drazetka_homeopatyczna
08.08.06, 09:48
hejka
moja córcia ma skończone pięć miesięcy.Od 2 miesiąca zycia dostała wysypkę na
twarzy która póżniej przekształciła sie na liszajowate zmiany na całym ciele
najwięcej w zgięciach kończyn poleckach, brzuszku oraz na szyjce.Diagnoza
dwóch róznych lekarzy- AZS.dOSTAłA FENISTIL W KROPELKACH, ORAZ MAść NA
HYDROCORIZONIE (mała dawka).Szczerze mówiąc to ta maść nie zadziałała.Trzymam
rygorystyczna diete eliminacyjną....jem wszystkie postaci kasz, chrupkie
żytnie pieczywo, domowe dżemy , pieczoną piers z kuczaka, ziemniaki i to
wszystko.Pomimo rygorystycznej diety, dziecięciu zmiany raz słabna nieraz tak
ze sa niewidoczne a nieraz się nasilają, przypominam że nie dodaje do diety
żadnych nowych składników.Jeszcze ani razu nie było tak aby skóra była w
idealnyym stanie , bo jeśli nawet zmiany znikna to jest ona potwornie
wysuszona.Próbowałam kapieli w róznych specyfikach jak;krochmal, nadmanganian,
kora dębu, svr topialyse ale szczerze mowiac mało to wszystko daje najlepiej
jest po oilatum i w tym tez kapiel uskuteczniamy, a po kapieli smarujemy sie
parafina ciekła bo tylko taka skóra toleruje( po wszystkich mleczkach i
ablsamikach zmiany sie nasilaly).Piorę w płatkach . Generalnie wyeliminowałam
wszystko co najczęsciej powoduje wysyp.Dodam ze mała była szczepiona i czeka
ja ostania dawka szczepionki końcem sierpnia , po szczepieniu nie nasiliły się
zmiany miałam wręcz wrażenie ze sie zmniejszyły.Lekarka z przychodni
postanowiła tak ,aby karmic mała mlekiem z piersi aż ukończy 6- miesaięcy a
później mówiła ze właczy nutramigen i zaczniemy rozszerzać dietę o inne
produkty.I teraz najważniejsze....
od jakiegoś tygodnia moje zdiecko zachowuje się jakby mialo ADHD.w dzień mało
je a w nocy.....konia z kopytami by zjadło budzi sie co dwie godziny i co dwie
godziny pochłąnia 250 ml mojego mleka!!!!!!!!.....reasumując w ciągu doby
wypija go 1-1,5 litra!! wczesniej tak sie nie działo budzila sie tylko raz o 3
wnocy na karmienie i spała do 7 rano. przeraza mnie to bo wracam do pracy a
chodze z zapalkami w oczach , mało tego cały czas odciągam pokarm a na te
nocne wyzerki zaczyna mi go brakować. Wybrałam sie wiec wczoraj do
pediatry-homeopaty i co powiedziala...
mói ze małej może moje mleko juz nie wystarczać skoro domaga sie tak duzo (
wazy ona 9 kg -ma skonczone 5 miesiecy), i dodała też ze idą zęby.
i zalecenie: zagęscic moje mleko kleikiem ryżowym i wlaczyc do diety NAN2
SENSITIVE!...NIE NUTRAMIGEN -bo jak stwierdzila_ na nutramigenie dziecie się
bardzo upasie a i tak jest na 95 centylu!!!...i kto tu ma racje ?...nie wiem
co robić czy jeszcze miesiąc przecierpieć i przemeczyć i jak skonczy pół roku
to właczyć mleko zastepcze tylko jakie nan2 czy nutramigen?.......no i co z
tym kleikiem ryżowym ?...czy podawać go małęj na swoim mleku chociaż na
noc?...i czy teraz go juz podawać czy poczekac az szesc miesiecy skonczy?....i
czy do tego czasu zostawić ja na samej piersi?....poradźcie bo jestem tak
skołowana że hej.