Dodaj do ulubionych

Uczulony prawie na wszystko... :(

22.02.07, 09:42
Syn ma rok. Od 4 m-cy męczymy się z czerwonymi plamami, przeradzającymi się w
liszaje, na policzkach i brodzie. Syn uczulony jest na żółtko (białka nawet
nie próbujemy), pomidora, marchew, brokuła, jabłko, śliwkę, morelę. Jako
niemowlę miał skazę białkową, czy ma ją nadal - nie wiem, bo jeszcze nie
próbowałam podać nabiału. Burak i kasza jaglana kończą się kupą po pachy
jeszcze w trakcie jedzenia.
Płatki owsiane, kasza kukurydziana nie wchodzą, pluje tym na odległość.
Wczoraj próbowałam z bananem - dziś jest przepieknie poplamiony na buzi sad.

Z owoców je wciąż gruszkę - ale ileż można? Gruszka jest ciężka, potrafi się
wybudzić w płaczem, sądzę, że może zaczynać go pobolewać brzuch. Kupy robi
systematycznie, są ok.

Ma bardzo ubogą dietę. Je kleik kukurydziany, rzadko - kaszkę ryżową - to
śniadanie. II śniadanie - ta nieszczęsna gruszka i chrupki albo kanapka
razowa z mięsem Gerbera ze słoiczka. Obiad - w tej chwili już tylko na zmianę
ziemniak z kalafiorem na schabie, króliku lub dynia z zmieniakiem i indykiem -
ze słoika. Na obiad musi byc cos zupopodobne, np. ziemniaków z mięsem nie
tknie, musi być mokre i nie za rzadkie, nie za gęste smile. Lubi brokułową - ale
już wiem, że brokuł tez go uczula. Podwieczorek - gruszka lub chleb. Kolacja -
powtórka śniadania.

Nie mam pomysłu, co podawać, wszystko, co przy podgojonej buzi próbuję
wprowadzić, skutkuje plamami!!! Robiliśmy badanie kału na pasożyty i grzyby -
nic nie wykazały.

DLACZEGO tyle produktów go uczula, DLACZEGO każdy nowowprowadzany uczula,
DLACZEGO wcześniej go nie uczulały (marchew, jabłko, brokuł), a teraz
uczulają? CZY MOŻNA jeść tak mało rozmaicie i w kółko to samo??? DLACZEGO im
jest starszy, tym bardziej uczulony, tym więcej produktów go uczula? CO
ROBIĆ???
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 09:45
      Moze ma zniszczone jelita ?
      • brises73 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 09:52
        Może spróbuj starego sposobu (jeszcze mojej babcismile: 2 łyżeczki siemienia
        lnianego zalać 2 szklankami wody i gotować na małym ogniu przez godzinę.
        Powstały kleik przecedzić przez sitko aby odrzucić ziarenka i dopełnić
        przegotowaną wodą tak, aby było go 2 szklanki. Podawać rano do picia, zaczynając
        od kilku łyżeczek, stopniowo, by dziecko oswoiło się ze smakiem, choć kto wie,
        może akurat mu posmakuje smileKleik znakomicie pomaga odbudować zniszczoną śluzówkę
        jelit, a to bardzo ważne przy zaburzeniu wchłaniania. No i zbadałabym kał raz
        jeszcze w innym labie. Nie martw się, jeszcze będzie przepięknie!
        • kerstink Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:11
          Ciekawe, wyprobowalas to ?
        • kerstink Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:12
          A to mozna przygotowac poprzedniego dnia ?
          • brises73 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:20
            To wielokrotnie wypróbowany przepis smile U nas w domu babcia leczyła nim
            niemowlęta, rodzinkę z przejedzenia po świętach i nawet dziadka z kacemsmile Może
            bez problemu stać w chłodnym miejscu do 3 dni Ja robię tak, że dopełniam letnią
            wodą dopiero przed podaniem, żeby był cieplutki akurat do picia ale mój syncio
            dopiero zaczyna nowości. Czytałam nawet kiedyś, żeby dawać dziecku taki kleik
            osłonowo, gdy planuje się zmianę mleka, więc okazuje się, że to nie tylko mojej
            babci specyfiksmile
            • denay Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 11:23
              Brises
              moja ma nietolerancję sezamu
              lekarka powiedziała, żeby wstrzymać się chwilowo
              z podawaniem mielonego siemienia
              Nie wiem na ile to ma związek z podniszczonymi jelitami
              i tym, że źle zareagowała na isomil

              btw
              a cukinia i bakłażany??
              wg zaleceń lekarki
              podduszone na oliwie są jak balsam dla jelit
              • ana256 Re:denay- Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 12:01
                Sezam to dośc istotny alergen. daje reakcje krzyżowe. Isomil jest sojowy. też
                istotny alergen.
                • denay Re:denay- Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 12:06
                  wiem wiem smile
                  tyle, że przy wysokiej nietolerancji mleka
                  "sprawdzałam" czy może pić isomil, jeść tofu etc.
                  Nie może.
                  I jak wynikło to z soją
                  lekarka stwierdziła, że w związku z tym, że
                  jest nietolerancja sezamu
                  należy odstawić na chwilę siemię (mielone dodaje do potraw)
                  pestki dyniowe i słonecznikowe zostają
                  • ana256 Re:denay- Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 12:11
                    siemie bym zostawila ale słonecznik nie.
              • brises73 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 13:30
                Przepraszam, a co ma sezam do siemienia? Bo jakby nie wiem? I jeszcze jedno,
                kleik z siemienia całego się gotuje, absolutnie nie mielonego. No cóż, ze mnie
                żaden lekarz, podałam tylko wypróbowany sposób mojej babci. Mówiła, że kleik z
                siemienia obleka jakby jelita. Coś podobnego do tego, co robi z nimi babka
                płesznik czy lancetowata jak wyczytałam. A babcia dobra była w te klocki ale
                niestety zmarło się staruszce, a szkodasadsad
                • denay Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 13:45
                  nie mam zielonego pojęcia wink
                  może chodzi o to, że ja nie dawałam "kisielu"
                  z gotowanego siemienia
                  a samo siemię zmielone
                  Bo to co Ty robiłaś po babci
                  to już jak młoda miała ze 3miesiące
                  to dodawałam do mleka po 2-3łyżki stołowe
      • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:02
        jak zbadać stan jelit? sad te plamy na twarzy zaczęły się po podaniu dziecku
        budyniu z żółtkiem i jednoczesnym zjedzeniu kawałka czekolady przez karmiącą
        matkę...
        • brises73 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:09
          Jak zbadać tego nie wiem, ale wiem na pewno, że stan jelitek nie jest o.k. jeśli
          pojawia się reakcja alergiczna na pożywienie, t.zn., ze jelitka są niestety
          pouszkadzanesad ale to nie na wieczność przecież
        • kerstink Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:10
          Biopsja jelit - to bardzo inwazyjne badanie. Robi sie raczej w sytuacji bez wyjscia.
          Byc moze problemy zaczely sie wczesniej, tylko na zewnatrz nie bylo widac.
          Ale tak naprawde tez nie wiem, co ci radzic w tej sytuacji, oprocz tego, zeby
          znalezc dobrego lekarza.
        • kamioda coś podobnego *** do neptunki 22.02.07, 11:22
          Zauważyłam bardzo podobną io dziwną zależność u nas i u Was. otóż moja 20 m-na
          córcia miewała od czasu do czasu plamy tu in uwdzie które szybciej lub wolniej
          same znikały.Nie były czerwone raczej szorstkie i suche. Odkąd najadłam się
          czekolady (karmiłam) nie mogę wyleczyć jej skóry ani znaleść czegoś co powoduje
          że jest cała obsypana w plamach czerwonych i szorstkich. Przy diecie nic bez
          diety to samo, trochę się zagoi i znowu wraca, nie ma żadnej zależności od
          pokarmów.Może zbieg okoliczności z tą czekoladą a może nie...
          Pozdrawiamy i też czekamy na poprawę.

          Kasia z Kamisią
    • kruffa Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:13
      Jaki chleb mu dajesz? Dajesz glutenowy chleb dziecku które tak mało może jeść!!!??
      A może coś źle rozumiem? Banana dawałaś zwykłego czy ze słoiczka?
      A jakie mleko dostaje? Myslę, że gdzieś popełniasz błąd.
      Napisz dokładnie co dziecko je - włącznie z witaminami, lekami itp.

      Kruffa
      • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:23
        Tak, chleb je glutenowy. Jedna kromkę dziennie. Ale nie jadł glutenu ponad m-c
        i wcale nie było lepiej.
        Co je? a więc:
        - raniutko wypija nutramigen
        - I śniadanie - kleik kukurydziany na nutramigenie
        - II śniadanie - gruszka ze słoika (słoiczkowe tylko gruszką, śliwka i morela
        nie mają dodatku jabłka lub soku jabłkowego, ale po moreli i śliwce wylazły
        plamy) + chrupki kukurydziane
        - obiad - zupa na schabie lub króliku z ziemniaka i kalafiora lub obiad
        słoiczkowy - dynia z ziemniakiem i indykiem
        - podwieczorek - dotąd znów gruszka, od 4 dni kanapka z indykiem gerbera
        - kolacja - kleik kukurydziany lub kaszka ryżowa na nutramigenie
        To, co opisałam, raczej syna nie uczula, plamy bledna, skóra przestaje być
        szorstka. Po np. brokule, moreli najpierw czerwienieje, potem zaczyna robić się
        liszajowata.
        Banana podałam wczoraj świeżego, słoiczkowy ma sok jabłkowy.
        Do picia dostaje wodę, rozrzedzone soki: winogronowy z dziką różą lub gruszkowy.
        Po tych napojach również stan się nie pogarsza.

        Witaminy - 2 krople Vigantolu i 2 krople Cenionu Multi. Była przerwa w ebionie
        Multi - poprawy nie zaobserwowałam.
    • ana256 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 10:57
      No chyba nie tak na wszystko. Z tego co piszesz wielu produktów nie próbowałaś.
      A co z tłuszczem , jaki podajesz?
      co np z amarantusem, proso Quinoa, kasza gryczana, orkiszowa?
      cukinia, fasolka szparagowa, dynia, pietruszka np natka;
      maka ryżówa, tapiokowa, kukurydziana ?
      W jaki sposób wprowadzasz nowe produkty? w jakiej ilości? w jakim czasie
      występuje reakcja?
      • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 11:02
        ponieważ dopiero od niedawna te plamy zaczęły blednąć, bo w sumie 3 tygodnie
        temu odkryliśmy, że utrzymują się od codziennej marchewki i jabłka, a przez
        poprzednie 3 m-ce nie podawaliśmy w sumie nowości, bo wciąż buzia była w
        liszajach, miałam niewiele czasu i możliwości, by wprowadzić wiele nowych
        produktów. Plamy wychodzą synowi po kilku - kilkunastu godzinach od zjedzenia.
        Nowe produkty wprowadzam w niewielkiej ilości, jako końcówka tolerowanego
        posiłku.
        • sylkow2 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 19.03.07, 14:19
          Neptunko
          mam taki sam problem. Gratuluję ci postępu w diecie i sprawdzenia tylu produktów
          naprawdę osiągnęłaś wiele. Nasz pediatra powiedział że niewielkie
          zaczerwienienia mogą się utrzymywać więc podaje mu warzywa i owoce które go w
          niewielkim stopniu uczulają. I chyba zrobiłam błąd że nie usunęłam ich bo teraz
          muszę zaczynać jakby od nowa.
          Mam pytanie które bardzo mnie nurtuje czy chodzicie do specjalisty alergologa?
          Jeśli tak to co on mowi na uczulenie na tyle produktów?
          Czy zastosował konkretne leczenie? Czy obiecuje że to przejdzie z wiekiem?
      • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 11:03
        nie ukrywam, że boje się w tej chwili nowosci - serce mi się kraje, jak widzę
        wciąż i znów te cholerne plamy... sad
        • kamioda Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 11:29
          A jeszcze zaobserwowałam że plamy nasilają się po kontakcie z wodą ale nie
          chodzi o krótkie nasilenie.Chodzi o to że np było już prawie idealnie, wykąpałam
          małą i już w kabinie zrobiła się cała czerwona i od tygonia tak jest, plamy nie
          znikają.Mamy wodę miejską raz lepszą raz gorszą ale chyba raczej gorszą.
          Na wiosnę mamy zamiar podciągnąć ze studni głębinówkę.
          Mam dziwne wrażenie że to może być to bo jedynie buzię którą ma mytą
          chusteczkami i pupy pod pieluchą to raczej wszystko czerwone. i z obserwacji
          jestem na 99% pewna że to nie alergia pokarmowa.

          pozdrawiamy
          • ana256 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 11:46
            a czym myjesz dziecko? może to jakis kosmetyk?
            • kamioda Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 12:06
              Myję tylko wodą i mydełkiem hipoalergicznym.Ale zrobiła się czerwona od wody
              zanim ją umyłam mydełkiem.
              Czasami jak spuszczam wodę to nie jest czysta tylko taka lekko zabarwiona na
              brązowo.Może czymś oczyszczają i nienajlepiej to wychodzi.
          • kruffa Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 23.02.07, 08:05
            No to spróbuj myć dziecko przez 1-2 tygodnie w mineralnej wodzie albo kranowej
            przefiltrowanej i przegotowanej.
            Miałam dawno temu ten sam problem - winna była woda z kranu i zbyt duża ilość
            płatków mydlanych w praniu.
            Skóra w czasie kąpieli i krótko po niej ma w ogóle prawo być bardziej czerwona,
            bo się rozgrzewa i zmiany są bardziej widoczne.

            Kruffa
            • kamioda Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 23.02.07, 19:42
              "czasie kąpieli i krótko po niej"
              no właśnie a u nas ten stan utrzymuje się ok tygodnia prawie znika znów kąpiel i
              tak w kółko
    • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 12:15
      syn kiedy skończył 6 m-cy, z czasem zaczął dostawać kleik na mieszance - ale
      ponieważ pojawiły się malutkie zmainy na skórze, została ona zastąpiona
      Isomilem. W czasie podawania Isomilu zawsze gdzieś coś miał, ale niewielkiego.
      Te 4 m-ce temu, kiedy zaatakował go liszaj, zamieniliśmy Isomil na Bebilon
      Pepti, a ten z kolei m-c temu na Nutramigen - nastąpiła lekka poprawa skórna.

      Pediatra mówi: dziecko z tego wyrośnie, a nowości wprowadzać ostrożnie. Ale
      każda nowość powoduje uczulenie, a jedynie ta garstka produktów nie zaognia mu
      buzi. sad
      • jasieczek.z Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 15:56
        Wiesz zbadaj dziecku kał na pasożyty, lamblie, grzyba. Dla mnie to klasyczny
        objaw grzyba + pasożyt. To może uczulać w zależności od widzimisie pasożyta na
        wszystko. Dzisiaj uczula np. na marchew a jutro możesz to podać bez problemu.
        Dawaj na razie dużo probiotyków tzn. jeden rodzaj probiotyku trzy razy dziennie
        przez tydzień a potem zmień go na inny i tak wkółko. Taj też pić dziecku siemie
        lniane zaparzane lub gotowane to osłania układ pokarmowy i jelita. Nic co jest z
        glutenem i białkiem. Przeczytaj o diecie antygrzybicznej. Udaj się czym prędzej
        do dobrego lekarza, polecana jest szczególnie dr M i ja też się pod tym
        podpisuję. Nie dawaj nic co zawiera cukier, wogóle nie dawaj owoców i warzyw nie
        gotowanych. Do picia nadaje się zaparzony majeranek ( bardzo moje dziecko lubi
        ).Będzie dobrze tylko dużo ciepliwości trzeba. Jelita to ma napewno mocno
        nadszarpnięte. Powodzenia
        • jasieczek.z Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 22.02.07, 15:58
          Acha jeszcze dawaj żółtko przepiórcze a nie kurze.
          • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 23.02.07, 08:00
            Badania kału robione m-c temu i drugi raz dopiero co. Kał w porządku.
        • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 23.02.07, 08:04
          czy jest taka możliwość, że jabłko ze słoiczka uczula dziecko, a ugotowane nie
          uczuli? jakie owoce mam mu podawać? przecież nie zrezygnuję zupełnie z owoców...
          • 2barb Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 25.03.07, 16:08
            jabłko w słoiczku nie jest gotowane, ale tylko pasteryzowane w temp. około
            60 stopni.
        • agadyrala Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 13.03.07, 20:05
          ap ropo probiotyków; jestem magistrem mikrobiologii(tj. nauki o bakteriach i
          grzybach i innych tego typu cudach)i chcę was poinformować, że w każdym
          preparacie nazywanym dumnie probiotykiem są bakterie mlekowe, tj, bakterie
          które do życia potrzebują cukrów zawartych w mleku. CZYLI DZIECKU Z ALERGIą NA
          MLEKO NIE POWINNO SIę ICH PODAWAć.Preparaty te różnią się przede wszystkim
          dodatkami do tych bakterii, czasami typami bakterii, ale są to nadal bakterie
          mlekowe!!!!!!!!!!!!!! TEŻ mam dziecko z alergią na mleko, jaja kurze, kurczaka i
          wiele innych produktów.
          • agadyrala Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 13.03.07, 23:37
            bakterie te są również w zwykłym maśle, kefirze, czy jogurcie, tj. wszędzie tam
            gdzie mleko już się troszkę "popsuło"
            • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 14.03.07, 08:00
              to poradź, czym ja mam odbudować jelita swojego dziecka??? sad
              • agadyrala Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 14.03.07, 23:02
                chodziło mi o to żebyś nie przesadziła z probiotykami, wprowadzaj w bardzo
                małych ilościach(polecam te w kapsułkach), porównaj też składy probiotyków i
                wybierz ten z najmniejszą ilością dodatków;
          • blueluna Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 14.03.07, 12:41
            >są bakterie mlekowe,

            Bakterie kwasu mlekowego.
            Wytwarzajace kwas mlekowy - ktory wcale nie musi miec cokolwiek wspolnego z
            mlekiem. Owszem - bakterie te powszechnie wystepuja w jogurtach, kwasnym mleku -
            ale to nie jedyne miejsca wystepowania tych bakterii.
            Kwas mlekowy wytwarza sie w przemeczonych miesniach (popularne zakwasy), kwas
            mlekowy wytwarzaja bakterie zyjace naturalnie w pochwie i stad ich dobroczynne
            dzialanie - wlasnie z powodu wytwarzania tego kwasu.

            >tj, bakterie
            > które do życia potrzebują cukrów zawartych w mleku.

            Absolutnie sie nie zgodze.
            Maja one takze zupelnie inne zrodla pozywienia.
            Przecietna kobieta sobie mleka do pochwy raczej nie wlewa, prawda?

            > CZYLI DZIECKU Z ALERGIą NA
            > MLEKO NIE POWINNO SIę ICH PODAWAć

            Gdyby bylo tak jak mowisz - to w najgorszym wypadku bakterie te po prostu by
            obumieraly nie majac pozywienia.
            A nie szkodzilyby. Wiec zadna tragedia.
            W dodatku - cukier mleczny wystepuje nie tylko w mleku krowim, dzieci z alergia
            na bialko krowie dostaja rozne jego odpowiedniki w ktorych cukier mleczny
            wystepuje.
            • agadyrala Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 14.03.07, 23:18
              blueluna napisała:

              > >są bakterie mlekowe,
              >
              > Bakterie kwasu mlekowego.
              > Wytwarzajace kwas mlekowy - ktory wcale nie musi miec cokolwiek wspolnego z
              > mlekiem. Owszem - bakterie te powszechnie wystepuja w jogurtach, kwasnym
              > ale to nie jedyne miejsca wystepowania tych bakterii.
              >
              > Ok! wszystko prawda co do bakterii, tylko, że akurat te zawarte w preparatach
              probiotycznych dostępnych w aptekach na czymś chyba są hodowane (pożywki
              zawierają laktozę - najtańsze źródło cukru) i dlatego po dostaniu się do
              organimu alergika też mogą uczulać.
              >
              Co Do mleka z apteki też prawda! tylko że laktoza w preparatach mlekozastępczych
              jest już
              wstępnie rozłożona, tj. często zhydrolizowana i dlatego nie powoduje alergii.
              Mój synek ma już 3lata i wszystko co napisałam to wiem z autopsji, a nie badań
              klinicznych. DLATEGO OSTROŻNIE Z PROBIOTYKAMI U DZIECI UCZULONYCH NA "WSZYSTKO"
    • pmjc Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 23.02.07, 11:26
      Dobre jest gotowane jabłko z jagodą i banan. Jagoda i banan są bezpestkowe. Mój
      synek tylko to w kółko je, nawet gruszki nie może. Ostatnio odkryłam, że miał
      też silne uczulenie na margarynę, która jadłam do chleba.
      • bydz Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 14.03.07, 00:29
        Z produktów, któe wymieniłaś u nas nie przeszły pokarmy ze słoiczków
        (konserwanty i cukry), indyk, banan i Nutramigen (po jego odstawieniu 80%
        naszych kłopotów z skórą się skończyło).
        • micka72 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 14.03.07, 08:12
          Kochana, moja mała jest uczulona na wszystko, włącznie z probiotykami. Panią
          mgr mikrobiologii się nie przejmuj, bo jeśli dasz dziecku niezbyt duża dawkę
          probiotyku to nie powinno byc większych sensacji. Ja podaje małej lacidofil na
          dwa razy, rano i pod wieczór. Oczywiście troszkę ją wysypuje, ale nie jest
          tragicznie. Wcześniej była okrutnie wysypana, z ranami włącznie. Po 12 dniach
          widzę poprawę, ale zwiększyć dawki mi się nie udało. tzn. dałam jej raz całą
          tebletkę lacidofilu i dostała dosyć silnych odparzeń, które na drugi dzień
          zeszły. Próbuj powoli, nie zrażaj się, ja też czesto walczę z pesymizmem, ale
          dużo dziewczyn było w podobnej sytuacji i jakoś udało się im wyprowadzić dzieci
          na prostą! smile Jeszcze jedno-mała brała dicoflor30, który ją strasznie uczulił,
          ale teraz myślę sobie, że dałam jej za dużą dawkę. Co zaś do bakterii kwasu
          mlekowego, to mogą je spożywać osoby uczulone na białko mleka krowiego, bądź z
          nietolerancją laktozy, poniważ zalecane dawki nie są groźne dla zdrowia
          (oczywiście w składzie nie może być mleka i laktozy). To tyle. I tak masz
          dobrze, moja 8,5 mc córeczka je tylko nutrę. Pa!
      • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 07:40
        u nas po gotowanym jabłku liszaj, po bnanie jeszcze większy sad((((
        • micka72 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 09:23
          A próbowałaś dać dziecku enterol? Co prawda moja mała tego specyfiku nie
          toleruje, ale wielu dzieciom służy. Dajesz jakies leki przecialergiczne?
          • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 10:12
            daję fenistil w kropelkach
            no ale to nie o to chodzi, by alergen działał, a my tylko tłumimy objawy lekami
            przeciwalergicznymi, nie?
            • micka72 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 10:20
              No racja. Mojej małej przepisali cała plejadę medikamentów-fenistil, ketotifen,
              Zyrtec itd. Ale wszystko co w syropie ją uczula, ide dzis do dr niech da jakies
              tabletki, bo to nie wiarygodne, aby 8,5mc dziecko nic nie jadło! Próbowałaś dać
              enterol? to bakterie bez doadtków, mało kogo uczula. Już sama nie wiem co
              robić? Dać leki przeciw alergii, czy odczekać z miesiąc i próbowac z nowymi
              produktami? A twojego maluszka uczulaja pokarmy po podaniu fenistilu?
              • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 11:08
                tak, uczulają

                ja już nie mam siły... to dziecko prawie nic nie moze jeść, a to, co je, też
                jakos super ekstra nie wygoiło mu skóry! teraz podaję mu lacidofil, bo wydaje
                mi się, że dicoflor go uczulał

                ileż można jeść gruszkę? już go czasem aż brzuszek od niej boli sad ale każdy
                inny owoc go uczula! co robić???
                • micka72 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 11:32
                  Może to marne pocieszenie, ale moja nie je nic, a twóje dzieciatko zawsze cos
                  zje.
                  A byłaś u arelgologa, zrobiłaś badania kału jak zalecają dziewczynay na forum?
                  Może wymień ten fenistil na jakis inny lek, bo może uczulają składniki
                  dodatkowe w syropie.
                  Próbowałaś z pompingiem z amarantusa?
                  Ciężko mi radzić, bo sama jestem w podobnej sytuacji i nie wiem co robićsad
                  A próbowałaś samą brzoskwinie. Kup może, ugotuj i podaj małemu, może nie
                  uczuli smile
                  Bardzo dobrze cie rozumiem, zmagam sie z bezsilnością każdego dnia.
                  • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 12:21
                    POPPING
                    Ekspandowane nasiona amarantusa
                    Nasze propozycje: z jogurtem, kefirem, mlekiem, serkami, miodem, ciepłą
                    czekoladą, jako dodatek do musli, lodów, deserów, sałatek, itp.


                    więc z czym miałabym podać? mlecznych nie może, czekolady itd. też nie

                    badania robiłam, są ok
                    • micka72 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 15.03.07, 16:11
                      Spokojnie!!!!!
                      Dziwczyny podają z mlekiem modyfikowanym!!!!!!!! łyżeczkę pompingu zalewa się
                      mlekiem, czeka aż zrobi się papka i podaje. Oczywiście stopniowo zwiększając
                      dawkę. Podobno ma wile zalet odżywczych. Można dodać do warzyw, przecież twój
                      malutki je jakieś warzywa! Można dodać do gruszki, nieco zmieni jej smak i doda
                      walorów smakowych i odżywczych.
    • neptunka Amarantus 19.03.07, 08:06
      Kupiłam popping i mam pytanie co do stosowania. U mojego syna można by dodawać
      go do owoców - ale nie mam pojęcia ile? Łyżeczkę, łyżkę, szklankę? smile czy do
      kisielu z soczku owocowego też można by go dodać? do gorącego można dodawać?
      • sylkow2 Re: Amarantus 19.03.07, 14:09
        powiedzcie gdzie można kupić popping?

        Też mam duży problem z "uczuleniem na wszystko" z dużym zainteresowaniem czytam
        te wszystkie rady i wskazówki. Dodam że przy alergi pokarmowej duże znaczenie ma
        podawanie probiotyków (uwaga na dodatki) które jest potwierdzone naukowymi
        badaniami. Od kilku dni podaję mojemu 13 miesięcznemu synkowi i trudno mi
        powiedzieć o korzyściach stosowania. Podaję właśnie Dicoflour 30, dobrze że
        weszłam na forum bo nie wpadłabym na to że probiotyki uczulają.
        Za radą dziewczyn z forum robię dziecku tez badanie kału - jestem ciekawa wyniku
        na lamblię to podobno bardzo powszechny pasożyt czy jak tam go zwią.
        • micka72 Re: Amarantus 19.03.07, 14:14
          W sklepie ze zdrową żywnością.

          Moją córeczkę, bardzo uczulił Dicoflor 30, ale lacidofill toleruje względnie
          dobrze.
      • atopik Re: Neptunko 19.03.07, 15:16
        Neptunko wiadomo, że zaczynamy prowokacje od niewielkiej ilości nowego jedzonka. Jak wszystko będzie Ok, to w sumie nie ma żadnych ograniczeń co do jego stosowania. Wiadomo jak we wszystkim trzeba zachowac umiar i zdrowy rozsadek wink
        Możesz też go dodawać do kleiku na mleku...
    • nuit4 Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 19.03.07, 17:07
      mój syn tez smile tylko na razie to ja sie pswiecam bo karmie prawie wylacznie
      piersia (ma pół roku) - u nas sprawdziło sie jedzenie ze sklepu ekologicznego
      (nie zdrowa zywnosc tylko ekologiczna-bo ma certyfikaty jakosci,nie ma dodatkow
      sztucznych).Owoce,jarzyny,soki tylko tam.Oczywiscie mieso i nabial nie wchodza u
      nas w gre.Jemy wegańsko-w zwiazku z tym musialam sie troche doszkolic,bo ten typ
      diety jest dla mnie nowoscia,ale przynajmniej mu słuzy.
      Aha!Zboza i straczkowe tez tylko z ekologicznego-bo te ze zwyklego sklepu albo
      rynku od razu powoduja atak AZS uncertain
    • aslea Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 23.03.07, 20:40
      Też mi się wydawało, że córka jest uczulona na wszystko. Cokolwiek jej podałam
      kończyło się tak samo - bóle brzucha, pieniste lub śluzowate kupy ciągnące się
      po 1-2 tyg od podania nowego pokarmu. Gdy miała 1i 1/2 m-ca jadła tylko
      nutramigen i piła herbatkę rumiankową. Zrobiłam badania na pasożyty i grzyby u
      Kamirskiej. Wyszły lamblie i candida. Po leczeniu ustawionym przez dr M po
      upływie 1 i 1/2 m-ca mała je już ok. 16 produktów nawet te po których były
      najgorsze objawy (dynia) i wygląda na to, że nigdy nie miała żadnej alergii.
      Gdyby nie to forum nigdy nie wpadłabym na to. Wszyscy lekarze do jakich trafiłam
      twierdzili, że to alergia. Więc może zrób tak jak radzą dziewczyny i zbadaj w
      wiarygodnym laboratorium kał dziecka.
      Życzę zdrowia i trzymaj się.
      • neptunka Re: Uczulony prawie na wszystko... :( 24.03.07, 09:16
        Badania wydaje mi sie przynajmniej, że zrobiłam w wiarygodnym miejscu - na
        bakteriologii szpitala 100-tysięcznego miasta. Kupę kazali dostarczyć "jeszcze
        ciepłą" smile, bo to podobno ważne w kwestii pasożytów. Grzyby hodowali 10 dni.

        Wyniki wyszły negatywne.
    • neptunka Gluten 24.03.07, 09:18
      Syn ma teraz 13 m-cy. Plamy na buzi nadal są, pojawiają sie raz mniej, raz
      bardziej. Natomiast nie ma już suchego, skorupowatego liszaja.

      Syn wg schematu zdrowych dzieci miał wprowadzony gluten. Jadł kaszke manne i
      kromkę chleba. Potem gluten ze względu na obciążanie jelit został wycofany. Nie
      je go już prawie 3 m-ce. Kiedy będzie odpowiedni moment, by go wprowadzić?
      • mgurniak napiszę tylko to ... 27.03.07, 08:48
        dopiero w wieku 5 lat po zmianie alergologa odstawiłam nutramigen i kaszki
        ryzowe .... efekt.... ZERO objawów alergii ( skóra czysta !!! )
        syn obzera sie czekolada, codziennie je płatki na KROWIM mleku ...... i jest OK
        już 9 miesiecy !!!

        dostaje jeszcze wysypki po lekach ( ale dostał leki uodparniające i od wrzesnia
        nie choruje ) tak wiec cieszę się i ta myśl nie daje mi spokoju - może to te
        cholerne mieszanki ? kaszki? są tym czego szukamy co uczula?
        moje dziecko jako maluszek jadł tylko ziemniaka i brokuła bo tylko to niby go
        nie uczulało ( no i jak był tylko na samym nutramigenie - zmiany skorne byly
        makabryczne ) .......

        • kerstink Re: napiszę tylko to ... 27.03.07, 08:53
          Oczywiscie to tez te kaszki i mieszanki, one sa mocno przetworzone, w tym sensie
          nienaturalne no i nie wiadomo co wchodzi w procesie produkcji.
          Ciesze sie, ze moglas odstawic Elidel !
          • mikolaj_brd Re: napiszę tylko to ... 27.03.07, 11:26
            Mikuś miał objawy alergii na całym ciałku - plamki, skorupki, krostki do tego
            jeszcze paskudny refluks żołądkowo - przełykowy, z którym nie mogliśmy dać
            sobie rady przez 2,5 roku jego życia !!! Małemu ulewało się 4-5 razy po każdym
            jedzeniu. Nawet kiedy zjadł kotlecika "chlustało" z niego. Na szczęście rósł i
            przybierał na wadze prawidłowo. Żadne badania - w tym rtg przełyku z kontrastem
            (koszmar dla dziecka i dla nas) nie wykazały nieprawidłowości. Kiedy już z
            rozpaczy poszłam w końcu do lekarza medycyny naturalnej i poradził mi
            odstawienie każdego rodzaju mleka (pił NUTRAMIGEN, trochę NAN HA)i leków
            hamujących refluks oraz parzenie dziecku ziółek codziennie (mieszanka ziół
            pospolitych - w proporcjach odpowiadających danemu problemowi zdrowotnemu) -
            problem po 6 m-cach zniknął!!!! Nie powiem, że nie miałam obaw - bałam się
            strasznie - myślałam JAK TO... MAM ODSTAWIĆ DZIECKU WSZYSTKIE LEKI (oprócz
            ZYRTECU). Od grudnia 2006 Mikuś zajada się DANONKAMI!!!, czekoladą itd. i nic
            mu nie jest!!! A wcześniejsze próby podania 2-3 łyżeczek jogurtu lub kefirku
            kończyły się sama wiesz jak!. Po zupce pomidorowej miał wysypkę "gdzie się da".
            Po czym kolwiek z mlecznych produktów - ulewania. Ziółka odstawiliśmy 1,5 m-ca
            temu. Nie ma żadnych zaostrzeń, refluks nie powrócił! Mleko mam zamiar
            wprowadzić po Wielkanocy ale podobno JEŚLI DANONKI GO NIE "RUSZAJĄ" to już nic
            GO NIE RUSZY... Zobaczymy wink. Może warto udać się z dzieckiem do lekarza
            medycyny naturalnej lub tybetańskiej - oni naprawdę czynią CUDA.
            Alergie (?!?)pokarmową pokonaliśmy.
            Teraz Miki ma 3 lata i 4 m-ce - walczymy JUŻ TYLKO (??!!) z alergią wziewną i
            ASTMĄ w jej wyniku ;-(. Inhalujemy się od lutego obowiązkowo 2 razy dziennie i
            w razie zaostrzeń dodatkowo w południe lub w trakcie ataku. Nie poddajemy się -
            DAMY RADĘ I WY TEŻ wink.
            • kerstink Re: napiszę tylko to ... 27.03.07, 11:28
              No tak, przeszlo z pokarmowej w wziewna, co to za sukces ? Widocznie jednak po
              jedzeniu typu Danonki reaguje.
              • mikolaj_brd Re: napiszę tylko to ... 27.03.07, 12:13
                Nie przeszło z pokarmowej we wziewną - obydwie miał jednocześnie ;-(. Danonki
                nie zaostrzają objawów astmy - uwierz mi... W chwili obecnej ataki astmy u
                mojego dziecka wywołują - pyłek leszczyny (na początku lutego), pyłek olszy
                (obecnie) oraz na 100% mogę się ich spodziewać od czerwca do sierpnia
                (zarodniki pleśni) i na przełomie lica i sierpnia (pyłek bylicy) - na te
                alergeny już w ubiegłym roku Miki reagował lekkim kaszlem i katarem. Niestety
                obecnie jest to juz ASTMA.
                • kerstink Re: napiszę tylko to ... 27.03.07, 13:07
                  Mysle, ze pokarmy typu Danonki moga zaostrzyc objawy. W zeszlym roku mial tylko
                  kaszel i katar.
                  • mikolaj_brd Re: napiszę tylko to ... 27.03.07, 13:43
                    Produkty mleczne zaostrzały owszem, ale objawy refluksu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka