Dodaj do ulubionych

Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomocy !

14.07.06, 12:17
Witam !
Mam problem z 3,5 letnią córą. Od mniej więcej 6 miesiąca życia okolo września października zaczyna się jej choroba i trwa do około marca kwietnia poczym mija jak ręką odjął. Konkretnie co miesiąc jak w zegarku nawet mogę podać datę ostaniego roku około 14 dnia miesiąca zaczyna się katar nic nie pomaga żadny zwykły lek (syropki i tabletki) zresztą zyrtec i reszta códownych leków dla każdego (taka teraz moda)przeradza się w straszny glęboki mokry kaszel bez zmian w oskrzelach i płucach po czym trwa przez 2 tygodnie dostaje jakieś antybiotyki i Clemastinum (jeszcze najskuteczniejsze)i jakoś mija do następnego razu. Byliśmy u 1 i 2 i 3 pediatry i u alergologa co prawda ten to wie chyba mniej ode mnie na ten temat i jej zdaniem moja córka nie jest uczulona (może komuś brak kompetencji). Pomóżcie prosze może ktoś coś wie na ten temat ?
Obserwuj wątek
    • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 12:28
      Najpierw zalamamlam rece, brak slow, przeciz juz jasniejszych objawow i lepszego
      opisu alergii wziewnej podac nie mozna. To plakac sie chce. Pewno sama juz
      wiesz, ze to alergia wziewna. Mam dwoje dzieci jedno chpruje od kwietnia do
      wrzesnia, drugie od wrzesnia do kwietniasmile Bardzo prosta soprawa. twoja
      corteczka ma alergie na pylki, czego efektem jest katar i kaszel. Dochodzi u
      niej do skurczu oskrzeli i przewlekłego stanu zapalnego oskrzeli i pluc. Nie
      leczony taki stan doprowadza do nieodwracalnych zmian w dolnych drogach
      oskrzelowych. A leczenie jest proste, zgodnie ogolnoswiatowym programem GINa
      istnieje tzw. "złoty standardy" lekow, tj. : Leki rozkurczowe (Beta- minetyki,
      np. Oxis,severent) i kortykosteroidy - jedyne udowodnione naukowo leki
      dzialajace przeciwzapalnie (np. budenosoid w formir np. Pulmicort. No i w twoim
      przypadku jeszcze do noska KROPELKI FLIXONASE - po nich katar, jak reka odjal.
    • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 12:33
      Poczytaj ten artykul, choc nie dokonca sie z nim zgadzam, po przeczytaniu
      artykolow z pisma dla lekarzy pt. Terapia. Ale i tak mozna wiele sie dowiedziec
      www.resmedica.pl/astma.html
      • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 12:52
        Co prawda jestem Tatą smile) ale mamą też czasami mogę być co prawda nie w 100% ale może w 50-70% jak się postaram :o) ok teraz do rzeczy trochę poczytałem ale tak do końca to nie jestem chodzącą encyklopedią napewno więcej biorę narazie bynajmniej na logikę i zdrowy rozssądek. czyli dlatego ten zyrtec itp. nie pomagają zabardzo bo to nie ten "skład chemiczny" ? Budesonit dostaje od czasu do czasu i chyba bioparox lub coś w podobie bo jak powiedziałem mądrego tutaj nie ma przez jakieś 6 do 8 miesięcy była leczona salbutanolem eurespalem itp. ( na tusipek to ja się nie zgodziłem smile ) strasznie mnie to dżaźniło bo lekarze chyba w większości przypadków wogóle cię nie słuchają ! to strasznie mnie denerwuje i zrobił bym z tym porządek ALE niestety jestem w pracy a żona ich odwiedza!
        • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 13:00
          ojej, wez sprawy w swoje rece i pedz do innego alergologa. NIE WOLNO LECZYC
          ALERGII WZIEWNEJ BIOPAROXEM, NIE WOLNO TEZ DAWAC SPORADYCZNIE DAWAC DZIECKU
          BUDESONITU - TRZEBA TO ROBIC CIAGLE! Astma jest choroba przewlekla, nie lecziona
          prowadzi do strasznych zmian, nieodwracalnych w plucach. Leczona prawidlowo:
          steroidy przeciwzapalne dwa razy dziennie i lek rozkurczajacy oskrzela, szybko
          pozwala wrocic oskrzelom do normy, zwlaszcza u dziekca.
          • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 13:20
            tak tak tylko po pierwsze do jakiego i gdzie (zaznaczam że u jednej alergolog specjalistki!!! była a druga była zastępcą ordynatora oddziału dziecięcego szpitalu co prawda coś tam wiedzała więcej ale kasę za wizyty też brała odpowiedią i powtarzała ciągle to samo"córka wygloda lepiej") a po drugie to jak już go będę miał to żeby jego wolny termin nie był za 10 lat bo teraz alergie są w modzie smile
            a i jeszcze prawdę powiedziawszy to z tąbą się lepiej 1000000 razy lepiej rozmawia niż cąłą ich resztą może dlatego że to oni uczą sie 7 lat i wiedzą więcej i lepiej od nas rodziców co i jak :o> phii
            jeszcze jedno mogę jakoś z nagle zniknąć bo jestem w pracy i nie zawsze mam czas na pogaduchy
            • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 13:25
              to stan na glowie i popros jakiegos pediate o leki, a nie mozesz udac sie
              prywatnie do innego miasta, tylko jeden raz, jak dostaniesz leki to pozniej
              przepisuje je pediatra.
              • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 13:49
                tak tylko widzisz jak moja żona byla u takiego lekarza myślę tu o specjaliście i on np. nie jest chętny do tego by uznać "chorobę" córki bo ma inne zdanie na ten temat tak jak to było poprzednio i pzrez to nas z deka zbałamucił to ja już napewno nie zmuszę go do wypisania leków i to jeszcze takich jakie ja sobie życzę. Narazie czekamy na wizytę w sierpniu u jakiejś alergolog. Zobaczymy co ona powie gdyby co to spróbuję ją zaatakować i nawet "zgwałcić" :o) jeśli bedzie tylko kręcić nosem!
                jestem człowiekiem o dużym poczuiciu humoru i pozwala mi to na bardzo trzeźwe myślenie nawet w eXtremalnych warunkach więc myślę że tym razem jak już wiem na czym stoję na 90% (wcześniej nie miałem raczej z nikim do czynienia kto ma dzieci o podobnych objawach a wierz mi potrafię na ulicy kogoś zaczepić i spytać o interesującą mnie rzecz związaną z nią samą) to poradzę sobię suspicious
                • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 13:57
                  wieszco, mozesz zamowic to czasopismo dla lekarzy pt. Terapia z kwietnia 2006
                  jestt poswiecona alergii, jest super i duzo sie dowiesz, podaje ci linka, ja
                  zamowilam telefonicznie, przyslali mi za darmo. Prenumeruje cala Terapie.


                  www.terapia.com.pl/
                  • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 14:04
                    ale ale za darmo 1 numer reszta normalnie płatna 74 zł tak?
                    • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 14:06
                      tak, jak zamawiasz na caly rok to tak, ale one maja rozna tematyke, a ten z
                      kwietnia 2006 jest o alergii. jezyk jest dosyc trudny, ale mysle ze sobie
                      poradziszsmile. A skad jestes?

                      ps. numer kwietniowy znajdziesz w archiwum i tematyke jego tez.
                      • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 14:09
                        aaaaaaaa ja jestem z
    • maladorotka Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 14:10
      Musze juz opuscic kompa, ale sluze pomoca jutro, dzieki za milo rozmowesmile
      Zdrowka dla coreczki.
      • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 14.07.06, 14:18
        mnie również było miło gdyby co nie omieszkam ;o) będę sie kontaktować do usłyszenia
        • mamaku Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 15.07.06, 17:20
          Przepraszam, że tak na trzeciego się wcinam w miłą pogawędkęsmile
          Zgadzam się z małądorotką, że to prawdopodobnie jest alergia, bo żadna infekcja
          nie trwa pół roku!
          Mój synek jest silnie uczulony na pleśnie i właśnie w tym okresie, co Twoja
          córeczka podobnie reaguje. A raczej reagował, bo od kiedy leczymy się
          homeopatycznie (w paźdierniku będą 2 lata) wszystko się wyciszyło i jest o niebo
          lepiej. Pewnie dorotka ma inny patent na leczenie i tego broń Boże nie neguję,
          każdy musi metodą prób i błędów dojść do najskuteczniejszej i
          najbezpieczniejszej terapii. I dlatego trochę zmartwił mnie ten post o sterydach...
          Przepraszam, ale ja mam trochę inne zdanie, bo i doświadczenie inne.
          Mój synek też brał salbutamol (okropny lek, po którym mały miał zaburzenia rytmu
          serca, są inne bezpieczniejsze odpowiedniki), budesonid forte i różne kombinacje
          antyhistamin. Wszystko przerabialiśmy i doszliśmy do tego, że wystarczyło
          zmienić leki antyhistaminowe, żadne sterydy (to są silne leki o dużych i
          niebezpiecznych skutkach ubocznych, poza tym osłabiają ukł. immunologiczny i
          przez to dzieci łatwiej zapadają na infekcje) i leki rozkurczowe nie były już
          potrzebne.
          Teraz mały dostaje tylko claritine i czasem doraźnie singulair i to wystarcza, a
          jeszcze do niedawna brał ketotifen z claritine bez przerwy.
          Może powinniście poprosić lekarza o zamianę zyrtecu na inny lek, bo przecież nie
          zawsze zyrtec działa i może właśnie w Waszym przypadku tak jest? Czasem
          potrzebna jest kombinacja dwóch różnych leków przeciwalergicznych o różnych
          mechanizmach działania.
          A ile Twoja córeczka ma lat? Może warto byłoby zrobić testy, które trochę by Was
          naprowadziły na przyczynę tych problemów?
          Pozdrawiam i zdrówka życzę!
          • maladorotka do mamaku 17.07.06, 10:20
            Mamaku, to nie jest takie proste, jak piszesz i niedlugo zobaczysz, ze to nie
            tak. Po pierwsze - alergii wziewnej nie da sie leczyc tylko Zyrtkiem, po drugie,
            singular to lek antyleukotrienowy i podaje sie go jesli kaszek polaczony jest z
            akaszlem i nie ma dzialanie przeciwzapalnego : JEDYNYMI DZIALAJACYMI LEKAMI
            PRZECIWZAPALNYMI SA STERYDY WZIEWNE. A to, ze jest przerwa u twojego dziecka, to
            tak jest, i tak moze byc. Moj synek leczy sie juz od 5 lat. Po dwoch latach
            dobrego leczenia (oxis i pulmicort), obecnie steroidy wziewne bierze tylko w
            minimalnej dawce przez 3-4 miesiecy w roku od wrzesnia do grudnia. dzieki temu
            stan jego pluc i oskrzeli wrocil do stanu przed zachorowaniem. Powinnas zrobic
            dziecku badania spirometryczne zeby sprawdzic, czy dziecko ma dobra wydolnosc
            plucna. Chodzi o to, by astma, ktora jest przewleklym zapaleniem oskrzeli nie
            powodowala trwalych i nieodwracalnych zmian w ukl. oddechowym.
            • mamaku Re: do małejdorotki 17.07.06, 10:35
              Maładorotko, wiem że sterydy mają takie działanie, ale z ich używaniem łączy się
              ryzyko osłabienia odporności i to powie każdy lekarz.
              Moje dziecko nie ma zmian w oskrzelach i płucach. Leczę go od 2 lat
              homeopatycznie i wierz mi, że od tego czasu nie miał żadnych problemów z układem
              oddechowym, skończyły się jak ręką odjął zapalenia oskrzeli (kiedyś na porządku
              dziennym) i zapalenia płuc. Nie ma problemów z oddychaniem choć nie bierze
              silnych leków i claritine wystarcza w zupełności, choć pleśnie szaleją, o on
              jest na nie megasilnie uczulony. Czasem pojawia się kaszel, ale singulair
              podawany doraźnie (tzn. np. przez 7 dni) zamyka sprawę.
              Nie chce Cię przekonywać do swoich metod leczenia i negować Twoich, chciałam
              tylko zatroskanemu tacie pokazać także inne możliwości, a z których skorzystają
              zostawiam ich decyzji. pozdrawiam smile
              • maladorotka co to za cudowne homeopaty, mamaku:) 17.07.06, 10:52
                Podaj mi nazwe, bo ja przyznaje probowalam i okazalo sie do ze to pomylka i
                potem mi bylo wstyd, ze mi rozum odjelo, jak maly po paru miesiacach dostal
                ataku, ze az sie dusil. A druga rzecz - moje dzieci wogole nie choruja, nigdy,
                ani na zapalenia oskrzeli ani na gardlo, maja czasami zwykle wirusowki bez
                antybiotykow. zadnej obnizonej odpornosci, bo podawanie wziwow ni ma nic do
                rzeczy - to nie sterydy dla sportowcow, dzilajace na caly organizm, a leki
                miejscowe. Przykro, ale u lekarzy tez wystepuje strydofobia, wynikajaca z
                totalnego nieuctwa!
                • mamaku Re: co to za cudowne homeopaty, mamaku:) 17.07.06, 22:16
                  Maładorotka! Odnoszę wrażenie, że to pytanie ma charakter kpiąco-drwiacy...
                  Może się mylę, ale szczerze mówiac nie przejmuję się tym.
                  Gdybyś trafiła do lekarza homeopaty z prawdziwego zdarzenia, to wiedziałabyś na
                  czym polega takie leczenie. Leczy się pacjenta, a nie schorzenie więc nie ma
                  określonego leku na określoną przypadłość. Leki "homeopatyczne" ogólniedostępne
                  w aptekach nie maja nic wspólnego z homeopatią klasyczną, więc nie podam Tobie
                  nazwy złotego środka na np. kaszel czy astmę. Mój syn niezależnie od objawów
                  miał podawany tylko jeden preparat i zawsze był bardzo skuteczny, objawy
                  ustępowały niezaleznie od tego czy to był kaszel, problemy ze skórą, czy
                  gorączka. A działo się tak dlatego, że przyczyną tych wszystkich dolegliwości
                  był zaburzony układ immunologiczny i ten lek powodował, że wszystko zaczynało
                  działać tak, jak powinno. I nie działo się to za przysłowiowym "pstryknięciem",
                  trzeba było troche czasu i cierpliwości. Ale opłacało się, bo przynajmniej teraz
                  nie faszeruję dzieciaka masą niepotrzebnych leków.
                  Pewnie i tak nie uwierzysz, bo wolisz medycynę klasyczną i wolna wola!
                  Ale jeśli jesteś naprawdę zainteresowaną sprawdź w internacie hasło "homeopatia
                  kalsyczna".
                  Pozdrawiam
                  • maladorotka do mamaku 18.07.06, 09:09
                    Mamaku, wcale nie odezwalam sie do ciebie, jak piszesz w tonie drwiaco-kpiacym,
                    wcale nie, daleko mi do tego w stosunku do ciebie, ja sie do ciebie usmiechnelam
                    i naprawde zapytalam. A bylam u kilku homeopatow i to byla pomylka, lacznie z
                    pewna czarownica, ktora pobila w gabinecie moje dziecko.
                    • mamaku Re: do małejdorotki 18.07.06, 11:21
                      W takim razie bardzo przepraszamsmile
                      Przykro mi, że masz tak złe doświadczenia z homeopatami, z tego wynika, że źle
                      trafiłaś. To jest chyba tak, że jak wszędzie są lepsi i gorsi specjaliści. I
                      wśród lekarzy i homeopatów i w ogóle...
                      A ta ostatnia baba powinna mieć zakaz wykonywania zawodu, czy to w ogóle lekarz?
                      Wątpię i bardzo bym się bała iść do takiego medyka-samozwańca po pomoc dla
                      chorego dziecka. Ale wiem też, że zdesperowany rodzic zrobi wszystko, żeby
                      pomóc swojemu dziecku.
                      A jeśli uważasz, że Twoje dzieci są dobrze leczone, widzisz efekty takiej
                      terapii, to najważniejsze i tego się trzymaj, skoro jesteś do tego przekonana.
                      Ja znalazłam swój sposób i nigdy nie wiadomo, czy gdybyśmy się zamieniły i
                      zaczęły leczyś swoje dzieci inaczej, czy byłoby to równie skutecznesmile Pozdrawiam!
          • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 28.07.06, 15:20
            Tak całkiem poważnie to gdzie rezyduje ten códowny homeopata zaznaczam to pytanie jest jak najbardziej poważne !
    • marki0 Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 15.07.06, 17:38
      u nas to samo.Tyle ze w tym roku to juz jestem madrzejsza bo w ubiegłym co
      tydzien byłam u lekarza.Moj5latek alergię ma od urodzenia.a jak skończył 2 latka
      dosała dusznośc astmatyczna.Zatem singular,berodual,pulmicort,zyrtec to nasze
      codzienne leki.jednak od kwietnia do jesieni-koszmar.Zyrtek 20 kropli inhalacje
      na maxa a on jak ciezko chory, zakatarzony, kaszlacy itp. Gdy juz alergia
      rozchula nam sie na maxa/nawet nie moze spac przez ten kaszel bo go tak w nocy
      dusi/ to dla wyciszenia objawów ma właczony antybiotyk-właśnie teraz.Zyrtec już
      bieże w ilosci 10 kropli i objawy znacznie nam złagodniały.Nie pomagał już nawet
      rinocort i Flixonaze do noska.Takie doswiadczenie zrobilismy w ubiegłym roku z
      alergologiem i poskutkowało zatem w tym roku poprosiłam pediatrę o antybiotyk i
      podziałało.Dodam,ze nie bierze ich czesto-może 2 razy do roku, zatem nie
      zaszkodzi mu, a wyrażnie pomaga.W końcu i ja i on mozemy się w nocy wyspac bo
      było już niemozliwie nam cięzko.
      • mamaku Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 17.07.06, 07:55
        Marki0, ten antybiotyk może pomagać, ale nie na sama reakcję alergiczną, a na
        infekcje które przyplątują się często na tle alergicznym.
        U nas był taki schemat: alergen-reakcja alergiczna-infekcja na tle alergicznym,
        przyczym infekcja szła błyskawicznie, najdalej na drugi dzień już była rozhulana
        na dobre.
        I pewnie w Waszym przypadku musi być podobnie, bo na zdrowy rozsądek antybiotyk
        nie zwalcza reakcji alergicznej, tylko infekcję właśnie smile
        Pozdrawiam
        • marki0 Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 18.07.06, 15:47
          Tylko że te objawy wyciszają się juz zaledwie po pierwszej dawce antybiotyku
          wiec nie wim czy infekcja by sie tak szybko cofała.Raczej nie.Moje dziecko
          pediatrycznie jest zdrowe.Ma tylko nieustajacy kaszel i obrzek w nosku przez co
          chrapie/niewykluczony 3 migdał*/ oraz mówi przez nos.
          A ja powtórze że w naszym przypadku antybiotyk hamuje rozhusdana w jego
          organizmie alergię.Tak było w roku ubiegłym o tej porze /wówczas alergolog do
          którego jeżdziłam juz prawie co 2 tyg a ca tydzień do pediatry bo wygladał jak
          strasznie chory przez ten kaszel i zapchany nos- dał nam w końcu antybiotyk.Na
          nic zdawoało sie 20 kropli zyrtecu i inhalacje non stop.W ubiegłym roku był
          jeszcze katar i kichanie-w wg laryngologa zmian zapalnych nie było w śluzówce
          tylko czysto alergiczne/
    • jagoda9999 Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 17.07.06, 11:46
      A dlaczego występują regularnie co miesiąc (ok. 14 dnia m-ca)? Czy tak się
      dzieje w alergii wziewnej? A może to jakieś pasożyty i dlatego objawy
      powtarzają się w regularnych odstępach czasu np. ze względu na ich cykl
      rozwojowy?
    • jagoda9999 Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 17.07.06, 12:16
      Ciekawy artykul-zwiazek alergii z pasozytami
      ona-25 03.12.05, 16:02 zarchiwizowany


      Skopiowalam z innego forum.Artykul godny przeczytania.
      Irena Wartołowska
      Lekarz pediatra alergolog

      Miejsce pracy : Poradnia
      Alergologiczna dla Dzieci
      Z.O.Z. W-wa Śródmieście
      ul.Rutkowskiego 12

      Metabolity pasożytów
      jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy

      ( Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany
      spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są
      mocnym alergenem, dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń )
      Przez 13 lat prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla Dzieci z Woj.
      Warszawskiego.
      W tym czasie przez Poradnię przeszło 1748 ciężko chorych dzieci.
      Przed objęciem tej placówki pracowałam w Rabce - dzieci z woj. warszawskiego
      uważano za najciężej chore z całej Polski. Przyjeżdżały w stanie duszności,
      wyjeżdżały z niewielką lub zupełnie bez poprawy.
      Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na astmę,
      ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko chorowało od 2
      czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich rodziców i dziadków. Leczeniem
      obejmowałam cała rodzinę.
      Nie było potrzeby wysyłania dzieci do uzdrowisk, jeżeli wyjeżdżały to ze
      względów społecznych : matka szła do szpitala a w domu nie było opieki.
      Po powrocie z sanatorium każde dziecko było ponownie odrobaczone.
      Jak do tego doszłam

      Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że - tam gdzie znalazłam
      jaja pasożytów - po podaniu odpowiednich leków dziecko przestawało chorować,
      ustępowały stany nawrotowej duszności.
      Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych
      sięgała 20, 40 a nawet 60 razy.
      Na 1000 dzieci w ten sposób przebadanych zaledwie u połowy znaleziono
      pokrycie laboratoryjne.
      U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale
      obserwowałam ustępowanie takich objawów jak : szerokie źrenice, ślinotok,
      potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne,
      krzyki, w nocy (obserwowałam trzy przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba
      lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej.
      Były to objawy charakterystyczne dla robaczycy. Jady robaków są wagotropowe.
      Wszystkie dzieci chore na astmę mają objawy kliniczne zarobaczenia - objawy
      podrażnienia układu błędnego.
      Wszystkim dzieciom chorym na astmę zaczęłam podawać leki przeciw pasożytom w
      oparciu o ich kliniczne objawy.
      W miarę upływu czasu zauważyłam, że :
      1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie tylko
      przestają chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale są odporne na
      choroby zakaźne. W czasie epidemii w szkole nie chorują na świnkę, odrę, ospę
      wietrzną, razem z całą rodziną po kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie
      chorują na grypę. Chciałoby się odważnie powiedzieć : pasożyty torują drogę
      wirusom.
      2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne oskrzeli.
      Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce mija kaszel o
      charakterze spastycznym.
      O słuszności wyżej podanych spostrzeżeń mówią doświadczenia wykonywane na
      zwierzętach : drażnienie za pomocą elektrody gałązki zstępującej nerwu
      błędnego
      daje stan spastyczny oskrzeli, po odjęciu elektrody mija duszność bez żadnych
      następstw. Natomiast blokada tejże gałązki nerwu błędnego, której dokonywał w
      swoim czasie św.p. prof. Radliński, powoduje ustępowanie ciężkich ataków
      astmy
      (obserwowałam dwa takie przypadki), ale pozostają objawy zatrucia organizmu:
      szarość powłok, sinica warg, potliwość, mocna akcja serca, falowanie naczyń
      szyjnych, męczliwość.
      Po lekach przeciw pasożytom mijają nie tylko ataki duszności, ale ustępują
      objawy ciężkiego zatrucia wyżej wymienione, spowodowane jadami pasożytów.
      Mija powiększona wątroba, często występująca na 3 - 4 cm spod łuku żebrowego,
      chowa się pod łuk żebrowy powiększona śledziona - 3 razy obserwowałam u
      niemowląt.
      Dr Kowalski (Wiad. Parazytologiczne) stwierdzał degenerację komórek wątroby
      przy istniejącej infestacji glistą w przewodzie pokarmowym u trzody chlewnej.
      Antygenowo jady glisty zwierzęcej są podobne do glisty ludzkiej.
      Zarzuty w stosunku do mnie, że stosuję szkodliwe leki przeciw pasożytom bez
      ich
      potwierdzenia w kale są niesłuszne.
      Gdyby nawet leki były toksyczne (tego nie zauważyłam), działają one krótko, a
      metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm.
      Obserwowałam kilka razy tzw. „ pogorszenie", po pierwszej kuracji przeciw
      owsikom i gliście, w sensie przyspieszenia spodziewanego terminu ataku
      duszności, a jeden raz obserwowałam po raz pierwszy wyzwolenie się ataku
      astmy tam, gdzie dotąd nie występowała duszność. Było to u dziecka z ciężką
      postacią dermatitis atopica. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza
      Hertzheimera na skutek uwalniania się większej ilości toksyn przy usuwaniu
      pasożytów. Dobrze o tym wiedzieć, uprzedzić matkę, dać leki przeciwalergiczne
      i po ustąpieniu objawów chorobowych od początku rozpocząć kurację. W wyżej
      wymienionym przypadku ponowne zastosowanie rutynowych leków dało ustąpienie
      ciężkich zmian na skórze i nie powtórzyły się napady duszności.
      Po odrobaczeniu normalizują się wyniki laboratoryjne: Odczyn Biemackiego, A,
      S, O. Mijają wzmożone odczyny po ugryzieniu przez owady. Mijają wzmożone
      odczyny po szczepionkach bakteryjnych.
      Wybitnie poprawia się pamięć: dzieci z trójkowych uczniów stają się
      piątkowymi, dzieci kwalifikujące się do szkoły specjalnej zostają dobrymi
      uczniami.Mijają bóle głowy - nie zawiodłam żadnej matki.
      Mija nadciśnienie po usunięciu robaków obłych, mija niedociśnienie po kuracji
      przeciw lambliom.
      Za etiologią pasożytniczą chorób układu oddechowego przemawia również
      doświadczenie dr Sprehna z Lipska. Obserwował on nowonarodzone liski,
      oddzielał je od matek, stwarzał im jałowe warunki i co pewien czas powodował
      u nich inwazję pasożytami, coraz to innym gatunkiem robaka.
      Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski nie zdradzały żadnych objawów
      chorobowych : wesołe, ruchliwe, łaknienie bardzo dobre.
      Po inwazji drugim gatunkiem robaka, traciły łaknienie, były mniej ruchliwe.
      Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta stawały się osowiałe, zaczynały
      chorować.

      Na co?

      Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc. Załamywała się odporność
      obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem.

      Podsumowując : głośny kaszel spastyczny mija po lekach przeciw robakom obłym,
      zwłaszcza po owsikach i gliście;
      cicha duszność ustępuje po zastosowaniu leków przeciw lambliom.
      Wydaje się, że cicha duszność związana jest ze zwiększoną przepuszczalnością
      naczyń układu oddechowego.
      Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym
      patogennym działaniu, w pewnym momencie - może pod wpływem wtargnięcia nowych
      pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji bakteryjnej zewnątrz- lub
      wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii w zatokach, migdałkach, w zębach
      pod wpływem zmniejszonej odporności organizmu) -mogą nabrać właściwości
      antygenowych.
      Fenomen łączenia się antygenu z przeciwciałem, w tym wypadku może nastąpić w
      ścianie naczyń układu oddechowego, uszkodzonego kilkakrotnymi infekcjami,
      przy spółistniejących wadach wrodzonych, wreszcie przy obciążeniu
      dziedzicznym atopii. Układ oddechowy może stać się narządem wstrząsowym jako
      locus minoris resistentiae.
      Za etiologią pasożytniczą zwiększonej przepuszczalności naczyń przemawia
      ustępowanie nawrotowych obrzęków Quirecke'go, nawrotowych ostrych zapaleń
      krtani po lekach przeciw lambliom. Trzy razy obserwowałam ustąpienie płynu
      przesiękowego z jamy brzusznej po podaniu metronidazolu (po trzech dniach).
      Dobre lub złe wyniki leczenia astmy również potwierdzają pasożytniczą
      etiologię cierpienia.
      Nie ma poprawy, gdy dziecko oddawane jest do żłobka lu

      To nie jest caly artykul, postaram sie w pon
    • jagoda9999 Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 17.07.06, 12:18
      ciąg dalszy artykułu
      Autor: ona-25
      Data: 04.12.05, 16:08 + dodaj do ulubionych wątków


      zarchiwizowany

      --------------------------------------------------------------------------------
      lub przedszkola, gdzie narażone jest na inwazję owsików.

      Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc zmniejszała się odporność
      obserwowanych lików z jakimś powinowactwem działania jadów do układu
      oddechowego.
      Zachodzi analogia w życiu niemowlęcia ludzkiego.

      Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od jego
      pierwszych miesięcy życia.
      Dr Batko w 80 % przypadkach stwierdził jaja owsików w kurzu domowym. W woj.
      Poradni Alergologicznej stwierdziłam, że kichanie jest patogennym objawem
      owsicy.

      Któż z nas nie kicha ?


      Drugim pasożytem, który – może zaryzykować – stale towarzyszy człowiekowi, są
      lamblie. Stacja SAN-EPID na Pradze II w Warszawie u niemowląt w żłobkach, na
      swoim terenie, znalazła lamblie w 80 % przypadków.

      Wprowadzenie trzeciego, a nawet czwartego gatunku pasożyta (larwa glisty, jaja
      włosogłówki) z jarzynami podanymi w surówkach, co zdarza się najczęściej w
      żłobkach i przedszkolach stwarza warunki do powstawania zapaleń dróg
      oddechowych.

      Cykliczność nieżytów dróg oddechowych, potem cykliczności napadów duszności
      można tłumaczyć cyklicznością jajeczkowania i cystowania pasożytów. Lamblie
      cystują co 26 dni, co 28 dni jajeczkują owsiki, glista jajeczkuje co 2,5
      miesiąca ( jaki jest cykl jajeczkowania włosogłówki nie znalazłam w
      literaturze).

      Niewytłumaczalne dotąd przyczyny samoistnego ustępowania astmy i niezrozumiałe
      powtórne jej nawroty można tłumaczyć wiekiem przeżycia robaków (glista żyje 2
      lata, włosogłówka 5 lat) o powtórną ich inwazją.

      Nie ma również poprawy, gdy chory na astmę jada w punktach zbiorowego żywienia,
      gdzie zagraża mu inwazja larwą glisty ludzkiej lub jajami włosogłówki z powodu
      źle umytych jarzyn i owoców ( najbardziej groźna jest truskawka i zielone pędy
      marchewki).

      Nie ma poprawy tam gdzie ojciec lub któreś z dorastającego rodzeństwa nie
      przyjmuje leków przeciw owsikom i lambliom, lub tam gdzie nie przestrzega się
      rygorystycznie zalecanej przez lekarza higieny osobistej.

      Nie ma ustąpienia objawów duszności u dzieci pracowników służby zdrowia:
      lekarzy, pielęgniarek, ponieważ mają oni stały kontakt z zakażona bielizna
      pacjenta. Jedna samiczka owsika wychodząc z kiszki stolcowej rozpada się i
      uwalnia 20 tys. jaj.

      Podam schemat leczenia wypracowany w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej.

      W czasie duszności szczególnie przedłużającej się i nie ustępującej pod wpływem
      leków przeciwalergicznych podawano antybiotyk o szerokim wachlarzu działania
      przez 10 dni, potem sulfonamidy przez 7 dni. Po ustąpieniu gorączki i stanu
      duszności zalecano polivaceinę słabą podskórnie metodą odczulającą, a w 3-4 dni
      po odstawieniu sulfonamidów podawano leki przeciw pasożytom w ustalonej
      kolejności, przeciw owsikom i gliście, potem leki przeciw włosogłówce i wreście
      metronidazol na zmianę z chlorchinaldiną lub furazolidem.

      Dokładną metodę podam oddzielnie, ale tutaj chcę mocno zaakcentować:
      Nie wolno na początku kuracji podawać leków przeciw lambliom, gdyby nawet w
      kale pacjenta znaleziono cysty lamblii, a nie wykryto larw glisty czy
      włosogłówki.

      Zachodzi zła tolerancja na leki przeciw pierwotniakom, lub nawet ujawnia się
      ciężka choroba ( w 16 % - pisze o tym dr Batko, a w tym samym procencie
      zauważono to zjawisko w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej).

      Obserwuje się niechęć do leków, aż do występowania wymiotów, pojawiają się
      wykwity skórne, notowano ropne anginy.

      W czasie ciężkich duszności u ludzi dorosłych – działo się to w rodzinie
      pacjenta – jeśli duszność nie ustępowała po antybiotyku i środkach
      przeciwalergicznych, zalecano głęboki wlewki przez 5 minut z jednego litra
      wywaru z czosnku ( 6 ząbków czosnku zmiażdżonych i gotowanych przez 5 minut w 1
      litrze wody codziennie wieczorem przez 40 dni).Znalazłam w literaturze, ze
      głębokie wlewy z czosnku stosowane przez 40 dni usuwają nie tylko owsiki, ale i
      włosogłówkę, która żyje w jelicie grubym.

      Sama obserwowałam ustąpienie duszności już po 15-17 wlewach tam gdzie sterydy
      nie pomagały, odstawiono je, bo po lewatywach nie były potrzebne.

      Dopiero w czasie ciszy nie obawiałam się podać kuracji przeciw pasożytom.
      Chciałabym przedstawić ciekawy i pouczający przypadek.
      Zgłosił się do poradni z matką 17 letni pacjent w stanie bardzo ciężkiej
      duszności, cały pokryty strupem łuszczycowym, od czubka prawie bez włosów głowy
      do palców u nóg. Lśniły oczy i bez strupów była czerwień warg.

      Tragiczny obraz człowieka !

      Chorował od pierwszych lat życia. Miałam już doświadczenie w leczeniu ciężkich
      przypadków: antybiotyk, leki przeciw owsikom i gliście, w czasie drugiej
      kuracji leki przeciw włosogłówce. Po drugiej kuracji, a w trakcie trzeciej stan
      bardzo dobry, nie było śladu duszności, skóra oczyściła się, przepisałam leki
      przeciw lambliom.

      Na czwartą wizytę pacjent nie zgłosił się. Po trzykrotnym wezwaniu listownym
      przyjechała matka. Pacjent wśród najlepszego zdrowia dostał wstrząsu
      anafilaktycznego, prawdopodobnie przez ponowną inwazje pasożytów: w ciągu 3 dni
      leżał w szpitalu na reanimacji i nie chciał nawet słyszeć o dalszych próbach
      leczenia. Przekonałam jednak matkę, zapisałam zaocznie od początku wszystkie
      leki, dodając szczepionkę bakteryjną wieloważną do podskórnego stosowania
      metodą odczulającą.
      Po kilku latach w czasie, kiedy już byłam na emeryturze przyjechał do mnie do
      domu ze śliczną żoną i pięknym zdrowym dzieciątkiem na ręku. Przyjechał
      podziękować za….piękne życie…Trafił do dobrej, kochającej się rodziny.

      Jaki błąd popełniłam przed kilku laty ?

      W czasie pierwszej wizyty nie mogłam podać szczepionki bakteryjnej podskórnie,
      bo nie było zdrowego miejsca na skórze, a po drugiej kuracji w czasie trzeciej
      wizyty, przeoczyłam, zapomniałam.
      Przy tak wielkim stanie uczuleniowym, w jakim znajdował się pacjent, nie można
      było pozostawić go bezbronnego na ponowne, a nieuniknione wtargniecie pasożytów
      do organizmu. Gdybym w czasie trzeciej wizyty podała szczepionkę bakteryjną
      wieloważną od rozcieńczenia 1:1000 uzyskałabym nie tylko odczulenie na białko
      bakteryjne, ale pobudziłabym organizm do wytwarzania ciał blokujących wszystkie
      jady wnikające z zewnątrz organizmu i które zapobiegłyby wstrząsowi
      anafilaktycznemu.
      Nawet kuracje podane zaocznie dały pełne ustąpienie objawów chorobowych bez
      nawrotów.

      Chciałabym jeszcze opisać jeden przypadek, gdzie leki przeciw pasożytom nie
      tylko dały pełne zdrowie, ale uratowały pacjenta od pewnej śmierci. Jedyny
      przypadek w mojej praktyce uratowania życia przez zastosowanie leków przeciw
      pasożytom.

      Zgłosiła się matka, która w swoim czasie była moją pacjentka, z prośbą, abym
      odwiedziła jej 8 – letniego synka.
      Od urodzenia chorował, a ostatnio okresy choroby nabrały bardzo ciężkiego
      przebiegu: cykliczne coraz bardziej wysokie temperatury, którym towarzyszyły
      obrzęki obu ślinianek. Lekarz laryngolog zastosował wszelki możliwe sposoby
      leczenia, ale nie mógł przerwać cyklu powtarzającej się choroby.
      Z wielkim niepokojem przyjęłam wezwanie: zastałam chłopca po świeżym rzucie
      choroby, po podaniu antybiotyku.
      Z objawów chorobowych: rozszerzone źrenice, dłonie wilgotne, wyraźne falowanie
      naczyń szyjnych, migdałki duże, rozpulchnione, próchnica ząbków, rąbek czerwony
      dziąsła w miejscu styku ze zdrowym zębem. Akcja serca mocna, tony czyste,
      wątroba wystawała na 2 cm spod łuku żebrowego. W karcie choroby (lekarz domowy
      dal do wglądu) były zaznaczone cykliczne podskoki temperatury od stanów
      podgorączkowych do ostatnio dochodzących do 40 stopni, którym towarzyszyły
      obrzęki ślinianek. Rzutów naliczyłam 17, a powtarzały się regularnie, co 20
      dni. Po za cyklicznością choroby w wywiad
    • jagoda9999 Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 17.07.06, 12:20
      Re: ciąg dalszy artykułu nie dalo sie wkleić razem
      Autor: ona-25
      Data: 04.12.05, 16:12 + dodaj do ulubionych wątków


      zarchiwizowany

      --------------------------------------------------------------------------------
      usuwający wszystkie obłe robaki. Preparat ten podałam, a po nim poleciłam leki
      przeciw lambliom – nie powtórzyły się więcej incydenty gorączkowe – chłopiec
      był uratowany!
      Miał jeszcze dwa razy powtarzające się cykle chorobowe, co kilka lat, ale
      powtórzone leki przeciw pasożytom, (chociaż nie to samo) wyprowadziły z
      choroby. Jest zdrowy, prowadzi normalny tryb życia.
      U omawiającego pacjenta stwierdziłam rzadko opisywany i niedoceniony objaw
      czerwonego rąbka na śluzówce dziąsła w miejscu styku z zębami. Występuje on w
      ciężkim toksycznym stanie zarobaczenia, mija po przeprowadzeniu kuracji przeciw
      pasożytom.
      Konsultowałam się z lekarzem leczącym, laryngologiem, w sprawie wyżej opisanego
      pacjenta, znał z literatury podobne przypadki, gdzie zdjęcie kontrastowe
      przewodów ślinowych wykazywało rozszerzenie tych przewodów, a ślinianka
      wyglądała jak drzewo na jesień, na którym pozostało zaledwie kilka liści.
      Podsumowanie

      Praktyka czasami wyprzedza naukę. Sprawa pasożytów, ich szerokiego patogennego
      znaczenia musi znaleźć zainteresowanie nie tylko wśród lekarzy internistów, ale
      także immunologów.
      We wszystkich nawrotowych chorobach przebiegających z klinicznymi objawami
      zarobaczenia, do których należy miedzy innymi i astma, powinno się brać pod
      uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i usuwać je w oparciu o objawy
      kliniczne, nie tracić czasu na badania koprologiczne.
      Nikt przy stawianiu diagnozy kokluszu nie szuka pałeczek Bordet-Gengeou,
      ponieważ trudne są do wykrycia.

      Metoda leczenia w Poradni Alergologicznej dla dzieci.

      Rozpoczynam od usuwania:
      Owsików. Podaje pyrantelum przed pierwszym śniadaniem jednorazowo i po 12
      dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi:

      Od 6 miesiąca życia syrop - ½ łyżeczki
      Od 6 miesiąca życia syrop – 2/3 łyżeczki
      Od roku życia syrop – 1 łyżeczka
      Od 2-6 roku życia – ½ - 2 tabletki
      Od 10 roku życia – 2 i ½ tabletki
      Od 40 kg do 60 kg wagi – 3 tabletki
      Powyżej 70 kg – 4 tabletki

      Lek podaje się przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie na puder i
      wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą rodzinę. W przeddzień
      kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się
      chodzenie i spanie w dodatkowych obcisłych, bawełnianych majtkach, które trzeba
      oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne podmywanie się i obfite
      smarowanie wazeliną okolic odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu 5 tygodni.
      Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku zmiażdżyć i gotować 5
      minut w 1 litrze wody). Lewatywy stosuję się w wypadku, kiedy nie mogę uzyskać
      poprawy w stanie duszności po lekach konwencjonalnych. Po ustąpieniu
      rozpoczynam podawanie leków przeciwrobaczycowych.

      Glista. Stosuje również pyrantelum, ale podaje ten lek czterokrotnie w
      odstępach 12-to dniowych.
      Włosogłówka. Leczenie vermoxem:

      Od 2 roku życia - 2 x 1 tabletka
      Starszym dzieciom – 2 x 2 tabletki
      Dorosłym – 2 x 2 tabletki lub 2 x 3 tabletki

      Vermox podaje po jedzeniu w ciągu 3 dni, powtarzam je czterokrotnie, co 12 dni.

      Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w ciągu 5 dni. U
      niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję furazolidon:
      2 x 1 mała łyżeczka do roku życia
      3 x 1 mała łyżeczka do 2 lat życia
      4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia.
      przed jedzeniem przez 7 dni co 10 dni, 3 razy powtórzyć.

      Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem przez 7 dni.

      Od 10 lat i dorosłym 2 x 1 tabletka – jeden dzień przerwa
      W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x 1 tabletka lub 3 x 1 tabletka po jedzeniu 2
      dni przerwa.
      W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
      W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej - 2 dni przerwa.
      W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
      W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej.

      Od ostatniego dnia trzeciej kuracji mertronidazolem, co 25 dni 2 x metronidazol
      w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja przypominająca w czasie 6, a
      jeszcze lepiej 12 miesięcy.

      W przypadku stwierdzenia u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczenie odkładamy do
      momentu jego zlikwidowania.

      W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie metronodazolu daje
      biocenozy w jelitach, w związku, z czym następuje wzrost patogennych bacterium
      coli, które zawsze towarzyszom pierwotniakom.
      Doc. Żeligowska polecała przez 5 dni V-cylinę w dawkach odpowiednio do wieku
      przed usuwaniem lamblii.

      Przykład. Przy usuwaniu pasożytów jako pierwsze znalazłam lamblie i zajęłam się
      ich usuwaniem. Sześciomiesięcznemu dziecku podałam leki według metody Grota.
      Przyjeżdża zatroskana matka: stany duszności minęły, ale zjawiły się ciężkie
      anginy ropne, co a tygodnie. Niech ten przypadek będzie przestrogą jak ważna
      jest kolejność podawania leków przy usuwaniu pasożytów. Prof. Groer uczył na
      wykładach: czasami usuwanie pasożytów jest niebezpieczne, czasami lepiej ich
      nie ruszać. Dr Batke w swej monografii o lambliozie nigdy nie radziła usuwać
      pierwotniaków przed zlikwidowaniem robaków obłych. W 16 % przypadków istnieje
      złą tolerancja leków przeciw pierwotniakom, jeśli niedostatecznie były usunięte
      robaki obłe.

      Przykład z mojej praktyki: dziecko po 2-krotnej kuracji Vermoxem otrzymuje
      Furazolidon. Przy każdej dawce oponuje przeciwko przyjmowaniu lekarstwa.
      Zrozumiałam, ze niedostateczna była kuracja przeciw włosogłówce, bo tę
      najtrudniej usunąć. Jeszcze raz wróciłam do odpowiedniego leku, po którym
      ponownie podany furazolidon okazał się bardzo smacznym lekiem. W nieodpowiednim
      czasie podane leki przeciw pasożytom czasami zaostrzają wykwity skórne, czasami
      powstają nowe, dotąd nie występujące, może zjawić się zadyszka, a nawet atak
      astmy. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukaszewicza- Kertzheimera. Środek
      docelowy niszczy pasożyty i zwiększa poziom toksyn we krwi. Trzeba o tym
      pamiętać, uprzedzić rodziców i warunkowo zalecić fenasolinę 2 x dziennie w
      dawce odpowiedniej do wieku.




      • sartax Re: Czy ktoś się spotkał z takimi objawami ? pomo 31.07.06, 14:02
        jakoś nie czuję tak do końca związku sad poza tym że to ciekawe
    • maladorotka Jestem w szoku 17.07.06, 12:51
      na pewno sporo racji, ale nie zawsze tak jest, natomiast trzeba to brac pod
      uwage, jesli: dziecko ma kiepski apetyt, ma chorobe lokomocyjna, ma pokrzywke co
      jakis czas, zle spi i chrzaka w ciagu dnia. Jestem pod wrazeniem, bo u mojej
      coreczki tak jest!
      • sartax Re: Teraz to ja już powoli zaczynam kołować :) 28.07.06, 15:17
        hmm na początku może przeprosze za dość dlugi niebyt ale dostęp do netu mam ograniczony. co to meritum to czytałem wszystkie wypowiedzi iiiiiiii i tak - moja córa defakto to nie ma duszności i tak naprawdę żadnych innych objawów poza ... lekkim kichnięciem na zachęte ponownym kichnięciem na zatwierdzenie objawów wstępnych nagłym jak błyskawica katarem potem "pięknym" głębokim (gruźliczym) kaszlem. żadne zapalenia oskrzeli, zaczerwienienia gardła, zmiany w płucach, kompletnie nic. czasem tylko ale to bardzo żadko wystąpi stan podgorączkowy ale bardzo żadko zanznaczam. ja też myślalem nad jakąś inną przyczyną niż alergia tylko co ja mogę sam w pojedynkę i co ja wiem na ten temat? sad co dzisięć głów to nie jedna :oD
        • arwena_11 Art. dr Wartołowskiej 05.12.06, 22:17
          Witam, nie wiesz moze z jakiej gazety jest ten artyków?
          Znałam p. dr. osobiśćie ( była bardzo zaprzyjaźniona z moją rodziną ). Niestety
          zmarła w 2000 r.
          Mam kilka jej prac, ale chętnie bym dorwała pismo w którym drukowano jej
          artykuły. Mozecie pomóc??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka