jagoda2
21.09.06, 08:17
Zaintrygowało mnie to, że są testy półilościowe (co to w ogóle znaczy?) i
ilościowe. Zainteresowało mnie to tym bardziej, że wg tych pierwszych testów
(allergodip) moja córka ma uczulenie na pewne rzeczy (i to nawet w IV
klasie), natomiast wg tych drugich testów (UniCap) wszystko wyszło w klasie
0, czyli praktycznie rzecz biorąc - nic nie wyszło. Dodam, że córka naprawdę
jest alergikiem, przed wszystkim wziewnym, i nie są to jakieś moje wymysły.
Jak można wytłumaczyć takie rozbieżności w wynikach testów?? Bardzo proszę o
wyjaśnienie osoby zorientowane w temacie.
Pozdrawiam,
Jagoda