Kochane mamy!Pomóżcie, bo ja juz nie wiem co to może byc. U synka w siódmym miesiącu zycia pediatra stwierdził skazę białkową ( teraz synek ma 10 miesiecy). Zapisał Isomil 2, który synek na szczęscie nauczył się pić, choc nie jest on najlepszy w smaku. Ma jednak cały czas chropowtą wysypke na nózkach (łydkach), a ostatnio nawet na pleckach. Zdaje mi się, ze przez to budzi się w nocy z płaczem, bo go po prostu swędzi. Na lewej nóżce ma całkiem rozdrapane ranki. Nie wiem czemu alergia się nasila skoro synek nie dostaje nic z mlekiem krowim - je wciąż to samo-tylko zupkę robioną przeze mnie- z kurczaka, ziemniaka i marchewki, pije ten isomil z kaszką bezmleczną, wodę z glukozą, je chrupki flipsy i biszkopty bezglutenowe oraz utarte jabłko (ale to chyba nie od niego to uczulenie, bo juz jadł wczesniej i nic nie było).Zaczynam się zastanawiać czy to może wcale nie jest skaza białkowa tylko uczulenie na jakas marchewkę albo mięsko?? ale czy to mozliwe? Lekarz mówi ze moznaby jedynie spróbować Nutramigen, ale ja znam synka i wiem że takiego swiństwa w wieku 10 miesiecy kiedy poznał już inne smaki nie nauczy się pic. Co wiec robić i dlaczego wysypka się powiększa? nie wiem czy to wogóle wysypka-to po prostu taka chropowata gdzieniegdzie czerwona skórka.Może jakies testy alergiczne by cos wykazały,jak można je zrobic, gdzie, ile kosztują i czy coś wogóle dają??? Martwię się bo mam wrażenie jakby ta alergia się powiekszała i nie wiem co z tym zrobić.Niewiele wiem na temat alergii, zmagamy się z nią dopiero trzeci miesiąc. Dotąd synek miał wysypkę tylko na nózkach. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.Pozdrawiam cieplutko

anastazja, mama Grzesia