Dodaj do ulubionych

Swędząca skóra a problem psychologiczny.

13.06.08, 10:30
Szukała w wątkach ale nie znalazłam więc piszę.
Zauważyłam dopiero niedawno, że nie samo swędzenie jest motorem do
drapania się u mojego syna.
Synek ma już 2 lata i 7 miesięcy. Alergia jest prawie od 1 miesiąca
życia. Nieważne już jak był prowadzony jednak zauważyłam jedną
poprawność. Skóra jest drapana dlatego bo swędzi ale....dlatego że
jesat to już masakryczny nawyk jak oddychanie. Przy zabawie, przy
oglądaniu bajek. Nie jest zostawiany bez opieki w żadnej kinucie. A
to drapie nogę o nogę a to dłubie coś przy rękach. Wszystkie strupki
na jego dłonach muszą być zdrapane co oczywiście tworzy kolejna
rankę bo nie robi tego delikatnie ale hardkorowo zdrapuje wszystkimi
paluchami. Wystarczy jednak pokazać jakąś rankę lub strupek u mnie,
dziadków na ręku czy na ciele i zainteresowanie własnymi strupkami
ginie i drapie u kogoś. Taka...MANIA???

Moje pytanie jest takie.
Co zaobserwowałyście u swoich dzieci podobne incydenty?
Jak sobie w takich sytuacjach radzicie?
Jak wyglądają Wasze noce?
Jak radzicie sobie rano bo u mnie pobudka to od razu drapnie się i
histeria jak zabraniam?

Dodam, że przez alergię mamy zawyżoną nadpobudliwość (jak u
większości z WAs zapewne) ale nie radzę sobie z wychowywaniem saynka
bo poprzez chorobę wyrabia sobie prawa do przymykania oka u dziadków
na pewne występki.

Nie radzę sobie z fobią drapania!!
Skóra jest w masakrycznym stanie!!

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • m_oments Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 11:32
      a w nocy Ci się drapie?
      czy podajesz jakiś syrop antyhistaminowy? (dzisiaj akurat było kilka wątków o
      hydroxizinie- wycisza, uspakaja, jest przeciwświądowa, przeciwuczuleniowa);
      spróbuj sposobem- to jest trochę głupie co napiszesmile ja mojemu dziecku robię
      "wodę z mózgu" wmawiając że np rowerkowi trzeba zakropić nosek, czy umyć zęby,
      czy zakleić rankę- mały się bardzo przejmuje, robimy wszystko wspólnie, potem
      sam mały przy tym rowerku, czy innym samochodziku - oswajamy nielubione
      czynności, potem mały juz bez większych protestow akceptuje jak trzeba iść do
      dentysty, czy lekarzasmile
      może Twój synek ma jakąś ulubioną zabawkę, opiekujcie się nią wspólnie, poproś
      synka aby dbał,żeby rowerek się nie drapał, bo to boli, źle się goi, i że jest
      duży więc powinien się opiekować zabawką, po jakimś czasie możesz mówić żeby
      dawał dobry przykład, i nie zabraniaj, tylko raczej tłumacz na zasadzie och nie
      drap się, bo misiu tez zacznie, i będzie go potem bolało, jesteś dzielny, misiu
      robi to samo co ty..;
      i pomyśl o lekach, dobrym alergologu - moje dziecko miało koszmarny świąd-
      dopiero wizyta u prywatnego alergologa (po kilku bezcelowych u alergologa na
      NFZ) dala pozytywny rezultat, leki, teraz po roku nie mamy już odpukać problemów;
    • julamimi Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 11:43
      napisalas o zawyzonej pobudliwosci w zwiazku z alergia - to
      rzeczywiscie czesty problem. Nie mam gotowego rozwiazania sad moge
      napisac tylko tyle, ze moja corka wlasnie nadpobudliwoscia reaguje
      na konkretne alergeny i jedli ich nie dostaje - jest troszke lepiej
      jesli chodzi o takie nadmierne pobudzenia. Druga sprawa, ze ja jako
      dziecko nagminnie, nalogowo obgryzalam paznokcie - po prostu jak
      tylko moje rece nie byly zajete, to byly obgryzane. Z perspektywy
      lat moge powiediec - na tle nerwowym. Stad moge podpowiedziec tak:
      po pierwsze sprobuj wyeliminowac (glownie z diety) rzeczy
      pobudzające dziecko, a po drugie, jesli dziecko jest bardzo
      nerwowe, mozesz rozwazyc podawanie jakiejs melisy do picia (ale tu
      po dobrym przemysleniu, bo tez nie chodzi o to, zeby dziecko
      jechalo na jakichs srodkach uspokajających)
      pozdr
      • ola.l Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 12:14
        Problem to ciągłe powtarzanie "nie drap się",chociaż nie do wytrzymania jest
        świąd towarzyszący azs.
        w naszym przypadku nie od alergenów rozdrażnienie tylko walka o utrzymanie skóry
        w przyzwoitym stanie ,niestety bardzo trudne do zrealizowania.
        Moja 4,5 letnia córka od kilku miesięcy nie przespała spokojnie nocy i dni to
        ciągły płacz i mój krzyk z bezsilności.
        Właśnie zaczęłam podawać hydroxyzynę przez 4-5 dni,może złagodzi świąd i damy
        radę podreperować rozdrapaną skórę.
        Wiem,że to jedno z najgorszych rozwiązań,ale muszę spróbować.
        Gdyby choć kilka dni nie drapała,zaleczyłoby się,nie umiem tego upilnować,bo ona
        nawet o poduszkę pociera w nocy i ściera delikatny naskórek.Potem w dzień
        podleczamy i nad ranem kiedy mocniej przysnę jest to samo.Dodam,że pilnuję ją 24
        na dobę,czuwam przy niej w nocy,ale nie da się nie spać kilka miesięcy.Z tego
        prześladowania w domu nawet stres wynika,bo łażę za nią i tylko pytam czy nie
        drapie i co chwilę podglądam.

        pozdrawiam Ewka
        • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 14:45
          W nocy też jak u Oli.l niestety dzieje się to samo.
          Przerobiłam od 2 miesiąca życia 5 alergologów, 2 dermatologów,
          pulmonologa który załatwił nam skórę sterydami w jeden miesiąc tak,
          że znalazłam się w Międzylesiu na ostrym dyżurze i siedziałam tam
          pnad dwa tygodnie.(zachwalana wszędzie dr. łyżwińska z kieleckiej w
          warszawie psia mać). Broniłam się rok po używaniu strydów a ta mi je
          włączyła znowu i skóra dostała takiego kopa i uwrażliwenia że
          ryczałam w tym szpitalu dwie noce.
          Dopiero teraz chodzimy do zachwalanej pani ditetyk (też była
          sceptyczna po takich przejściach ale postanowiłam spróbować) i
          jesteśmy na homeopatach, na lekach które zawierają bakterie przeodu
          pokarmowego i muszę przyznać że od dwóch miesięcy jest wahanie (te
          które znają leczenie homopatią wiedzą jak one działają "klin
          klinem"). Jednak do tego leczenia muszę walczyć z tym problemem
          psychologicznym. "nie drap się" jest jak mantra co 5 sekund. Od
          lutego jestm z nim na wychowawczym bo inaczej bym miała gorsze
          wyniki a mały ma już asmę oskrzelową.
          Przyznam że pomysł z samochodzikiem czy rowerkiem jest ciekawy i
          wart spróbowania, taki rodzaj zamiany tematu dla dziecka smile
          Jest mi w tym wszystkim o tyle ciężko że jesteśmy an dobrej drodze
          (choć jeszcze dłuuuugiej) ale do wyleczenia a ta mania krzyżuje nam
          to leczenie i to o nią właściwie teraz chodzi.
          O samej alergi już ksiązki pisać mogę,o badaniach co i na co i po
          co....nie jestem nowicjuszką. Sama walka z drapaniem mnie przeraża
          tym bardziej że jestem w 6 miesiącu ciązy i jeszcze nie wyobrażam
          soibie co będzie jeśli...


          Dziewczyny, piszczie swoje propozycje, dla mnie są cenne. Może jest
          coś czego nie zauważyłam coś prozaicznego w tej manii drapania bo tu
          nie samo azs już jest powodem tylko ta potrzeba drapania jako nawyk
          jak oddychanie. To wiem to już na 100%.

          Pozdrawiam ponownie.
          • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 14:46
            ...poprawię że to ja byłam sceptyczna do kolejnej zachwalaniej panie
            doktór tu dietytyk a nie ona do nas czy leczenia smile
            Za szybko piszę z emocji.
            • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 14:54
              I jeszcze jedno. Hydroxizinę brał w szpitalu. Był mocno...pobudzony
              po niej, spał tak samo czyli drpała się. Poza tym pytałam koleżanki
              która rozprowadza ten lek jako handlowiec w tejże firmie która go
              produkuje i powiedziała mi że jak na mojego syna to wszystko może
              wpływać i raczej mi jej nie polecała. Moje obserwacje dowodzą też
              tego że na rózne dzieci ten lek róznie działa. Mój syn akurat był po
              niej wyjątkowo pobudzony.
              • julamimi Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 15:03
                hydroxizina to akurat porazka sad raczej probowalabym albo ziol,
                albo melisal i skoro to takie 'maniakalne' drapanie, to
                probowalabym wlasnie wyciszyc dziecko jakims ziolem - ale
                generalnie, skoro prowadzisz dziecko homeopatycznie, to informujesz
                lekarke o tym drapaniu? bo moze zmiana/dodanie jakiegos leku by
                pomogla? Dlatego pisze o zmianie leku, ze homeo wplywa nie tylko na
                objawy stricte fizyczne, moze dzialac rowniez na psychike - moze to
                pobudzenie jest wzmagane ktoryms z lekow? No ale to juz tylko Twoj
                lekarz prowadzacy moze ocenic sad
                pozdr
    • pacia811 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 15:11
      niestety nie pociesze Cię...

      ja też zauważyłam, że mała drapie się w konkretnych sytuacjach: jak
      się zdenerwuje, jak jej czegoś zabronie, jak jest zmierzła, jak
      niewyspanauncertain

      próbuje zabawiać ją czymś innym, ale to jest czasem walka z
      wiatrakami. Zuzka nie przespała ani jednek nocki od prawie 20
      miesięcy (ma 21 mcy). hydroxyzyna też u nas skończyła się porażką i
      nic nie pomogłauncertain

      powiem szczerze, choć może zabrzmi to bardzo drastycznie, ale ja
      czasem wychodze jak mała zaczyna się drapać, zostawiam ją samą z tym
      drapańskiem, bo nie wiem co mam zrobićuncertain
      • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 15:46
        pacia811 ja miałam takie same momenty jednak nie mogę pozwolić na
        riunę bo dzieje się to w ciągu kilku sekund. Jestem słomianą wdową i
        nawet wyjście do łazienki żeby się umyć to wyzwanie i express!
        Dietetyk wie ze sie drapie, ale tak jak mówię, nie jest to problem
        bo swędzi ale mania już i uczucie że trzeba się drapać jest
        silniejsze niż samo swędzenie. Dodatkowo mam dobrze dobrane leki
        homeopatyczne i wiem ze będzie nasilenie azs lecz to minie i co
        wtedy? Mania zostanie koło się zamyka.
        Myślę, że musimy się jakoś wesprzeć psychicznie bo inaczej to
        padniemy same w jakąś psychozę z tym drapaniem. JA nocy nie
        przespałam od czasu urodzenia synka. Niestety.

        Może jakieś pomysły nam się zrodzą bo jak nadmieniłam wystarczy że
        znajdzie u kogoś krostkę to się nią zajmie jak swoją zapominając o
        swoim drapaniu!

        Pozdrawiam.
        • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 15:52
          Dodam jeszcze, że najgorsze są poranki. Małmy budzi się już koło 4
          rano. Oczy otwiera o 5. I zaczyna rytuał drpania w mignieniu
          oka...ja ledwo oczy otworzę a już wallczyć z tym drpaaniem muszę.
          Nic nie trafia, nie wiem jak odwrócić uwagę.....Poranki są
          najgorsze. Takie przywyczajenie jak mycie zębów.
          • ola.l Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 16:56
            No u nas to samo poranki są koszmarne,w dzień w miarę się zajmie czymś.
            Ja też prowadzę córkę homeopatycznie,jesteśmy po odrobaczaniu,
            6 tygodniowej kuracji sanum i teraz preparaty aloesowe.
            Na przygojenie skóry rewelacja,ale zdąży cokolwiek przyschnąć przez dobę lub
            półtorej i cholera wie,w którym momencie przejedzie pazurkami i od nowa... sad
            Też mam nadzieję,że to pogorszenie minie i obejdziemy się bez sterydów.
            Pytałam homeo czy coś można poradzić,ale według niej przetrzymać trzeba.
            A reakcja typu : zrobię mamie na złość i się podrapie !! to i ja
            zaobserwowałam.Próbowałam zlekceważyć i tak ze dwa dni odpuściłam,ale nic nie
            dało.Rozdrapała tak mocno,że aż do dermatologa pobiegłam,ale o jego zaleceniach
            szkoda gadać.
            Przeszłam 2 alergologów i 3 dermatologów.
            Na razie zaufałam homeo,ale generalnie jest gorzej sad

            pozdrawiam Ewka
        • pacia811 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 18:20
          tak sobie właśnie mysle, że to jest podobne do obgryzania paznokci,
          wiesz, że to złe ale pod wpływem jakiegoś bodźca ulegasz....

          a może by dawać taką folie bąbelkową maluchowi do łapek, niech
          sobie "nerwowo" pstryka te bąbelki?? żeby zająć go czymkolwiek, i
          nauczyć, że jak chce się drapać to ma wyciskać te bąbelki?? moja
          córa jest za mała na touncertain albo jakąś inną zabawke, która byłaby taka
          do dłubania... moja Zuzi pomagają smoki, bierze je w łapki i ściska
          nerwowo tą gumową część.. może takie piłki do ściskania?? sorki
          jeśli moje pomysły są dziwne, ale takie sobie rozmyślania prowadzetongue_out

          ja tez nie przespałam z Zuzą ani jednej nocki odkąd mała się
          urodziłauncertain ratują mnie moi rodzice, bo zabierają na weekendy...

          pozdrawiam
          • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 18:37
            Pacia Twoje pomysły nie są wcale takie złe a na pewno podprowadzają
            do kolejnych podobnych. Bąbelki są super pomysłem, zrobię próbę smile
            To jak z palaczem. Jak nie ma papierosa to nerwówka. Czasem guma do
            żucia pomoże żeby gębę zająć a u alergika ręce.
            Dodam że jak znalazłam się w Międzylesiu to paznokcie były w takim
            stanie po tych sterydach ze wszystkie....zeszły bo było zapalenie
            wałów okołopaznokciowych. Generalnie nie ma paznokci nie ma
            problemu. Ale mylne myślenie. Jest dywan do drapania nadgarstków,
            bandaż na rękach który świetnie zastępował panzokcie, buty które
            rewelacyjnie z rzepami drapią pod kolanami.
            Przyznam, że zrobiłam się bardziej nerwowa, nic nie można zrobić. To
            drapanie jest tak wychwytywalne że z kuchni w pokoju słyszę co robi,
            znajomy jak się drapie to też odruchowo mówię "nie drap się" smile
            PAranoja normalnie.
            Jutro spróbuję tych bąbelków. Myślałam właśnie co mogłoby zastąpić
            drapanie na rękach...czym mógłby drapać i co na dłużej.
            Klin klinem.

            Aha co do homeopatów. Jeśli jest gorzej to znaczy że jest ok.
            Prawidłowo dobrane homeopaty powodują po jakimś czasie pogorszenie i
            nasilenie choroby. Przetrzyamc! Potem będzie już tylko lepiej. Ważne
            żeby być wytrwała w podawaniu.
            Ja na poczatku podawłąm prze tydzień garphites co...pół godziny i
            jeżdziłam z kranulkami i kiliszkiem i wodą w aucie wink

            Cierpliwości wink

            Liczę na kolejne pomysły na zajęcie rączek wink
            Dziękuję za dotychczasowe i za zainteresowanie moim problemem.
            • pacia811 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 19:54
              ja też już mam lekkiego fioła na punkcie drapania. też słysze z
              innego pokju czy mała się drapie czy nie.

              też mnie wkurza jak się ktoś drapie, kiedyś chciałam kobiecie w
              sklepie powiedzieć żeby przestała się drapać, tak mnie to
              denerwowałotongue_out

              jak śpimy sami z mężem (bo mała jedzie do dziadków), to w nocy
              nawzajem się poklepujemy i drapiemy jeden drugiegobig_grinbig_grin to jest już
              chyba zboczenie??big_grin
              • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 20:56
                Czy u Waszych dzieci skupienie się na zabawie też sprawia trudności
                bo zawsze bardzo szybko powstrzymuje tą zabawę drapanie się?
            • magdalenka77 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 22:45
              Moja córka też najczęściej słyszy ode mnie "nie drap się!"
              Dobija mnie to: jak się czymkolwiek denerwuje, to się drapie, jak
              zmęczona to się drapie, jak głodna to się drapie, itd, itp...
              Staram się czymś jak mogę odwrócić czymś jej uwagę, ale nie mogę 24h
              na dobę tylko jej poświęcać czas (mam jeszcze drugie dziecko)!
              • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 13.06.08, 22:50
                Magdalenko, więc skoro już doszłyśmy że jest to problem nie tylko
                swędzenia ale i natury psychologicznej to podowiemy sobie jakieś
                metody działania?
                W grupie raźniej.
                • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 14.06.08, 14:21
                  Bardzo skupił się dzisiaj na kartce papieru na której poprzyklejane
                  były cekiny. Każdy z nich z determinacją palcem odrywał, przy okazji
                  łacznie z tą działalnością noga o nogę też się szorowała....
                  No najwyrażniej on musi coś skubać, drapać.
    • nes-kaa Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 14.06.08, 16:31
      U mnie podobny problem, chociaż synek ma 10 mcy. JAk się bawi, to
      często zapomina o swędzeniu. Ale jak tylko położę go na plecach np.
      zeby przewinąć - drapie się strasznie: głowa, uda, łydki, brzuszek -
      gdzie tylko się złapie.

      Czytałam na innym portalu a propos hasła "nie drap się". Sama je
      powtarzam jak mantrę. ALE: bywa tak, że dziecko nie może tego
      powstrzymać, bo skóra po prostu swędzi strasznie, albo jest to
      nawyk np. na tle nerwowym. Mówienie i ciągłe przypominanie o tym,
      że ma się nie drapać, może wywoływać poczucie winy i rozdrażnienie.
      Przecież to nie jego wina, że jest alergikiem...

      Nie wiem... to chyba tak jakby ktoś nam przypominał non-stop: "nie
      jedz tej czekolady, gruba będziesz" wszyscy to wiedzą, ale jaka to
      przyjemność, a przypominanie o tym irytuje smile

      Swędząca skóra to poważny problem, zwłaszcza że trudno o dobre
      lekarstwa. Nie mam idealnego sposobu, ale staram się już nie używać
      tych słów. Może chociaż na 'psyche' mu pomoże.
    • alabama8 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 16.06.08, 11:58
      1. Atopia to choroba psycho-somatyczna. Na początku swędzi bo
      swędzi, po jakimś czasie swędzi też kiedy dziecko się zdenerwuje,
      jest zmęczone - głównie wieczorem.
      2. Skóra atopowa ma bardzo dużą skłonność do zakażeń bakteryjnych i
      grzybiczych. Skóra mojego syna do czasu gdy skończył 4,5 roku to
      była krwawa miazga (leczona maściami z antybiotykami, sterydami,
      przegiwgrzybiczymi - pomagały tylko troszkę). Gdy syn miał 4,5 roku
      zastosowałam środek odkażający na skórę (zlecony przez Dr.
      Kaczmarskiego z Białegostoku). Pigmentum Castellani - coś jak
      gencjana ale mocniejsze. Smarowane na otwarte ranki boli jak diabli.
      Pomogło! Dziecko zaczeło spać w nocy, skóra lepsza (ale wciąż widać
      że atopowa, inna, brzydka). Teraz co jakiś czas robimy sobie
      pigmentowanie - na najgorsze zmiany i wydrapania jeśli się
      pojawiają. Kompiele w nadmanganianie potasu niewiele pomogły - to za
      słaby środek. Tak więc nie ma sensu smarować dziecka maścami
      przeciwzapalnymi ze sterydami jeśli skóra jest zainfekowana np.
      gronkowcem i grzybicą (czego nigdy nie widać). Tylko wtedy
      uśmierzasz stan zapalny a nie leczysz. Na bolący ząb też można brać
      paracetamol przez pół roku - ale to zęba nie wyleczy.
      3. Bandażowanie i zawijanie: syn ostatnio złamał rękę. Gips na całe
      przedramię i ramię na 2 tygodnie. Bałam się że świad pod gipsem
      będzie nie do zniesienia skoro skóry tam nie da się natłuszczać. Nic
      podobnego - tylko kilka razy prosił żeby go podrapać drutem, a po
      zdjęciu gipsu - idealna skóra, nie wysuszona tylko lekko
      zrogowaciała (wszystko zlezło w czasie kąpieli). W porównaniu z ręką
      która nie była w gipsie - ta zagipsowana była śliczna. Głdziutka
      skóra, zeszły zrogowacenia.
      Zastananwiam się czy nie powtórzyć tej metody: np. na nogach.
      Najpierw wata, potem folia do pakowania jedzenia i na to bandaż.
      Brak dostępu tlenu może poddusić bakterie ?
      • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 17.06.08, 12:04
        Alabama, sądzę że folia do pakowania jedzenia nie pomoże bo nie
        przepuszcza powietrza i narobi właśnie szkód a gips nie bo
        przepuszcza powietrze. Problem jednak widzę też leży w tym że jak
        skóra jest odkryta to jest bezprzeszkodowa możliwość drapania się. Z
        gipsem nie miał co walczyć smile

        Ja już chciałam go całego zapakować w jakieś pury pcv :-
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • alabama8 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 18.06.08, 11:29
          mama.jak.pitbull napisała:
          > sądzę że folia do pakowania jedzenia nie pomoże bo nie
          > przepuszcza powietrza i narobi właśnie szkód a gips nie bo
          > przepuszcza powietrze.

          Czy ja wiem, z tym gipsem - nie wiem czy cyrkulacja powierza jest
          tam znacząca - raczej nie. W poprzednim poście opisałam swoje
          obserwacje - co było z atopową skórą pod gipsem. Sęk w tym że to nie
          była kwestia - że skóra pod gipsem była nie podrapana, a ta na
          zdrowej ręce - podrapana. Nie wiem jak to opisać - ręka bez gipsu ma
          przebarwienia, głębokie bruzdy jak u staruszka, wydaje się lekko
          napuchnięta. Ta pod gipsem zrobiła się zupełnie gładka, ładna, tak
          jak moja skóra na dłoniach. Ale po 2 tygodniach wszystko wróciło do
          stanu wyjściowego (znowu bruzdy).
          Ja na serio myślę o takiej niekonwencjonalnej metodzie jak owijanie
          watą i folią (niewielkich powierzchni ciała - może najpierw
          przetestuję na sobie). Lekarzy nie pytam o zdanie, żaden jeszcze nie
          pomógł, a wielu niestety zaszkodziło eksperymentując na moim
          dziecku.
    • mmc2 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 17.06.08, 11:26
      Mojej corce pomagaja oklady z czarnej herbaty.
      Zaparzasz herbate ca 10 min. 2-3 torbek herbaty na szkalanke wody.
      Ma byc mocny napar i dlugo parzony, chodzi o garbniki ktore sa w
      herbacie.
      Potem robisz kompres moze byc z gazy, ja robie z recznikow
      papierowych.
      Przykladasz na swedzadze albo chore miejsce na jakies 10 min.Potem
      przykrywasz sucha gaza lub owijasz bandazem jak dziecko nie chce
      lezec.
      Podobnie dzialaja kapiele z kory debu.
      Gotujesz ca 20 min, ca 700 gramm kory debu. Przecedzasz, wlewaz do
      wanny. Kapiel ok. 10 min.
      Nie stosuje sie przy duzych otwartych lub saczacych sie ranach.

      W NIemczech sa tez pizamy pajacyki dla dzieci zeby sie nie drapaly
      ja tez taka mam, z extra rekawiczkami. Wytlumaczylam malej ze
      medykamenty lepiej sie wchlaniaja i lepiej dzialaja jesli raczki sa
      zawiniete w bandaz lub rekawiczki.

      www.allsana.de/shop/index.php/cat/c802_Neurodermitisoverall.html
      www.allsana.de/shop/index.php/cat/c799_Neurodermitiskleidung.html
      www.allsana.de/shop/product_info.php/info/p5895_Dermifant-Neurodermitis-Overall.html
      Sa tez ubrania ze srebrna nitka ktore lagodza stany zapalne.
      Ciekawa jestem czy ktos w Polsce produkuje lub sprowadza takie
      rzeczy. Sa tez cale komplety poscielowe i materace ze srebrna nicia.
      Niestety ciagle bardzo drogie.

      www.allsana.de/shop/index.php/cat/c755_Silbertextilien-Padycare.html
      • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 17.06.08, 12:02
        Mmc2...ja szyłam na pajce łapki ale młody...wygryzał sobie je tak
        namiętnie niemogąc się podrapać w nocy i w dzień żę namoczony od
        śliny materiał (flanela) tak wsiąkała w skórę że miała bąble
        podchodzące wodą i było jeszcze gorzej. Do krwi potrafił sobie to
        wygryżć. Za rady z okładami ślicznie dziękuję, będę próbować jednak
        dalej walczę z 80% myśleniu o drapaniu a nie samą potrzębą drapania.

        Dziś od ojca dziecka (nie jesteśmy razem) że to nie alergia bo inni
        jedzą np. brzoskwienie i im wychodzi pokrzywka i zaraz znika.... To
        jak tłumaczyć baranowi że w mur się nie wali.....ręce załamałam.
        Ile ja nerwów zjadam przy alergii, leczeniu, teraz przy homeo staram
        się być wytrwała żeby to zaleczyć to tylko ja wiem a tu taka bomba
        słowna że to NIE ALERGIA (ponoć ktoś "związany z medycyną" mu tak
        powiedział, no uśmiałam się do łez).
        • mama.jak.pitbull Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 17.06.08, 12:08
          A linki ciekawe, dobrze że są zdjęcia bo słownej treści nie rozumiem
          nic a nic. Ceny jeszcze nie powalają!
      • bagnarola Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 17.06.08, 13:39
        Wiem, że w wawce w sklepie Amko można kupić ręczniki ze srebrną
        nicią, może jest też pościel? Mają swoją stronę internetową, można
        zadzwonić gdybyś chciała się dowiedzieć...
        • luty71 Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 19.06.08, 00:55
          Mi tez czasem wydaje się że u Wojtanka drapanie to taki odruch,
          przyzwyczajenie, reakcja na sters itd. - jednak moja mama, która w
          dziecinstwie przechodziła koszmar świądu mówi, że ten kto tego nie
          doświadczył nie wie jaki straszny jest świąd ciała i jakie zło
          wyświadcza mówiąc "nie drap się" lub nie daj Boże zabraniając
          drapania - to największa tortura - moja mama uważa, że jesli ktoś
          się drapie to znaczy, że swędzi. Czasami buntuję się przeciwko tej
          opinii (chociaż trudno polemizowac z kimś, kto drapał się do kosci),
          zwłaszcza kiedy widzę jaka masakrę można zrobic w pięc sekund - z
          drugiej jednak strony są takie dni, kiedy synuś nie drapie się nic a
          nic - chociaż ma jakieś strupki do podważenia - ciało go nie swędzi
          więc zostawia te strupki w spokoju. Na pewno jednak odwrócenie uwagi
          często odrywa dziecko od drapania.
      • barburkaurka Re: Swędząca skóra a problem psychologiczny. 03.05.14, 21:10
        Odzież ze srebrem ma także polski sklep internetowy: vibromed.pl/index.php?p=1_9_0_13
        i ceny są przystępne. Ja zamawiałam u nich także pościel ze srebrem dla dziecka i byłam bardzo zadowolona. Nie mieli tego na stronie ale spytałam się i mi sprowadzili. polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka