Dodaj do ulubionych

Czym wytępić to paskudztwo!!!

19.02.06, 22:23
Witam,
Michałek ma 18 miesięcy. Mamy zdiagnozowane lamblie. Leczyliśmy się całą
rodziną - Michał - furazolidonem, my - metronidazolem, przeszliśmy
mega-sprzątanie... zrobiłam dziecku badania kontrolne i niestety - nie udało
się sad((
I co dalej? z tego co już wiem to nie powinno się stosować tych samych leków
po raz drugi. Nie pamiętam jednak dlaczego? Natomiast lekarka powiedziała że
dla takich maluchów jest tylko furazolidon w Polsce... czy to prawda??? Jeśli
tak, to czym leczyć się teraz... i czy znowu wszyscy musimy się leczyć, czy
tylko Michał? wiem, wiem powinnam zapytać o to lekarza i zapytam, ale chcę byc
mądrzejsza na wizycie o wasze doświadczenia.
pomóżcie kochane!
pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 00:12
      Jeżeli po kuracji lekami lamblie dalej są, są możliwe dwa warianty:
      - syn jest oporny na lek. Np. ok. 10% populacji jest oporna właśnie na
      Furazolidon.
      - doszło jakimś cudem do zarażenia wtórnego i wtedy ten szczep lambli uodparnia
      się na wcześniej zastosowany lek.

      Wiem, że są tu dziewczny po przejścach. Może Anita_bm i Dziunia_f sie
      wypowiedzą.
      Ale chyba obie dostawały od lekarzy meTronidazol dla dzieci.

      Dla Was zostaje macmiror. Uważany jest co prawda za lek słabszy od
      metronidazolu, ale mimo wszystko skuteczniejszy na te obecne szczepy lamblii.

      Jak długo braliście te leki?? Możesz napisać?
      • suzzi.e Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 10:05
        Witaj Sigvaris - dziękuję za odpowiedź - Ty zawsze na posterunku wink<uznanie>
        Śmiem twierdzić że do zakażenia wtórnego dojść nie mogło, ponieważ robiłam
        badania zaraz po zakończeniu leczenia... Wiem - pospieszyłam się trochę, ale
        dzięki temu wiem prawie napewno że furazolidon okazał się za słaby.
        Z Dziunią_f jesteśmy w stałym kontakcie - jesteśmy obie ze Szczecina - bardzo mi
        pomaga smile ale obecnie obie utknęłyśmy w podobnym miejscu - BRAK ALTERNATYWNYCH
        LEKÓW dla dziecka. Obie myślimy o tym żeby wyprawić się do Niemiec po jakiś
        lek-cud. Trzeba jednak najpierw wiedzieć jaki, żeby skonsultować z lekarzem i
        poprosić o ew. receptę...
        Michałek brał ten furazolidon - 10dni: 3 razy dziennie (co 8godzin) po 6ml. My
        metronidazol też 3xdz przez 10dni (brrrr - koszmar)
        pozdr
        • sigvaris Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 13:43
          jasny GWINT!
          Czyli Dziunia też stanęła z leczeniem.
          Posłuchajcie, slyszałam o podobnym przypadku. Wyczerpana alternatywa leczenia
          lekami konwencjonalnymi i matka zdecydowała sie na balsam kapucyńki.
          Dziunia wie o co chodzi, możecie mi dać znać, czy Was to interesuje?
          Ja bym spróbowała (słowo). Zamiast siedzieć i czekać możecie podawać i szukać
          innej ewentualności w międzyczasie. Co Wy na to?Wiem, że tu u tej matki z
          przedszkolakiem (przedszkolakiem więc jeszcze dochodziły co i rusz zarażenia z
          przedszkola!) pomogło po ok. miesiącu!.
