Dodaj do ulubionych

Pasożyty - po czym rozpoznać?

15.09.06, 13:40
Dermatolog powiedziała mi że dziecko nie ma poasożytów, bo pasożyty mają
tylko te dzieci, które cały czas przebywają ze zwierzętami i biorą do buzi
zabawki zwierząt. Jakoś nie chce mi sie w to wierzyć.
Poza tym dziecko jest dośc tłuściutkie i to też podobno wyklucza pasożyty.
Podobno pasożyty powodują zmniejszenie apetytu, tyle że moje dziecko jest w
stanie zjeść dosłownie wszystko, nawet jeśli jej nie smakuje to z jednej
strony wykrzywia sie, a z drugiej ciagnie raczke do jedzenia.
Co o tym sądzicie? Czy jednak dziecko może miec te pasożyty i za wszelka cene
probowac to sprawdzac, czy raczej dermtolog ma racje?
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Pasożyty - po czym rozpoznać? 15.09.06, 13:43
      Zmien lekarza. Warto sprawdzic, czy ma pasozyty, u kazdego dziecka. Sa one
      bardziej powszechnie niz ludziom to sie podoba.
      K.
    • sweet.joan Re: Pasożyty - po czym rozpoznać? 15.09.06, 14:29
      Wszystko to, co powiedziała Ci lekarka, to bzdury.
      Moje dziecko nie ma prawie w ogóle kontaktu ze zwierzętami, do buzi od małego
      NIC (niejadalnego) do buzi nie bierze. Na brak apetytu też nie narzekamy
      specjalnie, choć zdarza mu się mieć mniejszy (a w przedszkolu i żłobku zawsze
      zjadał wszystko, często prosi o dokładkę, no chyba że czegoś rzeczywiście nie
      lubi, np. szczypiorku).

      Ja przez naszą pediatrę zostałam delikatnie wyśmiana, ale łaskawie dostałam
      skierowanie na badania. W pierwszych trzech próbkach nic nie wyszło. Pediatra
      klasnęła ochoczo, że miała rację, że przecież bym WIDZIAŁA robaki, jakby były, a
      lamblii na pewno nie ma, skoro nie ma żadnych objawów (objawy wg. niej to
      wymioty i ciągłe biegunki). Jak wreszcie przyniosłam jej wynik badań, które
      zrobiłam na własną rękę i w których jak byk wyszły lamblie, mało się nie
      przewróciła i wywnioskowała, że musiałam dziecko nakarmić surowym mięsem lub
      jajkiem. Nie muszę chyba dodawać, że coś takiego nigdy miejsca nie miało.
      Do tego ostatnio MI w powtórnych badaniach wyszły oprócz lamblii też owsiki.
      Trzeba mieć niezłe "szczęście", żeby trafić wink
      • luty71 Re: Pasożyty - po czym rozpoznać? 16.09.06, 01:25
        czytając wypowiedzi na tym forum można odnieść wrażenie, że lekarze zmówili
        sie, by totalnie ignorować fakt istnienia pasożytów i ich wpływu na rozwój
        wszelkich alergii. Nam 5 lekarzy mówiło,że to co męczy mojego synka to ciężka
        postac AZS i w żadnym wypadku "robale" - wyszło jednak na mojesad - walczymy z
        glistą. A jesli chodzi o objawy to u nas były: zmiany skórne praktycznie
        wszędzie, świąd stały dzień i noc, ślinotok, niepokój i wlśnie b.dobry apetyt -
        syn potrafił zjeść dwa obiady (jeden u nas drugi u babci) poprawic kolacją i
        dwoma butlami mleka w nocy. Dziecko znajomych (też z glistą) nie miało żadnych
        zmian skornych ale ciągłe przeziębienia i kaszle. A jakie są wasze objawy?
        • jontka1 Re: Pasożyty - po czym rozpoznać? 18.09.06, 05:00
          U nas jest wysypka na całym ciele (i to dosłownie: brzuszek cały czerwony,
          plecki tez całe ale troszke jakby mniej intensywna czerwień, liczne plamy na
          buzi, rękach i nogach), która nie ustaje od 4 miesięcy. Wykluczyłam już
          wszystko z jedzenia (no chyba że to wit. D), zrobiłam generalne porządki,
          zmieniłam proszek na płatki mydlane, których dodaję dosłowie śladowe ilości, a
          wysypka wcale sie nie zmieniasad A lekarze mają to w dupie! Moim zdaniem
          przydałoby sie sprawdzić robaki, ale jak cholera zmusić to śliczne towarzystwo
          lekarskie do wypisania skierowania?
          • luty71 Re: Pasożyty - po czym rozpoznać? 18.09.06, 17:56
            u nas było podobnie wysypka była i była ja stawałam na głowie wykluczjąc
            wszystkie pokarmy i nic - koszmar. Na lekarzy NIE LICZ!!!!! zrob badania na
            wlasną rękę. Koniecznie!!!! ważne jest dobre laboratorium. Poczytaj posty
            Sigvaris. Odezwę się poźniej bo moja 7 miesięczna córka własnie włazi mi na
            klawiaturę.
            • sigvaris Re: Pasożyty - po czym rozpoznać? 19.09.06, 00:18
              Badania w zależności od regionu kraju kosztują 50- 100 zł. Z powtórzeniami.
              Są banalne do pobrania - z pieluchy, nieinwazyjne, nie specjalistyczne (jak np.
              rtg, usg, testy skórne, rezonans itp)..
              To naprawdę nie wymaga skierowania oczywiście poza kwestią finansową.
              Jednak leczenie nie wiadomo czego - kosztuje chyba więcej.
              • miga1111 Do sigvaris 19.09.06, 12:11
                moja mała ma 3,5 miesiaca
                na dzien dobry w szpitalu dostala serie antybiotyków poniewaz u mnie wykryto
                paciorkowca
                po 3 tyg. wyskoczyly na buzi krosty -diagnoza skaza białkowa( do tego jeszcze
                niespecjalnee kupy zielone z nitkami krwi)
                odstawiłam wszystko i zrobilam profilaktycznie badanie u p. Kamirskiej -wyszla
                candida ++
                dostala nystatyne i enterol -chyba pomogło ale tylko na troche
                generalnie ma kilka krostek ledwo widocznych na buzi, reszta cialka idealna
                oprocz zaczerwienionego odbytu
                mam powtorzyc badania jakie moglabym jeszcze zrobic??? - bo moze oprocz candidy
                jest jeszcze cos
                czy konieczna jest dieta??
                wizyte u dr M mamy dopiero na 31 paz.
                jak pomoc małej ??

                • sigvaris Re: Do sigvaris 19.09.06, 15:18
                  Po tym co piszesz czuję się trochę nieswojo, bo ..
                  Jestem tylko zwykłą emamą, a nie lekarzem.
                  Nie chcę Cię zrazić, ale musze to napisać dla porządku.
                  Po badaniach u Kamirskiej sądzę, że wykluczyłaś jedno: lamblię. To raczej na
                  pewno. A to b. dużo.
                  Przy tym paciorkowcu. To sądzę, że obie powinnyście zrobić posiewy kału u p.
                  Kostrzeńskiej na Inżynierskiej, tel 022 619 23 94. Leczenie paciorkowców bywa
                  czasami oporne i warto sprawdzić Was obie dla pewności, czy coś jednak nie ma.

                  Niestety podanie antybiotyków w okresie noworodkowym nie jest dobre, ale często
                  innego wyjścia nie ma. Z takim grzybem po lekoterapii ciężko się uporać.
                  Jeśli karmisz piersią - warto przejść na dietę antygrzybiczną. Masz link?
                  Tu masz dwie opcje, bardzo przyjazne:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=34695152&a=34829700
                  Co do małej. Na już. Ulżyj jej odrobinę i przez max 7 dni smaruj jej na noc
                  zaczerwienioną obręcz wokół odbytu clotrimazolem - to krem o działaniu
                  antygrzybicznym. Samo zaczerwienienie tylko. Kąp w krochmalu (kilka łyżek
                  takiego wcześniej przygotowanego "kisielu")na zmianę z kąpielami z
                  nadmanganianem potasu (odrobina proszku). Mój syn, który w tej chili ma 4 msc
                  też miał w niewielkim stopniu przerost grzyba (byc może przez moją dietę...) -
                  M. poradziła mi dawac mu dziennie 3 krople wit. C w postaci Cebionu (biały
                  nalot na jezyku zniknął u nas po kilku dniach).
                  Raz w tygodniu możesz też małej zafundowac kąpiel z łyżką stołową na wanienkę -
                  sody oczyszczonej (wiem, soda brzmi niedobrze, ale to nic "chemicznego") -
                  wtedy niech poleży ciut dłużej w takiej kąpieli.
                  Poza tym możesz też wietrzyć jej pupę chwilę bez pieluchy.
                  Zobaczysz powinno pomóc.
                  A posiewy u Kostrzeńskiej rozwieją inne wątpliwości.
                  • miga1111 Re: Do sigvaris 19.09.06, 21:08
                    wielkie dzięki
                    cieszę sie ze sa takie emamy bo inaczej nasze dzieciaczki musiałyby cierpiec bo
                    na lekarzy to raczej nie ma co liczyc
                    mam jeszcze pytanie- czy ja moge jesc czosnek??czy takiemu karmionemu maluchowi
                    nie zaszkodzi???
                    • titka_d Re: Do sigvaris 23.09.06, 21:33
                      No właśnie, ja tez mam pytanie. Pewnie banalne, ale nie znam się na tym. Jeśli
                      chcę zrobic dziecku badnaie kału na własną rękę w celu wykrycia pasożytów to
                      jaki to rodzaj badania? Jedno na różne pasożyty? Jestem zielona!
                      • sigvaris Re: Do titka_d 24.09.06, 11:15

                        Będzie dłużej, ale inaczej się nie da. Są 3 różne grupy pasożytów ludzkich i 3
                        badania co je wykrywają. Więc na początek trochę przydatnych info.
                        Pasożyty przewodu pokarmowego to :

                        1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
                        nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
                        ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
                        tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
                        przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
                        (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
                        mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
                        można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
                        dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
                        zasady:
                        - zero mleka
                        - zero słodkiego
                        - więcej tłuszczy
                        - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

                        2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
                        terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
                        kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
                        laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
                        przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
                        powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
                        Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
                        pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
                        taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
                        lamblii:
                        - Furazolidon u dzieci
                        - Macmiror - u dorosłych
                        - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
                        warunkach.

                        Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
                        go podawać poniżej 12 roku życia.

                        3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
                        (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
                        nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
                        Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
                        badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
                        kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
                        Robaki są ich dwa rodzaje:
                        a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
                        Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
                        - Pyrantelum u małych dzieci
                        - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
                        - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
                        Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
                        głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
                        wszystkich lęgów z jaj.
                        b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
                        kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
                        nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


                        Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
                        Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
                        (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
                        parazytologicznych lub zakaźnych.


                        Co do 4-tego badania kału - to posiew. Zlecony z rozszerzeniem o gronkowce i
                        paciorkowce jest przydatny w wykruciu czy jakieś złe bakterie nie zasiedlają
                        przewodu pokarmowego. Z tym że bakterie to bakterie, nie są to pasożyty o
                        których mowa powyżej. To badanie jednak też warto zlecić. Często robią je inne
                        laboratoria niż pasożyty (lub inne są w tym lepsze).
                    • sigvaris Re: Do sigvaris 24.09.06, 11:10
                      Przy dziecku 3,5 miesiecznym możesz jeśc naprawdę niewielkie/ śladowe ilości
                      czosnku (np. w zupie, mięsie). Bo zakładam, ze karmisz piersią. To zbyt
                      niedojrzały układ trawienny żeby go traktować takimi rzeczami jak czosnek czy
                      cebula w większych ilościach. Nawet papryka może być problemem... Jeszcze nie
                      teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka