patyska
06.02.07, 19:20
poniewaz Jeremi znow sie pochorowal, wezwalam lekarza. przyjechal i
zaordynowal na kaszel wirusowy cuda wymienione w tytule postu - lomatko,
przeciez to wziewy i aplikatory do nich!!! na kaszel?! osluchowo czysty, ma
katar, nie umie czyscic nosa, wciaga gile, wiec kaszle, a uszy na granicy
zapalenia - no tak, rozumiem, ale dlaczego na to wziewy? co wy na to? czy to
nie przegiecie? bylam w robocie jak przyjechal, nie moglam od razu
zareagowac, a dr Zawadzka ma dyzur jutro, wiec od niej poki co niczego nie
wyciagne. dzieki.