Dzisiaj miałam okazje rozmawiać z pediatra (syn ma anginę

) i tak jakoś
temat zszedł na pasożyty. Dostałam kolejny przykład na to, ile niedobrego
potrafa zrobić. Usłyszałam "Proszę pani, pasożyty potrafią dawać objawy wielu
różnych chorób. Przed laty na naszym oddziale mielismy dziecko, u którego po
badaniach stwierdziliśmy białaczkę, dopiero kiedy wyniki badania szpiku nie
potwierdziły tej diagnozy, zaczęliśmy szukać i okazało się, że dziecko było
bardzo zarobaczone".
Kolejny dowód na to, że my wcale nie przesadzamy walcząc ze zbyt bogatym
życiem wewnętrznym naszych maluchów, a przy okazji i nas samych. Szkoda, że
lekarze czasami robia z nas przewrażliwione mamusie
Jumo