badanie w kierunku lambli

06.08.06, 19:46
Witam,bardzo często podczytuję tutejsze forum i już dużo naczytałam się o tych
pasożytach.Mam problem z 5,5letnią córką.Od około miesiąca załatwia się po
kilka razy dziennie-ok 4-5.do tego jest okropnym niejadkiem,tzn je bo musi
,ale posiłki trwają nawet dwie godziny.Po posiłkach i wieczorem skarży się na
bóle brzucha.W ostatnich kilku dniach doszły wymioty.Chciałabym dowiedzieć się
czy do labolatorium można zanieść kał np.z wieczora,czy można go przechowywać
w lodówce,jak to badanie nazywa się,ile kosztuje i czy z tej samej próbki
można zrobić badanie w kierunku glisty.Dodam ,że w ostatnim czasie bardzo
wychudł mój 14letni syn i chciałabym zbadać ich dwoje.Jeszcze jedno dzieciaki
bardzo poszarzały,to zn,mają jakby niezdrowy kolor skóry.Bardzo proszę o w
miarę szybką odpowiedź i rady.
    • sigvaris Re: badanie w kierunku lambli 06.08.06, 21:55
      Źle postawione pytanie. Czy można w lodówce, czy z jednej próbki - to zależy od
      labu, który wybierzesz i tam musisz dopytać.Tu warto pytać, ale o wybór labu w
      zależności od tego gdzie mieszkasz. NIE KAŻDY LAB wie jak badac pasożyty,
      zwłaszcza lamblie, choć każdy weźmie kał do "badania" i weźmie za to pieniądze.
      Badania powinnas zrobić dwa:
      1. badanie kału w kierunku lamblii
      2. badanie kału "na pasożyty" - tak sie bowiem nazywa badanie w kierunku
      robaków.
      Poszarzenie skóry jest b. ewidentnym objawem robaczyc. Jednak wiedz, że trudno
      je znaleźć, bo nigdy nie wiesz kiedy one złożą jaja, a tylko za pośrednictwem
      jaj można je znaleźć w kale. Pytaj najpierw o lab, potem będziesz dalej się
      zastanawiać ile próbek zanieść. Jednak badanie dwójki dzieci zawsze zwiększa
      szansę na znalezienie czegoś. I wiedz, że jak znajdziesz u jednego i tak musisz
      leczyć całą rodzinę.
      Wkleję Ci zaraz dwa skróty info, wtedy będziesz wiedzieć więcej i lepiej się
      przygotujesz do badań i nawet do ewentualnego leczenia.
    • sigvaris Re: pasożyty przewodu pokarmowego 06.08.06, 21:56
      Są 3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
      Pasożyty przewodu pokarmowego to :

      1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
      nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
      ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
      tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
      przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
      (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
      mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
      można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
      dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
      zasady:
      - zero mleka
      - zero słodkiego
      - więcej tłuszczy
      - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

      2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
      terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
      kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
      laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
      przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
      powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
      Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
      pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
      taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
      lamblii:
      - Furazolidon u dzieci
      - Macmiror - u dorosłych
      - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
      warunkach.

      Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
      go podawać poniżej 12 roku życia.

      3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
      (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
      nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
      Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
      badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
      kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
      Robaki są ich dwa rodzaje:
      a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
      Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
      - Pyrantelum u małych dzieci
      - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
      - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
      Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
      głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
      wszystkich lęgów z jaj.
      b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
      kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
      nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


      Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
      Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
      (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
      parazytologicznych lub zakaźnych.

    • sigvaris Re: leczenie 06.08.06, 21:57
      Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
      zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
      Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
      pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
      stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

      1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

      2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
      domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
      dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

      3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
      otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
      przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
      Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
      Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
      nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
      spłukiwanie wszystkiego.
      Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
      Wymiatanie ciemnych kątów.
      Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
      nie daje..

      Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
      leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
      Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.

      • agrareoligada Re: leczenie 06.08.06, 22:34
        dziękuję za szybką odpowiedź.Jutro zadzwonię do labolatorium i spytam się co i
        jak.Mam nadzieję,że badanie robią miarodajne ,gdyż jest nalepsze w mieście,mają
        dużo zleceń i pewnie spotkali się z tym problemem.Nie jestem jakąś fanatyczką
        pasożytów ,ale już raz przekonałam się o swojej intuicji co do pasożytów.Mam
        nadzieję,że jednak to nie lamblie.Jeszcze jedno ,czy jest taka możliwość,że
        równo rok temu kilkakrotnie spał z moimi dziećmi syn mojej koleżanki ,który miał
        lambiozę nie leczoną,bo nie wykrytą przez kilka lat.Czy dopiero teraz mogły
        wystąpić objawy które wcześniej opisałam?Zła jestem ,bo kolezanka nic mi nie
        powiedziała że lablia jest taka zaraźliwa.Pozdrawiam i dziękuję.
        • sigvaris Re: leczenie 07.08.06, 00:37
          lamblia to pierwotniak. Zarażenia między ludźmi są możliwe - przez kontakt
          ręce - usta, ale na rękach musza być cysty z kału. Ale najbardziej popularne
          zarażenia to roznoszenie go przez muchy, więc nie masz się co złościć na
          koleżankę. Zarażenie nie jest trudne.
          Poza tym dzieci mogły siuę zarazić w takich skupiskach jak szkoła, czy
          przedszkole. Nie dojdziesz.
    • agrareoligada Re: badanie w kierunku lambli 07.08.06, 13:59
      Badanie oddane.Kał musiał być jak najświeższy,ale labolatorium czynne długo więc
      nie bylo problemu.Trzy próbki na pasożyty w dwudniowych odstępach i raz na
      lamblie,cena 45zł.Mam nadzieję,że znają się na rzeczy.Pozdrawiam i dam znać jaki
      wynik i ewentualnie zasięgnę waszej wiedzy.
    • agrareoligada Re: badanie w kierunku lambli 16.08.06, 12:09
      Dzisiaj odebrałam wyniki-wszystko ujemne! Cieszymy się bardzo
      • kiraw Re: badanie w kierunku lambli 16.08.06, 13:28
        ja zaniosła dzis na obecność lambii i pasozytow, tylko nie powiedzieli mi ze to
        kilka razy trzeba nosic w tych kilkudniowych odstepach.czy to znaczy ze badanie
        tak naprawde ne bedzie wiarygodne???? mala przestala mi ladnie jesc, z buzi jej
        nieladnie pachnie i kiepsko spi w nocy, "chodzi"po calym lozku-to byla
        motywacja dla mnie zeby cos zaczac badac.
        • krykotex Re: badanie w kierunku lambli 16.08.06, 21:39
          miałam tez problem z corka.kupiłam jejpreparat paraprotex przeprowadziłam
          kuracje.terazjuz od 2 lat spokoj.corka ma apetyt iwyniki nie wskazuja na
          obecnosc lambri.tylko ten preparat kosztuje ok.130 zł,ale warto
          • madzik1976 Re: badanie w kierunku lambli 16.08.06, 23:06
            A jak długo stosowałaś ten paraprotex u swojego dziecka? Na ile wystarcza to
            opakowanie? Czy wszyscy w rodzinie go stosowaliście? Czy Twoje dziecko połykało
            tabletki czy je rozdrabniałaś bo moją jest bardzo ciężko przekonać do
            przyjmowania jakichkolwiek lekarstw no chyba, że mają dobry smak.

            My jesteśmy po leczeniu tinidazolem i czekamy na zrobienie badania kontrolnego,
            ale tak w razie czego pytam na przyszłość. Chociaż mam nadzieję, że będzie
            dobrze bo mała złapała apetyt i to wyraźnie po zażyciu tego leku
          • sigvaris Re:krykotex 16.08.06, 23:07
            Wybacz mi, ale zawsze czujnie sprawdzam kiedy ktoś poleca jakieś preparaty "na
            wszystko" i na dokładkę drogie. A tym bardziej paraprotex, który na wielu
            forach opisany jest przez chorych jako lek NIESKUTECZNY w leczeniu lambliozy.
            Musze więc napisać to co sprawdziłam:
            pod nickiem krykotex nie ma ani jednego postu na żadnym forum ani w roku 2005,
            ani w 2006. Jest to pierwszy post pod tym nickiem.
            Nie chce Cię urazić, ale osoby czytające mają prawo wiedzieć, że to Twój
            pierwszy post. Pierwszy o tyle ważne to w tym przypadku, że polecasz preparat o
            dość wątpliwej skuteczności, acz dochodowy... Czasami takie "zabiegi" stosują
            przedstawiciele różnych producentów i dystrybutorów.
            Poza wszystkim żaden lek na pasożyty (w tym lamblie) nie
            gwarantuje "uodpornienia" się na nie.
Pełna wersja