neptunka
18.07.08, 13:58
Córka przyszła na świat w 36 tc z wagą 4200 gr. Od urodzenia ma
bardzo słaby odruch ssania, pokarm podawany ma butelką - po Nan HA,
Nan HA Sensitive, Enfamilu HA - od dwóch tygodni Bebilon Pepti.
Mieszanki miała zmieniane ze wzgledu na prawdopodbnie ogromne bóle
brzucha, narastajace z dnia na dzień, w końcu podejrzenie padło na
nietolerancje białka krowiego i wprowadzony został Bebilon Pepti. Na
nim nastąpiła poprawa, bo dziecko zaczęlo się regularnie i bez
problemów wypróżniać (stolce luźne, złote, ziarniste, kilka na dobę -
wcześniej twarde, w bólach i co 2 dni) i mniej histeryzować w
trakcie jedzenia.
Wg danych na puszce, powinna zjadać 120 ml 6 razy dziennie. Zjada 70
ml co mniej więcej 3 i pół godziny. Karmienie zazwyczaj to gehenna -
dziecko po 40 ml odmawia jedzenia, tzn. nie wykazuje żadnego nim
zainteresowania, nie ssie, leży w otwartą buzią (bądź zasypia jak
zabita, żadne metody pobudki nie działają), ja ją "zaczepiam",
tarmoszę, cuduję i w ten sposób dojada do tych 70 ml i ani grama
więcej!
Tydzień temu była ważona przy okazji szczepienia - od naniższej wagi
w szpitalu przybrała jedynie 620 gr przez okres 5 tygodni i 4 dni.
Ważona wczoraj i dzis nie przybrała ANI GRAMA w przeciągu tygodnia!
Dziecko dużo śpi, ale jeśli nie śpi i nie "je", to bardzo płacze,
nie wchodzi w grę zabawianie, leżaczki, zabawki itd. Krzyczy jakby
ją coś bolało, kąpiel to katorga - efekt jest taki, ze ma aż chrypkę
od tego wrzasku.
Wczoraj udaliśmy się do neonatologa. Uszy, gardło wykluczone. Nie
gorączkuje, węzły chłonne w porządku, ciemiączko również itp. Na
dziś umówiliśmy się na pobranie krwi na morfologię, glukozę (czy nie
ma hipoglikemii i stąd ta nerwowość) i crp oraz usg głowy i brzucha.
Wyniki z krwi poznam jutro, ale glukoza będzie na pewno ok, bo 4
razy sprawziłam w domu. Usg i głowy i brzuszka wyszło w najlepszym
porządku. Dostaliśmy Fantomalt w celu podniesienia kaloryczności
posiłków.
Miała w ostatnich dniach 2krotnie wykonywane badanie moczu - wyszło
bardzo dobrze, poza wysokim ph (1 raz 8.5, kolejnego dnia 7.0)
Dziecko był 2 tygodnie temu szczegółowo kontrolowane przez
neurologa - w tym zakresie też wszystko wygląda dobrze.
Dostaje Debridat, Dicoflor 30, Bobotic i doraźnie Viburcol.
Czym ktoś umie mnie naprowadzić na trop tego, co dzieje się z moim
dzieckiem? Czemu tak malutko je, czemu z wiekiem nie zwiększa porcji
jedzenia, a wręcz zmniejsza, bo jeszcze niedawno choć ze 2 razy
dzienie udawało mi się podać jej prawie 100 ml? Czemu jest tak
niespokojna, kiedy nie śpi? Czemu nie przybiera na wadze??? Czy to
może byc candida, pasożyty? Czy to może nietolerancja laktozy, która
w Bebilonie Pepti przecież występuje?