sartax
14.07.06, 12:17
Witam !
Mam problem z 3,5 letnią córą. Od mniej więcej 6 miesiąca życia okolo września października zaczyna się jej choroba i trwa do około marca kwietnia poczym mija jak ręką odjął. Konkretnie co miesiąc jak w zegarku nawet mogę podać datę ostaniego roku około 14 dnia miesiąca zaczyna się katar nic nie pomaga żadny zwykły lek (syropki i tabletki) zresztą zyrtec i reszta códownych leków dla każdego (taka teraz moda)przeradza się w straszny glęboki mokry kaszel bez zmian w oskrzelach i płucach po czym trwa przez 2 tygodnie dostaje jakieś antybiotyki i Clemastinum (jeszcze najskuteczniejsze)i jakoś mija do następnego razu. Byliśmy u 1 i 2 i 3 pediatry i u alergologa co prawda ten to wie chyba mniej ode mnie na ten temat i jej zdaniem moja córka nie jest uczulona (może komuś brak kompetencji). Pomóżcie prosze może ktoś coś wie na ten temat ?