maria0511 23.06.12, 11:40 Proszę daj znać jaka reakcja TATY na prezent czy cocker spanielka się podoba a imię Abi jak wybrał wnusio czy jak poprzednia psinka Majka. Przepraszam za moją ciekawość ale to chyba takie babskie ha.ha. Pozdrawiam Maria Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maby-baby Re: Justyna... 23.06.12, 23:14 Hej! :) Właśnie wróciliśmy od taty. Jego reakcja - najpierw ogromne zdumienie, zmieszanie, a potem radość. Gorzej było z mamą. Chodziła obrażona przez pół dnia, ale już jej powoli przechodzi. Została ABI. Synek był u dziadków od poniedziałku i tylko trzymałam kciuki,żeby się nie wygadał, bo on wszystko mówi i bez przerwy :) Tato mówił, że wspominał o Abi, ale myślał, że znowu fanazjuje :) Naśmialiśmy się z taty, bo po kilku wstępnych instrukcjach dot. szczenięcia, pilnował,żeby zrobiła kupkę i jak już jej się udało na trawkę oczywiście, to chwalił w niebogłosy: Jaaaakaaa pięęęękna, duuuuża kuuupa! :) To tak w skrócie wielkim. Chyba będzie dobrze :) Tylko u nas w domu jakoś tak pusto bez młodej, bo moje śpiochy takie spokojne, jakby ich nie było. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
maria0511 Re: Justyna... 24.06.12, 00:02 Dziękuję za odpowiedz nie wiem dlaczego ale sprawiło mi radość zadowolenie Twoich rodziców ,może dlatego że sama to przeżywałam. Myślałam często jak to przyjmą ale ktoś kto kocha zwierzaki to się cieszy a mama dzień dwa i też będzie zakochana niech się Abi zdrowo chowa i sprawia rodzicom dużo radości. U nas w domu przez kilka dni był pięciomiesięczny jork żywioł moja ganiała z nim od wczoraj go nie ma więc też mam śpiocha. Pozdrawiam Maria Odpowiedz Link
an3czka2 Re: Justyna... 24.06.12, 00:13 Justynka czyli trafiłaś w dziesiątkę:), super. Mama też zaakceptuje , na bank:). Te ich pyszczki są takie słodkie że potrafią urobić każdego właściciela. Te ich minki na ,,zbitego psa" są najsłodsze. Tylko Justynka pamiętaj, aby bardzo Tato zwracał uwagę na zachowanie małej, bo potrafią być wredoty w tej rasie. Miałam takiego ancymona 14 lat i był prze kochany, ale trzymałam go krótko od początku i musiałam włożyć ogrom pracy w niego aby taki był. Kochaliśmy go bardzo, dzieci ubóstwiały, sprawił nam bardzo dużo radości. Był przywiązany do nas na zabój, a i my do końca jego życia dbaliśmy o niego jak o dziecko. Pilnujcie też uszu, to ich słaba strona. Życzę powodzenia Ania Ps: a jakie mała ma umaszczenie? Odpowiedz Link
maby-baby Re: Justyna... 24.06.12, 00:33 Abi jest czekoladowa :) Cudna :) Ma 10 tygodni i na razie jest bardzo grzeczna. W porównaniu do moich szczeniaczków, to aniołek. Oby jej tak zostało. U nas w domu (była 8 dni) wogóle nie zauważyłam,że jest szczeniak. Masz rację, cocker spanielki to specyficzna rasa. Albo trafisz na grzecznego albo na wulkan energii. Zobaczymy, jak to będzie. Kupiłam już tatkowi lekturę na temat tej rasy, niech się dokształca i czyta głośno. Może Abi też zrozumie :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link
maby-baby Re: Justyna... 24.06.12, 00:38 Zapomniałam dodać,że mieliśmy przed suniami naszą kochaną cocker spanielkę (czarną) Kolę. Była z nami 13 lat. Sama mądrość :) Pilnowała córki. Chodziła na zakupy, nosiła siatki albo karmę dla siebie. Sama wychodziła na spacer. Wystarczyło,że stuknęłam w okno i przychodziła. Jest co wspominać :) ps. Muszę kupić duży transporter dla Abi, bo rodzice często się przemieszczają. Droge są dosyć. Może ma ktoś do sprzedania używany? Odpowiedz Link
maria0511 Re: Justyna... 24.06.12, 01:05 No nie wspaniały temat mnie też nawiedziły wspomnienia przeglądam zdjęcia i medale z wystaw mojej poprzedniej sznaucerki kochanej. Na wystawy jezdziłam żeby zrobić przyjemność wnuczkom osiem wystaw siedem ocen doskonałych jedna ocena bardzo dobra od sędziny niemki obniżyła bo pies przed wejściem na ring szczekał a my traktowałyśmy jak zabawę i tak Bessi się dobrze prezentowała ach te wspomnienia kochane te nasze psinki. Maria Odpowiedz Link
an3czka2 Re: Justyna... 24.06.12, 13:18 Czekoladowe są piękne:), jest koło nas staruszka w tym kolorku i jest bardzo łagodna. Fakt to specyficzna rasa, ale pracując nad nimi od początku są cudowne. Nasz był przywiązany do bólu, pilnował chorych w domu do tego stopnia że nie chciał z domu wychodzić:). Koło dzieci to leżał pokotem całe dnie i pilnował. Z resztą uratował życie Dasi. Jak była mała miała niemowlęcą przypadłość, a mianowicie jak złapała zapalenie gardła, wymiotom nie było końca. Kiedyś była chora, wieczorem zasnęliśmy zmęczeni, nagle budzi mnie szarpanie za rękę i patrze nieprzytomna a Fafuś usiłuje małą obrócić na bok i wylizuje jej usta. Pies po prostu obudził nas bo mała się dusiła wymiocinami, wymiotowała przez sen. Byłam dosłownie w szoku tym co robił, od tego czasu cały czas pilnował jej kiedy była chora. Nas zresztą też. Był wspaniały. Wam też życzę takiej pociechy. Odpały jednak miała jak każdy szczeniak, ale ja mając już drugiego wiedziałam że trzeba z nim pracować i pewne zachowania wybić z głowy. Kiedyś mi taki stary wet powiedział że te psiaki trzeba nauczyć gdzie jest ich miejsce w rodzinie od początku, nie dać się zwieść jego smutnym wzrokiem:). W tedy będzie z niego pożytek, tak zrobiłam i żyliśmy z nim 14 pięknych lat:). Pozdrawiam Odpowiedz Link