spanie naszych dzieci...

16.07.06, 00:13
Dziewczyny!

Mam do Was takie pytanie:Jak śpią, jak spały Wasze alergiczne dzieci?

Moja córka- 9 m-cy dopiero od niedawna śpi 2 razy w dzień i od jakiegoś
meisiąca rzesypia noc.Przez pół roku począwszy od dnia narodzin praktycznie W
OGÓLE nie spała w dzień- nawet na spacerze tylko chwilę.Miała też bardzo silne
kolki przez 3 m-ce dzień w dzień-minimum 4h,czasem od 6.00 rano do 15.00.NIc
nie pomagało-nawet moja bardzo ścisła dieta...

Pozdrawiam!

KasiaMN
    • zanetaub Re: spanie naszych dzieci... 16.07.06, 02:24
      czesc,
      jesli znasz angielski to jest swietna ksiazka o spaniu "Healthy sleep habits,
      happy child"
      autor dr.Marc Weissbluth
      niestety nie wiem czy jest jej tlumaczenie na polski
      pisalam juz o tym na innym forum Niemowlaki i Maluchy :
      --------------------------------------------------------------------------------
      autor tlumaczy, ze sen przychodzi jak fale, albo otwiera sie i zamyka jak okno-
      jesli ominiesz to "okno" to trudno dziecku zasnac.
      Niestey aby dziecko zasnelo musi sobie poplakac- pisze aby sie nie czuc zle ze
      dziecko placze - pomysl ze je uczysz czegos waznego, umiejetnosci zasypiania,
      ktora zaowocuje na cale zycie.
      Najpierw ustala sie rutyne nocna, jesli kladziesz dziecko o np.21 to zaczynasz
      o 20 minut wczesniej i tak przez 3 dni az osiagniesz godz. 19
      wg niego dziecko powinno spac samo w pokoju, bo go budza odglosy rodzicow np
      chrapanie, krecenie sie w lozku itp.
      Naturalne jest tez ze sie przebudza w nocy ( czy w dzien ) i powinno nauczyc
      sie samodzielnego zasypianie.

      dziewczyny, ja sie nie modruje ale probuje w skrocie cos Wam przekazac z tej
      ksiazki.
      Sama mialam problemy ze starszym dzieckiem( syn ma juz 9 lat)
      ale z Kasia ( 7 miesiecy) naprawde spi- prawie dokladnie wg ksiazki- moze mam
      po prostu szczescie , nie wiem.

      pozdrawiam
      Zaneta
      • kruffa Re: spanie naszych dzieci... 16.07.06, 07:15
        A ja uważam takie metody za "faszystowskie". Ja dostosowuję się do potrzeb moich
        dzieci. A juz nie wyobrazam sobie aby moje dziecko płakało, a ja sobie spokojnie
        siedzę i czekam aż sobie popłacze. Dzieci potrzebują rodziców, ich bliskości i
        ciepła.

        Kruffa
    • kruffa Re: spanie naszych dzieci... 16.07.06, 07:05
      Moja zawsze spała idelanie. Jako noworodek i małe niemowlę - jadła i spała.
      Nawet w najgorszych czasach nie było z tym problemu. Problem był tylko na
      początku po południu gdy były kolki, ale pomogło odstawienie nabiału.
      Za to mój syn - jak dotąd bez objawów alergi - jak mi przespi w ciągu dnia
      wszytskiego razem 4 godziny to jestem w "siódmym niebie" smile)
      Moje młodsze dziecko miało okropne kolki przez ponad 3 m-ce i to chyba dlatego.
      Żadna dieta nie pomogła, a ja ze starchu dotąd żyje tylko na gotowanym. Jaśnie
      pan ma delikatny żołądek i jak kazdy chłop jak mu niedobrze to się drze, a ja
      lubię cisze smile)
      Teraz jest już ok, ale spac nie lubi smile

      Kruffa
      • beatanin Re: spanie naszych dzieci... 16.07.06, 11:02
        moja mala alergiczka spala pieknie jako bobasek,potem w dzień 2 razy
        dziennie,potem ksiązkowo 1 raz dziennie do 4 r.ż lubila te drzemki wstawała z
        uśmiechem a kladła się bez płaczu-chyba że byla bardzo śpiąća.Ale w nocy--ho.ho
        od bobasa budzila się ok.5 na butelkę i spala dalej.Gdy zachorowala na alergię
        oddechową albo jeszcze wcześniej budzila się na buteleczkę ok.1,30 potem spala
        do rana i nastepna buteleczka.W chorobie buteleczka przynosila ulgę,płacz koiła
        buteleczka i córeczka budzi się w nocy na jedzonko choć ma już 5 lat--marudkuje
        i wola kaszy,.....nieżle prawda.rozleniwila mnie ale nocy nie przespołam dawno-
        bo 3 minuty na kaszkę musze nocy wyrwać.Juz było super,spała do 6 rano-1
        infekcja i znow,płacz,marudy,budzenie i kaszka.-niekiedy je tylko to na
        sniadanie czy kolacje bo alergia daje znac po niej zje coś konkretnego.....i co
        narzekać czy nie??walczyć czy nie, dawac płakać czy nie???wybralam nie bo sece
        mi sie kraje jak słyszę płacz małej-nawet jak zalecają go amerykańscy czy inni
        specjaliści......
    • abumba Re: spanie naszych dzieci... 16.07.06, 15:43
      Hej!

      Rozpoczęłam ten wątek, bo wszytcy lekarze tłumaczyli mi,że problemy ze spaniem
      mojej córki związane są właśnie z alergią...Od jakiś 2-3 tygodni ma ona znowu
      problemy ze spaniem-znaczy po położeniu jej wieczorem budzi się kilka razy i
      mocno płacze.Ma też mocno zaczerwienione miejsce wokół odbytu.Zastanawiam się
      nad pasożytami.2 miesiące temu miała badany kał i nie wykryto posażytów-zbieram
      teraz jej kupę do pojemniów i zanoszę próbki do laboratorium w przyszłym
      tygodniu.No i jutro idę z nią do pediatry.Ma niewyleczoną lamblię-kuracja
      Furazolidonem nie powiodła się.Ma też candidię-ale moja alergolog powiedziała,ze
      większość dzieci z alergią ma candidię i by na razie to zostawić-daję jej tylko
      probiotyki.
      Co do róznych metod usypiania to niestety,stosowałam przez 3 miesięce metode z
      książki :Każde dziecko może nauczyć się spać", czego bardzo żałuję... Piszę o
      tym tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=45257842&v=2&s=0Pozdrawiam!
      KasiaMN
      • hanejek Re: spanie naszych dzieci... 16.07.06, 22:23
        mój synek od 2-3 tygodni też budzi się po uśpieniu wieczornym ze 2 razy ( mniej
        więcej po godzinie i dwóch) z silnym płaczem i trudno go uspokoić. poza tym ma
        też zaczerwienione miejsce wokół odbytu. tak sobie teraz myślę, że to się zbiega
        z początkiem rozrzerzania diety i może coś jednak mu szkodzi. nigdy nie
        pomyślałam natomiast, że to mogą być pasożyty, raczej winą obarczałam idące
        górne jedynki. chętnie dowiem się, co inne mamy myślą na ten temat.
        my próbowaliśmy usypiania wg. książki "Uśnij wreszcie". Antek płakał, aż się
        wymęczył i z tego zmęczenia zasypiał. ale ten płacz wcale nie był krótszy wraz z
        upływem czasu, więc daliśmy sobie spokój, bo nie mielismy serca żeby patrzeć,
        jak się męczy. teraz usypia przy cycu ok 20, a jak nie, to czekamy po prostu, aż
        zrobi się zmęczony i w końcu zasypia, czasem nawet ok 22.
        • abumba Re: spanie naszych dzieci... 17.07.06, 19:26
          Hej!
          Już wiele razy pisano na tym forum o tym,że warto nasze alergiczne dzieci
          przebadań w kierunku pasożytów,lamblii i grzybów,bo często okazuje się,że nasze
          alergiczne dzieci nie mają wcale alergii ale np.lamblie.Lekarze zupełnie
          bagatelizują ten fakt.Poszukaj dobrego laboratorium w miejscu,w którym
          mieszkasz-na forum jest wiele wątków na ten tamat...
          Pozdrawiam!
          KasiaMN
          • karotka11 Re: spanie naszych dzieci... 18.07.06, 10:20
            Oczywiście należyw wykonać badania na pasożyty inne cholerstwa, zeby je
            wykluczyć. I my tak zrobiliśmy kilkakrotnie. Sen naszego dziecka jest fatalny
            do dziś (właśnie kończy rok). Konsultowałam to z dr Zawadzką, która twierdzi,
            że to NORMALNE u alergika. Może nie wszystkie dzieci tak mają, ale niektóre
            owszem. Alergia to nie tylko kłopoty z układem trawiennym, oddechowym, czy
            skórą, ale dotyczy to również układu nerowego i całej reszty. Choruje cały
            organizm!!! Nie pocieszyła mnie mówiąc, że moze to trwać nawet do 7!!! roku
            życia...
            • dorismam Re: spanie naszych dzieci... 19.07.06, 12:23
              Nie stosuję takiej metody i stosować nigdy nie będę. Ja nie mogę słuchać jak
              dziecko płacze, nie ważne czy moje , czy innej matki. Jeżeli chciałam być
              matką, to muszę być konsekwentna - kochać, przytulać, nosić na rękach, tańczyć.
              Mój starszy synek jak miał 8 m-cy ważył 10 kg (1,5 roku to już 17 kg)był na
              piersi i cały czas sama się nim zajmowałam, a jak nie miałam już sił to na
              barana go usypiałam. A młodszy do tej pory w nocy 4 razy pije mleko. Do głowy
              mi nie przyjdzie, aby dziecko "tresować" w zasypianiu i przesypianiu całej
              nocy. Jest moim darem, o który się troszczę. Jak miałam kryzys to zawsze
              tłumaczyłam sobie, że niedługo wyrośnie i już nie będzie się chciał nawet
              przytulić. Więc teraz muszę "dawać i brać" tę miłość ze wszystkich sił.
              Podziwiam Cię, że zobaczyłaś jaką krzywdę robisz dziecku. Inne mamy nie mają
              tyle sił i odwagi, ida dalej w zaparte. Ja też pisałam na innym forum (całkiem
              obszernie), i cóż tyle tylk mogę zrobić - decyzję podejmą mama i tata.
              Ale dziewczyny proszę, nie pozostawajmy bierne, gdy widzimy, słyszymy krzywdę
              dzieci. Czasami warto zagadać do dziecka, albo do mamy, aby obie strony
              odreagowały.
              • makkad Re: spanie naszych dzieci... 20.07.06, 09:17
                Ja też nie wyobrazam sobie, że miałabym zostawić w nocy płaczącego dzidziusia.
                Moja córeczka przez 4 miesiące życia budziła się w nocy 4 do 6 razy. Nie
                płakała, bo nigdy nie czekałam, aż zacznie, tylko od razu przystawiałam do
                cycusia. Kasinka kiedy odkryła, że można spać na brzuszku, budzi się tylko raz
                około 3, 4 nad ranem i znów śpi do 8.
                A jeśłi chodzi o spanie w dzień, nie spała prawie w ogóle. 3 drzemki po pół
                godziny i jej wystarczało. Mąż chciał właśnie takimi metodami wymusić książkowe
                spanie ale nic to nie dawało poza tym, że ja się stresowałam. I znów Kasinka z
                czasem poradziła sobie sama. Zasypia codziennie po porannym spacerku na godzinę,
                a po południu na 2 godziny. I nigdy nie płacze, że chce czy nie chce spać.
              • krasnoludekw Re: do dorismam 20.07.06, 20:23
                Dzięki za twoje słowa ------poprostu pojawiły sie w odpowiednim momencie .Mój
                szkrab ma 9 mcy od zawsze problemy z zaśnięciem i ja go od początku usypiam i
                nawet przyjęłam to jako taki nasz miluśiński rytuał ale czasami ............mam
                chwile zwątpienia zmęczenia i czytam posty o tresurze i nawet książki
                przeczytałam ale to do mnie nie przemawia .Potrafie być konsekwentna w miłości
                ale w metodach usypiania nie ,płacz dziecka jest dla mnie dramatem ........no
                chyba że coś wymusza ale to inna historia. Więc co wieczór młody zasypia raz
                szybciej raz dłużej w mych objęciach jedno co chce zrobić to żeby umiał leżeć ja
                jestem przy nim a on zasypia ale narazie to on bez wspomagania czyli lekkiej
                bujanki nie zaśnie jest twardzielem. POzdrawiam
                • dorismam Re: od dorismam 21.07.06, 16:58
                  To, że możemy (my - Mamy) poświęcić więcej czasu i dużo sił naszym
                  pieszczochom, to zasługa ich Tatusiów/Opiekunów. Bez "przyzwolenia" mężczyzny
                  na pewno byłoby to b. trudne, a na pewno obarczone stresem. Wiele dramatów w
                  rodzinach bierze się właśnie z zaborczości, nieumiejętności dzielenia się. Stąd
                  myślę ważna rola Mam Synków, aby od początku uczyć ich - widzieć inne dzieci,
                  pokazywać jak OBOJE rodzice zajmują się dzieckiem i pomagają sobie nawzajem i
                  wyręczaja w obowiązkach. Muszę wam powiedzieć, że jestem bardzo wdzięczna za to
                  swojej Tesciowej.
                  ...Nie chciałam, aby to zabrzmiało jak jakaś nauka...-nie zrozumcie mnie źle.
                  Sądzę, że mam szczęście i tak uczę swoich dwóch Synków.
      • bammbi Re: spanie naszych dzieci... 22.07.06, 20:19

        czerwona pupka wokół odbytu w formie punkcików/kropeczek cechuje stan przy candidzie
        ale skąd u takich maluszków to cholerstwo - a dużo antyniotyków brała do tej
        pory ? miała kiedykolwiek pleśniawki ?
        nie rozumiem skąd takie maluszki mogą mieć grzyby (czy my im to "przekazujemy" z
        naszą krwią lub mlekiem ?..........) dot dziecki np. karmionych tylko naturalnie
        a mimo to mających candidę ???
    • mamaola111 Re: spanie naszych dzieci... 24.07.06, 21:20
      Spróbujcie przeczytać książkę Tracy Hogg "Język niemowląt". Ja zastosowałam Jej
      metodę "poklepywania i szuszania" oraz układam nasz "Łatwy plan". Efekty: przed
      zastosowaniem Jej rad mała (obecnie 9 tyg) prawie nie spała w dzień, a w nocy
      po 2,5 godzinnym usypianiu budziła się co 45 min., pierwszego wieczora
      usypiałam metodą Tracy 60 min, a mała przespała cięgiem 3 godz., drugiego
      wieczora szuszałam 30 min., trzeciego-20,a teraz(szósty dzień "terapii") mała
      zasypia sama i budzi się po ok.4-5 godz. Przeczytajcie, a przekonacie się ,że
      nie ma tam mowy o żadnej tresurze i wszystkie sposoby są przepojone troską i
      miłością do dziecka. Miłej lektury, bo warto!
Pełna wersja