Dodaj do ulubionych

Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam

05.12.07, 08:30
Witajcie,
byłam z dwuletnim synkiem (ma lamblie)u pani doktor homeopatki w
Katowicach. Do poleconej dr Gajos na razie nie dotarliśmy. Przyznam,
że jestem zaskoczona zaleconym leczeniem. Najpierw grzyby póxniej
robaki.
Zapytałam u candidowców czy ktoś spotkał się z takim podejściem,
jeśli obok candidy pojawiają się też lamblie. Post z "candidy"
poniżej, a wnim więcej wyjaśnień.
Zastanawiam się też nad celowością wizyty u dr Gajos skoro ona też
skupia się na grzybach to takie leczenie mamy już przepisane.

Zwracam się do sigvaris, kopalni wiedzy o leczeniu robaków na tym
forum i jednocześnie bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc, i
Kerstink - wiem, że też walczyłaś i z grzybami i z robakami.

Będę bardzo więczna za odpowiedź również innym mamom jeśli zechca
podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami.

Pozdrawiam.

"Witam, mój dwuletni synek ma lamblie. Grzyby nie wyszły.
W czerwcu tego roku w badaniu w kier. grzybów miał wynik candida ++.
Przyznam, że do lekarza poszliśmy żeby pomóg nam pozbyć się robakó
ale pani doktor (homeopatka) zaleciła mimo negatywnego wyniku bad.
na grzyby zacząć od grzyba. Nie oponuję ponieważ mały ma zgrubienie
na paznokciu co może świadczyć o obecności tam grzybka. Dodatkowo w
lipcu w czasie kuracji antybiotykowej wdał mu się stan zapaly
napletka co niestety skończyło się stulejką. Moja teoria jest taka,
że skoro nie jest to stulejka fizjologiczna a nabyta warto spróbować
poszukać przyzczyny infekcji która ją spowodowała. A nóż to grzybica?
Dlatego uważam że kierunek leczenia obrany przez panią doktor jest
dobry. Wątpliwość moja dotyczy jej podejścia do lamblii. Zaleciła
żeby poczekać z ich leczeniem do zakończenia kuracji na grzyby. W
trakcie leczenia polecia robić lewatywy z wody z czosnkiem na
wewntualne inne robaki.
No a ja byłam przekonana ze najpierw będziemy leczyć robaki.
Ewentualnie równolegle z grzybem.
Kuracja przeciwgrzybiczna ma przebiegać tak:
1.Medourhinum - niestety nie mam pewności co do poprawności nazwy
bowiem jest baardzo nieczytelnie zapisana, a do pani dr nie mogę się
dodzwonić ( niedziela, 1xdziennnie rano po 3-4 granulki na 15 min
przed jedzeniem i piciem)
2.Arsen album (pon,śr,piat, tak samo jak w pkt. 1)
3.Cina (wt,czw,sob, tak samo jak w 1.)
równolegle z:
4.Fortakehl(pół tabletki codziennie wieczorem przez 20 dni)
potem
5.Exmykehl (pół czopka doodbytniczo przez 10 dni)
potem
6.Albicansan D5 (po 3 krople przez 6-8 tyg.)

Pani doktor nie wspomniała słowm o diecie. A ja zapomniałam zapytać.
Nic o probiotykach-może przy tych lekach już nie trzeba?

No i nie podjęła się leczenia pasozytów. Mamy udać się do pediatry z
prośbą o leczenie farmakologiczne.

Będę wdzięczna jeśli ktoś podzieli się ze mną swoją opinią i
doświadczenaimi.
Pozdrawiam. Mama Kuby."


Obserwuj wątek
    • tsikorka Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 08:50
      Poprawiam się.
      Kerstink - również dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi.
      Pozdrawiam.
      • montom77 Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 09:14
        witam...ja co prawda trochę nie na temat, ale mam pytanie, prośbę.
        Mogłabyś podać mi namiary na tę panią homeopatkę z Katowic? też jestem
        ze Śląska i poszukuję takiej osoby. Walczymy z grzybem...i lambliami
        (teraz jesteśmy w dwu-tygodniowej przerwie w piciu ziółek)...

        pozdrawiam Monika T
        • kerstink Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 09:18
          Montom, jak tam twoje dziecko ?
    • kerstink Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 09:17
      Jakie wdlg. ciebie sa objawy tych lamblii u syna (wiem, ze pisalas w innym
      watku, ale przypomnij mi) ?

      Lekow wymienionych w 1 i 2 nie znam, potem 3 jest na robaki (ale troche nie
      wierze w skutecznosc lekow homeopatycznych dla robakow - to sa za duze
      organizmy), a reszta jest na Candide i przewod pokarmowy. To wraz z lewatywami
      na robaki, plus ew. leki na odrobaczanie od pediatry - nie jest to zle i
      odpowiada leczeniu mojej corki u ktorej wyszlo dwa lata temu Candida i lamblia.
      Nam wtedy zalecono od poczatku leki Sanum na grzybice i odbudowe przewodu
      pokarmowego plus dieta przeciwgrzybicza:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025205
      Odrobaczanie lekami Pyrantelum/Vermox, a dopiero potem chinskie ziola na
      lamblie. Lekarka nam wtedy mowila, ze musimy z grzybem i robakami typu owsiki
      walczyc, wtedy organizm sam sie pozbedzie lamblii. Nigdy nie dostalismy lekow
      typu Macmirror na lamblie. Nie bralismy probiotyku. Kilkakrotnie musialam corke
      odrobaczyc, bo ona ciagle lapie owsiki (chodzi do przedszkola). Pierwsze
      polepszenia byly ok. 4 tygodnie po rozpoczecia leczenia, ale dopiero po 1 1/2
      roku moglam stwierdzic, ze jest dobrze (zniknelo zaczerwieniony odbyt).

      • sweet.joan Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 10:54
        Kerstink, przepraszam, że się wtrącę w wątek, jak Ty poznajesz te owsiki? Czy w
        badaniach wychodzą, czy po objawach widzisz?
        • kerstink Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 11:20
          Na poczatku dopiero po leczeniu (zauwazylam roznice), pozniej raz wyszlo w
          badaniu kalu, teraz po objawach (przede wszystkim kaszel). Wychodzi rowniez w
          badaniu w VM.
          • sweet.joan Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 06.12.07, 10:05
            Dziękuję.
    • brises73 Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 05.12.07, 12:53
      U nas było tak:
      synuś [obecnie rok i 3 miesiące], w badaniach wyszły lamblie [+] oraz candida
      [++]. Najpierw leczyliśmy lamblie furazolidonem, potem po 10 dniach dobijaliśmy
      chińskimi ziołami, potem probiotyk i grzyb sam się wydalił. Od początku dieta
      przeciwgrzybicza - mocno pilnowana. Po leczeniu lamblii - zioła oczyszczające
      wątrobę oraz wspomagające jej pracę [polecam kwiat kocanki oraz ziele
      krwiściągu]. Często słaba herbatka z pokrzywy, która pomaga wydalać toksyny.
      Obecnie wszyscy popijamy miksturę oczyszczającą Słoneckiego i efekty
      oczyszczania już widać. Dieta nadal trzymana, choć bywają już małe odstępstwa.
      Myślę, że warto cały czas poprawiać odporność - to nic się nie przyplącze, a
      jeśli już - to zostanie wydalone, bo w zdrowym środowisku jelit - nie utrzyma
      się pasożyt - po pierwsze nie będzie miał co jeść, po drugie pogonią go właściwe
      bakterie zdrowej flory. Pozdrawiamy!
      • montom77 kerstnik... 05.12.07, 13:25
        Marysia już ma sie lepiej (jeżeli chodzi o kasze-zapalenie płuc).
        dzisiaj byłam z nią u lekarza i pani powiedziała, ze już nic nie
        słychać, ze jest czysto...więc jeżeli chodzi o to to ok...
        ...ale znowu ma straszne, czerwone plamy (takie same jak na początku).
        I teraz nie wiem...czy sie grzyb "rozpanoszył" po antybiotyku (już jej
        dzisiejszej wieczornej dawki nie podam)...czy mamy nawrót lamblii, a
        może jeszcze czegoś?

        pozdrawiam Monika T
        • kerstink Re: kerstnik... 05.12.07, 13:28
          Jak juz dajesz antybiotyk, to musisz dac do konca tak jak mowi lekarz. Grzyb
          mogl sie rozrastac, tak samo przewod pokarmowy mogl ucierpiec z powodu antybiotyku.
          • montom77 Re: kerstnik... 05.12.07, 13:35
            już sama nie wiem co robić. To jest jak "syzyfowa praca"...jeden krok
            w przód-dwa w tył....
            Już było tak ładnie, wszystko sie goiło...a tu nagle zapalenie pluc i
            klapa...wszystko od nowa. Znowu sie zaczyna drapać,znowu te czerwone
            placki, krostki....ehhh a najgorsze jest to, ze lekarze to
            bagatelizują i żadnej pomocy (oprócz forum).
            Nie pozostało mi nic innego jak tylko czekać...Kończymy
            antybiotyk...jutro już bez antybiotyku...
            Co mogę jeszcze teraz córce dać? Oprócz probiotyków? Może jakieś
            ziółka na wzmocnienie organizmu?

            pozdrawiam Monika T
      • tsikorka Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 09.12.07, 22:11
        Witajcie,
        dziękuję za wszystkie posty. Dopiero dziś mogłam je przeczytać.
        Montom namiary na panią doktor przesłałam Ci na maila.

        Mam masę pytań i wątpliwości.
        Zbiorę to wszystko do kupysmile i napiszę juto.
        Przepraszam, dziś padam z nóg.
        Pozdrawiam.
        • tsikorka Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 11.12.07, 01:39

          Witajcie,
          na prośbę Kerstink o wskazanie objawów mojego synka poniżej wklejam
          link, gdzie je opisałam.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=71347239&a=71426932
          Dodam jeszcze, że bywa iż w czasie pogorszenia wokół oczka robią mu
          się maleńkie krostki. Teraz właśnie jedna mu wyskoczyła i mam
          nadzieję, że tym razem na tej jednej się skończy.

          A ja czytam posty i mam masę wątpliwości.
          Dzięki Waszym odpowiedziom jednak zaczynam sobie to wszystko układać.
          Rozumiem, że na sza p. doktor wyszła od leczenia grzyba. U Was
          równolegle z walką z grzybem rozpoczęte było leczenie robakó. U
          Brises lamblii, u Kerstink innych. Tak czy inaczej robaki
          farmakologicznie. Wiem, że u nas wlewki doodbytnicze z czosnku nie
          wchodzą w grę. I tym sposobem dojdziemy pewnie do wizyty u polecanej
          tu na forum dr Gajos. Jak radziła mi Sigvaris. Wiem tez, że na
          lamblie nie ma dużo leków: Macmirror, Furazonidon?
          Zastanawiam się od czego zależy, który z nich się stosuje. I czy
          takie samo leczenie stosuje sie u wczystkich członkó rodziny? u
          dzieci i dorosłych?

          Leczenie na grzyba mamy już przepisane. (ciekawe co na to dr g.) +
          dieta (dzięki Kerstink za ten link). I tu mam kilka pytań na dziś,
          bo im więcej czytam tym więcej mam wątpliwosci:
          1. do diety bezcukrowej - ok możemy nie słodzić tylko czym zastąpic
          cukier?
          2. do diety bezglutenowej - czy chodzi o dietę bezglutebową czy
          tylko o wyroby z biaej mąki (rozumiem, że biała = pszenna),
          3. do diety bezmlecznej - czy w pierwszym etapie mleko i przetwory
          są zupełnie wykluczone, wszystkie? (chodzi przecież o małe dzieci).
          A jak Wasze dzieciiaki znoszą te dietę. Ja się obawiam, żeby nie
          pozbawić rozwijającego się organizmy synka potrzebnych skLadników.
          (za wyjątkiem cukru).
          Pozdrawiam i wysylam bo zrobilo się późnosmile
          • kerstink Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 11.12.07, 09:45
            Teraz sobie przypomnialam, dobrze ze wkleilas link. I przypomnialo mi sie, ze
            rowniez Ty powinnas sie leczyc.

            Nie znam Gajos, niektorym chyba dobrze doradzila, ale pamietam tez glosy
            sceptyczne. Wiem, ze Gajos stosuje podobne metody do naszej M. (ktora moge polecac).

            Powtarzam, ze u mojej corki lamblie byly leczone tylko ziolami chinskimi i sie
            jej pozbyla, i ze M. wtedy mowila, ze problemem to sa Candida, ktora oslabia
            odpornosc, no i oczywiscie robaki. Wiec nie badz zaskoczona, jesli Gajos tez ci
            nie daje mocnych lekow na lamblie. Ja w sumie bylam zadowolona, ze nie
            musielismy sie nimi truc.

            Co do twoich pytan:

            1. Na poczatku nie zastap niczym. Nie jest latwo, jesli dzieci sa przyzwyczajone
            do slodkiego. Ciesze sie jednak, ze to przeszlismy, bo teraz moje dzieci uwazaja
            za cukierki malo slodkie rzeczy i sa zadolowone. Np. taka galaretka, ja jej nie
            slodze a dzieci jedza (z tym ze robie je na mrozonkach).

            2. Moje corka dopiero pozniej przeszla na diete bezglutenowa, na poczatku
            przeszlismy na chleb zytny (ktory zawiera gluten). Na diete bezglutenowa
            przeszla, bo ciagle brzuch bolal. U mnie identycznie.
            Wiec radze nie dawac pszenicy, a dac chleb zytni. Sprobuj, a jesli za jakis czas
            masz wrazenie, ze ten chleb zytni tez nie sluzy, to wyrzuc caly gluten.

            3. Wykluczylam oprocz masla. To nie jest tak, ze jak dziecko nie ma tych
            przetworow przez jakis czas, ze od razu sie sypie. W tej diecie jest tez mowa o
            mleku kozim - ja nie dalam.

            Nie mialabym obaw, ze dziecko pozbawisz skladnikow - nie tak szybko, poza tym
            twoje dziecko moze jesc bardzo duzo rzeczy, z tym ze wymaga przygotowania w
            domu. Aby dzieciom bylo latwiej, to raz w tygodniu robilam ciasto (malo
            slodkie), kompot z kwasnych jablek nieslodzony, galaretki bez cukru. I taki
            zwyczaj ze slodyczami raz na tydzien mamy do tej pory - bardzo mi to pasuje.
            • montom77 Re: Prośba do Sigvaris, Kerstink i innych mam 11.12.07, 10:12
              ...znowu się wtrącę smile
              Ja od początku (prawie półtora miesiąca) wycofałam cały cukier,gluten
              i nabiał (od czasu do czasu robie racuszki na kefirze)...Chlebek jemy
              na zakwasie żytni...Mala przestawiła sie momentalnie, w sklepie nawet
              już nie marudzi o lizaczku czy cukierku...Teraz mam zamiar upiec
              jakieś ciasteczka, ciasto...może w sobotę?

              Na samym początku też miałam mnóstwo wątpliwości, ba nadal je mam
              (dzięki Kerstnik za cierpliwość i wyrozumiałość smile...ale jakoś
              powoli,powolutku sobie radzimy...
              Nie martw sie dzieciaki (właśnie dlatego, ze są takie małe) łatwo
              przyzwyczaić do nowych "zasad" żywieniowych. Ze starszymi jest o wiele
              trudniej (mają już swoje przyzwyczajenia, nawyki)...ha no i ja z mężem
              też na tym skorzystaliśmy...dieta...zbędne kilogramy lecą smile

              Trzymam kciuki...

              My lamblie tępiliśmy Furazolidonem (10 dni) potem 2 tygodnie ziół o.
              Grzegorza (teraz jesteśmy w przerwie) a od poniedziałku druga dwu-
              tygodniowa seria ziółek. Zobaczymy...może się uda wytępić te
              paskudztwa.

              pozdrawiam Monika T

              ps...Kerstnik jakbyś mogła-to podaj jakiś przepis na ciasto...Już mam
              Twoje przepisy, ale może jeszcze jakiś masz...coś udoskonaliłaś?
              • tsikorka montom ... 12.12.07, 13:52
                a co z wizytą u homeopatki z Katowic? rozważasz?
                • montom77 Re: montom ... 12.12.07, 14:00
                  o wlanie dziękuje za namiary smile
                  rozważam, rozważam...ale chciałabym iść do niej dopiero po nowym roku
                  (wtedy zrobię badania i bede wiedziała na czym stoję). Ale z tego co
                  mi napisałaś, to mogę nie zdążyć, bo pani jest w zaawansowanej ciąży?

                  Teraz mam inne zmartwienie...mała w nocy zwymiotowała...ma
                  zaczerwienione gardło sad Gorączki prawie żadnej 37,5...Ehhh już sama
                  nie wiem co robić. Znowu ja coś łapie sad

                  pozdrawiam Monika T
                  • tsikorka Re: umówiłam wizytę u dr G. 12.12.07, 23:10
                    dziękuję wam za posty.
                    zaczynam już się z tym wszystkim oswajać. oczywiscie im więcej
                    zcytam tym więcej wątpliwości. ale to już jest coś, bo niewiedza
                    mnie przerażała bardziej niż same robaki i grzyb.

                    dziś piszę króciutko bo na jutro umówiłam wizytę u dr Gajos i
                    chciałabym się do niej przygotować. jak będziemy po, wszystko
                    opowiem i podzielę się wrażeniami.
                    właśnie zaczynam śledzić informacje o ziołach o. Grzegorza.
                    przy okazji znalazłam wątki z info. o leczeniu zalecanym przez dr G.
                    ciekawa jestem też tych chińskich ziół na lamblie, o których
                    piszecie.
                    i przepisów Kerstink... i miny mojego dziecka (większego amatora
                    galeretek nie znam!) jak będzie próbować galaretkę przyrządzoną z
                    mrożonek. jeśli tylko Kerstink będziesz tak dobra i zechcesz mi
                    wyjawić jak takie "pycho" przyrządzićsmile
                    i jeszcze chciałam Cię zapytać, czemu akurat z masła nie
                    zrezygnowaliście w diecie?
                    pozdrawiam.

                    • tsikorka Re: test na antygen lamblii (-), candida + 13.12.07, 00:29
                      Ach, no i koniecznie muszę podzielić się informacją.
                      Jak w tytule: zrobiam synkowi test na antygen lamblii. wyszedł (-),
                      u p. Kamirskej (+).
                      i ponownie na grzyby. tu (+) a dwa tygodnie temu candidy mu nie
                      wyhodowano. więc pewnie jednak gdzieś mu tam siedzi.
                    • kerstink Re: umówiłam wizytę u dr G. 13.12.07, 07:21
                      > mrożonek. jeśli tylko Kerstink będziesz tak dobra i zechcesz mi
                      > wyjawić jak takie "pycho" przyrządzićsmile

                      Kupuje sie mrozonki i cos do zageszczania: zelatyna (nie kazdy lubi), agar-agar,
                      pektyne jablkowa, kuzu ... Zagotuje owoce raz i dodaje zageszczacz, potem
                      wstawie do lodowki - tyle.

                      > i jeszcze chciałam Cię zapytać, czemu akurat z masła nie
                      > zrezygnowaliście w diecie?

                      Bo cos w koncu trzeba jesc. Wydaje mi sie, ze maslo nie ma duzo tego bialka.
                      • tsikorka Re: galaretki i masło 22.12.07, 21:09
                        bardzo Ci dziękuję za galaretki.
                        tylko zastanawiam się co z proporcjami. domyślam się, że jest o tym
                        informacja na opakowaniach zagęszczaczy.

                        a co do masła to w międzyczasie dotarłam do przepisu na masło
                        klarowane (czy też klarowne). po podgrzaniu oddziela się tłuszcz od
                        białka i można wykorzystać sam tłuszcz. ponoć mogą jeść je nawet
                        dzieciaki ze skazą. rewelacyjnie się na nim smaży. nic się nie pali.

                        a propos diety przy candidzie to jestem po wizyciue u dr Gajos, i
                        jeszcze jednej pani doktor, i dietetyka ... napiszę w osobnym poscie.
                      • tsikorka Re: umówiłam wizytę u dr G. 22.12.07, 21:52
                        Jesteśmy wreszcie po wizycie u dr Gajos.
                        Ogólne wrażenie takie sobie. Było przede wszystkim bardzo szybko. W
                        trakcie wizyty pani doktor odebrała 5 telefonów - rozmowy wcale nie
                        krótkie. Tak nie lubię.
                        Wielki plus za podejście do dziecka.
                        Leczenie przepisane synkowi wcześniej (w linku poniżej) uznała za
                        zbyt duży kaliber jak dla niespełna dwulatka.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=72910965&a=72910965
                        Zaleciła tylko:
                        Albicansan (rano 3 krople na język),
                        Fortakehl 1/2 czopka na noc,
                        Dioflor 30 (3x1/2 kaps. 30 min. przed posiłkiem) i
                        Lamblia 9CH (3x5 granulek).
                        To ostatnie to ponoć jakas nowość.

                        + lewatywki z czosnku
                        + dieta. i tu byam "nieco" zdziwiona.
                        mleko i nabiał są ok. wyłączyć produkty barwione, dosładzane, serki
                        homogenizowane. co do cukrów i pszenicy już bez rewolucji. tzn.
                        wyłączyć.

                        oj miałam zagwostkę.

                        w międzyczasie byliśmy też u naszej pani dr alergolog z wynikami.
                        przepisała zgodnei z mykogramem Fluconazol na 7 dni. i trilac.
                        tematu lambli nie podjęła z uwagi na (-) test na antygen.
                        co do diety wybadałam ją i wywnioskowałam, że była raczej
                        niezorientowana.

                        wiedziona wątpliwościami co do diety przy candidzie u dwulatka
                        odwiedziłam też dietetyka w ICZMP. pani spec od diet powiedziaa mi
                        że jest załamana. sama wizyta zgroza!!!
                        przez tydzień trzeba w domu notować dokładnie co dziecko je. na
                        podstawie tych notatek specjany program komputerowy odpowie czy z
                        dietą jest ok czy trzeba coś zmienić. niby wszystko fajnie tylko tak
                        to ja sama bez dietowania dziecka mogę ułożyć menu i zanieść
                        komputerowi. a łudziłam się głupia, że w tej kwesti pomoże mi pani
                        spec od diet. ale i owszem dostałam moc broszur z informacją o
                        dziecie bezglutenowej, bezmlecznej, i chyba jeszcze bezcukrowej.
                        i jak już wyjdę ze świątecznego bajzu i dziecko sobie troszkę
                        pofolguje na święta z jedzonkiem (pani dr gajos nie miała nic na
                        przeciw żebyśmy rozpoczęli dietę dopiero po okresie świątecznego
                        łakomstwa) to będę skrzętnie wszystko co kuba je notować. i zaniosę
                        do spec diet. i jestem bardzo ciekawa jak wypadniemy.

                        a ponieważ świąteczny, no i przedświąteczny, czas troszkę skłania do
                        refleksji, a my wbrew odpustowi od dr gajos już po trochu
                        ograniczamy się z różnymi zabroninymi jedzonkami, i kupy kuby
                        zrobiły się cudownie plastyczne ( a nie cuchnące i bebeluchowate) to
                        tak sobie myślę, może z tą dietą to jest tak, że każdy musi sobie ja
                        dostosować do własnych możliwości przerobowych żeby nie dać się
                        grzybom. czas pokaże. może damy radę i z gajosowym mlekiem?
                        Pozdrawiam świątecznie.




                  • tsikorka Re: montom ... 12.12.07, 23:18
                    postaram się dowiedzieć jak to będzie z tą panią doktor po nowym
                    roku. sądzę, że w jej stanie jakiekolwiek informacje dziś są
                    niemiarodajne. ale jak będziesz miała wyniki i chciała ją odwiedzić
                    daj znać. wiesz, tylko tak się jeszcze zastanawiam, czy jest sens
                    podejmowania leczenia u lekarza, który może mieć niewiadomo jak
                    długą przerwę w pracy.

                    a córeczka często ma takie infekcje gardła? i wymioty?
                    u nas na gardłowe sprawy pomaga tantum verde.
                    z wymiotami nie mam doświadczenia.
                    ale jak i Ciebie bierze to może jakiś wirus Was dopadł?
                    trzymajcie się ciepło.
                    pozdrawiam.
                    • montom77 Re: montom ... 13.12.07, 10:23
                      dzięki...u nas już lepiej. Po gorączce nie ma śladu, mała jest
                      radosna i psoci jak zwykle...Możliwe, ze jej coś zaszkodziło i
                      zwymiotowała...(tylko jeden raz). A i wymioty w ogóle jej się nie
                      zdarzają. Mam nadzieję, ze to tylko jakas malutka infekacja...Oby smile

                      pozdrawiam Monika T

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka