Witam wszystkie Mamy dzieciaczków z "problemami". Od jakiegoś czasu obserwuję
Wasze rozmowy i to dzięki Wam zrozumiałam "czego" mam szukać u mojej
córeczki. Wcześniej miałam podobne do Waszych przeprawy z lekarzami -
nadgorliwa mamuśka, szukająca dziury w całym

. Może nasze problemy nie są
jeszcze takie ogromne, jak u niektórych, ale mnie nie dawały spać po nocach.
Dziecko w sumie rozwijało się dobrze, było bardzo pogodne, jedynie ciągłe
zmiany na skórze i problemy z brzuszkiem, początkowo zdiagnozowane jako
kolki, następnie skaza białkowa. Ja nie chciałam się z tym pogodzić, tym
bardziej, że ostatnio nastąpiło pogorszenie - wysypka na całym ciele,
liszaje, sucha skóra, jeden z policzków caly zaogniony, dodatkowo córcia
bardzo niespokojna, w nocy pobudka co półgodziny, pręży się i płacze przez
sen. Szukałam info i trafiłam właśnie tu. Dzięki Wam zdecydowałam się zrobić
badania. Po lekturze forum, podejrzewałam lambie (tym bardziej,że sama w
dzieciństwie byłam na nie leczona). Dzisiaj otrzymałam wyniki od dr
Kamirskiej - brak lambii, ale jest candida ++ (Kiedyś byłam też leczona na
jakieś drożdżaki). W związku z tym moje pytanie - co mam dalej robić?? JAK
LECZYĆ 5-MIESIĘCZNEGO SZKRABA??? JAKA DIETA jeżeli jest tylko na nutramigenie
i dyni z ziemniaczkami, bo nic innego nie toleruje. Proszę poradzcie - dodam,
że wcześniej przy problemach z brzuszkiem podawałam lakcid, ale miałam
wrażenie, że po tym nasilały się objawy skórne. Będe wdzięczna za wszelki
odzew. I jeszcze raz dzięki za to forum i wsparcie jakiego udzielacie
wszystkim potrzebującym!