Dodaj do ulubionych

AZS a naswietlanie lampami

01.10.06, 20:52
Czy naświtetlanie lampami (mój synek miał silną żółtaczkę po urodzeniu) może
mieć jakiś związek z AZS? CZy wiecie coś na ten temat?
Tak sobie myślę, że może to naświetlanie wysuszając skórę predysponuje w
jakiś sposób do późniejszego wystąpienia np.AZS.
Choć to tylko takie luźne skojrzenia (być moze błędne) to bardzo jestem
ciekawa czy jest wiecej dzieciaczków z AZS, które wczesniej miały żółtaczkę i
były naswietlae lampami.
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: AZS a naswietlanie lampami 02.10.06, 08:07
      Odpowiedz laika: osobiscie nie sadze, zeby tak bylo.
      K.
    • jontka1 Re: AZS a naswietlanie lampami 02.10.06, 08:12
      No to ja Ci się do statystyk dopisuje, lampami była naświetlana dość długo - bo
      przez ok 7 dni z jakimiś przerwami, no i AZS jest od jakiegoś czasu
    • luna21 Re: AZS a naswietlanie lampami 02.10.06, 13:40
      Mój maluszek naświetlany był ze dwie doby, ale ja bym tego nie wiązała z jego
      dzisiejszym silnym azsem. Chodzi mi za to po głowie i nie daje spokoju
      ewentualny związek porodu przez cc z tym cholerstwem azsem...
      • jontka1 Re: AZS a naswietlanie lampami 02.10.06, 21:47
        to zróbmy statystyki, które dziecko z AZS było naświetlane i które było rodzone
        przez cc
        • maggie2229 Re: AZS a naswietlanie lampami 03.10.06, 09:33
          dziewczyny, jakbym czytala siebie...ja tez doszukuje sie powodu jakiegos bo
          nijak tego tak silnego azs-u u mojej malej nie rozumiem, ja nic, maz lekki
          alergik wziewny...a mala b.silny azs, cale cialo...

          ale co do statystyk, rodzilam naturalnie i b.szybko, nie bylysmy naswietlane bo
          zoltaczka tylko ta fizjologiczna, szybko zeszla
          ale za to bralam duphaston w ciazy bo mialam troche klopotow, i przy kazdym
          badaniu mialam robione usg...i ja np.na to tez stawiam, choc moje kolezanki u
          tego samego lekarza prowadzace ciaze maja zdrowe dzieci...

          jakby ktos znalazl namacalna przyczyne azs-dostalby nobla chyba...
          • 2barb Re: AZS a naswietlanie lampami 03.10.06, 12:25
            w Gdyni jest dermatolog, który wspomaga leczenie azs naświetlaniem lampami

          • asmi7 Re: Maggie 04.10.06, 21:50
            Maggie, tu jest wątek, w którym mamy robiły jeszcze inne "statystyki", zerknij
            jak będziesz miała ochotę
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=43907761&v=2&s=0
            • maggie2229 Re: Maggie 06.10.06, 12:26
              dzieki asmi7 wink
              widzialam,widzialam, nawet tam jest moj post taki malutki w srodku wink
    • beolma Re: AZS a naswietlanie lampami 09.10.06, 12:44
      Moja mala ma bardzo silny AZS a nie byla naswietlana lampami (lekarz zignorowal
      bardzosilna zoltaczke). Na szczescie wyszla z niej bez szwanku. Za to ja
      szukalam zrodla AZSu w fakcie, ze rodzilam w wannie - ze moze niedomyta byla i
      cos sie przyplatalo...tym bardziej ze teraz dodatkowo walczymy z candida
      albicans(++).
      • alabama8 Re: AZS a naswietlanie lampami 20.10.06, 12:17
        Dziewczyny, zgodnie z literaturą:
        AZS jest najczęściej występującym schorzeniem alergicznym wieku dziecięcego.
        NIE JEST CHOROBĄ ZAKAŹNĄ. Ma przewlekły i nawrotowy przebieg, jest uwarunkowana
        genetycznie. Po raz pierwszy może się ujawnić w dowolnym wieku.

        Więc błagam, proszę nie pisać o AZSie nabytym od niedomytej wanny. Rany koguta -
        jeśli ktoś ma dziecko z AZS i chociaż czasowy dostęp do internetu to powinien
        sobie zadać odrobinę trudu i poszukać czegokolwiek o chorobie.
        Ja się dziwię że "laicy" czasmi pytają czy tym sięmożna zarazić, a tu czytam
        podobną opinię od matki dziecka z AZS. Bez komentarza.
        • asmi7 Re: alabama8 20.10.06, 23:26
          Droga Alabamo,
          wierz mi, ze nie potrafię zliczyć godzin i dni poświęconych na studiowanie
          zagadnień na temat AZS, alergii (Internet, specjalistyczna literatura,
          konsultacje ze specjalistami i in.).
          Sposób w jaki zinterpretowałaś mój post absolutnie odbiega od moich intencji,
          dość prymitywnie uprościłaś poruszony temat.

          Ja nie pytam przecież o etiologię atopowego zapalenia skóry - domyślam sie, że
          wszystkie mamy z tego forum przeczytałay już dziesiątki definicji.
          Zwróć uwagę, że pytałam o czynniki predysponujące lub mające związek z AZS a to
          zupełnie inna kwestia!!!
          W patomechanizmie AZS różnorodne czynniki srodowiskowe mogą odgrywać istotną
          rolę - mogą nasilać objawy, wyzwalać lub niwelować je it.p. (por. def.
          www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Przyczyny_atopowego_zapalenia_sk%C3%
          B3ry )

          Poza tym nie ograniczam "studiowania" literatury na temat AZS do biernego i
          odtwórczego czytania i przyjmowania wszystkiego "a priori" - lubię rozgryzać
          różne związki przyczynowo-skutkowe, sprawdzać i weryfikować różne włąsne
          przypuszczenia. Stram się też sama szukać jakiejś logiki pomiędzy objawami
          występującymi u mojego dziecka a różnymi czynnikami srodowiskowymi,
          okolicznościami ich nasilania się it.p.
          Stąd właśnie ten wątek -jedna z wielu moich hopotez i skojarzań poddana
          dyskusji. Ot i tyle.
        • beolma Re: AZS a naswietlanie lampami 21.11.06, 09:22
          hej Alabamo,
          zle mnie zrozumialas,moze ze wzgledu na skrot myslowy jaki zastosowalam. Jak
          wiadomo atopowe zapalenie skory jest czesto efektem roznych czynnikow. Wierz mi
          czytam wiele i np. przypadek jednej z mam z forum (babsee) wskazuje, ze zdarzyc
          sie moze, iz przez wszystkich diagnozowane AZS jest skutkiem grzybicy, lub
          inaczej: mozna je zaleczyc zaleczajac grzybice. W takim przypadku albo
          nieprawda jest twoje twierdzenie, ze AZS jest uwarunkowane genetycznie, albo
          lekarz zle diagnozuje AZS. Nie mi ot osadzac. W kazdym razie to byl ten moj
          skrot myslowy - porod w wannie - dziecko zaraza sie grzybica a ciag dalszy
          wiadomy. Tyle sprostowania.
    • sdomitrz Re: AZS a naswietlanie lampami 20.10.06, 21:00
      A może odwrotnie - lampami naświetlane są dzieci które maja wysokie stężenie
      bilirubiny, tak? To może w tym jest sedno?
      Mój 5-letni synek, którego dotychczas leczymy i nadal jest uczulony na wiele
      rzeczy oraz dotychczas ma AZS (przez które rozumiem wysypki skórne nie
      uwarunkowane zmianami w zywieniu ani reakcją na alergeny) miał silną żółtaczkę
      poporodową ale nie był naświetlany (żółtaczka wyszła mu dopiero po wypisie i
      utrzymywała się przez jakieś 2,5 mies.) Nasza pediatra z rejonowej poradni
      powiedziała, że tak może być jeśli dziecko jest karmione piersią i tego się
      trzymałam, a więc nie zgłosiłam się do szpitala. Wiecie pierwsze dziecko i t.p.
      byłam zielona i zupełnie w niczym się nie orientowałam. Dopiero później inni
      lekarze jak mówiłam, że miał żółtaczkę przez tak długi okres zaczęli z tego
      robić problem. Tak bym dotychczas żyła w przekonaniu że to jest norma.
      Córka (ma o wiele mniejsze objawy alergii i sądzę że z tego wyjdzie ok. 3 r.ż)
      miała badany poziom bilirubiny i była tylko trochę żółta. Poziom tylko
      minimalnie przekraczał normę (chyba 14?) i dlatego też nie była naświetlana
      (lekarz zapytał mnie czy chcę, bo w sumie nie ma konieczności).

      Trzeba pomyśleć nad tym smile Może rzeczywiście jest związek pomiędzy
      wytwarzaniem bilirubiny a później predyspozycją do alergii i AZS?
      • asmi7 Re: sdomitrz 20.10.06, 23:45
        Sdomitrz, jeszcze trochę a odkryjemy jakąś nową teorię nt. AZS smile

        > A może odwrotnie - lampami naświetlane są dzieci które maja wysokie stężenie
        > bilirubiny, tak? To może w tym jest sedno?

        Coś w tym pewnie jest. Idąc dalej: Zółtaczka -> obniżone funkcjonowanie
        wątroby -> zaburzone oczyszczanie organizmu z toksyn (u nas dodatkowo alergia i
        przerost candidy więc toksyn dużo) -> nasilone zmiany skórne.

        Z pozdrowieniami dla Igorka i Darii!

        • blueluna Re: sdomitrz 21.10.06, 00:26
          Przedluzajaca sie, silna zoltaczka u noworodkow nie zawsze ma zwiazek ze zla
          praca watroby.
          Czesto jej przyczyna jest niezdiagnozowana infekcja z ktora dziecko sie
          urodzilo lub nabylo ja tuz po porodzie (infekcje jelit, cytomegalia,
          mononukleoza, toxoplazmoza i wiele innych).
          U nas bylo to drozdzakowe zakazenie jelit z ktorym moj syn sie urodzil.

          Tez na poczatku mielismy silna zoltaczke, maly nie byl naswietlany z tajemnego
          powodu, zoltaczka trwala kilka miesiecy, nikt nie probowal w zaden sposob jej
          wyjasnic, tylko mi kluli co dwa dni dziecko i sprawdzali czy bilirubina spada.
          Nikt nie raczyl w slawetnym szpitalu sw. Zofii w Warszawie w ktorym rodzilam
          ido przychodni w ktorym na poczatku chodzilam wedle zalecen lekarzy, ani potem
          zaden pediatra dojsc przyczyn tej zoltaczki chociaz marudzilam ze moze trzeba
          cos sprawdzic. Po co?

          Synek mial azs jak malowanie, cale cialo w zmianach, policzki jak poparzone.
          Diagnoze stawiali znamienici lekarze specjalisci.
          Po wyleczeniu jelit skora tez calkiem przypadkiem sie wyleczyla.

          Patologiczna zoltaczka moze swiadczyc o przewleklej infekcji - a ona moze dawac
          objaw na skorze.
          Objaw ktory z marszu jest nazywany azs co sprawia ze juz nikt nie zamierza
          dociekac przyczyn - bo jaki jest azs kazdy wie.
          • summer063 Re: sdomitrz 21.10.06, 09:15
            Nasz szynek urodził się siłami natury, nie miał żółtaczki i nie brał żadnych
            leków. Lekarze potwierdzili AZS, które po zdiagnozowaniu Candidy i leczeniu
            probiotykiem znacznie osłabło...
    • pasmo30 Re: AZS a naswietlanie lampami 21.10.06, 22:23
      Moja córka rodzona naturalnie, nie miała żółtaczki, a ma AZS. Miała sączące się
      ranki,a teraz nagle wszystko się uspokoiło. Nie mam pojęcia dlaczego. Może to
      tylko chwilowe, a może już wyrasta (mam taką nadzieję).
    • pasmo30 Re: AZS a naswietlanie lampami 21.10.06, 22:23
      Moja córka rodzona naturalnie, nie miała żółtaczki, a ma AZS. Miała sączące się
      ranki,a teraz nagle wszystko się uspokoiło. Nie mam pojęcia dlaczego. Może to
      tylko chwilowe, a może już wyrasta (mam taką nadzieję).
      • luty71 Re: AZS a naswietlanie lampami 22.10.06, 00:07
        mój synuś też miał długo utrzymującą sie żółtaczkę i azs
        • akaja Re: AZS a naswietlanie lampami 22.10.06, 08:13
          Przejściowa żółtaczka poporowodwa u większości dzieci jest zjawiskiem
          fizjologicznym, normalnym i przejściowym. Wynika z wymiany hemoglobiny płodowej
          na "dorosłą". Natomiast poziom bilirubiny trzeba monitorować, żeby nie
          przeoczyć innych przyczyn żółtaczki (np zaburzenia genetyczne prowadzące do
          wrodzonych żółtaczek) i aby nie dopuścić do zbytniego podwyższenia poziomu
          bilirubiny (powyżej 20mg%). Dlatego dzieci profilaktycznie się naświetla albo
          daje kroplówki w celu szybszego rozłożenia i wypłukania "nadmiaru" bilirubiny.
          A jeżeli chodzi o naświtlania jako przyczynę AZS to jest to bardzo pokrętna
          teoria ponieważ AZS a zwłaszcza ciężkie , oporne przypadki leczy się właśnie
          naświetlaniami, które bardzo poprawiją stan skóry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka