Jaś ma 8 miesiecy i od pół roku walczymy z alergia... Tak do końca to sama
nie jestem przekonana czy to jest alergia czy nietolerancja pokarmowa. W
każdym razie w Centrum Alergologii miał robione testy płatkowe, z których
wyniknęło, że uczulony jest na drób, całe jajko i marchewkę. Byc może jeszcze
coś, ale więcej prób nie robilismy. Rzeczywiście od kiedy zaczęłam unikać
tych pokarmów, nastąpila poprawa. Wcześniej miał sucha, łuszczącą sie skórke
na brzuchu i nózkach, teraz tego nie ma.
Od kilku dni odważylam sie w końcu na eksperymenty z nowym jedzeniem dla
niego, bo czuje, że mam coraz mniej swojego pokarmu. No i zgłupiałam, bo nie
wiem tak naprawde o co chodzi. Po kolei...
Przez trzy dni po podaniu soku jabłkowego (Hipp), nic nie było. Dzis sie
pojawiły drobne suche plamki na klatce piersiowej. ALE: wczoraj jadłam pierś
z kurczaka i zapomnialam wypic wczesniej Cropozu

((( ( Wiem, że to moja
wina, ale już się stalo...)Z kolei przedwczoraj zostałam poczestowana ryba po
grecku (marchew!!!), ale tu z kolei wziełAM WCZESNIEJ CROPOZ, więc
teoretycznie powinnam byc osłoniona. Ale może to tylko teoria?...
No wiec teraz mnie wiem. Czy to sok czy to marchew czy drób?
Nie chciałabym przerywac podawania soku, bo właściwie każdy dzień przy tym to
wielkie wyzwanie (Jaś tak naprawdę kocha tylko moje mleko i nic poza tym go
nie interesuje...), a takie próby z pewnościa dzialaja na korzyść, czyli że w
końcu sie przekona do nowych smaków. Z drugiej jednak strony jeśli to właśnie
sok tak na niego zadziałał?
Sama nie wiem co robić.
Dodam jeszcze, ze od czasu podawania tego soku zwiekszyła się ilość
wypróżnień. Wcześniej były co drugi dzień i raz dziennie, a w tym tygodniu
jest to każdego dnia, po 4-5 razy. Czy tłumaczyć to sobie alergią czy
normalna reakcja jelit na podanie czegos nowego?
Proszę, napiszcie co o tym myslicie