Dodaj do ulubionych

Kiedy produkty z "listy II" przy candidzie?

17.05.07, 17:44
Produkty typu ziemniak czy gotowana marchewka można teoretycznie zacząć
wprowadzać po ustąpieniu objawów candidy. U syna objawy te to były
liszajowate plamy na buzi i zielone, wodniste kupy. Od m-ca jest na diecie,
dostaje probiotyki, dodatkowo na początku przez 2 tygodnie brał Nystatynę.
Teraz jest już dobrze. Zastanawiam się, czy próbować te "zakazane" produkty,
czy najpierw należy zrobić badanie na obecność grzybów??? Jak to jest?

W trakcie tych kilku m-cy, kiedy uczulało go dosłownie wszystko, w obrębie
tego "wszystkiego" było też żółtko jaj. Jajek nie ma wśród produktów
niedozwolonych przy candidzie. Czy zatem mogę próbować je wprowadzić czy
lepiej jeszcze zaczekać?
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Kiedy produkty z "listy II" przy candidzie? 17.05.07, 21:00
      A przy jajku bylo napisane, jesli nie uczula - przynajmniej na mojej liscie. Co
      do pierwszego pytania - nie wiem.
    • neptunka ponawiam... 19.05.07, 14:30
      żółtko wywoływało nasilenie plam, stąd moje obawy. zastanawiam się, czy już
      mogę próbować, czy jeszcze nie... ostatni raz podałam w grudniu z efektem wyżej
      opisanym.

      ale co do candidy - kiedy zacząć testować produkty z "listy II"? Daję dziecku
      chleb żytni za zakwasie, czy zacząć już wprowadzać pszenicę? owoce (podaję
      jabłko z marchewką)? ziemniaka, marchew, buraka?

      kiedy zrobić badania na obecność grzybów? już teraz, kiedy objawy ustąpiły? czy
      to dopiero początek naszego leczenia?
      • kerstink Re: ponawiam... 21.05.07, 07:24
        Moge tylko pisac, jak bylo u nas: trzymalismy sie tej diety:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025205

        Wiec ziemniaki jedlismy, marchewke wykluczylam przez jakis czas, bo w
        biorezonansie wyszlo uczulenie - ale pozniej juz normalnie jedlismy marchewke.
        Make pszenna taka zwykla unikam do tej pory, o ile to mozliwe (a leczylismy sie
        ponad rok temu) - kupuje chleb zytni na zakwasie, czasami cos z orkiszu.

        Poniewaz moje dzieci wtedy tez chodzily do przedszkola, to ostra dieta
        obowiazywala w domu. W przedszkolu wykluczylismy 'tylko' cukier i potrawy
        mleczne, mleko. Raz w tygodniu robilam nieslodkie ciasto. Do tej pory sie
        trzymamy zasady, ze raz w tygodniu jest 'odstepstwo' (to nawet moga byc lody,
        slodkie ciasto na urodzinach itd.). Nie ma podjadania w miedzyczasie. Co do
        owocow: nie szalelismy w zeszlym roku latem, choc diete rozpoczelismy zima.
        Nadal sporo z listy zabrionionych wykluczamy, bo sie wydaje zbyt niezdrowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka