ja wiem, jak to brzmi

ale obie rzeczy pomagaja na zaczerwienione zmiany. przynajmniej u nas. ocet
trzeba porzadnie rozcienczyc z woda (niestety, robie to na oko, ale wody jest z 5 razy tyle co octu) i
"przelac" ranki. jesli chodzi o uczep, to trzeba zrobic napar (lyzeczka na szklanke) i przemywac nim
zmiany - poniewaz u nas chodzi glownie o raczki, Jeremi po prostu sobie je w letnim naparze moczy.
te "specyfiki" zmniejszaja swiad i lagodza, goja zmiany, ale jesli ranki sa nadkazone to i tak nie
obejdzie sie bez antybiotyku.