Robiliśmy testy z krwi i mam niezłą zagwozdkę. Tzn. zastanawiam się czy się
cieszyć czy jeszcze poczekać
A sytuacja jest taka: IGE total podwyższone, na kota i na jajko uczulenie
klasa 3 i 4. W związku z tym uznałam, że alergia IGE-zależna, no i zleciliśmy
dalej parę alergenów.
Wynik - na mleko, pszenicę, żyto, marchewkę, wieprzowinę ZERO uczulenia.
O ile wieprzowina mnie nie dziwi (mógł się z nią nie zetknąć, ja nie jem, syn
nie dostawał), to marchewka i zboża i owszem. Jakiś miesiąc przed testami
robiliśmy próby z glutenem (żadnego chleba, płatki) i mały reagował źle
(odbijanie, raz wymioty). A marchew uczulała go bardzo silnie jakiś czas temu.
Oczywiście poczekam z wprowadzaniem tych rzeczy do wizyty u lekarza, ale co o
tym sądzicie?? Wiarygodne te testy? Tak szybko wyrósł z alergii na te produkty?