szklanapulapka2
30.01.08, 17:03
Kochani, już tak dużo mi pomogliście, ze aż głupio mi pytać jeszcze
o jeden drobiazg. Spróbuję jednak i proszę o opinię. Dla tych,
którzy nie pamiętają mojego problemu w telgraficznym skrócie: mój
3,5 letni synek Adaś od lipca do połowy wrzesnia męczył sie z
niewyjaśnionymi bólami brzuszka (okresowo pojawiała sie też
temperatura 38,8 która samoistnie wzrastała i spadąła). Nikt nie
potrafił zdiagnozowac problemu. Dziecko nie miąło apetytu, nie
przybierało na wadze. Potem pod koniec wrzesnia wszystko przeszło,
jak ręką odjął. Teraz, po pół roku wszystko sie powtózyło. Znów nikt
nie wiedział, co mu jest. zrobiłam wszystkie badania 9krew, mocz,
usg brzuszka), które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Mimo to
synek skarzy sie na brzuszek, nie chce jeść, ma odruchy wymiotne. W
ub. tygodniu 4 dni miał temperaturę ponad 38st. 9tylko wieczorem i
znów, jak w lipcu - skaczącą, raz wysoka, raz spadała do 36,6).
Po tej gorączce do objawów u synka dołączył kaszel 9na pewno nie
związany z infekcją, ot, taki suchy , takie pokasływanie). Czasem
Adaś narzeka na ból gardła, lub ucha - ale to bardzo szybko mija.
Dzis zawiozłąm kal do badania do dr Kamirsk9iej. Wyniki będę miaął w
poniedziałek i już nie mogę sie ich doczekać. W sumie to chyba
chciałabym, aby to wyszły jakies robale i można je było wreszcie
wyleczyć. Proszę powiedzcie, czy takie pokasływanie, ból w okolicach
gardła, ucha, nie licząc oczywiście brzuszka, niespokojneo snu
braku apetytu i tej kilkudniowej gorączki to też mogą byc objawy
jakiegos pasożyta? (na ucho skarżył sie kiedyś rano - tylko raz,
więc to moze przypadek, ale kaszel i gardło to częste objawy).Będe
czekałą na odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich bardzo, bardzo
serdecznie. agnieszka.