Dodaj do ulubionych

miód, czekolada

04.01.08, 09:58
przejrzałam trochę wątków w wyszukiwarce, ale postanowiłam założyć osobny
wątek, mam nadzieję, że ktoś się zlituje smile

czy miód, czekolada mogą powodować długotrwały kaszel u dziecka?
nawet kilkumiesięczny, w sumie z przerwami już 3 miesięczny.

nie ma wysypki, stolce normalne. Aha, 4 latek to jest smile
trochę narzeka na ból brzucha w trakcie jedzenia (badania na obecność
pasożytów robiliśmy, ale już wiem że niepoprawnie uncertain)

Miał 3 razy antybiotyk(!), a teraz homeo wprowadziliśmy. To są jedynie moje
obserwacje. Chciałbym potwierdzić wszystko badaniami.
I pytanie kolejne:

mam robić testy skórne czy z krwi?

wiem, że in vitro a rzeczywistość nie zawsze się pokrywają, ale liczę na to że
będę miała jakieś potwierdzenie i wtedy spokojniejsze podejście do sprawy.
z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • aleksandra19811 Re: miód, czekolada 04.01.08, 21:48
      w/g mnie nie jest mozliwe aby po zjedzeniu czekolady
      ( mówimy jednorazowo ,a nie stale ! ? ) czy miodu
      kaszleć kilka miesiacy.
      Jeśli kaszle juz od 3 m-cy to może być alergia na np
      roztocza. dlatego warto zrobic testy , choć nie zawsze
      wychodzą. Czasami nic nie wykazuja a alergia jest.
      Lepiej skórne niz z krwii, są bardziej prawdopodobne
      Warto zrobić badanie na pasozty, lamblie czy grzyby (
      choć zazwyczaj wystepuje wysypka ) . O tym jest dużo w
      wyszukiwarce.
      Czy oby napewno stolce są normalne, naczęsciej jesli
      brzuszek boli to cos jest nie tak z kupkami.
      Czy brzuszek boli w trakcie konkretnego jedzenia, czy
      zawsze podczas jedzenia ? Czy jak boli brzuszek to
      potem leci zrobic kupke.
      Czy miał usg i inne badania ?
      • uma76 Re: miód, czekolada 07.01.08, 09:22
        chyba niezbyt wyraźnie napisałam smile
        to nie było jednorazowe zjedzenie czekolady, czy miodu. Jadł regularnie i od
        jakiegoś czasu kaszlał. Stąd te antybiotyki były. Zaczęłam się temu przyglądać i
        zauważyłam zależność, zaczęłam robić takie małe prowokacje, np. 2 tyg przerwy i
        podałam czekoladę - kaszel, miód dostał przypadkiem w przedszkolu - kaszel
        kilkugodzinny w nocy. Nie wiem czy dobrze, że na własną rękę robiłam takie
        prowokacje, teraz mam wątpliwości...
        Nasi lekarze alergolodzy wszyscy prawie na L4.
        Myślę o testach, badania na obecność pasożytów i lambli miał robione - negatywny
        wynik. Z tym, że nie wiem czy można zaufać jednorazowemu badaniu, tym bardziej
        że na lambli tylko elisa u nas proponują.

        Brzuszek boli czasami w trakcie jedzenie normalnych posiłków, nie biegnie zaraz
        po tym do łazienki, stolce są zwykle prawidłowe, regularne.
        usg nie miał robionego.
        dziękuję, że się odezwałaś smile
    • przeciwcialo Re: miód, czekolada 07.01.08, 10:29
      A rozwazałaś że cos wziewnie może draznić dziecko? 3 mce to akurat
      sezon grzewczy. Jesli chodzi do przedszkola to z doswiadczenia wiem
      ze grzeja tam na maxa i sluzówki wysychaja na wiór i wtedy zwykły
      kurz moze draznic mechanicznie- juz nie chodzi o roztocza. Spróbuj
      ponawilzac dziecko inhalatorem. Ja moje "podłaczam" do inhalatora co
      jakis czas, za rada pediatry. Woda z sola fizjologiczna 1:1 na 15-20
      min.
      Brzuszek- to moze byc reakcja na miód i czekolade ale może jakies
      przedszkolne stresy.
      jak wyglada morfologia, rozmaz krwi? Jesli kaszel bardzo meczacy i
      bez wydzieliny to moze warto z pediatra rozwazyć jakies nietypowe
      paskudztwo- chlamydia lub mykoplasma.
      • uma76 Re: miód, czekolada 08.01.08, 08:02
        Przeciwciało, piszę dzisiaj, bo wczoraj nie mogłam zupełnie się zebrać, wiesz
        dlaczego...
        wracając do tematu, dałaś mi do myślenia, faktycznie może mieć to związek z
        grzaniem, wieszam co prawda ręczniki (czyste!) na kaloryfery i mam naczynie z
        wodą, ale to pewnie mało. Rzeczywiście kiedyś laryngolog poradził mi zakrapianie
        nosa roztworem soli w sezonie grzewczym. Zastosuję się smile
        Od kilku dni (po tym nieszczęsnym miodzie) jest już znaczna poprawa. Zdarza się
        jeszcze zakaszleć, ale nie ma już różnicy między dniem i nocą. Kilka
        odkaszlnięć, czyli idzie ku lepszemu myślę.
        Inhalacje (ale takie z garnka, nie mam inhalatora) robiłam z wody, sody i soli,
        pomagały w silnym kaszlu.
        Nad brzuszkiem myślę cały czas.
        Morfologię robiłam, ale nie wiem o jakie konkretnie wskaźniki Ci chodzi.
        o chlamydii wiem, a o mykoplasmie muszeę poguglać smile
        • isma Re: miód, czekolada 08.01.08, 09:10
          Nie, nie. Mokre szmaty, nawet czyste, i kamionkowe nawilzacze
          (bleee) to prosta droga do wyhodowania sobie plesni. Nawilzac trzeba
          pacjenta, a nie pomieszczenie!

          Z tym garnkiem - ujdzie, ale niestety nawilza poki woda paruje. To
          dosc krtoko, a poza tym dziecko moze sie poparzyc. Zdecydowanie
          inwestycja w nebulizator sie oplaca. Te najtansze nie powinny
          kosztowac wiecej niz 150 zl.
          • przeciwcialo Re: miód, czekolada 08.01.08, 09:19
            Mój kosztował coś koło 200 zł w sklepie medycznym więc pewnie
            przepłaciłam w stosunku do np. allegro ale to najlepiej wydane 2
            stówy w moim zyciu.
            Też polecam zakup inhalatora. Dorosli tez skorzystaja.
            • uma76 Re: miód, czekolada 08.01.08, 09:36
              poważnie piszecie?
              kurde, to kolejna kasa, ale macie rację, lepiej zainwestować niż wydawać na
              kolejne leki
              • sweethour83 Re: miód, czekolada 31.12.14, 14:14
                Potwierdziło się Twoje podejrzenie o reakcji kaszlem na czekoladę? Jakieś testy robiliście?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka