Dodaj do ulubionych

byliśmy u dr M

16.05.06, 17:50
jescze raz dziękuje Ewie.
Wynik badania u dr .Kamirskiej candida ++ innych brak. jednak dr. M
stwierdziła , ze nie zawsze badania wykazują wspólmieszkańców naszych
organizmów. W związku z tym mamy w perspektywie zmasowane odrobaczanie.
Dziecie ->
Notakehl - paszczowo i do nosa
Pyrantelum
Vernox
My zentel vermox
i dla wszystkich krople na czerwie
Trochę wizyta na wariackich papierach to ktoś wchodził, to ktoś dzwonił, więc
mam kilka pytan.
Dieta niestety dość poważnie załamała moje dziecko, bo jak tu bez soków i
słodyczy. Bez mleczna, bez cukrowa, bez drożdzowa i białej mąki.
Czy możecie mi polecić coś co można pić w tej sytuacji czy tylko woda ? Czy
mleko sojowe może byc czy zupełnie nic ?
Pościel zmienić przed czy po ?
Dziecko idzie na wielką fetę urodzinową czy zupełnie nic słodkiego nie może
zjeść ? Ani kawałka ciasta - ratunku jak to wytłumaczyć ?
Proszę o trochę rad praktycznych.
Obserwuj wątek
    • mavva Re: byliśmy u dr M 16.05.06, 18:39
      U nas było tak samo. Tyle, że odrobaczanie było na podstawie dodatkowych
      przesłanek, nie tylko samej grzybicy.
      Grzybica zeszła do jednego + po miesięcznej diecie i probiotykach. Były do tego
      homeopatyki, ale nie wiem, czy one faktycznie pomogły. Chociaż jeden z nich tak
      potwornie śmierdzi i smakuje, że na miejscu alienów też bym się szybko ewakuowała.wink
      Nasza dieta była dość konsekwentna, ale bez przesady, będąc na wakacjach różne
      grzechy się zdarzały, a i tak się udało.

      • konkubinka Re: byliśmy u dr M 16.05.06, 20:00
        My niestety jeszcze nie bylismy , nie ma miejsc - ale polujemy i na diete juz
        powoli przechodzi CAŁY DOM
        Słodkosci zastepuje np owocami, kombinuje jakies wyciskane , krojone z ozdobami itp.
        Kupuje przy nich deserki fruttapura i bobovita ze niby na tej samej polce sa co
        danonki.
        SLodycze - przyzwyczajam do ryzowych wafli i innych dziwactw.
        Mam nadzieje ze po przeleczeniu apetyt na slodkie sie zmniejszy.
        Jedynym ustepstwem narazie jest lizak chupa chups raz na dwa dni.
        Bywa ze mała wyje do ksiezyca ale coz, nie moge pozwolic by sie jej pogorszylo.

        Co jak co ale naprawde male dziecko alergiczne to maly klopot w porownaniu z
        dzieckiem kilkuletnim , ktore wszystko juz zna i nagle STOP.Koszmar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka