W ostatnich dniach musielismy jeszcze bardziej ograniczyc ubogą diete mojego
dziecka. Były biegunki ze śluzem i krwią, po odstawieniu glutenu, kukurydzy i
masła kupy bardzo sie poprawiły. Pewnie gluten był winowajcą. W tym czasie
było w domu ciasto - skrzętnie chowane przed Małym, ale 2-latek jest juz
bardzo bystry i WSZYSTKO zauważa. Dziś rano obudził się z płaczem ....
wołał "ciast, ciasto ...mama jadła "

Przypuszczam , że śniło mu się że
jem a jemu nie daję!!!! Bardzo było mi przykro :o(((
Jakos musimy dać radę, ale jest mi dziś mocno źle i płakać mi się chce. Znowu
mam kryzys z tą cholerną alergią...
Mam kilka pytań:
1) czy kasza (jaglana, gryczana)naokrągło + brokuł + nutra + ewentualnie
tapioka + banan i gruszka + indyk +żółtko + oliwa... czy to jest jedzenie na
którym da się przeżyć bez wiekszych ubytków witamin i minerałów w organizmie?
Czy jesteście pod opieką dietetyków ? Kto może mi pomóc w ustaleniu czego
najbardziej brakuje mojemu dziecku w pożywieniu?
2) jakie mogę zrobic badania aby wykryc alergeny? Wiem że takie badania nie
zawsze są miarodajne, ale ja juz jestem zdesperowana i bardzo potrzebuję
jakiegoś wsparcia, tropu w rozszerzaniu diety dziecka. Może jednak macie
pomysł na godne polecenia badania? ... Kacper ma 2 lata.
3) czy ze skrobii pszennej bezglutenowej mozna zrobic naleśniki? czy ta
skrobia jest w smaku i konsystencji i zastosowaniu taka jak mąka pszenne?
4) jesli po zjedzeniu buraków (czerwonego barszczu) jest zupełnie zabarwiona
kupa na buraczkowo to oznacza że burak uczula czy mozna go podawać jeśli nie
byłoby innych objawów?
Puza