Gość: undp
IP: *.*
28.12.02, 18:42
Mój 13 miesieczny Smyk od 4 tygodni ma coraz gorszą cerę na buzi. Policzki i broda robią się coraz bardziej szorstkie, a zaczerwienie ani nie zmniejsza (powiedziałabym raczej, że powiększa się), ani nie ustępuje. To samo dzieje się z jego łydkami skórka jest chropowata, łuszczy się. Najsilenie objawów ma miejsce: po jego nocnym obżarstwie (karmię piersią) i po spacerach. Smyk do tej pory nie miał ŻADNYCH objawów alergicznych. Od urodzenia ma kontakt ze zwierzętami (w domu mamy psy i kota). Kolejne produkty do jego diety wprowadzałam tak, jak jest to zalecane i było super: gluten, nabiał, poszczególne gatunki mięsa odkurzał aż miło, bez żadnych przykrych reakcji. My - jego rodzice też nie mieliśmy dotąd problemów z alergią. Ja nie eksperymentowałam ze swoją dietą... W domu nie wprowadziłam żadnych zmian: nie było żadnej nowej chemii, kosmetyków, mebli, itp. Fizycznie nie pojawiło się nic nowego. Co się dzieje? Co go uczula? Co robić? Myślę i myślę i czuję, że mi się snapsy przepalają, bo nie wiem jak pomóc mojemu Maluszkowi. Opisałam przypadek swego malucha w nadzieji, że jako bardziej doświadczone coś mi poradzicie. Przejażałam wprawdzie posty z tego Forum, ale nie znalazłam nic, co mogłoby być dla mnie jakąś wskazówką. Najbliższego dzięciecego alergologa mam 80 km od mojej "wsi". Chciałabym pojechać na wizytę do niego jakoś przygotowana, a kompletnie nie wiem od czego zacząćProszę pomóżcie!!jewka