magdalenka77
26.03.08, 21:00
Karmię moją alergiczkę nadal, więc stosuję ścisłą dietę.
Ale jak sobie pofolguję wyobraźni, to widzę siebie za stołem, a na
stole: rybka (!) smażona w panierce z jajkiem (!), do tego cytrynka
(!) i kajzerka (!), a na deser - puchar orzechowo-jogurtowy Grycana
i truskawki (!) w polewie czekoladowej (!).
Ten deser lodowy to w sumie coraz mniej mnie kręci, bo miłość do
nabiału mi stopniowo przechodzi, ale jest to taka góra lodów,
jogurtu i orzechów, że aż grzech nie zjeść, jak już przestanę być na
tej diecie anty-alergicznej.
Też macie takie marzenia? Co byście jeszcze dorzuciły?