Dodaj do ulubionych

Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka?

10.04.06, 07:39
Drogie mamy zwracam sie do was z pytaniem od 3 dni lecze moja corke 1,8 m-cy
na lamblie furoziladonem 6ml 3 raz przez 10 dni. Nie wiem czy to ma jakis
wplyw ale wczoraj cos sie z nia dziwnego dzialo bylo strasznie pobudzona i
agresywna wrecz sabala i nie mogla sie opanowac tak jakby brakowalo jej tchu.
Nawet wyczulam przyspieszone bicie serce. W nocy przepudzila sie z
przerazliwym placzem i nie dala sie opanowac prze pol godziny az dostala
spazm. Nie wiem czy to jest powiazane z tym leczeniem czy moze te trojki sie
wyzynaja. Bylo to bardzo dziwne. Strasznie sie przestraszylam Ide zaraz do
naszej pani doktor po tabletki na moje lamblie( czy je mam czy nie ale wezme)
i spytam sie. Ale czekam tez na wasze odpowiedzi bo dzieki wam znalazlam
przyczyne jej niedowagi braku apetyty i anemii. juz jako miesieczne dziecko
nie chcialo jesc
Obserwuj wątek
    • carolix Re: Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka? 10.04.06, 09:23
      Bartuś też był maksymalnie pobudzony w trakcie leczenia. Był jak nakręcony od
      rana do wieczora.
      • sigvaris Re: Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka? 10.04.06, 22:16
        I mogą to byc 3-ki i objawy "pogorszenia" przy leczeniu lambiozy.
        Słowo "pogorszenie" oznaczam ".." poniewazbardzo często oznacza wiele objawów
        złych, jednak potwierdzających, ze lek działa. Jest to więc pozytywny objaw.

        Z drugiej strony samym lekiem nie pozbędzesz się lamblii. A z tego co piszesz
        mam wrażenie, że powinnam wkleić Ci fundamentalne zasady leczenia przy
        lambiozie, zerknij koniecznie:

        Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
        zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
        Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
        pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
        stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

        1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

        2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
        domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
        dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

        3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
        otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
        przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
        Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
        Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
        nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
        spłukiwanie wszystkiego.
        Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
        Wymiatanie ciemnych kątów.
        Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
        nie daje..

        Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
        leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
        Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
        • monik281 Re: Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka? 12.04.06, 07:31
          Dzieki za rade ale juz te zasady przeczytalam w tym dniu co dowiedzialam sie o
          lambliach u męża i córki. Wszyscy wzielismy lek tego samego dnia my z mężem i
          babcia z dziadkiem Tinidazolum po 2 tygodniach powtorka corka dostala lek na
          robaki oble 1 dawke po 2 tyg nastepna, Furazolidon przez 10 dni po
          metronizolan przez 10 dni. Druga babcia tez dostala lek z nia bylo gorzej bo
          ona jest wszystko wiedząca i twierdzi w zaparte ze lekarka jej powiedziala ze
          lambliami nie mozna sie zarazic od czlowieka tylko od brudnych owocow i jablek.
          Ale coż niektorzy tak maja. Twierdzi ze weźmie ale z nia to... Najgorzej ze 2
          dni w tygodniu siedzi z dzieckiem. Porzadki zrobilam bo wiadomo swieta ale po
          swietach po kuracji nastepne sprzatanie.
          • sigvaris Re: Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka? 12.04.06, 11:06
            Powtarzanie leków przy lamblii to nieporozumienie. Zwłaszcza "poprawianie"
            Furazolidonu Metronidazolem. Lamblia się dzieli, nie rozmanaża poprzez jaja.
            Nie ma więc potrzeby powtarzania leków. Sygnalizuje Ci problem - i to poważny.
            Jeśli bowiem ktoś będzie nie doleczony, umknie Wam coś w porządkach masz wtedy
            dany szczep oporny na dwa leki za jednym zamachem.
            Skonsultuj to z innym lekarzem, nie musisz przecież wierzyć jakiejś babie z
            netu. Piszę, bo sądzę że powinnaś wiedzieć że lamblie leczy sie jednokrotnymi
            dawkami. Dorosłym 100x lepiej podawać macmiror niż tynidazol. Więc sądząc po
            tych dwóch przesłankach - decyzje tego lekarza warto sprawdzić. Tynidazolu
            pewnie już nie zmienisz, ale to podwójne dawkowanie masz szanse skorygować z
            kimś rozsądnym.
            • monik281 Re: Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka? 12.04.06, 16:38
              troche nie rozumiem o leczeniu dziecka zadecydowala pediatra kazala dawac
              furazolidan a potem metronidazolum co mam w takim wypadku zrobic?
              A dwoch lekazy moj i męza kazal nam po tynidazolu powtorzyyc za 2 tygodnie
              jeszcze raz
              • sigvaris Re: Leczenie lambli a dziwne zachowanie dziecka? 12.04.06, 21:37
                Przykro mi ale inaczej nie potrafię Ci pomóc. Napisałam Ci co wiem o leczeniu
                lambiozy. Jednak lekarzem nie jestem.
                Z drugiej strony o leczeniu lamblii wiem sporo na podstawie własnych przeżyć i
                przeżyć własnego dziecka. Udało mi się wyleczyć całą rodzinę.
                Jeszcze raz Ci napiszę - leczenia nie trzeba powtarzać.
                Możesz spróbowac pytać o innego lekarza. Możesz pytać inne osoby na forum jak
                wygladało ich leczenie. Nie chcę Ci robić kłopotu, ale uczciwe jest napisać Ci
                chyba to co wiem. To leczenie jest bardzo ważne.
    • monik281 Re: do sigvaris 14.04.06, 13:07
      Wiem że jesteś doswiadczona w leczeniu lamblii. My jesteśmy 6 dzień w trakcie
      leczenia u mnie nic sie nie dzieje poza zniknięciem 3 guzków (sywków na twarzy
      które miałam od pół roku) ale mąż i córka maja staszny świąd na brzuchu i pupie
      na plecach. czy to może być przyczyna toksyn wydzielanych przez te paskudztwo?
      Dodam że mąż też ma straszne luźne kupy po jedzeniu już od 3 tyg. To właśnie
      mnie skłoniło do zaniesienia kału na pasozyty a córki przy okazji. I wyszło u
      nich wynik dodatni. Muszę chyba jeszcze zanieść kał na posiew bo wydaje misię
      że zagnieśdził sie jakiś grzyb.
      • sigvaris Re: do sigvaris 16.04.06, 00:01
        Nic na szybko!
        Grzyb przy lamblii to prawie norma, ale nie bada sie ich wcześniej niż 3
        tygodnie od zakończenia kuracji przeciwlambliowej.
        Wiedz, że zdrowy organizm jest w stanie sam pozbyć się grzyba. Więc tym
        bardziej nie popadaj w panikę. Z jednej strony bowiem przy leczeniu lambiozy
        nie ma jakichś spektakularnych efektów od razu, z drugiej spodziewać sie można
        raczej pogorszenia. Nie martw się, oczekiwane przez Ciebie pogorszenie może byc
        nawet kilka dni po leczeniu. O grzybach nawet w tej chwili nie myśl. To zbyt
        mała sprawa przy tym z czym walczycie teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka