Właśnie odebrałam wyniki od p. Kamirskiej mojego małego i nas. Lamblii nie
stwierdzono

)) Badania robiłam ponad 3 tygodnie po zakończeniu kuracji.
Skóra i kupy też wskazują, że pozbyliśmy się tego świństwa. Dodam, że synek
miał stwierdzone lamblie w wieku 12 miesięcy, przeszedł leczenie
furazolidonem i odrobaczanie pyrantelum, jednak poprawy nie było. Gdy miał
ok. 19 miesięcy znowu wyszły lamblie u Kamirskiej (tylko u niego). Stosowałam
wyłącznie balsam i udało się. Za jakiś czas powtórzę badania, na wszelki
wypadek (tfu, tfu). Niestety teraz zaatakowała candida - na ++. Ale z tym
sobie poradzimy. Przeszłam już z sukcesem leczenie grzyba u córki, a patrząc
na małego dietę, to probiotyki powinny wystarczyć
Sigvaris, Dziuniu! Jeszcze raz serdeczne dzięki za pomoc.
PS Żeby nam się nie nudziło po emocjach lambliowych to teraz walczymy z
ospą...