betty69
29.07.09, 13:25
Witajcie,
Dawno mnie nie bylo na tym forum. Kruffa zalozycielka forum na pewno
mnie pamieta.
Moj synek ma teraz 3,5 l. Zmagalismy sie z alergia pokarmowa od 8
mies. zycia Malego. Do tej pory syn nie wyrosl z alergii pokarmowej.
Najwieksze uczulenie (wymioty) mial na jajko, wieprzowine (alegia
krzyzowa z kotem) oraz krolika.
Na urlopie nasz synek po roku nie podawania jajka sprobowal
ciasteczka kolegi gdzie z jednego jajka bylo zdrobionych domowej
produkcji 50 ciasteczek. Ta sladowa ilosc doprowadzila do wstrzasu
anafilaktycznego. Przeszlismy horror w szpitalu w Mragowie na
urlopie. Zycie mojego synka zawdzieczamy dr Zawadzkiej do ktorej sie
dodzwonilam i ona pokierowala lekarzy konowalow jak maja postepowac
- jak go ratowac, poniewaz oni nie mieli zielonego pojecia i
wmawiali nam odwodnenie. Ku przestrodze rodzicow chcialam zwrocic
uwage na objawy jakie wskazuja na wstrzas. Nalezy dziecko podlaczyc
pod monitor cisnienia i tetna, poza tym wlasnie wtedy dziecko
wyglada na odwodnione pomimo ze nie mialo prawa sie tak szybko
odwodnic, oraz ma kolor skory buroszary przy czym przlewa sie przez
rece, niewiele kuma w tym czasie, nie reaguje.
Natychmiast nalezy podac adrenaline oraz sterydy w kroplowce.
Chcialam sie zapytac czy sa tu mamy ktore przeszly wstrzas dziecka.
Jak sobie radzicie z tym psychicznie. Wiem ze moje dziecko do konca
zycia nie bedzie moglo zjesc sladowej ilosci jajka. Czy moze sa
jednak dzieci ktore pomimo wstrzasu wyrosly z alergii na produkt
ktory powoduje tak silna reakcje organizmu?
Czy Wasze dzieci chodza do przedszkoli? Moj zostal w tym roku
zapisany do specjalnego przedszkola dla alergikow ale ja boje sie go
puscic mimo wszystko.
Bede wdzieczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam
B.