          • beciaw2 Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:00
            Nie wiem jakim testem potwierdzałaś obecność lamblii u Małego. Jeśli testem
            Elisa, to opowiem Ci naszą historię. Za radą Agaty zrobiłam małej prywatnie
            badania na lamblie- testem Elisa właśnie- mała miała 10msc test wyszedł
            dodatni. Leczyliśmy furazolinem po 1msc zrobiłam powtórkę testu -też wyszedł
            pozytywny. Mój pediatra powiedział, że to nie potwierdza iz lamblie w
            organiżmie są, tylko że mała ciągle produkuje przeciwciała przeciw nim.
            Skonsultowałam to z Agatą i potwierdziła że tak może być. Badanie mikroskopowe
            powtarzane 4 razy lamblii nie wykazało. Po 3msc stan małej bardzo się poprawił
            (podleczyły się jelitka) postanowiłam zrobić test jeszcze raz- wyszedł
            pozytywny. Dopiero po 6msc od leczenia test Elisa nie wykazał przeciwciał. Mój
            wniosek- nie jest to dobra metoda na sprwdzenie skótków leczenia.
            • suzzi.e Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:20
              Pani do której zaniosłam próbki robi badania metodą mikroskopową, więc niestety
              faktycznie są gady jedne sad((
              Ale cieszę się że napisałaś, bo nie wiedziałam że tak może być z tym testem Elisa.
              dziękuję
            • sigvaris Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:21
              Do diabła nie pomyśłałam o tym teraz, że to ten cholerny test Elisa! Fakt on
              może pokazywać antygen, którego już nie ma! Najczęściej nie działa. Ale może
              też działać w drugą stronę zwłąszcza PO przebytej lambiozie.

              Jednak u Dziuni to wiem, ze sa objawy. I test testem, ale Tymek dalej choruje.
              A jak jest u Was?
          • suzzi.e Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:17
            Kochana Sigvaris!
            Ja spróbuję wszystkiego - byle się pozbyć tego "robala"...Jestem jak najbardziej
            zainteresowana - pisz o co chodzi z tym balsamem kapucyńskim, bo samą nazwę
            pierwszy raz widzę uncertain
            • sigvaris Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:24
              Zerknij na to:
              www.fzs.kapucyni.krakow.pl/index_pliki/menu_fzs_balsam.htm
              Jedyny specyfik w który wierzę. Może pomóc. Lepszy jest do samej profilaktyki
              antyrobalowej, ale jak leki nie działają to i tak nie ma wyjścia.
              Mam jeden przypadek kiedy uczulił. Dziecko ma jednak uczulenie na miód, a on ma
              śladowe ilości miodu. Jest na alkoholu, ale podaje sie go niewiele. W
              niektórych przypadkach nawet podawany jest w ciąży.
            • dziunia_f Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:31
              sprawdz pocztesmile napisalam Ci o tym
            • dziunia_f Re: balsam w Szczecinie 20.02.06, 14:49
              Cos poczta gazetowa mi dzis szwankuje i nie jestem pewna czy dostalas mojego
              maila, wiec dla pewnosci napisze tutaj jeszcze raz, zreszta moze komus to info
              sie przyda. W Szczecinie balsam kapucynski mozna kupic w kosciele Najswietszego
              Serca Pana Jezusa. Trzeba zadzwonic do zakrystii, od tylu kosciola, przy
              ksiegarni, a tam mila siostrzyczka sprzedaje specyfik (19 zl buteleczka).
              Dluuugo sie naczekalam aby to cudo pojawilo sie w Szczecinie, molestowalam ich
              strasznie, ale jest i oby pomoglo. Jesli nie wyleczyc, to choc oslabic te gady
              przed leczeniem tradycyjnym.... Ja kolejna kuracje zaczynam dzis.... Usciski
          • dziunia_f Re: Czym wytępić to paskudztwo!!! 20.02.06, 14:30
            Ano kochana nie chcialam Ci juz glowy zawracac, ale nie jest dobrzesad Osiwialam
            juz chyba totalniesad Po pierwszej kuracji balsamem niestety bez zmian, a jesli
            to raczej na gorszesad Mlody-skorka w okropnym stanie, nocne ataki drapania,
            bezsennosci, na dodatek ostatnie jakies jakby drzenia miesniowe (nie wiem czy
            neurotoksyczne dzialanie lamblii czy skutek swiadu). Lekarka, ktora
            zaordynowala ostatnie leczenie na urlopie, ale dzis wraca i bede ja nekac, a
            terminy do neurologa tez dopiero za miesiac. Klebkiem nerwow jestem i szukam,
            szukam, szukam. Dzis rozpoczne kolejna kuracje balsamem, chyba lepiej
            rozplanowana, bo za namowa Kerstin dzwonilam gdzie trzeba (dzieki Kerstin) i
            sie dokladnie dowiedzialam jak podawac. Chyba jednak wybiore sie do Warszawy,
            bo tu na miejscu wszyscy rece rozkladajasad
            • sigvaris Re: Dziuniu....... 20.02.06, 14:51
              Kochana. O tym, że objawy moga być neurotoksyczne wiemy już obie. Na razie
              tylko mojemu i Twojemu dziecku tak się lambioza objawiła.To straszne. Wiem.
              Zapisy do M. tu juz są na kwiecień, ale jak trzeba będzie stanę na głowie.
              Może dogadajcie się z autorką tego wątku? Może przyjedziecie obie, a ja Was tu
              jakoś... Pewnie i Kerstin by pomogła jakoś Was zwinąć z dworca.
              Czyżbym znów przeoczyła mail od Ciebie? Biegnę do poczty.
              • sigvaris Re: Dziuniu....... 20.02.06, 14:55
                Faktycznie poczta pusta.
                Naprawdę wyczaruję termin jak tylko sie zdecydujecie. Przy objawach
                neurologicznych u dziecka- myślę, że to jest możliwe.
                Poza tym - nigdy nie korzystałam, ale w tej sytuacji moge wykorzystać i
                telefony prywatne, bo takie też mam... Dostałam wtedy, kiedy u Marty były
                właśnie objawy neurologiczne i kiedy było tragicznie.
                • dziunia_f Re: Dziuniu....... 20.02.06, 15:53
                  Napisalam kochana na priv jeszcze raz, tym razem z domu, moze wiec dojdzie...Usciski
    • sigvaris Re:SUZZI i DZIUNIU!!! 20.02.06, 16:34
      Pilnie się naradźcie, co do przyjazdu. Termin podałam Dziuni mailem.
      Jest prawie na już i czekam na Wasze potwierdzenie i informacje co do przyjazdu
      pociągów.
      Stan Tymka "pomógł" w załatwieniu sprawy, ale musze im to potwierdzic do jutra.
      • dziunia_f Re:SUZZI i DZIUNIU!!! 20.02.06, 17:27
        JESTES WIELKA AGATO!!!!!!!! Milionkrotne dzieki (choc i tak to za malo). Jestem
        w pelnej gotowosci do wyjazdu. Napisalam na priv. Madziu, do Ciebie tez, wiec
        daj znac koniecznie!
        • sigvaris Re:SUZZI i DZIUNIU!!! 20.02.06, 17:54
          Tylko podajcie godzine przyjazdu pociągu!! Bo postaram sie Wam zorganizować
          jakiś pojazd. I musze dopracować sprawę w Vega w sensie godziny i przesuwania
          innych.
          • suzzi.e Re:SUZZI i DZIUNIU!!! 20.02.06, 20:50
            Sigvaris jesteś WIELKA!!!
            Moja sytuacja nie jest tak dramatyczna jak Dziuni, więc raczej nie skorzystam
            (względy finansowe).
            Ale Twoja propozycja jest niezwykle kusząca i wspaniałomyślna... brak mi słów,
            poprostu... smile)) DZIĘKUJĘ
            pozdrawiam Magda
            • emilka82 Re:SUZZI i DZIUNIU!!! 21.02.06, 10:53
              Dziewczyny jakie wasze dzieci miały objawy neurologiczne? bo u mnie neurolog
              stwierdził że po jego badaniu z dzieckiem jest wszystko ok a wg mnie nie
              bardzo. Ciągle płacze, dziwnie stęka. No i czy ciagle podwyższona temperatura
              (w odbycie 37,5-38) może być objawemm pasożytów?
              Jak na razie zdiagnozowałam mojemu 6 miesięcznemu synkowi tylko candidę.
              Prosze napiszcie coś więcej o tym paskudztwie.
              • dziunia_f Re:do emilka82 21.02.06, 12:39
                Moje dziecie ma sklonnosc do drgawek goraczkowych, jest pod kontrola poradni
                neurologicznej, obserwowany jest w kierunku padaczki, ale na razie nie zostala
                potwierdzona (zapisy EEG w normie). Teraz ma takie jakby drzenia miesniowe,
                czasem rzuca cala raczka czy nozka, w ciagu dnia tego nie obserwuje, ale nasila
                sie podczas zasypiania.
                U Twojego dziecka placze, stekania moga byc spowodowane Candida wlasnie, ona
                daje takie objawy. Temperatura w odbycie chyba jest zawsze troche wyzsza niz
                mierzona w inny sposob. Moze przyplatala sie jakas infekcja? Robilas badania w
                kierunku pasozytow?
                • emilka82 Re:do emilka82 21.02.06, 13:11
                  Jeśli chodzi o temperaturę to on tak ma ze 3 miesiące już, więc to nie od
                  infekcji, z tego co wjem w odbycie jest 5 kresek więcej a on ma więcej o ponad
                  10..
                  No właśnie pasożytów nie miał robionych, tylko grzyby i bakterie (proteus
                  mirabilus), ale jak troche poczytałam to wiem że muszę mu zrobić to badanie.
                  Strasznie mnie martwi to stękanie....
                  • dziunia_f Re:do emilka82 21.02.06, 13:17
                    No to rzeczywiscie ta temperatura jest podejrzana. Zbadaj koniecznie pasozyty.
                    Skad jestes? Masz jakies sprawdzone laboratorium w swojej okolicy? Jak
                    dokladnie wyglada to stekanie? Maly sie tak jakby napreza?
                    • emilka82 Re:do emilka82 21.02.06, 14:13
                      Jestem z małej miejscowości w woj łódzkim. Jest tu labolatorium które polecał
                      mi lekarz na forum candida.
                      To stękanie jest okropne, bardzo się przy tym napręża, albo prostuje albo
                      kurczy nóżki. Pojawiło się pierwszy raz gdy miał niecałe 3 miesiące potem o tym
                      zapomniałam bo minęło potem wróciło znowu zniknęło i teraz znowu...
                      Nie mogę tego słuchać i czasem się śmieje a za chwile stęka albo płacze, wydaje
                      przy tym stęku taki dźwięk "mmmhh"
              • sigvaris Re:SUZZI i DZIUNIU!!! 21.02.06, 12:46
                A robiłaś badanie kału w kierunku lamblii (to lamblie dają najczęsciej objawy
                neurologiczne i inne też, ale rzadko bo rzadko neurologiczne właśnie)?
                W dobrym lub poleconym laboratorium?
              • sigvaris Re: emilko! 21.02.06, 12:49
                to powyżej też było dla Ciebie. Chciałaś więcej o paskudztwie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
                i nasza historia:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=22274618
                • gosiek70 Re: emilko! 21.02.06, 13:41
                  sigvaris witaj,
                  czy ten balsam kapucyński można kupić gdzieś w Warszawie? Jeśli masz to daj
                  namiary. Znalazłam ten zakon na zakroczymskiej? Może tam? G.
                  • sigvaris Re: balsam 21.02.06, 15:23
                    Kapucyńska 4 - tam jes zakon kapucynów. I wiem, że właśnie mieli dostawę w
                    zakonie. Nigdzie indziej na razie nie dostaniesz. Ma być podobno wprowadzony do
                    aptek. Medycyna konwencjonalna widać też sie ugięła po 3,5 wiekach skuteczności
                    tej specjalności kapucyńskiej...
                    • gosiek70 Re: balsam 21.02.06, 17:28
                      dziękuję Ci bardzo za info i za to, że zawsze jesteś :o) G.
                • emilka82 Re: emilko! 21.02.06, 14:16
                  dzięki już wcześniej troche znalazłam o Tobie. Ciekawi mnie ile teraz ma twoja
                  córka i czy jest już zdrowa czy nadal jakaś dieta? Ja od jakiegoś czasu staram
                  się trzymać dietę przeciwgrzybiczą bez cukru glutenu i innych... wykańcza mnie
                  to w ciąży przytyłam ponad 20kg teraz juz waże mniej niż przed ciążą. Co sie z
                  kimś spotkam to każdy w szoku kiedy tak schudłam...
                  • sigvaris Re: emilko! 21.02.06, 15:20
                    Moja córka jest 10 miesięcy po leczeniu. Poza nietolerancją mleka - jest
                    wszystko OK.
                    Emilko to prężenie nóżek i stękanie to może być świąd odbytu. Tak było właśnie
                    u mojego dziecka. Świąd może powodować albo grzybica, albo lamblia, mogą też
                    robaki.
                    Czy znalazłaś gdzieś info o tzw. teście z kremem clotrimazol? Jeżeli to
                    przyniosło by ulge dziecku na dzień lub kilka - miałabyś pewność, że to
                    grzybica je męczy. Grzybica przewodu pokarmowego zaczyna się w ustach (tam
                    przewód pokarmowy ma początek), a konczy na odbycie. Dlatego dziecko może mieć
                    właśnie takie objawy świądowe. Jeśli nie wiesz, co to test z clotrimazolem,
                    pytaj tu dalej.
                    odpowiem.
                    • emilka82 Re: emilko! 21.02.06, 15:54
                      Wiem że to maść przeciwgrzybicza, ale nie wiem dokładnie na czym polagałby ten
                      test, prosze o szczególy, posmarować mu tym odbyt?
                      • sigvaris Re: emilko! 21.02.06, 16:06
                        To krem przeciwgrzybiczny. Na dokładnie umytą pupę - stosujesz go na noc.
                        JEDNAK NIE DŁUŻEJ NIZ 10 DNI. Potem grzyb traktuje krem jak pożywkę.
                        Smarujesz blisko wokół odbytu (jednak nic do środka) i kawałki pośladków "w
                        okolicy". Rano myjesz/usuwasz resztki kremu i starasz się wietrzyć dziecko jak
                        najczęściej (bez pieluchy). Możesz jeśli dziecko ma dłuższy sen w ciągu dnia,
                        też je umyć dobrze chusteczką i posmarować w ciągu dnia. Potm koniecznie dobrze
                        usuwaj reszki "starego" kremu.
                        Na czas aktywności dziecka dobrze mu za to posmarować pupe czymś tłustym (np.
                        ja używałam Linomag maść).
                        Jeśli ustaną objawy (nawet na kilka dni, choć może nie od razu) - będziesz
                        miała pewność, że trzeba zacząć z grzybem walczyć na poważnie. Bo clotrimazol
                        dziecka nie wyleczy. Nie da rady, ma działanie tylko miejscowe, a grzyb jest w
                        całym przewodzie pokarmowym, choć swędzi tylko odbyt.
                        Jeśli natomiast nie miną problemy - będziemy szukać dalej.

                        W czasie testu clotrimazolowego nie rób badań na lamblie, czy wymazów, czy
                        badań na grzyby - on może troche przekłamywać wyniki. Badanie możesz zrobić za
                        to po teście, prawie od razu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka