Dodaj do ulubionych

do malki 21

01.01.07, 23:12
dobrywieczorek. Cz dobrze pamiętam, że u Was największe pogorszenie nastąpiło
w przerwie między kuracjami balsamem? Ja skończyłam podawać balsam 28.12 -
skóra wyglądała cudnie, niestety od 2 dni wyraźne pogorszenie - wysypka i
liszajska w starych "robalowych" miejscach. Ogólnie objawy takie
jakby "dżdżownica" znów sie odrodziła - wysypki, drapanie i ten slinotok -
wodospady śliny. I nie wiem czy to reakcja pobalsamowa czy ta glista jest po
prostu niezniszczalna.
PS A co u Was? Co powiedział dermatolog? Mam nadzieję, że z nowym rokiem
dobre wieści. Pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • malka21 Re: do malki 21 01.01.07, 23:31
      Pogorszenie było w przerwie pomiędzy balsamem, wydaje mi się, że jakieś 3,4, 5
      dni po zakończeniu kuracji (dokładnie nie pamiętam). Wiem, że na początku
      powychodziło trochę krosteczek, których ilość z każdym dniem się zwiększała.
      Były w wielu miejscach. Trwało to chyba tydzień. Dlatego dałam o parę dni
      wcześniej drugą dawkę balsamu. Po tygodniu dość szybko ustąpiło. Przetrzymaj,
      poczekaj z tydzień, poobserwuj, po przynajmniej tygodniowej przerwie zrób
      powtórkę balsamu. Narazie z innymi lekami bym nie mieszała. Wiem, że to trudny
      okres. Dla mnie najgorsze w tym wszystkim są te pogorszenia, bo człowiek tak
      naprawdę nie wie czy to pogorszenie czy coś innego. Do tego leczymy dziecko na
      własną rękę z reguły nie mając wsparcia jakiegoś mądrego lekarza. Mam jednak
      nadzieję, że to pogorszenie u Was to dobry objaw i niedługo ustąpismile

      Mój mały powoli wychodzi na prostą. Pierwsze zmiany stopniowo znikają, te które
      wyszły ostatnie jeszcze są. Dermatolog stwierdził (trzeci z kolei i jedyny
      sensowny), że to pewnie reakcja na mentol w pudrze i być może łupież różowy
      Gilberta (choć on książkowo występuje u dorosłych i młodzieży). Cokolwiek to
      jest oby zniknęło i nie wróciło. W każdym razie to były ciężkie święta. Teraz
      czekam jeszcze na wyniki od Kostrzyńskiej. Byleby tu nie było
      jakiś "niespodzianek".
      • luty71 Re: do malki 21 01.01.07, 23:41
        Będę obserwować i czekać (chociaz mój mąż myślal już o Vermoxie, bo tego
        jeszcze nie przerabialiśmy ale ja się wstrzymam). Zgadzam się, ze te
        pogorszenia mogą przyprawić człowieka o zawał - ja czasami to mam wrażenie, ze
        ta "nasza" glista to jakaś hydra - co łeb utniesz, cyk i już masz nowy.

        Parę lat temu przechodziłam ten łupież o wdzięcznej nazwie i zmiany miałam
        tylko na tułowiu i to z przodu - jak dobrze pamietam były to łuszczace się
        plackowate zmiany - dostalam od dermatolaoga jakąś maść i przeszło.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki
        • malka21 Re: do malki 21 01.01.07, 23:51
          Dzięki, ja też trzymam kciuki.

          Hm, może to nie łupież bo się nie łuszczy... Już nie mam siły się zastanawiać,
          oby zniknęło.
          • malka21 Re: do Luty71 03.01.07, 14:40
            Jak się ma synek? Czy objawy trochę ustępują? Mam nadzieję że tak. Przypomniało
            mi się, że u nas przy pogorszeniu skóra się pogorszała z dnia na dzień przez
            ok. tydzień. Później była poprawa. Po powtórce balsamu nie było już pogorszenia.
            • luty71 Re: do Luty71 03.01.07, 21:53
              na pewno nie jest gorzej, smaruję troszeczkę najgorsze miejsca elocomem
              (strasznie się boję, że to się rozwinie tak jak kiedyś)- myślę, że idzie ku
              lepszemu. W czwartek minie tydzień od ostatniej dawki balsamu i chyba zacznę
              nową serię. A jak u Was? Pozdrawiam serdecznie!!!!
              • malka21 Re: do Luty71 03.01.07, 23:44
                To, że nie gorzej to już dobrzesmile Trzymam kciuki żeby szybko zeszło i oby był
                to koniec gada!
                U nas coraz lepiej. Plam już nie ma, zostały blade punkciki w miejscach, które
                później przyatakowało. W sumie jest tego trochę ale ewidentnie schodzi. Bardzo
                chciałabym wiedzieć na 100% co to było, bo zaraz przed pierwszymi plamami
                wprowadziłam małemu nowe probiotyki. Teraz będę się bała do nich wrócić bo a
                nuż..
                Ciężkie życie z tymi naszymi małymi "zarobaczonymi" alergikamismile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka