moja 11 miesięczna córeczka od jakichs 2 tygodni ma cały czas
zatkany nosek- wydzielinę bardzo trudno odciągnąc, nie pomaga sól
fizjologiczna. Przytyka jej ten nosek chwilami-tzn. nie jest on
zatkany 24 godziny na dobę....Nawet w nocy potrafi ja to
obudzić...Oddycha wtedy przez buzie...generalnie cały czas mam
wrażenie że coś jej w nosie "furczy"-ale to nie jest katar.
Zastanawaiim się jak mogę się tego pozbyc i jakie mogą byc
przyczyny. Córka ma alergie wziewną na pyłki- o d maja dostaje
ketotifen...ale teraz okres pylenia juz się skonczył, poza tym
ostatnie dni sa deszczowe...poza tym katar alergiczny jest raczej
wodnisty...w takim rzie co to moze być, skąd się to bierze i jak
sobie z tym radzić? z góry dziekuje za odpowiedzi