Dodaj do ulubionych

alergia - epidemia

19.04.06, 23:20
dzisiaj spotkałam dwie świeżo upieczone mamy - żadna nie jest alergiczką, jak
zobaczyłam skórę ich maluchów - chłopiec 4 tygodnie i bliźniaczki 2 miesięczne
to się załamałam, dosłownie cała buzia i szyja w czerwonych grudkach, plus
oczywiście kolki i niepokój,
matki załaman - jedna wyszła od lekarza z receptą na nutramigen, a druga mówi,
ze od jutra zaczyna dietę - oczywiście głównym składniekiem diety jabłko i
marchew,
patrzyłam na nie i na te kruszynki i było mi smutno, ze teraz taka droga
wyboista przed nimi (w końcu przez ostatni rok od rana do wieczora walczę z
alergią antka, a wcześniej z alergią u moich starszych chłopców)
nie wiem dlaczego tak jest, ze już nawet w zdrowych rodzinach nie obciążonych
alergią rodza się takie słabe dzieci?
dzisiaj wyjątkowo smutny dzień, bo najpierw spotkałam młode mamy pełne obaw, a
potem byłam z antkiem na pstrowskiego zbadać uszy i tak płakał, ze ma całą
buzię i szyję w wybroczynach - lekarki nie mogły uwierzyć, ze można mieć taką
skórę
śpi słodko, choć wygląda jakby go ktoś sponiewierał
u nas każda wizyta u lekarza równa się buzia w wybroczynach sad((
jaska
Obserwuj wątek
    • nowajulka Re: alergia - epidemia 20.04.06, 01:12
      Jaska - ja myślę, że wpływ na to ma jedzenie, a dokładnie syfy, które jemy z
      pożywieniem.
      A biorąc poda uwagę raport WHO, w którym wyraźnie jest napisane, że candidą
      może zarażone być 80% populacji, mozna przypuszczać, że spora częśc alergików
      nie jest alergikami tylko ma grzybicę. Lub pasożyty.Lub inne choroby lub po
      prostu braki minerałowe.
    • kerstink Re: alergia - epidemia 20.04.06, 07:40
      Powody nie trzeba dlugo szukac, wystarczy patrzec, jakie jedzenie sobie
      fundujemy, jak powietrze zanieczyszczamy, jak lekcewazymy nasze organizmy. I
      czasem tak mysle, jakie problemy byc moze beda mialy moje dzieci ze swoimi dziecmi.
      K.
    • kruffa Re: alergia - epidemia 20.04.06, 09:07
      Jak słysze, że w rodzinie alergi nie ma a dzieciak wysypany to mnie śmiech
      bierze. Obciążeniem genetycznym w kierunku alergi miała byc dla mojej córki
      tylko moja matka - uczulona na słońce. U małżonka w rodzinie alergi podobno nie
      było.
      Jak się potem zaczęłam orientowac to moja mama ze swoim uczuleniem plus moja
      babka -astmatyczka to pikuś w porównaniu z tym co się dzieje w rodzinie małżonka.
      Lekarze po prostu bardzo często nie rozpoznają alergi u pacjentów, szczególnie
      gdy powoduje objawy głównie żołądkowe. Moja teściowej żaden lekarz przez nie
      wiadomo ile lat nie rozpoznał na rękach AZS.

      A u nas "odpukac w niemalowane" na razie żadnych objawów. Mały skończył dzisiaj
      2 miesiące. Miał kolki, ale ustępują i głównie były chyba spowodowane łykanym w
      czasie karmienia powietrzem, bo obrzartuch z niego straszny - tylko by jadł.
      Wszystko wskazuje na to, że możemy chyba zacząc prac w Loveli (stykał się już
      wielokrotnie z rzeczami w niej pranymi i to buzią, którą ma najdelikatniejszą),
      co zamierzam powoli wprowadzac.
      Diete mam koszmarną, ale głównie z powodu kolek. Czekam końca tych 3 miesiecy
      żeby zacząc jeśc jekies inne warzywa niż marchew, seler, pietruszkę, buraki i
      ziemniaki. smile))
      A eksperymentu z dietą w ciązy i w czasie karmienia jestem naprawdę ciekawa. Jak
      się uda i małemu nic za bardzo nie wylezie to chyba do Częstochowy pójdę na
      kolanach smile))

      Kruffa
    • patyska Re: alergia - epidemia 20.04.06, 09:26
      jemy syf, pijemy syf, wdychamy syf - no to czemu sie dziwic?
      jakie wybroczyny? to po pierwsze. a po drugie: i co? jak wyniki z tego pstrowskiego?
      • jaskag Re: alergia - epidemia 20.04.06, 10:02
        wybroczyny to takie wylewy pod skórą - niektóre kobiety po porodzie mają
        wybroczyny na twarzy, a mój antek ma cienką skórę i stwierdzony dermografizm -
        jak neorolog przejechała mu takim patyczkiem po nogach to tak jakby namalowała
        mu krechyb czerwonym pisakiem, dlatego jak płacze to ma wylewy na buzi, aż chce
        się płakać jak na niego patrzę,
        na szczęście za tydzień nie będzie śladu,
        a badanie ucha nam nie wyszło - bo antek jak widzi biały fartuch dostaje
        spazmów, a żeby zbadać słuch musiałby być cicho przez 7 sekund - po 3 godzinach
        zrezygnowałam - to był cieżki dzień,
        z kolei badanie kamerą wnętrza ucha pokazało, ze w prawym uchu jest płyn, w
        lewym już nie, dlatego lekarka chciała sprawdzić czy antek dobrze słyszy i od
        tego uzależnić ewentualną operację,
        póki co zaleciła nam leczenie dr Zawadzkiej - przez miesiąc Flixonase i maść na
        noc z efedryną i kontrola kamerą i może uda się zrobić badanie słuchu i wtedy
        decyzja czy operować czy nie
        jaska
        • mami7 jaskag 20.04.06, 10:05
          Przepraszam, za zmaine tematu, jak dpostałaś się na tego Pstrowskiego? Prywatnie, czy czekałaś blisko rok ze skierowaniem w ramach NFZ?
          • jaskag Re: jaskag 20.04.06, 13:56
            jeśli chodzi o pstrowskiego to poszłam na skróty - ponieważ nie mogłam się tam
            nigdy dodzwonić, więc wysłałam maila (wchodzisz na stronę IPiFS)
            opisałam historię antka i poprosiłam o umówienie wizyty, następnego dnia -
            niespodzianka - dostałam zwrotkę i termin nie taki odległy bo za 1,5 miesiąca
            polecam
            jaska
            • mami7 Re: jaskag 20.04.06, 20:43
              O!!! dzięki wielkie wink
      • chalsia Re: alergia - epidemia 20.04.06, 13:36
        a na dodatek stosujemy tony srodków chemicznych by w domach było czysto, az za
        sterylnie. Jest taka teoria (z którą się zgadzam), że brak bakterii w
        otoczeniu powoduje iż układ odpornościowy przestawia się na innych wrogów - w
        tym przypadku na nieszkodliwe substancje jak pyłki czy produkty odzywcze.
        Najzdrowsze dzieci są tam, gdzie np. taplają się w błocie i jedzą z podłogi,
        którą raz w tygodniu ktoś przetrze mokrą szmatą, np. w biednych okolicach w
        Meksyku. Ale zmoczoną w wodzie. Takie były wnioski z jakichś badań WHO.
        Chalsia
        • dagu75 Re: alergia - epidemia 20.04.06, 20:41
          moja córka wręcz lizała plażę, wydrapywała brudki z podłogi, ze zwierzętami ma
          kontakt różnorakimi, co nie przeszkodziło jej być alergiczką. Na szczęście nie
          reaguje na sierść itp.Mam Mexyk w domu, hehe...
          Wydaje mi się, że to głównie jednak sterylność i chemia. Nagromadzone i
          zapisane w genach.
    • pacynka27 Re: alergia - epidemia 20.04.06, 19:46
      Drogie Mamusie.
      Karmiłam piersią 2,5 roku, w mojej rodzinie i rodzinie męża alergików nie było i nie ma, dziecka w sterylnych warunkach nie trzymałam bo pedantką nie jestem, nie robiłam afery jak mały zjadł coś z podłogi czy posilał się piaskiem z piaskownicy. Żadnych środków chemicznych do mebli nie używam, papierosów nikt z bliskiej rodziny nie pali. Mięsko i owoce, warzywa w duzej części mamy z hodowli własnej wujka mojego męża. A alergię dziecko ma!!! Na mleko i naskórek zwierząt. Badania w kierunku pasozytów i innych świństw zawsze wychodziły ujemne.
      Wyjaśnijcie mi dlaczego moje dziecko jest alergikiem.
      • kruffa Re: alergia - epidemia 20.04.06, 20:10
        Bo tak jak napisała Patyska: wdychamy syf, jemy syf i pijemy syf. sad

        Kruffa
    • kuroda Re: alergia - epidemia 20.04.06, 22:47
      Mowi sie ze w rodzinie alergii nie ma, ale jak daleko wstecz jestescie w stanie
      siegnac? Zwroccie uwage na fakt, ze alergie pokarmowa lekarze przyjeli do
      wiadomosci dopiero jakies 30 lat temu!!! Ja historie o tym ze moja babcia
      wychowala moja mame na mleku kozim (bo po krowim mama wymiotowala) znam od
      dziecka. Ale dopiero jak u moje corki stwierdzono alergi skojarzylam fakty,
      przeciez mama miala ewidetna nietolerancje mleka krowiego! Kiedys po prostu nie
      bylo nawet pojecia: alergia. A pokolenia wstecz? Duzo dzieci sie rodzilo ale tez
      duzo umieralo. Z jakich przyczyn? Nie wiadomo. Moze odwodnienie po przewleklych
      biegunkach? Dusznosci? To, mysle podobnie jest jak z osteoporoza. Jak mawiala
      moja wykladowczyni: Prosze panstwa, wystarczy popatrzec na stare obrazy, na te
      staruszki z "wdowim garbem"(objaw osteoporozy u starszych bedacy wynikiem
      wielokrotnych kompresyjnych zlaman trzonow kregow kregoslupa). Choroba byla
      zawsze ale dopiero teraz zostala nazwana. Niezaprzeczalny jest jednak fakt, ze
      cywilizacja daje nam popalic.
    • marki0 Re: alergia - epidemia 20.04.06, 23:40
      ja tez jestem mama co ma powtórkę z rozrywki z alergiami i dietami. Sym 5 lat
      /kropla mleka=zapasć, i po dziś dzień sie to nie zmieniło/ córa 6 m-cy i nie je
      innego mlesia za wyjatkiem cycola.Syn też jadł ponad 1,5 rokiu.
      Mówisz, że lekarze nie mogli uwierzyc że mozna miec taka skórę, a u nas na
      oddziale nie mogli uwierzyć ze mozna miec az taka alergie.Pani ordynator uparła
      sie aby spróbować Pepti bebilon/wczesniej w domu zareagował na niego tez mi
      zapascia, ale niestety niedouczona słuzba zdrowia nie wierzyła.Przekonali sie
      jednak na własne oczy. Słowem to jest okropne jak te dzieciatka musza sie
      meczyć. Aż żal serce ściska. a potem tez nie jest az tak łatwo jak chce to czy
      tamto a ty "wyrodna matka" nie mozesz mu tego podać. ja niestety muszę być
      wyrodną po dzis dzień. A co do alegri to ja jestem azs-owcem od urodzenia.
      Przeszło mi dop po slubie, natomiast aby było smieszniej po slubie maż ją
      dostał. Strasznie sie meczy jak pylą te przebrzydłe trawska!
      Niestety ale to jest choroba, inaczej DOLEGLIWOŚĆ XX wieku i tyle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka