Dodaj do ulubionych

pasożyty jeszcze raz

12.12.06, 19:34
Dzisiaj miałam okazje rozmawiać z pediatra (syn ma anginę sad ) i tak jakoś
temat zszedł na pasożyty. Dostałam kolejny przykład na to, ile niedobrego
potrafa zrobić. Usłyszałam "Proszę pani, pasożyty potrafią dawać objawy wielu
różnych chorób. Przed laty na naszym oddziale mielismy dziecko, u którego po
badaniach stwierdziliśmy białaczkę, dopiero kiedy wyniki badania szpiku nie
potwierdziły tej diagnozy, zaczęliśmy szukać i okazało się, że dziecko było
bardzo zarobaczone".
Kolejny dowód na to, że my wcale nie przesadzamy walcząc ze zbyt bogatym
życiem wewnętrznym naszych maluchów, a przy okazji i nas samych. Szkoda, że
lekarze czasami robia z nas przewrażliwione mamusie

Jumo
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: pasożyty jeszcze raz 12.12.06, 22:26
      Pytanie brzmi: czy musi dojśc do tak ciężkiego stanu dziecka, żeby zrobić mu
      najprostsze badania kału. Nieinwazyjne, niebolesne.
      Pomyślcie przez ile pobrań krwi, wenflonów, ukłuć przszło to dziecko.. Szpital,
      strach, płacz. Pomyślcie.
      Aż nie wiem co tu dalej pisać.
      • dorka.3 Re: pasożyty jeszcze raz 13.12.06, 08:17
        zgadzam się, moje dziecko ma glistę, próbowałam rozmawiać w przedszkolu z
        wychowawczynią, która powiedziała, że ona nic nie może zrobić (więc poprosiłam
        ją chociaż, żeby pilnowała, by filip mył często ręce i nie brał nic do buzi),
        dyrektorka zupełnie zignorowała sprawę, co mnie bardzo zdziwiło, bo w grupie
        były przypadki glisty, a chodzi tylko o to, żeby porobić dzieciom badania, ja
        wiem, że ciężko jest to wykryć, ale trzeba próbować. pisałam do koleżanki, żeby
        profilaktycznie zrobiła dziecku badania (wiecznie kaszlącemu i chorującemu
        przedszkolakowi), to mnie wyśmiała, i powiedziała, że u nich w mieście tego nie
        wykryto. ręce opadają. pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka