Dodaj do ulubionych

Sigvaris...

26.10.06, 13:14
W koncu za 9 razem!!!! (z tego 8 w labie BRUSS w Gdańsku, NIE POLECAM, wiem,
a jeszcze nie dawno polecalam) pani w innym laboratorium wykryla jakiegos
pierwotniaka, nazwe podala tylko lacinska i nie zrozumialam dobrze, bo przez
telefon, ale cos "eutaza...", to bylo pierwsze badanie na pasozyty, drugie
jutro, trzecie we wtorek...powiedziala, ze to jest pelzak bytujacy w jelicie
grubym...Moze kojarzysz cos z ta nazwa??? Jutro bede miala pelna nazwe .

A i jeszcze diagnozujemy malego pod katem zaspolu zlego wchlaniania, leczymy
na grzyby homeopatia + probiotyk + dieta (ktora i tak jest cholernie okrojona)

A w kale znaleziono tez liczne skrobie(to wiem co znaczy) i nablonki - i tu
nie wiem co to znaczy.
Mogłabys mi pomoc...?
Pozdrawiam, Emi
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Sigvaris... 26.10.06, 14:33
      Eutaza mi nic na razie nie mówi.
      W Trójmieście za to wiem o 3 przypadkach ameb z importu. Chodziło o Enteromonas
      hominis. Musimy mieć nazwę tej ameby.
      Na razie zobacz co pisałyśmy o tym Enteromonas hominis:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=26050647&v=2&s=0
      Jeszcze poszukam w pełzakach.
      • zonka9 Re: Sigvaris... 26.10.06, 14:44
        Pewnie przekrecilam nazwe..
        Ale w linku, ktorym mi podalas, uderzylo mnie to, ze dziewczyna pisze o
        zaparciach i rzeczywiscie u nas to odwieczny problem!!! I badania kalu tez
        wlasnie robie tam gdzie autorka watku. I tak sobie pomyslalam, ze do Gdyni do
        instytutu mam rzut beretem wiec tam tez zawioe kal.
        Ech...to laboratorium, w ktorym robilam wczesniej badania (BRUSS) myslalam caly
        czas, ze to jest wlasnie laboratorium instytutu, bo gdzies znalazlam taka
        informacje, tu na forum.Musze przeszperac watki. Boze, moglam to
        sprawdzic...jaka ja jestem glupia!
        Moje dziecko ma poltora roku, je 3 warzywa, jeden owoc, rozne kasze
        bezglutenwe, a ja slepo wozilam te probki do Brussa...
    • sigvaris Re: Sigvaris... 26.10.06, 14:47
      tu było o pełzaku okrężnicy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=49358602&v=2&s=0
      i tu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=26151593&v=2&s=0
      i jeszcze kiedyś pisałam o blastocistis hominis, też w Trójmieście:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=34939801&v=2&s=0
      • zonka9 Re: Sigvaris... 26.10.06, 14:56
        Dziekuje, naprawde, bardzo dziekuje...smile
    • zonka9 MAM NAZWE!!! 27.10.06, 12:15
      Dientamoeba fragilis - to to paskudztwo. Co nieco dowiedzialam sie z netu, ale
      moze cos wiecej wiesz Sigvaris ??
      Do tego wyniki ogolnego badania kalu:
      odczyn: 6,2
      skrobia: ++
      włokna męsne: ++
      tłuszcze obojętne : pojedyńcze w preparacie
      kwasy tłuszczowe: ++
      mydła: +++

      pani w labie powiedziała, ze synek nie wchlania a jak na zlosc nie moge sie
      dodzwonic do mojej alergolog. Nie wchlania pewnie przez tego pierwotniaka,
      prawda?

      Sigvaris, jeszcze raz bardzo dziekuje
      • sigvaris Re: MAM NAZWE!!! 27.10.06, 12:36
        Po pierwsze to laboratorium musi być niesamowite, bo to coś jak się już
        dowiedziałam nie ma cyst. Więc znalezienie go to nie lada wyczyn.
        To był lab na Polanki we Wrzeszczu? Możesz to potwierdzić?
        Coś postaram sie dowiedzieć, nie wiem kiedy, ale to nie jest sprawa
        na "poszperanie w necie". Na razie nic nie potrafię Ci powiedzieć. Nic o tym
        nie wiem, poza tym, że lab jest niezły. No ale to dla Ciebie akurat mało
        pomocne w tym momencie. Popytam, już wypuściłam wici.
        • zonka9 Re: MAM NAZWE!!! 27.10.06, 12:41
          Dziekuje, jestes nieoceniona!!!
          Nie, to nie jest lab na Polankach, inny lab, ale kal bada ta sama Pani co w
          labie na Polankach - kierownik parazytologi mgr Bawor - ucaluja Te kobietesmile)
          A najwieksze uklony w kierunku mojej alergolog, bo to ona dala mi namiar na ta
          pania. Moja alergolog co prawda ze szptala na polankach, ale tam , gdyby mi
          dala to skierowanie to trwalo by to dluzej(bo musialaby przyjac malego na
          oddzial), bo sprawy administracyjne, dlatego zrobilismy to w labie na ul.
          Jaśkowa dolina 7 , wlasnie dzieki mojej alergolog.
          Czy moge oddychnac i chociaz zaczac marzyc, ze moje dziecko po leczeniu tego
          wszystkiego bedzie w koncu wiedzialo co to chrupki kukurydziane kupione w eko
          sklepie?
          • sigvaris Re: MAM NAZWE!!! 28.10.06, 15:30
            To co napisała mi znajoma (parazytolożka). Cytat, bo nie chcę wprowadzać
            jakigoś przekłamania:
            "Dokopałam się do moich notatek i książek-i tak jak pamiętałam, nie każdy autor
            uważa tą paskudę za patogenną, podobno często pojawia się przy zakłóceniach
            flory jelitowej np po antybiotykoterapii. Sądzę,że teraz potrzebny jest mądry
            lekarz (...), który określi, czy w przypadku tego biednego dzieciaczka obecnosc
            Dientamoeba to przyczyna, czy tez skutek utrzymujących się dolegliwosci-bo jest
            mozliwe,ze jest to po prostu czynnik wikłający problemy z przewodem pokarmowym
            tego dzieciątka, na zasadzie 'na pochyłe drzewo itd. Bo jesli to czynnik
            wikłający, to wytępienie go może nie załatwić problemu".
            • zonka9 Re: MAM NAZWE!!! 30.10.06, 10:38
              Dziekuje Ci bardzo, tylko u nas ostatni antybiotyk byl na przelomie stycznia /
              lutego...wiec juz nic nie rozumiem, bo skad te zaparcia? albo to, ze od pol
              roku, udalo mi sie wprowadzic tylko olej lniany...ech...dzis bede rozmawiala z
              alergolog, mam nadzieje, ze jest tym odpowiednim lekarzem, o ktorym mowi Twoja
              znajoma. Dziekuje Wam jeszcze raz. Napisze, co mowilam alergologsmile Pozdrawiam
              • sigvaris Re: będę czekać na wieści 30.10.06, 10:59
          • anna.bystry Re: MAM NAZWE!!! 11.12.06, 16:32
            z treści domyślam się że jesteś z trójmiasta. Mogłabyś polecić dobrego lekarza
            alergologa.
    • zonka9 Re: Sigvaris... 02.11.06, 10:45
      Wiec jestem po rozmowie z alergolog. Powiedziala mi rowniez, ze ten
      pierwotniak, nie zawsze jest patogenny, jednak w naszym przypadku, a znamy sie
      juz dosc dlugo...to ona chcialaby to przeleczyc. Mamy to leczyc u maluszka (19
      m-cy) metronidazol 1/4 tabl. 2 razy dziennie + na trzy dni przed koncem
      leczenia generalne porzadki.Ja , maz i niania tynidazol.
      Co o tym sadzisz?
      • sigvaris Re: Sigvaris... 02.11.06, 14:52
        Jak długo zaordynowała leczenie? Na ile dni?

        Metronidazol ma działanie na większość ameb i pierwotniaków. To silny lek, ale
        widzisz z tym blastocistis hominis też go zastosowano. We Francji (mającej
        sporo ameb z importu po byłych koloniach w Afryce, np. z Algierii) metronidazol
        jest bardzo popularnym lekiem, tylko tam sprzedaje się go w formie
        syropu "Flajel" (nazwę pewnie znów źle zapisałam). Ta dr M z Wa-wy uważa, że
        metronidazol w tym "Flajelu" jest "łagodniejszy", ale w gruncie rzeczy to to
        samo. "Flajel" można kupić na polską receptę już w Niemczech. Myślę jednak, ze
        wy powinniście zacząć leczenie jak najszybciej i może na takie sprowadzaneie
        leku to nie jest dobry moment, jak metronidazol jest w Polsce.

        Uważaj na reakcje dziecka - przy tym leku zdarzają się wymioty. One mogą być,
        ale nie muszą. Nie dawaj więc go tuż przed snem.
        Co do Was jeśli ta lekarka ma wiedzę, że Tynidazol działa na to dziadostwo - to
        bierzcie bez zastanowienia.
        Daj znać jak idzie.
        • zonka9 Re: Sigvaris... 02.11.06, 16:08
          Dziekujesmile
          Leczenie na 10 dni bradzo podkreslala sprzataniesmile
          A ten lek "flejl" w syropku i tak sobie sprowadze, bo mam taka prosta
          mozliwosc, dziekuje za pomysl. Tymczasem od jutra zaczynamy...boje sie
          strasznie, ale moze w koncu bedzie wszystko dobrze, a przynajmniej pozbedziemy
          sie cholerstwasmile
          Buziaki i bede pisala na biezacosmile)
        • zonka9 Re: Sigvaris... 13.11.06, 14:20
          Leczenie niestety zaczniemy dopiero w tym tygodniu, bo maly byl chory, gardlo,
          wezly chlonne wieksze, maly zlapal jakas infekcje, (alergolog kazala nie leczyc
          robiali, tylko zaczekac az wyzdrowieje i wtedy do niej przyjechac)...juz jest
          zdrowy, jutro jedziemy do alergolog, wiec nawet ciesze sie, ze w koncu omowimy
          to wszystko osobiscie, a nie bedziemy wisialy na telefonach po 2 godziny
          dziennie.
          Bede zdawala relacje na biezaco.
          Pozdrawiam
          • sigvaris Re: Sigvaris... 14.11.06, 00:00
            Trzymam kciuki..
    • zonka9 no wiec zaczynam relacje 16.11.06, 14:40
      Synek wczoraj dostal pierwsze dawki leku i nie iwdze niczego niepokojacego poza
      malenkimi plamami liszajowatymi na karczku. Ale to mozeliwe juz po pierwszej
      dawce???
      Natomiast ja mam zgage, mdli mnie, zbera na wymioty , okropnie boli mnie glowa.
      I tez wczoraj pierwsza dawka oczywiscie...sama nie wiem co myslec. Juz chyba z
      tej desperacji zaczynam sobie wmawiac...niedlugo to przejde na jakies forum
      psychiatryczne...hehesmile

      Sigvaris mam pytanie, czy jak wzme lek i np po pol godziny zwymiotuje, albo
      gdyby taka sytuacja miala miejsce u synka, lub rodzinki, ktora tez sie
      leczy...to co wtedy?
      • sigvaris Re: no wiec zaczynam relacje 16.11.06, 22:40
        Zdarzają się reakcje na te leki, więc u syna obserwuj bardzo te liszaje jak to
        się dalej dzieje. Jednak częstszym objawem jest reakcja "pogorszenia" na
        skutek uwalniania się toksyn - to jest to co pisze Wiertałowska. Czy po
        pierwszej dawce to możliwe - trudno powiedzieć. Może te liszaje i tak miały
        wyskoczyć na skutek samej obecności pasożyta? Obserwuj. Nie jest to zmiana
        groźna, ale wiadomo, że trzeba być czujnym.

        Co do Twoich obajwów. Miałam podobnie, ale po metronidazolu. Co do wymiotów,
        jeśli zwrócisz lek - weź dawkę powtórnie. Jeśli dasz radę. I ją utrzymasz. To
        się skończy za chwilę, zazwyczaj taka reakcja nie trwa długo. Jednak oznacza
        chyba, ze lek działa niezwykle skutecznie i patrząc na swoje własne przeboje -
        to czy Ty nie byłaś bardzo chora lub to coś nie męczyło Cię już od dawna???
        Z drugiej strony ja o tym Tynidazolu nie słyszałm za wiele dobrego. Ale raczej
        w kontekście, że nie działa - ale Twoje objawy świadczą o czymś przeciwym. Jak
        jest teraz, lepiej?

        Co do takich powtórek u dziecka - boję się coś radzić, ale jeśli będziesz
        pewna, że lek w całości zwrócił - to i tak musisz go podać. Masz telefon jakiś
        awaryjny do tej lekarki? Qrcze, przydałby się.

        Możecie mieć metaliczny smak w ustach. Dziecko może się też gorzej czuć, być
        rozdrażnione. Wytrzymaj - miejmy nadzieję, że ten "niepatogenny" pierwotniak
        smaży się już w piekle.
        • zonka9 Re: no wiec zaczynam relacje 17.11.06, 11:51
          sigvaris napisała:

          > Zdarzają się reakcje na te leki, więc u syna obserwuj bardzo te liszaje jak
          to
          > się dalej dzieje. Jednak częstszym objawem jest reakcja "pogorszenia" na
          > skutek uwalniania się toksyn - to jest to co pisze Wiertałowska. Czy po
          > pierwszej dawce to możliwe - trudno powiedzieć. Może te liszaje i tak miały
          > wyskoczyć na skutek samej obecności pasożyta? Obserwuj. Nie jest to zmiana
          > groźna, ale wiadomo, że trzeba być czujnym.
          >
          Masz racje, to zachowuje sie tak jak by mialo juz wyskoczyc, ale maly jest
          rozdrazniony troszke bardziej, bo generalnie jest spokojnym, nawet
          powiedzialabym bardzo sokojnym dzieckiem. A skora ogolnie pogorszyla sie,
          jestem tego pewna, wiec chyba jest dobrze? Boje sie, ze ta dawka metroidazolu
          dla niego bedzie za mala, 2 razy po 1/4 tabletki na dobe.
          Bede czujna, maz mowi, ze juz mi na mozg pada z tym ogladaniem wszystkiegosmile)

          > Co do Twoich obajwów. Miałam podobnie, ale po metronidazolu. Co do wymiotów,
          > jeśli zwrócisz lek - weź dawkę powtórnie. Jeśli dasz radę. I ją utrzymasz. To
          > się skończy za chwilę, zazwyczaj taka reakcja nie trwa długo. Jednak oznacza
          > chyba, ze lek działa niezwykle skutecznie i patrząc na swoje własne
          przeboje -
          >
          > to czy Ty nie byłaś bardzo chora lub to coś nie męczyło Cię już od dawna???
          > Z drugiej strony ja o tym Tynidazolu nie słyszałm za wiele dobrego. Ale
          raczej
          > w kontekście, że nie działa - ale Twoje objawy świadczą o czymś przeciwym.
          Jak
          > jest teraz, lepiej?

          Udalo mi sie nie zwymiotowac. A dzis jest o wiele lepiej, ale wczoraj wieczorem
          po wzieciu drugiej dawki czulam sie jak pijany zajac w kapuscie. Czyli chyba
          dziala. A czy wczesniej bylam chora, nie wiem. Podejrzewam, ze mialam te
          paskudztwa na pewno, bo jakis m-c temu strasznie sie czyms zatrulam,
          wymiotowalam , mialam biegunke, wzielam nifuroksazyt (ten lek w odpowiedznich
          dawkach tez dziala na pierwotniaka, ale slabo) i po tym nifuraksazycie skonczyl
          sie moj odwieczny problem - zaparcia. Ale tylko na dwa tygodnie. Rozmawialam z
          moja alergolog, potwierdzila moje przypuszczenia. Co myslisz? A generalnie, "na
          wciąż" mam katar, kicham(moze to owsiki, tak bylo napisane w tym artykule) .
          Ech...nie wiem, juz czasem mozna fiola dostac.
          >
          > Co do takich powtórek u dziecka - boję się coś radzić, ale jeśli będziesz
          > pewna, że lek w całości zwrócił - to i tak musisz go podać. Masz telefon
          jakiś
          > awaryjny do tej lekarki? Qrcze, przydałby się.

          Tak, mam, my nawet w nocy piszemy smsysmile) Powiedziala, ze to forum to skarbnica
          wiedzysmile A wydrukowalam jej ten artykul co tu na forum wkleilam, i balam sie
          reakcji, ale ogromnie sie ucieszyla i mowila, ze jakby co, to zawsze cos taiego
          przyjmiesmile)
          >
          > Możecie mieć metaliczny smak w ustach. Dziecko może się też gorzej czuć, być
          > rozdrażnione. Wytrzymaj - miejmy nadzieję, że ten "niepatogenny" pierwotniak
          > smaży się już w piekle.

          A wiesz, ostatnio, odebralam caly wynik na pismie, bo podalam Ci tego fragilis
          po pierwszym badaniu i na pelnym wynik bylo
          1.Dientamoeba fragilis
          2.Endolimax nana.
          3.Entamoeba polecki

          Ameryka, co?
          Nasza alergolog powiedziala, ze w przypadku naszego szkraba, trzeba to wybic
          jak najszybciej bo gdybac to sobie mozna przy zdrowym (niealergicznym) dziecku.

          Dziekuje Sigvaris. Buziaki
          • sigvaris Re: no wiec zaczynam relacje 17.11.06, 21:09
            Ameryka to prawda! Wow!!! Sprawdzałaś co to? Czy na wszystkie te wynalazki
            działa metronidazol?
            • zonka9 Re: no wiec zaczynam relacje 20.11.06, 10:28
              To wszystko jak ten fragilis - pierwotniaki, wiec metronidazol powinien
              dzialac.Ale jak to bedzie zobaczymy. A swoja droga, p. parazytolog, ktora
              badala ten kal jest niesamowita, prawda?
              Nasza alergolog(kolezanka p. parazytolog) powiedziala, ze lekarze nie lubia
              takich pan parazytolog jak nasza, bo jest "zbyt" szczegolowa...
              Kiedy to sie zmieni, ze wszyscy beda tacy "zbyt: szegolowi...

              A mi doszly straszne bole glowy, Maciej je za trzech a maz jak kon, nic go nie
              rusza, albo nie byl zarazonysmile

              Pozdrawiamsmile
              • sigvaris Re: no wiec zaczynam relacje 21.11.06, 00:18
                Wiem, że takich ludzi się często lekceważy. W Wa-wie jest podobnie lekarze
                lekceważą często wyniki od p. Kamirskiej. Nie dlatego, ze ją znają - dlatego że
                nie potrafią leczyć jej znalezisk... Czesto słysze, że polecają robienie matkom
                badania testem Elisa, żeby "sprawdzić" wynik. Efekt jest taki, że test
                najczęściej jest negatywny.. Bo to test bardzo zawodny. Ale gdyby wiedzieli, ze
                wynik Kamirskiej jest mikroskopowy i polega na FIZYCZNYM znalezieniu pasożyta
                pewnie nie wysyłali by nikogo na test chemiczne. Jednak do tego trzeba trochę
                orientacji w temacie a tego już brakuje...

                Powinnas dużo pić. Dużo chodzić po świeżym powietrzu. Bóle głowy mogą być
                spowodowane uwolnieniem sie toksyn, a te są w krwioobiegu. Akurat u Ciebie
                badzo źle reaguje na te toksyny mózg, może zatoki, może też oczy (gdzie
                oczywiście toksyny dostały sie z krwią).
                • zonka9 Re: no wiec zaczynam relacje 21.11.06, 11:26
                  Masz racje, bole glowy sa nie do zniesienia, ale zadnyh przeciwbolowych nie
                  biore. Homeopatia sie wspieram. A tak wczoraj wieczorem maz mi powiedzial, ze
                  te bole glowy to mam przeciez jeszcze od porodu...

                  Przypomniawszy sobie stan po porodzie(cc), laczy mi sie to w jedna calosc...bo
                  wyszlismy ze szpitala kiedy maly mial 3 tygodnie, ja lezalam na septycznym,
                  Maciej na OIOM -ie. Znalezli wtedy u nas tylko e.coli...jestem ciekawa, czy to
                  mialo z tym wszystkim cos wspolnego. Bo mnie zamykali i otwierali, bo nie
                  wiedzili co sie dzieje. A rane po cesarce skonczylam leczyc jakies pol roku
                  temu, gdzie maly ma przeciez 20 m-cy...Ech...teraz to juz za pozno na myslenie

                  A Maciek ma taki apetyt, ze az wczoraj dzwonilam do alergolog spytac czy to
                  normalne, powiedziala, ze tak, to dobrze, bo sie leczy. ale on co dwie godziny
                  wrecz drze sie "mniam mniam". W nocy prawie juz sie nie budzil, a dzis kolejna
                  noc z 3 pobutkami. Chyba trzeba sie cieszyc, ze leczenie dziala. A powiedz mi
                  jak z tym sprzataniem, ostatni raz dajemy leki w piatek, wiec jutro sprzatanko?
                  Tak?

                  Dziekuje Sigvaris.
                  • sigvaris Re: no wiec zaczynam relacje 21.11.06, 16:38
                    Mnie rany po porodzie Martusi goiły się 3 miesiące.. W potwornych mękach. Więc
                    coś w tym jest. Idź na spacer musisz to jakoś wypocić, wychodzić. Takie objawy
                    same z siebie nie ustąpią tak szybko. Może gorąca kąpiel z solą np. bocheńską?
                    Taka długa kąpiel. Możesz też dodać sody oczyszczonej do wody - też pomoże się
                    organizmowi odkwasić.

                    Jutro sprzątanie. Od jutra.
                    • zonka9 Re: no wiec zaczynam relacje 22.11.06, 10:18
                      Hm...znam te meki. Ale mamy nasze pociechysmile

                      A z tym sprzataniem, Sigvaris, od odzis, ale to znaczy, ze nie usze dzis
                      wszystkiego posprzatac?
                      I na zasadzie kazda ksiazke odkurzyc, i na raz wyprac, wszystkie ale to
                      wszystkie ciuuchy Malego, nasze, reczniki, posciel, odkurzyc wszystko co sie
                      da, plukac zabawki we wrzatku, mycie podlog, bo ja jestem gotowa nawet sciany
                      mycsmile

                      Dobrze gadam, czy cos mi umknelo?

                      A Macieja waga skoczyla do gory, hurra, wazylam na czczo. To przez to jedzenie
                      chyba tak duzo i tak czestosmile

                      A ja staram sie spacerowac, ale ciezko, gdy 9 h sie w biurze siedzi...a kapieli
                      w soli nie proowalam. Dzis to zrobie. Dziekuje. Zapoce sie na smierc, bo i tak
                      caly czas jest mi goraco....i te zaparcia...od tego tez moze glowa bolec.

                      Czytalas moze kasiazki Tombaka?
                      On tam twierdz, ze wlasie od zaparc moga(ale nie musza) byc wlasnie takie bole
                      migrenowe.Po tym leczeniu chyba zrobie sobie jego metoda oczyszczanie
                      jelit...metoda smieszna(lewatywy) ale na mojej rodzince zadzialalo super.
                      Skonczyly sie problemy z zaparciami, bolami glowy, i wielomi innymi
                      schorzeniami.

                      Skoro pierwotniaki sa w jelcie grubym...to moze warto, jak myslisz?
                      • sigvaris Re: no wiec zaczynam relacje 23.11.06, 22:30
                        Nie czytałam tej książki. Mam nadzieję, ze jakoś wytrzymujesz porządki przy tym
                        bólu głowy...
                        Takie oczyszczanie organizmu jest dość radykalne, ale pewnie pomoże. Jednak ja
                        niestety niewiele wiem. Wiesz ja często jeśli coś piszę - to może nie zawsze
                        ale najczęściej- jak coś przetrenuję na sobie. Wtedy wiem i jestem pewna.
                        Jak się czujecie po dalszych dniach leczenia?
                        • zonka9 Re: no wiec zaczynam relacje 24.11.06, 10:40
                          Juz duzo lepiej, naprawde. Dziekuje. Odeszly prawie te migrenki, ale stawy mi
                          siadaja. Ale wole to niz glowesmile
                          A porzadki...hm...maz powiedzial, ze zwariowalam. Ale na swieta w domku bedzie
                          lsnilo.
                          Natomiast Maciej dzis obudzil sie w nocy tylko raz, apetyt dlaej wilczy, ale
                          ogolnie znacznie lepiej.
                          Pozdrawiam.
    • asiulka1976 zonka 21.11.06, 15:54
      kiss
    • zonka9 Koniec leczenia 27.11.06, 10:44
      W piatek zakonczylismy leczenie. Co dalej? Wiem, ze za 3 tygodnie kal do
      badania. Caly czas podaje probiotyki, w omu lsnismile

      A kiedy moge zaczac z nowymi produktami i co na poczatek?
      A swoja droga to mysle o zapisaniu sie do dr Mikolajewicz, albo Zawadzkiej,
      ktora jest lepsza? Wiem, ze terminy odlegle, wiec musze dzwonic juz teraz. Jak
      myszlisz, do ktorej?
      • sigvaris Re: Koniec leczenia 27.11.06, 22:29
        Z. jest alergologiem. I nie jest jakimś fascynatem leczenia pasożytów. Z tego
        co się zorientowałam po postach innych mam. Ja u niej nigdy nie byłam. Z tego
        co też podczytauję jest zwolenniczką leków konwencjonalnych i zajmuje się li
        tylko alergią.

        M. jest pediatrą, ale w doktoratem z parazytów (czyli "robale" to jej domena).
        Nie leczy alergii - jeśli już to niekonwecjonalnie. Zawsze szuka jeszcze
        czegoś, na końcu zajmuje się alergią, ale tu ma jakies metody przeze mnie nie
        zgłębione (bicom, zioła, inne wynalazki).
        Musisz sama ocenić do której Wam bardziej po drodze smile))


        Jak tam nie było żadnego pogorszenia? Jest jakaś poprawa?

        Jeśli chodzi o nowe produkty daj trochę czasu. Jelita ( w sensie kosmki
        jelitowe) jeśli już nie ma lamblii i tak sa "zdziesiątkowane" po tym jak
        bytowały na nich lamblie. A przy nowych produktach nie będziesz wiedziała, czy
        to szkodzi, czy brzunio nie dał rady. Daj czas do badań kontrolnych . No nie
        wprowadzaj więcej niż 1-2 produkty, ale na pewno nie mleko jego pochodne.
        • zonka9 Re: Koniec leczenia 28.11.06, 11:30
          Wiec pojedziemy do dr M. Dziekuje.
          A jesli chodzi o pogorszenia, bylo, jestem pewna, ze pobutki nocne, gorsza
          skora, rozdraznienie malego, to wlasnie to pogorszenie.
          Zaczne wprowadzac po badaniach kontrolnych, i zaczne od sameo poczatku, czyli
          tak jakby Maciej mial 6 m-cysmile
          Wiem, ze mleko jest dla cielakow, nie dla ludzi, wiec spokojniesmile

          Dziekuje Sigvaris
          • sigvaris Re: Koniec leczenia 28.11.06, 11:48
            A tu widzę, że zdecydowałaś.
            A teraz jest jeszcze jakaś zmiana ku poprawie?
            • zonka9 Re: Koniec leczenia 28.11.06, 12:12
              Tak zdecydowalam, ze bede walila drzwiami i oknami do dr M., ale mojej
              alergolog nie pouszcze, mam ja tu na miejscu, ale chce, zeby obejrzala nas dr.M

              A co do poprawy...wiesz, moze to glupie, ale nie wiem jakiej poprawy mam
              szukac, na pewno duzo wiekszy apetyt, od ponad pol roku nie przybieral na
              wadze, mial 10.300kg, a 3 dni temu go wazylam, rano 10.700, wiec moze problemy
              z wchlanianiem sie zmniejszyly, lub zniknely??coz jeszcze? Nie wiem, moze ja
              tego po prostu nie widze, podpowiedz prosze, na co powinnam zwrocic uwage.
        • zonka9 To nie byly lamblie Sigvaris:) 28.11.06, 11:32
          • sigvaris Re: To nie byly lamblie Sigvaris:) 28.11.06, 11:46
            Masz absolutną rację. A ja niestety podchodzę do każdego pierwotniaka jak do
            lamblii... Jest w tym o tyle odrobina racji, bo one podobnie bytują w naszych
            organizmach. Choc oczywiście są między nimi spore różnice. Choćby między
            lamblią a tym pierwotniakiem co wywołuje malarię. O Waszych znaleziskach jest
            niewiele napisane, więc podchodzę do nich z założenia jak do gardiazy.
            Przepraszam, bo nie powinnam.
            Zdecydowałaś co do lekarza?
    • anna.bystry lekarz z Trojmiasta 11.12.06, 16:35
      prośba o namiar na dobrego lekarza z trójmiasta
      • zonka9 Re: lekarz z Trojmiasta 12.12.06, 11:33
        Moja alergolog to dr Kapiszka , przymuje na polankach i prywatnie. Tel. do dr
        603112915

        Natomiast mgr Bawor, to p. parazytolog, kal wiezie sie do niej do przychodni we
        Wrzeszczu na ul. Jaskowa Dolina 7 (taki czerwony budynek na przeciw manhatanu,
        ale jak zjezdzasz ze slowackiego, nie od strony Gdanska) Nr tel. 058 3412929.

        Jezeli cos jest w kale to na pewno to znajdziesmile
        • sigvaris Re: Zonko9! 12.12.06, 12:55
          Myślę o Was uporczywie. Proszę napisz jak u Was po leczeniu "zoo", proszę.
          Jak się czujecie?
          • zonka9 Re: Zonko9! 12.12.06, 13:16
            Sigvaris Kochanasmile
            Juz piszesmile
            Na dzien dzisiejszy wyglada to tak, MAciej zaczal na pewno trawic, robi jedna-
            max dwie kupki na dobe, gdzie wczesniej robil i 4. Wtedy nie przybieral na
            wadze, stal kilka ladnych m-cy, teraz ruszyl,przytyl ponad pol kg. To jest to
            co widze na pewno. Jeszcze nie wprowadzalam mu nowosci, bo jeszcze nie minely 3
            tygodnie, wiec z tym czekam, ale dam znac. A apetyt tez ma o wiele lepszy i spi
            duzo spokojniej.

            A jezelichodzi o mnie, to tak, jakby zaczelo sie normowac z moimi zaparciami,
            bole glowy sa sporadyczne. A maz chyba nie byl zarazony, ale mowil, ze ma
            luzniejsze stolce od tego leczenia.

            Wiec wszystko chyba dziala dobrze, tylko na dniach daje kal do kontroli, tym
            razem moj, malego i meza. I bede pisala dalejsmile

            Dziekuje Ci bardzo za pamiec.
            Pozdrawiam cieplutko, Emismile
            • sigvaris Re: Zonko9! 12.12.06, 22:33
              Jak ja sie cieszę!
              A o tej Pani laborant to warto pisać. Ona musi byc naprawdę niezła.
              Popatrz Zonko a mówi się niepatogenne - zostawić... Jak to dobrze, że
              trafiliście na dobrego lekarza w tym wszystkim.

              My znów się badamy. Ot jak co jesień (w tym roku trochę to przesunęliśmy ze
              względu na początki przedszkolne Martusi) i co wiosnę. Zawsze już po tym
              wszystkim będziemy się badać dwa razy do roku. Wszyscy razem z kotem smile))
              • zonka9 Re: Zonko9! 12.12.06, 22:48
                A jak ja sie ciesze, bardzo Ci dziekuje za wszystkie wskazowki, to dzieki Tobie
                tak mecze wszystkich lekarzysmile

                Tak, pani parazytolog jest niesamowita, a nasza alergolog, tez mowi, ze teraz
                to conajmniej dwa razy do roku mamy sie badac. Bogu dziekuje, ze na nia
                trafilismy, tez dzieki temu forum. I teraz wszyscy mi mowia w rodzinie, ze
                jestem nawiedzona, bo kazdemu gadam kto ma male dzieci, zeby badali.

                A, nasza alergolog powiedziala rowniez, ze nawet jezeli "tylko" problmy z
                trawieniem znikna po leczeniu pierwotniakow to wielki sukces, bo maly przybiera
                na wadze - rosnie. To to jest bardzo duzy sukces!!! Bo z alergii sie w koncu
                wyrosnie. Jakos tak bardziej optymistycznie patrze teraz na to wszystko.
                Chcialabym tylko, aby te badania kontrolne wyszly ok.

                Teraz jeszcze zrobimy malemu usg brzuszka, bo mil robione tylko jak mial pol
                roczku. Moze to badanie wniesie cos nowego. Probujemy wszystkiego, zobaczymy co
                z tego wyjdzie.

                Podrawimy i zyczymy zdrowkasmile
                • sigvaris Re: Zonko9! 13.12.06, 01:03
                  Potrzebuję Twojej pomocy. Możesz podać mi jakikolwiek numer do tej Pani Bawor
                  Z Jaśkowej Doliny 7. Chyba potrzeba jej do badania...
                  • zonka9 Re: Zonko9! 13.12.06, 10:47
                    Oczywiscie, jakbys chciala wyslac kal do niej, to ona jakos pozytywnie nie
                    bedzie nastawiona, bo ta pani generalnie jakby niezbyt mila, ale nie to sie
                    liczy, jakby co, to mozesz do mnie wyslac a ja sie tym juz zaopiekuje.058
                    3412929 - mgr Bawor.

                    Ciesze sie, ze tym razem to ja moge pomoc, a co sie dzieje?
                    • sigvaris Re: Zonko9! 13.12.06, 13:34
                      A widzisz "nasza warszawska" Kamirska też bywa "różna" , tak mi mamy mówią.
                      To widać taki "rys" geniuszu smile)
                      A wątek widzę znalazłaś, ten z problemem.
                      Dziękuję
                      • zonka9 Re: Zonko9! 13.12.06, 14:14
                        Sigvaris, tak, te nasze kochane geniusze.smile
                        Oczywiscie oferuje pomoc dla anity taka sama jak dla Ciebie.
                        I nie dziekuj, bo ja Ci sie do konca zycia nie odwdziecze za ta pomoc jaka
                        niesiesz nam wszystkimsmile)
    • zonka9 proby 25.12.06, 22:31
      Zaczelam malemu wprowadzac nowosci..dalam dynie, zaczelam od pol lyzeczki...na
      drugi dzien wysypany wokol ust, broda, szyja...kiedys juz dostawal dynie, tez
      uczulala.Ale wtedy dostawal gerbera, teraz dalam mu ugotowana, dzialkowasad(
      Jak zmiany zeszly, dalam nowy probiotyl - dicoflor....wysypany, wlacznie
      zniespokojnym dwoma nocami...no rece mi opadaja...

      Po nowym roku daje ta kupke do badania kontrolneo, bo jeszcze sie nie wyrobilam.

      A jak zejdzie po dicoflorze to zrobie kolejne podejscie do kaszy gryczanej...
      Dodam tylko, ze nowosci, podaje co drugi dzien w ilosci max pol lyzeczki na
      poczatek...ale jeszcze do jedenej lyzeczki nie doszlam...
      Dobrze, ze na wadze przybiera.Ech...

      Pozdrawiam jeszcze swiateczniesmile
      • sigvaris Re: proby 27.12.06, 23:43
        Zonko,
        u Marty nietolerancja mleka krowiego utrzymywała się przez prawie rok po
        leczeniu lamblii.
        Zachorowała jak była bardzo malutka. No niestetety pierwotniaki, ameby niszczą
        przewód pokarmowy. Jak bardzo? Nie wiem. Ale wiem, że nic nie mogłam
        przyspieszyć. To trwało.
        Na dziś nie orzekniemy, czy to dalszy ciąg obecności tych "niepatogennych", czy
        nietolerancja spowodowana przebytą chorobą? Leczeniem metronidazolem (też jest
        to świeże leczenie)- silnym lekiem bądź co bądź? Czy jednak nietolerancja i
        kropka.

        Ważne myślę jest, że młody przybiera. Ile przybrał od leczenia? To jest
        bezsprzeczny fakt, że leczenie było potrzebne.
        • zonka9 Re: proby 30.12.06, 13:57
          Masz racje, potrzeba duzo czasu, aby sie to wszystko zregenerowalo...ale ja bym
          chciala juz...
          Nie wiem czy u niego jest ewidentna alergia pokarmowa, bo nietolerancja jest na
          bank.
          Reakcje na nowy pokarm sa bardzo opoznine nawet po 3-4 doby, a swedzi, z moich
          obserwacji tylko po niektorych lekach, dyni i marchewce, oraz chlebie zytnim.
          (pieczony w domu, na zakwasie, uklony dla Kruffy)
          Kupka pierwsza sie juz" bada", zobaczymy.
          Od dzis podaje malemu Cropoz G, tego jeszcze nie robilysmy z alergolog,
          probujemy.

          Na wadze od leczenie przybral ok. pol kg.
          Buziaki

          • sigvaris Re: proby 02.01.07, 10:55
            i jak Zonko? Są wyniki?
            • zonka9 Re: proby 02.01.07, 22:44
              Rybko...nie mam , bo nie moglam sie dodzwonic..Jak bede cos wiedziala to odezwe
              sie tu

              Pozdrawiam
          • zonka9 Re: proby 08.01.07, 22:42
            Wyniki bede miala po trzech pelnych badaniach bo za wczesnie mowic cos po
            drugiej "kupce"...nie wiem co to znaczy...

            Natomiast co do Cropozu...od chwili wlaczenia go do diety maly mial biegunke,
            przy tym odparzona pupcie i wysypana buzke...Odstawilam...Przeszlo (to bylo po
            swietach)po 2 dniach wymioty , znow przerwa 2 dni i 2 dni biegunka...od wczoraj
            jeste spokoj...oby nie zapeszyc. Bylam z malym u 2 pediatrow , powiedzieli, ze
            to zatrucie jakies, bo na jakiegos wirusa to nie wyglada. Zatrucie to dla mnie
            abstrakcja, bo w domu jest wylizane, Maciej po tych problemach ma apetyt na pol
            i dam sobie glowe uciac, ze nic nie czapnal bez mojej wiedzy.
            Wczoraj dzwonila do mnie bratowa (byli w swieta u nas, maja 2.5 letnie
            dziecko), ze u ich malego znaleziono owsiki.
            I teraz tak...Czy moj maly mogl sie zarazic? (bawili sie razem ok 2 dni, ale
            nie nocowali u nas)
            Czy powrot tych cholernych pierwotniakow? Bo ja juz nie wiem czego sie
            czepic...Maciek apetyt ma do tylu a ja juz sie cieszylam, ze przybral pol kg.

            I eszcze jedno, homeopata powiedzial, ze to bardzo mozliwe, ze te
            problemy "zoladkowe" jak najbardziej moga byc od prawdopodobnego zarazenia sie
            owsikami...polecil dac lek homeopatyczny na owsiki, oczywiscie dla wszystkich
            na 14 dni + sprzatanie. Ale razem z homeopata wahamy sie jednak, aby dac
            pyrantelum, bo chcemy zaczekac na wyniki badan kału...Z alergolog jeszcze o tym
            nie rozmawialam bo nie moge sie dodzwonic. Dodam, ze te biegunki i wymioty,
            pieknie zwalczylismy homeopatia.

            Sigvaris, ale namotalam, ale rozumiesz prawda?

            Dziekismile
            • sigvaris Re: proby 09.01.07, 11:19
              Rozumiem.
              Wiesz czasami biegunki i wymioty pojawiają się jako efekt oczyszczania
              organizmu. Może po tym leczeniu młody zaczął oczyszczać organizm? Jeśli nie
              towarzyszyła im temperatura, inne objawy może to wlasnie była taka rakcja?
              Organizm silniejszy zaczął sam rozprawiac się z jakimiś pozostałościami po
              leczeniu. Może wydalał w ten sposób niepotrzebny mu metronidazol?

              Co do owsików. Sa faktycznie łatwo zarażalne. I szybko mogą wystąpić objawy
              zarażenia, bo one bardzo szybko "dorastają" do postaci dorosłej (zdolnej do
              składania jaj). Ale poczekaj na badania P. Bawor (cokolwiek znaczy "druga
              kupka").
              Dopóki nie wyjasnisz jednego, cięzko zaczynać walke na drugim polu. To tylko
              dziecko.

              Co do Cropozu - nic o nim nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka