Dodaj do ulubionych

Rozszerzanie diety

IP: *.* 17.11.02, 16:19
Już od jakiegoś czasu Alek z hipnotycznym skupieniem wpatrywał się w nasze talerze i śledził każdy ruch w czasie posiłków. Wszystko, co podawane łyżeczką, znikało w paszczy z apetycznym mlaskaniem: i Gripe Water, i Paracetamol, i vit. D3. Spodziewałam się więc entuzjazmu przy wprowadzaniu „normalnego” jedzenia; tymczasem... Sok jabłkowy – sądząc po minach - kwaśne ohydztwo (zresztą chyba uczula: sam powodował b.rzadkie kupki, w połączeniu z marchewkowym – wysypkę i zaczerwienione policzki). Marchewka – początkowo OK, ale nie więcej niż dwie maleńkie łyżeczki. Potem nadaje się wyłącznie do parskania nią po okolicy. Brokuł – fuj! Łyżeczkę łapiemy i wylewamy zawartość na śpioszki. Kleik ryżowy – dobry do wypuszczania z buzi na brodę. Sok gruszkowy – też wydawał się w porządku, ale od wczoraj używany głównie do puszczania baniek na łyżeczce. Wszelkie mieszanki (kaszka + marchewka, kaszka + soczek) równie niejadalne. Więcej jednoskładnikowych dań na naszym bazarku nie ma (oprócz mięsnych – indyk, kurczak – ale z tym chciałabym jeszcze poczekać). Czy macie pomysł na jakiś hit dla prawie 7-miesięcznego wybrednego alergika? Dodam jeszcze dla utrudnienia, że przyrządzanie kleiku czy innych papek na mleku nie wchodzi w grę, bo udaje mi się ściągnąć symboliczne ilości, a Nutramigen niespecjalnie nadaje się do polepszenia smaku.A jak było z rozszerzaniem diety waszych dzieci?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka