Dodaj do ulubionych

po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvaris;-)

19.12.06, 09:34
witajcie dziewczyny,
nie wiem czy pamietacie "nasz przypadek" opisywany z tydzien temu. 2 testy
elisa u mojego 11 miesiecznego synka jasia pozytywne, w sanepidzie wynik
ujemny. lekarz dał metronidazol dziecku, a nam tinidazol. ja nic nie podałam,
tylko jeszcze raz oddalam kał do badania i czekam na wynik.
wczoraj miałam wizyte u doktor M. - odstąpiła mi ją blueluna za co serdecznie
jej dziekuje jeszcze raz.
doktor M. stwierdziła że jas na bank ma lamblie , co wiecej powiedziala ze
uwaza ze ma tez owsiki. tam w vegamedice wykonuja takie badanie echofal na
pasozyty i wyszło mu że ma lamblie i owsiki.
I tu moje 1-wsze pytanie: czy ktoś robił takie badanie? czy ono rzeczywiście
jest wiarygodne?? ja cały czas sie zastanawiam skąd u jasia, który nie chodzi
do piaskownicy, na plac zabaw itd itp - owsiki??
nie mam wiecej dzieci, nie mam zwierząt w domu.
no ale mniejsza o to.
Doktor M. zaleciła najpierw kuracje pyrantelum i zentelem homep[patycznym dla
jasia , a my pyrantelum, zentel chemiczny i vermox. I dopiero potem leczenie
lamblii.
Ponieważ byłam tam wczoraj póżno wieczorem jaś płakał bo ył juz padnięty i
jeszcze dodatkowow wyszły te owsiki - to powiem szczerze że nie spytałam o
kilka waznych rzeczy.
To znaczy jak to jest z tym leczeniem owsików przed lambliami?? czy moge tak
długo czekać na leczenie lamblii (bo to bedą prawie 2 miesiace) , nie robić
już wymazu na owsiki, żeby potwierdzić , tylko zaufac temu badaniu?? jak
takie małe dzieci (11 miesiecy) znoszą to pyrantelum??
czy to bardzo silny lek??
dodatkowo doktor powiedziała że jas ma napewno grzyba , bo to idzie w parze z
lambliami, wiec muze dać przez 30 dni probiotyk i dieta. szczególnie że on
teraz nie ma kosmków jelitowych.
mówiła że mama zmielić kasze jaglaną, sezam, siemie i z tego robić taki
kleik. Ale nie do końca zrozumiałam o co z tym chodzi. on do tej pory na
śniadanie i kolacje jadł sinlac z owocem.
Może możecie mi wysłac jakieś linki do dity na grzyba ale z uwzglednieniem ze
to jeszcze taki maluch.
będe wdzieczna za wszystkie uwagi i rady. powiem szczerze ze jestem juz
skołowana. nie to ze nie ufam doktor M., ale mama ochote zrobić jednak ten
wymaz i potwierdzic, a z drugiej strony to kolejne oczekiwanie, a nie mamy
juz na nie czasu, bo dzieciaczyna chuda, jedzenie mu rosnie w buzi. troche
złapałam dołasad(
Obserwuj wątek
    • paulapom Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 09:41
      dodam tylko ze jas nie ma żadnych objawów skórnych
    • kerstink Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 09:43
      Nie powiem ci nic na temat kolejnosci leczenia, zrobilabym natomiast tak jak
      kaze M. - ona duzo widzi u pacjenta (kolor skory, wyglad oczu etc.), ma spore
      doswiadczenie.
      Musialabys napisac, jak wygladalo to badanie echofal - byc moze zrobilismy, ale
      i tak ci nic nie powiem na temat wiarygodnosci bo sama nie wiem. Natomiast czy
      wam doroslym zrobione te same badania ? Czy M. sie wypowiadala na temat robakow
      u doroslych ? To jedna z mozliwych drog zarazenia. Jaja owsikow lataja w
      mieszkaniach razem z kurzem.

      Co do diety:

      Dieta przeciwgrzybicza:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025205
      Mysle, ze M. chodzi o to, zeby juz tego Sinlaca nie dawac, skoro jest
      podejrzenie o przerost Candidy a Sinlac zawiera sporo cukru. Zamiast tego masz
      mu zrobic taki kleik, jako przyklad.

      K.
      • paulapom Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 09:52
        to badanie wygląda tak , że w jednej rączce trzyma taką rurkę - elektrodę, a na
        drugiej rączce znajdują specjalny punkt i sprawdzają coś takim przyżądemsmile na
        komputerze wyśiwetla sie które pasozyty są.
        My też mamy leczyć sie na owsiki - już bez badania. MOja mama też, która często
        nas odwiedza.
        a wiesz jak mam robić takie kleiki?? Może jest na rynku jakaś gotowa kasza ,
        która nie zaiwra cukru??
        • kerstink Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 10:07
          Nigdy nie wiesz, co tak naprawde zawiera gotowa kaszka, badz jakies sladowe
          ilosci czegos tam zostaly po przetworzeniu. Zrob sama, mozesz przeciez tez
          zagotowac kasze jaglana jak to podaje na opakowaniu, a potem zmielic, aby maluch
          sie nie zakrztusil.

          Zroblismy to badanie, wyszla u mnie candida, co moze sie zgadzac z rzeczywistoscia.

          K.
          • paulapom Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 10:13
            dzieki kerstink. na razie jestem zielona w tym temacie - ale bede walczyćsmile
      • moyyra Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 29.12.06, 20:30
        A gdzie dr M. przyjmuje ?
        w jakim mieście ?
        • sigvaris Re: Moyyra 29.12.06, 23:01
          W Wa-wie. Szukaj w wyszukiwarce albo jej nazwiska Mikołajewicz, albo przez
          nazwę przychodni Vega Medica.
          • moyyra Re: Moyyra 30.12.06, 14:09
            :9
            To za daleko dla mnie, jestem z Podkarpacia
            Myślałam, że bliżej będzie
            • arim28 Re: Moyyra 30.12.06, 14:43
              Sluchaj Moyyra, ja jestem z Frankfurtu nad Menem (jeszcze dalej) a wybieram sie
              latem do niej. Bo chyba warto.
    • sweet.joan Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 10:19
      Nie jestem Sigvaris, ale pozwól, że wtrącę swoje pieć groszy smile
      Ja bym zaufała na Twoim miejscu dr M., tak jak zrobiłam sama. Owsiki bardzo
      trudno znaleźć, skaładają jaja bodajże co ok. 28 dni. A są bardzo "zaraźliwe" -
      ich jajeczka sa tak małe i lekkie, że fruwają w powietrzu i można się zarazić
      owsikami nawet droga oddechową(!). Odrobaczenie przed leczeniem lamblii jest
      bardzo ważne. Lamblii w towarzystwie innych "obcych" może nie ruszyć żaden lek.
      A Pyrantelum się nie bój, to jest łagodny lek. Daje się go dzieciom na
      odrobaczenie nawet profilaktycznie.
      Mój synek (i ja zresztą też) raz miał robione to badanie, o którym piszesz.
      Robilismy je po leczeniu i nic nie wyszło. Mam nadzieję, że to prawda smile
      Do reszty pytań odpowiedzi już masz.
      Życzę powodzenia w leczeniu
      • ula233 Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 11:20
        my po wizycie u dr M tez zastosowalismy pyrantelum synkowi ( 12 miesiecy)
        dodatkowo krople na czerwie, nam zadnego badania nie robiono, jemu z reszta tez
        nie ale i tak dr kazała mu podać leki, o dziwo po tym mu sie poprawiło, ale to
        tylko tydzień rewelacji potem to samo.
        Tez ma candide
        Daje mu tylko wazywa gotowane, czasem dodam gotowanego owoca do kleiku ryżowego
        ( to jedyna kaszka jaka jada)
        z miesa je tylko indyka ( ale to dlatego ze nam kiedyś dermatolog zabroniła
        kurczaka) bałam sie o jego żelazo, i faktycznie przez ta diete nabawił sie
        lekkiej anemii, 2 razy dostał zelazo, ale teraz kupuje mu popping z amarantusa,
        ktory dodaje do kleiku. Ma dużo żelaza wapnia i magnezu.
        Mimo surowej diety i leków nadal jest coś nie tak, wiec szukamy dalej przyczyny
    • kropelkaa3 urządzenia 19.12.06, 11:35
      Założyłam watek o badaniach urządzeniami, ale nie było odzewu.
      Ja nie wiem co o tym mysleć. U nas było tak: ja i mąż 1 badanie urządzeniem: ja
      lamblie i candida, on ujemne lamblie i glisty (candidy nie sprawdzalismy).
      Ja zrobiłam badanie kału i faktycznie tak wyszło. On nie chciał.
      Drugie badanie na innym urządzeniu (po moim leczeniu lamblii): ja lamblii nie
      mam, candide tak, on ma lamblie, candidę i glisty.
      Tym razem oboje zrobilismy badanie kału. Mi wyszły lamblie i candida, jemu
      tylko candida.

      Więc nie wiem w co wierzyć. On uwierzył, że nic nie ma i mam twardy orzech do
      zgryzienia uncertain
    • paulapom Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 15:47
      podbijam wyżej smile
    • sigvaris Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 19.12.06, 22:19
      Jak byłam ostatnio u M. - to powiedziała mi że mam spadać na drzewo, pasożytów
      i innych obcych nie mamy- i ona nie widzi nic do leczenia. Do widzenia. Tak
      było w czerwcu. Potem nie byłam - no bo po co ją denerwować?

      W zasadzie można by sądzić, że takiemu pacjentowi jak ja mogłaby wmówić
      wszystko. Jako tu powszechnie znany pasjonat pasożytów smile)) przecież podjęłabym
      się każdego leczenia, prawda?
      Więc z drugiej strony dlaczego miałaby namawiać nowego pacjenta, na leczenie -
      nie znając jego stosunku do jej metod leczenia, gdyby nie miała przesłanek do
      tego leczenia? Rozumiesz to może nazbyt rozbudowane zdanie, co chcę wyrazić?

      Mój wuj chirurg, mówi, że idąc ulicą "widzi swoich pacjentów", u tego woreczek
      do wycięcia, u tamtego zadatek na czyraka, itd. - jest naprawdę świetnym,
      wziętym chirurgiem z rzeszą pacjentów. Inny zaprzyjaźniony mi pediatra
      powiedział, że wchodząc na wizytę widzi dziecko "z migdałem" zanim nawet matka
      zdąży otworzyć buzię na powitanie - wystarczy mu sama twarz, oczy i szyja
      dziecka, tenże lekarz ma fury pacjentów. M. leczy od jakichś pewnie 20 lat
      pasożyty i w dużym stopniu jestem w stanie uwierzyć jej, że ona widzi po
      pacjencie pewne charakterystyczne objawy, pewnych typowych pasożytów. Pewnie
      blastocistis homini nie zobaczy, bo to się zdarza b. rzadko, ale owsicę,
      glistnice, włosogłówkę czy grzyba "widzi".

      M. nigdy nie badała, ani nawet nie zlecała nam badań żadnymi urządzeniami. Ale
      może te urządzenia potrzebne jej do tego, żeby jednak nie leczyć "na oko",
      tylko mieć jakiekolwiek potwierdzenie swoich przypuszczeń? Przecież wiemy, że
      te badania nie wychodzą! Włosogłówka jest powszechnym pasożytem - jeszcze nigdy
      u nikogo w ŻADNYM tu labie, z każdej strony Polski i zagranicą nie została
      stwierdzona badaniem. To wręcz wydaje się statystycznie niemożliwe, przy tylu
      lambliozach, glistnicach, owsicach - wykrytych??! Za 1,5 roku moich stałych
      obserwacji forum, niemalże dzień w dzień?! Coś jest więc na rzeczy, prawda? No
      bo co pasożyta nie ma? - jak jest - bo ciągle jest znajdowany np. na polach z
      warzywami..


      Co do kolejnoiści leczenia. Nie wyleczysz lambliozy jeśli macie tzw. obłe
      (patrz artukuł innej lekarki, zawieszony w najczęściej zadawanych pytaniach).
      Leki na obłe się nie wchłaniają do organizmu. Lepiej więc przeleczyć obłe
      (choćby po raczkowaniu, nigdy nie weszłaś do domu w butach, nie przechodziłaś
      papuciami przez brudny korytarz?), aniżeli narazić dziecko na nietrafione
      leczenie lambliozy.

      Co do diety i sinlacu z owocem... - zapytaj Kruffy co ona o tym sądzi. Zdrowa
      dieta zalecana przez M. jest de facto dietą zalecaną przez to forum.

      Uszy do góry. Ja po pierwszej wizycie u M. wpadłam w taki entliczek-pętliczek,
      że to też był jeden z powodów dla którego postanowiłam trochę o tych cholernych
      pasożytach poczytać.. U nas je leczenie się sprawdziło. Nie wiem, czy sprawdzi
      się u Was. Pytanie jaki jest plan B?
      • paulapom Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 20.12.06, 09:47
        dzieki za odpowiedźsmile na razie nie mamy planu B. ale realizujemy plan A - to
        znaczy wczoraj zaczeliśmy Pyrantelum. Mam tylko pytanie w tej sprawie, jaś ma
        brać pyrantelum teraz przez 2-3 dni, potem za 14 dni i jeszcze raz za 14.
        rozumiem te powtórki co dwa tygodnie, ale myślisz że te 3 dni pod rząd to nie
        za dużo. każda ulotka trabi o dawce jednorazowej.
        Kolejna zawgostka pojawiła sie dzisiaj. Odebrałam z sanpidu wyniki na lamblie
        całej naszej trójki. (oddane po 3 próbki z odsterpów 2 dniowych) - i są
        UJEMNE !!! więc teraz nie wiem czy przeleczyć tylko owsiki i dac spokój czy
        jeszcze dla pewności oddać do dr.kamirskiej. i tu MOJA PROŚBA, czy mogłabyś mi
        wysłac na maila namiary na jej lab, bo gapa jestem i ie mogę znaleźć.
        Serdeczne pozdrowienia
        • kerstink Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 20.12.06, 09:59
          Lab znajdziesz na gorze forum pod linkiem: Zanim zadasz pytanie, odpowiedzi
          poszukaj tutaj, dlaej kliknac TAK ma wyglądać wysyłka do dr Kamirskiej!!! .

          To jest znane, ze w Sanepidzie najczesciej nie wyjdzie Lamblia. Po swoich
          doswiadczeniach z M. to bym sobie odpuscila to badanie i sie jej sluchala.

          K.
          • sigvaris Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 20.12.06, 10:53
            1. dawki leków z ulotki, to przerzucenie odpowiedzialności leczenia na lekarzy.
            To nie sa dawki skuteczne. Uwierz mi, że ja tez trzęłam sie kiedy podawałam
            Pyrantelum Martusi w wieku o. 7 msc życia. Potem jednak po rozmowach z róznymi
            lekarzami utwierdziłam sie w przekonaniu, że jeśli już leczyć obłe, to leczyć
            skutecznie. Że mniejszą szkodliwością jest leczenie niż pozostawinie sprawy. Że
            mniejsza szkodliwością jest zastosowanie skutecznych dawek niż ich absurdalne
            powtórzenia w absurdalnych dawkach i to co i rusz.
            2. Obawiam się, że w trakcie kuracji Pyrantelum nie wyjdą Wam badania lamblii.
            Jeśli zdecydujesz się na badania - musiałabyś poczekać 3 tyg. od zakończenia
            pełnej kuracji na obłe.
            • paulapom Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 20.12.06, 11:40
              no właśnie. a każdy dzień oczekiwania, to dzień niejedzenia jasia.juz mi żal
              patrzeć na to moje kochane chucherko. 11 miesiecy i 8 kilo. doganiaja go 4
              miesieczniaki sad
              ale znowu nie chce leczyć w ciemno. w końcu to trucizna
              • sigvaris Re: po wizycie u doktor M.-kilka pytań do sigvari 20.12.06, 14:57
                Decyzję i tak musisz podjąc sama. Ja nie mogę Cię do niczego namawiać.
                Furazolidon, którym leczy się lambliozę jest lekiem podawanym dzieciom przy
                biegunkach. Do trucizny mu więc bardzo daleko smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka