wega1975
19.08.08, 14:47
Witam! Aby przedstawić mój problem muszę opisać w skrócie całą
historię od początku czyli od urodzenia mojego synka.
Ponieważ nie mogłam karmić naturalnie podawałam mojemu synkowi NAN.
Ze względu na kolki pediatra zmienił mu mleko na Bebilon Pepti.
Poprawa jeśli w ogóle była to minimalna, ale zostałam już przy tym
mleku. Kolki minęły dopiero jak zaczęłam wpowadzać inne posiłki.
Przy wprowadzaniu nowych produktów do diety Szymka nie było żadnych
problemów tzn: wysypki czy biegunki. Jak miał 8 miesięcy to
rozchorował się na zapalenie oskrzeli. Lekarka powiedziała,że w
oskrzelach wysłuchała "coś" /co to nie pamiętam/ co może świadczyć o
tym, że rośnie nam mały alergik. Dwa miesiące póżniej miał zapalenie
uszu a potem spojówek. Laryngolog, która leczyła uszy Szymona
mówiła, że są ciągle zasiniałe i to może być alergiczne. Brał ciągle
zyrtek ale to nie pomagało. Jak jego czerwone oczy zobaczyła
pediatra to orzekła, alergia: nie jeść nabiału i pilnować diety.
Oczy mimo zyrteku nie były lepsze więc poszłam do okulisty, który
powiedział, że to zapalenie spojówek- nie alergia i zapisał krople z
antybiotykiem i już po pierwszym dniu zakraplania oczy były idealne.
Po niecałym miesiący zapalenie uszu wróciło i dopiero antybiotyk w
zaszczyku wyleczył je skutecznie, bo do tej pory ciągle były
zasiniałe i mój sym brał zyrtek, który mu nie pomagał. Od tej pory
jest ok. Dodam jeszcze,że Szymon ma dwóch braci przedszkolaków i to
oni przynoszą do domu różne choroby i to od nich się zaraża, nie ma
pernamentnego kataru czy kaszlu tylko miał przy tych infekcjach.
Rozszerzam mu dietę normalnie i teraz już je nabiał i nic nie widzę
niepokojącego. I tu moje pytanie co wy o tym sądzicie ma alergię czy
nie? Pójść z nim do alergologa? Proszę o radę i pozdrawiam.