23.10.06, 12:47
Wiem, że o lambli już było wielokrotnie, ale chodzi mi o bardziej szczegółowe
informacje. Moja 9 miesięczne dziecko od czerwca jest całe wysypane, dieta
eliminacyjna niewiele dała, poza tym miesiąc temu dermatolog zaczał
podejrzewać histiocytoze (na podstawie czerwono sinych kropek na całym ciele,
które utrzymują sie kilka dni). Naciskałam na lekarzy dostałam w końcu
skierowanie na badanie kału, wyszła lamblia pozytywna. Zapaliła się we mnie
iskierka nadzieji, że może skończą sie problemy z asz i przedewszystkim że
nie ma histiocytozy. Powiedzcie mi moje drogie, jak u Waszych dzieci
wyglądała skóra przy lambli? I jak to jest z tym leczeniem? Czy lekarze sami
z siebie wpadają na pomysł że trzeba przebadać całą rodzinę, czy znów trzeba
walczyć? I jeszcze co znaczy cała rodzina? Ja i mąż to rozumiem, ale np,
babcia z którą dziecko sie widzi raz w tygodniu? Dziadek pomieszkujący w
weekendy? Prababcia, która mieszkała z nami do czerwca, a teraz znów zamierza
przyjechać na dłużej? A jeśli ktoś nie będzie chciał sie przebadac to czy
wystarczy że zabronie dziecka dotykać? Jak te lamblie sie przenosza?
Obserwuj wątek
    • jontka1 Re: Lamblia 23.10.06, 15:13
      i jeszcze jedno pytanie do tych mam, które wykryły lamblie u swoich dzieci.
      Lekarz mi powiedział, że jeśli lamblioza daje tak silne efekty jak wysypka to
      jeszcze muszą być dodatkowe objawy jak brak apetytu itd.
      W ilu wypadkach to sie potwierdza?
    • martiks Re: Lamblia 23.10.06, 15:23
      Moj jadł jak chłop od pługa (naprawde ogromne ilosci , z apetytem i piesnią na
      ustach)
      A skora bardzo sie poprawiła, byly z nią problemy, ale nie jakieś porażające,
      natomiast trzymalismy diete (beznabialowa, malo cukru, glutenu itp. - ale to z
      innych powodow).
      Tak wiec teoria lekarza sie nie sprawdza, chyba ze Ant jest wyjatkiem
      potwierdzajacym regule
    • sigvaris Re: Lamblia 23.10.06, 22:57
      Co do objawów to w tym wątku masz sporo:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
      NIE MA REGUŁY. Śledzę to forum ponad 1,5 roku - nie ma typowych objawów przy
      pasożytach. Jeden ma biegunki, drugi zaparcia. Jeden ma apetyt, drugi nie.
      Lekarze niestey wprowadzają nas w błąd doszukując się typowych obajwaów - one
      nie istnieją. To wina wykształcenia - na medycynie parazytologia (nauka o
      pasożytach) jest na 1 roku studiów w ramach zajęć z biologii...

      Dla dobra dziecka powinno leczyć się wszystkich. Kiedy powiedział mi o tym
      lekarz, nie za bardzo wierzyłam. Teraz wiem, że nowe wydania książek lekarskich
      już to zalecają.
      Wtedy, kiedy chorowało moje dziecko - przebadaliśmy wszystkich (dziadkowie,
      inni bliscy) a także zwierzęta. Okazało się, że poza zwierzętami prawie wszyscy
      byli chorzy. Więc i tak leczyliśmy się solidarnie.

      Lamblie przenoszą się przez "brudne ręce". Tzn. np przez pościel gdzie śpimy,
      przez ręcznik, przez ubranie. Lamblie roznosza też muchy, więc może być tak, że
      rodzina zaraziła sie z jednego źródła - np jadła jabłka gdzie były cysty
      przyniesione przez muchy. Tym pierwotniakiem dość łatwo się zarazić więc
      dlatego książki mówią, że jeśli jest jeden chory w danym otoczeniu należy
      podejśc do leczenia jak przy epidemiach, czyli leczyć wszystkich. Oczywiście
      decyzja czy leczyc nieprzebadane małe dziecko solidarnie z zarażonym dziadkiem -
      jest trudna. Ale w drugą stronę, kiedy to dziecko jest chore - decyzja powinna
      być automatyczna.
      Lamblie źle leczone mogą uodpornić się na raz zastosowane leki.
      • jontka1 Re: Lamblia 25.10.06, 22:59
        Dzięki sigvarissmile
        Niestety nie udalo mi sie zmusić pediatry do wystawienia recepty dla wszystkich
        domownikówsad. Powiedziała że to nie ma sensu, ale oczywiście możemy się z mężem
        przebadać. Chyba głupote zrobiłam, bo wykupiłan leki dla małej i już zaczełam
        podawać, a przerywać teraz (po dwóch dniach leczenia) to chyba byłaby jeszcze
        większa głupota? A zanim my będziemy mieli wyniki z labu, minie tydzień, czyli
        tyle ile trwa leczeniesad((. Mam nadzeje, że wzmożona higiena, przesadnie częste
        mycie rąk jakoś pomoże mi ustrzec dziecko przed powtórnym zakażeniem. Po za tym
        mam jeszcze jeden problem: dziecko jest raczkujące, a przyklejonej do podłogi
        wykładziny nie wytrzepiesad(. Czy wzmożone odkurzanie wystarczy?
        • malka21 Re: Lamblia 25.10.06, 23:22
          A czy nie możesz podejść do internisty, ginekologa czy jakiegokolwiek
          sensownego lekarza i poprosić o wypisanie recepty dla domowników, żeby leczyć
          się w miarę w tym samym czasie co dziecko. Ja np. część recept miałam od
          dentystysmile)
          U nas lamblie wyszły u najmłodszego dziecka, wtedy 12 miesięcznego. Leczyliśmy
          się wszyscy łącznie z 3 letnią córką, mimo że u niej wynik kilkakrotnie był
          ujemny. Nie chciałam ryzykować. Niestety nie udało się w pierszym podejściu i
          teraz wszyscy bierzemy balsam, solidarnie.
          Pamiętaj, że nawet jak będziesz mieć ujemne wyniki u was to 100% pewności że są
          prawdziwe i tak nie ma, więc chyba lepiej zrobić co można, żeby ochronić
          dziecko.
          Pediatra też patrzył na mnie z lekkim uśmieszkiem ale byłam uparta i wiesz co?
          Ostatnio byłam w przychodni wojewódzkiej ds szczepień z małym, gdy lekarce
          opowiadałam historię jego chorób potwierdziła wszystko o czym pisała Sigvaris:
          że niezbędne są porządki, solidarne leczenie itp. Była nawet mocno zdziwiona,
          że trafiłam na lekarza, który we właściwy sposób nas leczył, dobrała
          odpowiednie leki itpsmile)) Wyprowadziłam ją z błędu ...
          • malka21 Re: Lamblia 25.10.06, 23:32
            A, dodam jeszcze, że opiekunka przeszła z nami profilaktyczne odrobaczanie,
            leczenie lamblii, teraz łyka balsam i nawet pomaga w prasowaniu w czasie
            leczenia... Jest super, kto inny rzuciłby taką pracę w diabłysmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka