscie candidy
      pozdr
    • agata9991 Re: cukier w diecie dziecka 19.10.05, 16:37
      wydaje mi się, że zjedzenie ciastka na podwieczorek to nie "nadmierne spożycie
      cukru". Może w tych ciastkach coś go uczula, bo cukier sam w sobie nie uczula,
      owszem jego nadmiar może szkodzić w przypadku candidy, pogarszać stan skóry, ale
      jeżeli dziecko nie ma problemów z grzybami, to nie widzę powodu, żeby nie znało
      smaku ciastka.
      • asiabed Re: cukier w diecie dziecka 20.10.05, 14:12
        ja tez uwazam, ze zdrowemu dziecku nie mozna odmawiac slodkiego - bo i tak
        predzej czy pozniej zacznie podjadac ciastka, batony itp. badziewia.
        Ale chce zaznaczyc, ze mam na mysli zdrowsze "slodkie". Bo przeciez do slodzenia
        napojow, ciast, deserow, owocow itd mozna uzywac: miodu, slodu jeczmiennego,
        syropu klonowego,syropu buraczanego, zageszczonych sokow, a w koncu suszonych
        owocow (ktore same w sobie stanowia swietna przekaske i zdrowy deser).
        A dla candidowcow jest dozwolony xylitol i stewia (ale w malych ilosciach) - bo
        mimo wszytsko to ponoc nie najzdrowsze zamienniki cukru.

        Tak sobie mysle, ze jak dziecko wyrobi w sobie nalog jadania cukru bialego, albo
        nawet brazowego czy tez trzcinowego.. do wszystkiego, to potem bedzie kaplica,
        trduno bedzie go tego oduczyc.
        • patyska Re: cukier w diecie dziecka 20.10.05, 14:16
          tak, zwlaszcza miod dla alergika a w szczegolnosci zageszczone soki to samo zdrowie a xylitol i inna
          chemia - to nie tylko samo zdrowie ale i palce lizac uncertain
        • kerstink Re: cukier w diecie dziecka 20.10.05, 14:17
          Dla mnie to najgorsze sa te grubie babcie, ktore same sobie nie potrafia odmowic
          tego ciasta i dlatego dziecku wpychaja, bo takie biedne.
          K.
    • ndowson Re: cukier w diecie dziecka 20.10.05, 13:14
      a moja mala dostala wczoraj pierwsze ciastko w swoim zyciu, upieklam biszkopt
      bo chce przetestowac bialko jajka. Alez bylo cmokania, wow'ow i innych oznak
      zadowolenia. Usmialam sie jak nigdy
    • idylla4 Re: cukier w diecie dziecka 20.10.05, 22:33
      Nie wiem czy dobrze myślę, ale w hydrolizatach jest syrop glukozowy - czy to
      jest też beee? Dzisiaj próbowałam Prosobee, ono jest na prawdę słodkie, a
      smakiem przypomina mi zwykłe mleko w proszku.

      pozdrawiam
    • kruffa Re: cukier w diecie dziecka 21.10.05, 07:24
      A ja myślę, że we wszystkim trzeba znaleść "złoty środek" smile)
      Osobiście jestem przeciwniczką karmienia dzieci słodkimi pokarmami, ale z
      drugiej stony uważam, że dziecko powinno znac smak cukru - o ile nie ma innych
      wskazań np. ze wzgledu na leczenie.
      Przez pierwszy rok życia corki unikaliśmy w jej diecie cukru jak ognia ponieważ:
      1.miała silne AZS
      2. nie za bardzo było jej w czym dać ten cukier (dieta bardzo ograniczona)

      W pewnym jednak momencie wprowadziłam ciasteczka kukurydziane i owoce suszone.
      Owoce suszone wygrywały z ciastkami, ale też jakoś jej szły - z tym, ze
      opakowanie 100g starczało na mniej więcej miesiąc.
      Tak pozostało do dziś. Moje dziecko czasami lubi ugryść kawałek ciasta, ale
      drugiego już najczęściej nie chce.
      Ja sama mimowolnie jestem na diecie z ograniczoną ilością cukrów prostych,
      ponieważ jeśli chcę zjeść coś słodkiego muszę sobie upiec sama. Czas mam tylko w
      weekend, więc wtedy piekę ciasto i wystarcza mi 1 kawałek. W ciągu tych 5 m-cy
      organizm sam się oczyścił i nie potrzebuje już tyle słodyczy.
      Z córką i słodyczami może też było łatwiej, bo w domu słodyczy w sumie nie było
      (ja się wiecznie odchudzałam), małżonek jak już nie może wytrzymać to idzie
      sobie kupić krówki, a dla naszej niani szczytem spożycia słodyczy jest
      drożdzówka zjedzona raz na 1-2 tygodnie.

      I tutaj znalazłam też kolejny plus alergii smile) Drugie dziecko - jeśli nawet
      urodzi się niealergikiem, będę wychowywała tak samo jak corkę. Bez kaszek
      smakowych i innych wynalazków, ale z wprowadzeniem cukru do diety po skończeniu
      1 roku.

      Kruffa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja