29.06.06, 21:38
mojemu aktualnie 11,5 miesięcznemu brzdącowi od kilku tygodni " furczy" w
nosku jakby miał katar - ale kataru nie ma, przynajmniej fridą nie udaje mi
się nic ściągnąc. Sytuacja taka utrzymuje się mniej więcej od maja i od tego
czasu mamy znów wysypaną buzię (najprawdopodobniej w tej chwili uczulają go
jakieś pyłki).
Czy spotkałyście się z takim przypadkiem? czy to rzeczywiście katar i jak go
leczy w takim przypadku?
Pozdrawiam
jaz
Obserwuj wątek
    • jumo1 Re: katar??? 02.07.06, 00:18
      Nie chcę mówić, czy to katar, czy nie, bo nie wiem. Mogę tylko powiedzieć, że
      moja córcia przez kilka miesięcy miała taki przytkany nosek, aż w końcu, gdy
      zaczęłam wprowadzać produkty i jako pierwsze warzywo podałam brokuły okazało
      się, że ją uczulają, a ja ich sporo jadłam, bo uważałam, że są w miarę
      bezpieczne. Po odstawieniu "katar" zniknął.
      Czasem jakiś alergen może tak nam dawać o sobie znać.
      A pediatra co na to mówi?

      Jumo

      PS KIedyś zastanawiałam sie, co u Was słychać. Wybicie lamblii coś pomogło?
      Pozdrawiam.
      • jaz11 Re: katar??? 02.07.06, 22:12
        pomogło do maja smile ale odkąd zaczęło pylic buzia znowu jest wysypana. Nawet nad
        morzem (a mieszkaliśmy w domku w lesie) pyłki dały o sobie znac

        Lekarz twierdzi,że kataru nie ma - bo fizycznie go nie ma ale coś tam furczy w
        nosku. Sama nie wiem co to jest - może to np. ślina (intensywnie ząbkujemy)???

        W połowie lipca robimy testy więc zobaczymy ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka