Dodaj do ulubionych

Cielecina wg Ciesielskiej a alergia

14.01.09, 00:05
No wlasnie, moje dziecko (7.5 miesiaca) ma bardzo wysoki stopien alergii na
wiele produktow m.in. na mleko. W tej chwili skora jest w miare dobrym stanie,
ale i dieta bardzo bardzo okrojona. Chcialabym sprobowac diete p.
Ciesielskiej, ale z tego co czytam to zaleca cielecine, nawet dla alergikow.
Waham sie strasznie, bo boje sie reakcji dziecka na podanie tego miesa, nie
chodzi tu tylko o skore, ale reakcje calego organizmu. Mial kiedys robiona
probe na skorze i przy wolowinie reakcja byla natychmiastowa i bardzo
gwaltowna. Tym bardziej, ze lekarze zabronili podawac dziecku produkty ktore
go uczulaja, zeby uspokoic organizm. Strasznie mnie to gnebi, bo tak bardzo
chcialabym mu pomoc, a boje sie jeszcze pogorszyc sprawe... Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • kocica27 Re: Cielecina wg Ciesielskiej a alergia 14.01.09, 08:44
      Mam podobny problem, synek ma 6.5 miesiąca. Jest na moim mleku + mikroskopijne
      ilości kaszy jaglanej, ziemniaka i raz był indyk ze słoiczka (też łyżeczka max).
      Zastanawiam się nad dietą Ciesielskiej, bo wielu mamom i dzieciom pomogła. Ale
      myślę, że to jeszcze za wcześnie. Na razie będę szła standardowym leczeniem
      alergii, czyli unikanie alergenów. Nie wiem, czy akurat cielęcina jest tak
      strasznie potrzebna w diecie, przecież są inne rodzaje mięsa. Na twoim miejscu
      bym się trochę wstrzymała. Sama też nie będę rzucać się na cielęcinę, chociaż
      nasza alergolog już coś tam wspominała, że można próbować. Z tym, że my nie
      mieliśmy jeszcze żadnych konkretnych badań, na co synek jest uczulony.
      Eliminujemy po prostu z mojej diety co się da. Jest lepiej, ciałko praktycznie
      wyleczone, policzki jeszcze nie dają za wygraną i są czerwone. Ale cieszymy się,
      że mamy efekty i nie chcielibyśmy tego zaprzepaścić jednym nieostrożnym ruchem.
      Raz kiedyś posmarowałam małemu policzek Vitellą Ictamo, bo ktoś na forum pisał,
      że jest fantastyczna i tak podrażniłam skórę, że ze 3 tygodnie musieliśmy
      dochodzić do stanu wyjściowego. Oczywiście próbowaliśmy dziesiątki różnych
      kremów i maści (już mogłabym aptekę otwierać), ale nigdy już nie posmaruję buzi
      na próbę, bo wiem, jak to się może skończyć. Tak samo z dietą, na razie nie będę
      nic kombinować, małemu powoli rozszerzamy dietę, ale tylko o w miarę bezpieczne
      produkty.
      • mamciulka-nikulka Re: Cielecina wg Ciesielskiej a alergia 14.01.09, 10:12
        Kiedyś przeczytałam bardzo ciekawą opinię nt cielęciny i jej
        pozytywnego wpływu leczenia candidy. Ja podaję dziecku cielęcinę,
        mimo iż wołowiny jeść nie może, bo na nią źle reaguje. Generalnie
        podejście jest takie, że skoro uczula mleko to należy odstawić
        wszystko co pochodzi od krowy, i tak samo jeśli uczulają jaja to nie
        dawać kurczaka. Uważam, że to duży błąd w ciemno stosować taką
        eliminację. Są dzieci, które jedzą kurczaki, a mają uczulenie na
        jajka i to też czasami tylko w czystej postaci (jajecznica,
        sadzone), a np. dodane do ciasta już nie uczula. Mój synek
        zareagował na cielęcinę za pierwszym razem lekką pokrzywką, za jakiś
        czas spróbowałam znowu i już nic się nie działo.
        • squomage Re: Cielecina wg Ciesielskiej a alergia 14.01.09, 12:06
          Kocica z calym szacunkiem ale pp ciesielskiej to nie jedzenie ze sloiczka i bez
          jakiej kolwiek energii.

          Teraz odnosnie pytania.Tez sie z poczatku tej cielecinki obawialam (zajrzyj na
          moj watek w jakim stanie bylo moje dziecko jaj w pp wchodzilam).Testy uczulony
          na wszystko doslawnie zalecenia karmienie dozylnie.Nie zgodzilam sie.Na wolowine
          i cielecine jako kazdy alergik mega uczulony.Dawalam samego indyka bo po
          cielecince go bardzo sypalo.Ale widzisz nie znalam wtedy zupelnie natry tego
          mieska.Cielecinka jest w samku slodkim i ma niesamowite wlasciwosci regenerujace
          (takie samo jak wolowinka ktora dla malych dzieci jest raczej za stara) do tego
          ma wlasciwosci rozpraszajace i ocieplajace.Czyli regeneruje wyrzuca wszystko co
          be na zewnatrz oraz ogrzewa organizm.Dlatego po niej moze troche dziecko sypac
          ale jak juz wszystko wywali a organizm sie zregeneruje to juz tych reakcji
          zbawiennych nie bedzie.
          W tym roku w wakacje spotkalam pania dr. ktora mojego Kaspiana zakwalifikowala
          na leczenie w prywatnej klinice u jakiegos tam profesora.Gdy zobaczyla stan
          skory czyli gladziutka mowi "no pieknie,pieknie-Pan profesor widze pomogl".A ja
          nie bylam na tym leczeniu o czym ja poinformowalam.Wiec kobieta idac za tropem
          pyta sie to co on je.Ja na to "A nie uwierzy Pani
          cielecine"."Niemozliwe!!!"-wykrzyknela z niedowierzaniem po czym sie pozegnala i
          odeszla.
          • monicalanc Re: Cielecina wg Ciesielskiej a alergia 14.01.09, 12:45
            U nas to jest bardziej zlozony problem z reakcja organizmu na cielecine. I
            niestety, maly jest mega uczulony na jajka i na kurczka, na mleko i na wolowine,
            a nawet na indyka, potwierdzily to testy i moja wlasna obserwacja. Wiec nie
            chodzi tylko o 'sypanie' jak napisala squomage, u nas od razu jest krew w stolcu
            i silne bole brzuszka. Do tej pory leczymy zapalenie dwunastnicy ktore bylo
            spowodowane 'podawaniem' malemu produktow, na ktore byl uczulony (tzn. ich
            drobinki w moim mleku). Wiec moje rozterki sa tym wieksze...
            • squomage Re: do Monicalanc 14.01.09, 13:45
              Problem jelitowy jest zawsze przy alergii tylko nie u kazdego jest to krew w
              stolcu.Jak jestes po lekturze to zadzwon do ciesielskiej jak ona to widzi lub
              zapytaj dziewczyn na forum A.C.Ale radzilabym ci do pani Ani choc jest na
              urlopie to pewno ci rozwieje watpliwosci.
          • kocica27 Re: Cielecina wg Ciesielskiej a alergia 14.01.09, 14:25
            Czuję się wywołana do odpowiedzismile
            Nie jestem zwolenniczką słoiczków - gotuję dla małego sama (na razie tylko
            ziemniak i kasza jaglana, więc to żadne gotowanie jeszcze), ale nie jestem też
            fanatyczką typu, że nie wolno dać nic ze słoiczka, bo się świat zawali (może
            jeszcze dzięki Bogu, synek nie był w tak złym stanie, żebym stała się aż tak
            gorliwa). Indyka akurat podałam ze słoiczka, co z tego, i tak nie chciał jeść...
            co gorsza, nie chciał tego zjeść potem kot....
            Ja nigdy nie będę krytykować diety pp Ciesielskiej, bo jej po pierwsze nie
            wypróbowałam, a po drugie, jeśli komuś pomaga, to jaki jest sens krytykować coś,
            co komuś służy. Wręcz przeciwnie, napawa mnie to nadzieją, że jeśli już nic nie
            pomoże, to pomoże dieta ppsmile
            Dodatkowo sama piszesz, że się wahałaś. Ja też się waham. Czytam dużo nt.
            zdrowia, diet, rozmawiam z lekarzami i nadal nie mam pewności 100% jak
            postępować. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Czuję
            się z tym okropnie, bo mam świadomość, że moje złe decyzje odnośnie karmienia
            dziecka mogą się negatywnie odbić na jego zdrowiusad
            Ale tak jak napisałam wcześniej, boję się rozwiązań "gwałtownych". Skoro na
            razie mam wątpliwości co do cielęciny, to nie będę eksperymentować. Być może
            trochę naiwnie, ale wierzę, że mój synek z tego "wyrośnie" i problem się sam
            rozwiąże. Co nie zmienia faktu, że nadal będę zainteresowana zdrową (w miarę
            możliwości) dietą. Pewnie niektórzy się ze mną nie zgodzą, ale uważam, że lepiej
            choć trochę, w miarę możliwości zdrowo się odżywiać niż pochłaniać "śmiecie"
            przez cały czas. I nie mówię to tylko z perspektywy odżywiania dziecka, ale
            również osoby dorosłej.
            • squomage Re: Do Kocica 14.01.09, 18:51
              Tak wahalam sie na poczatku co do cielecinki bo tez tak jak wiekszosc mam
              tkwilam w stereotypach ktore nam zachod i lekarze narzucili.Moja dr z przychodni
              (nie ta prywatna o ktorej pisalam) stwierdzila ze maly wyrosl ale ja wiem swoje
              tym bardziej ze mam kontakt z rodzicami innych dzieci i ich dzieci choc czesto w
              owiele lepszym stanie nie wyrastaja biora tylko tony lekow ktore tuszuja objawy
              a potem cuz alergia wziewna astma i inne tego typu historie.
              Kocico ucaluj dzieciaczka ode mnie i kieruj sie swoja madroscia bo masz jej az
              nadto.Pozdrawiam
              • asia-5 Re: Do Kocica 15.01.09, 21:11
                Czy mogłybyście podać mi tytuł książki, stronę internetową ... cokolwiek, gdzie
                mogłabym znaleźć informację diety Pani Ani C.
                Czy to chodzi o książkę :"Filozofia zdrowia" ? Czy tam znajdę wszystkie info nt.
                tej diety (chodzi mi o przepisy, wyjaśnienia dlaczego tak a nie inaczej).
                Moje dziecko w 8./9. miesiącu okazało się być alergikiem. Objawem jest uczulenie
                i zielone kupy (ostatnio).Nie wiem na co jest uczulony, na pewno na
                czekoladę.... cały czas karmię go piersią i raz widziałam silną odpowiedź na
                zjedzoną przeze mnie czekoladkę. Może dieta by mu pomogła???
                • squomage Re: Do asia5 16.01.09, 09:28
                  ksiazki to "filozofia zdrowia"i "filozofia zycia".Tak jest w nich wszystko
                  wyjasnione przepisy dla maluszkow tez sa a i dla doroslych.Jest caly rozdzial
                  poswiecony zywieniu maluchow.Tu masz link do strony ciesielskiej i jej forum
                  centrumanna.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka