jontka1
23.10.06, 12:47
Wiem, że o lambli już było wielokrotnie, ale chodzi mi o bardziej szczegółowe
informacje. Moja 9 miesięczne dziecko od czerwca jest całe wysypane, dieta
eliminacyjna niewiele dała, poza tym miesiąc temu dermatolog zaczał
podejrzewać histiocytoze (na podstawie czerwono sinych kropek na całym ciele,
które utrzymują sie kilka dni). Naciskałam na lekarzy dostałam w końcu
skierowanie na badanie kału, wyszła lamblia pozytywna. Zapaliła się we mnie
iskierka nadzieji, że może skończą sie problemy z asz i przedewszystkim że
nie ma histiocytozy. Powiedzcie mi moje drogie, jak u Waszych dzieci
wyglądała skóra przy lambli? I jak to jest z tym leczeniem? Czy lekarze sami
z siebie wpadają na pomysł że trzeba przebadać całą rodzinę, czy znów trzeba
walczyć? I jeszcze co znaczy cała rodzina? Ja i mąż to rozumiem, ale np,
babcia z którą dziecko sie widzi raz w tygodniu? Dziadek pomieszkujący w
weekendy? Prababcia, która mieszkała z nami do czerwca, a teraz znów zamierza
przyjechać na dłużej? A jeśli ktoś nie będzie chciał sie przebadac to czy
wystarczy że zabronie dziecka dotykać? Jak te lamblie sie przenosza?